| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        

BloGalaxia

Wpisy z tagiem: polityka

środa, 13 stycznia 2010

Znany latynoamerykański obrońca demokracji, polityk słynący ze swej niebywałej kultury osobistej, prezydent Wenezueli Hugo Chávez, dał kolejny pokaz głębokiego szacunku wobec tych obywateli własnego kraju, którzy niekoniecznie podzelają jego rewolucyjne ideały...

W wywiadzie udzielonym wczoraj państwowej telewizji VTV wenezuelski prezydent mobilizował swych sympatyków do „wyborczej batalii”. Bowiem stawka przewidzianych na 26 września wyborów parlamentarnych jest bardzo wysoka: -trzeba zrobić wszystko aby te kompoty z kupy nie dostały się do Zgromadzenia Narodowego i nie zdobyły w nim większości, bo przecież to byłoby praktycznie początkiem wojny- zaapelował Chávez.

Wbrew pozorom „kompoty z kupy” (w prezydenckim, hiszpańskim oryginale las compotas de pupú), czyli wenezuelska opozycja, nie są chyba zaskoczone nowym epitetem w prezydenckich ustach. Bo lista dotychczas używanych wobec nich przez Hugona nazw jest już długa: zdrajcy, lokaje imperium, sprzedawcy ojczyzny, burżuje, oligarchowie, brudasy...

Nowością nie jest nawet straszenie wojną w przypadku przegranych wyborów. Wenezuela też już to przerabiała – przed wyborami lokalnymi w listopadzie 2008 roku, demokrata Chávez grzmiał na wiecach, że będzie musiał wyprowadzić czołgi na ulice, jeśli jego kandydaci nie otrzymają wystarczającego poparcia.

Czy kampania strachu i tym razem przyniesie wyniki? Póki co notowania Cháveza spadają. I w sumie trudno się dziwić, bo mimo rządowych zapewnień, że wszystko jest pod kontrolą i kraj się rozwija, coraz więcej Wenezuelczyków zauważa jednak, że kraj coraz szybciej się pogrąża. Inflacja jest jedną z najwyższych na świecie, przestępczość też, boliwar właśnie został zdewaluowany, a rytm życia coraz częściej wyznaczają przerwy w dostawie prądu i wody.

Mimo to prezydent nieustannie grzmi: Przed socjalizmem nie ma odwrotu!

P.S. Tutaj i tutaj znajdziecie przykłady innych słownych kwiatków najjaśniejszego słońca Wenezueli.


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags:
, , , , .

czwartek, 22 października 2009

Dzisiaj na murze, w samym centrum Caracas, widziałem dość frapujące hasło, napisane czerwonym sprayem:

¡Con Chávez robamos todos!
Z Chávezem kradniemy wszyscy!

Zupełnie nie wiem jak to interpretować. Czy to chwila euforycznej szczerości rewolucyjnego fanatyka, czy cyniczna krytyka kogoś zmęczonego powszechną korupcją i rozkradaniem wszystkiego?

Obie opcje wydają mi się równie prawdopodobne. Z pierwszą przemawia lokalizacja hasła – centralna dzielnica Candelaria to raczej bastion chavizmu. Z drugiej strony jednak, rewolucjoniści nie będący hipokrytami, to gatunek niezwykle rzadki...

A może napisał to antychavista, a chaviści nie zauważają w tym haśle nic zdrożnego? A może macie inne interpretacje?


>Technorati tags: , , , .
>Blogalaxia tags:
, , , .