|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Argentyna bez samolotów, Meksyk na południu, Peru i podróż przez Amerykę...Dawno już nie zaglądałem za miedzę. Za tą dosłowną (czyli poza Wenezuelę), jak i tą i internetową (czyli na inne strony w sieci). Czas to wszystko naprawić.
Miłej lektury.
środa, 08 czerwca 2011, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
KARAIBY WEDŁUG AIR FRANCE
z KARAIBY i inne rewiry...
Jeśli kiedykolwiek mieliście okazję dotrzeć na Seszele i się tam błogo wałkonić, potem wróciliście do domu i zachciało Wam się jeszcze bezczelnie Karaibów, to już nie musicie zabiegać o to, aby jechać tam dla pełni szczęścia. Ponieważ, de facto, ... » Wysłany 2011/09/14 16:29:14
Komentarze
2011/06/08 11:36:49
No i kaka poszła za kaką... Zły wpływ - Air France'a! ;) Oczywiście, w poprzednim komentarzu, chodziło o "byłą stolicę Nigerii". Bo przecież dzisiaj jej nią Abudża a nie Lagos.
Saludos, tres.pimientos 2011/06/09 05:19:29
@tres.pimientos: Przede wszystkim miło Cię tu ponownie widzieć!
Rzeczywiście niezły jest ten Laos. Choć w tym przypadku dość wyraźnie widać, że to zwykła literówka (która i tak w materiałach takiej firmy nie powinna się znaleźć). Natomias Meksyk w Ameryce Południowej to juz zwykła bezmyślność/głupota. Co ciekawe, jak widać na stronie pod Twoim linkiem, w czasach gdy Air France umieścił Laos w Afryce, Meksyk jeszcze znajdował się u nich na swoim miejscu, czyli na pólnocy. Widać mocno dynamiczna jest ta ich geografia! :) BTW. Niewiele brakowało a historia o Twoja historia o perejilu znalazłaby się w powyższym poście. Uznałem jednak, ze poczekam aż pojawi się jej druga część. 2011/07/03 23:43:32
Witaj tierra,
No, można rzec, historia o perejilu już gotowa. :) Wyszło tego w sumie, nie dwie a - trzy części... Z pozdrowieniami, tres.pimientos 2011/07/29 08:42:08
Witam.
blog mi osobiście bardzo przypadł do gustu :) zapraszam w odwiedziny: podrozepomojemu.blogspot.com/ |
Za to, jakże wybitnie francuski przewoźnik popisał się ponad rok temu. Ostro pojechał... Wzbogacił wtedy swoje afrykańskie destynacje o... Laos!
Proszę bardzo, oto dowód tego kuriozum, jaki wciąż zalega w sieci:
Bukiet wiosennych promocji by Air France
Napisałem wtedy do nich, aby dali jednak ludziom dolecieć do nigeryjskiej stolicy i poprawili tę, mocno rzucającą się w oczy, kakę. Nie poprawili!
Co oczywiście miało swoje dobre strony, bo stworzyło ludziom szanse dotarcia do Laosu, w dobrej cenie, i w czasie o połowę krótszym!
Viva Air France! ;)
Saludos,
tres.pimientos