BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Rewolucja w Wenezueli! Naprawdę!

Słowo daję, rewolucja! I bynajmniej nie mam namyśli tego pseudosocjalistycznego błota, w którym z lubością, od ponad 12 lat, tapla swych poddanych Hugon Chávez Frías.

Prawdziwa rewolucja rozpoczęła się na wenezuelskich drogach! Poinformował o niej, kilka dni temu, na specjalnie w tym celu zwołanej konferencji prasowej, komisarz Luis Fernández, dyrektor Narodowej Policji Boliwariańskiej. Otóż na północy kraju, w stanie Falcón, na drodze między Morón i Coro, skontrolowany został niedawno lokalny autobus. W wyniku owej kontroli, 41-letni kierowca, Ramón Alirio Parra García, stracił prawo jazdy na całe 12 miesięcy! Okazało się bowiem, że prowadzony przez niego autobus jechał zdecydowanie za szybko, z otwartymi drzwiami, mocno przeładowany pasażerami i na dodatek brakowało brakowało mu jednej opony w podwójnym tylnim kole, tzw. bliźniaku.

Przeładowane autobusy nie są w Wenezueli czymś wyjątkowym!

Przeładowane autobusy nie są w Wenezueli czymś wyjątkowym!

Zapytacie się pewnie, gdzie w tym wszystkim kryje się rewolucja, która sprawiła, że o sprawie informował sam szef policji? Otóż w kraju totalnej samochodowej wolnoamerykanki i setek tysięcy pijanych i pijących za kierownicą kierowców, była to absolutna premiera. Nieszczęsny Ramón Alirio Parra García, raz na zawsze zapamiętany zostanie jako pierwszy w wenezuelskiej historii kierowca, któremu odebrano prawo jazdy za popełnione przewinienie!

Poza rocznym zakazem prowadzenia pojazdów ów kierowca będzie musiał też zapłacić 760 boliwarów mandatu, a jego pracodawca dodatkową karę 15200 boliwarów.

Informacja ta, nagłośniona przez wszystkie wenezuelskie media, miała - być może - spełniać rolę wychowawczą. Może komisarz Fernandéz w swej naiwności liczył, że przynajmniej część Wenezuelczyków z trwogą pomyśli: -Muszę bardziej uważać, przestrzegać przepisów, bo mnie też taka kara może spotkać!-?

Obawiam się, że zamierzony efekt nie został chyba osiągnięty. Chyba za bardzo Wenezuelczycy boją się swojej policji. I nie jest to bynajmniej strach podszyty szacunkiem, strach przed "stróżem prawa". Wenezuelczycy boją się policji, bo uważają jej funkcjonariuszy za do cna skorumpowanych, bezkarnych, bandytów. I nie są to lęki bezpodstawne. Doszło nawet do tak egzotycznej sytuacji, iż - bodajże w marcu tego roku - władze zabroniły, owianej najbardziej ponurą famą, stołecznej Policji Metropolitalnej, przeprowadzania kontroli samochodów. Zbyt często zdarzało się bowiem, że policjanci wykorzystywali je do okradania, czy nawet porywania kierowców.

Stopień zepsucia tej formacji był taki, że zaczęło to nawet przeszkadzać skorumpowanej centralnej władzy kraju. Ostatnio zdarzało się bowiem, że ofiarami bandytów w mundurach padali nawet członkowie rodzin czerwonych decydentów. Zdecydowano więc, że Policía Metropolitana zostanie raz na zawsze rozwiązana. Proces jej likwidacji rzeczywiście już trwa.

Myślicie, że jakoś to poprawi bezpieczeństwo w Wenezueli? Wenezuelczycy w to wątpią, ja z nimi. Chociażby dlatego, że funkcjonariusze rozwiązywanej, zepsutej formacji są... wcielani do nowej, czystej niby Narodowej Policji Boliwariańskiej. 

Czyli po raz kolejny wenezuelskie, rewolucyjne władze pokazują, ża albo mają ludzi za idiotów, albo same są totalnie zidiociałe wierząć, że gówno w nowym, bardziej kolorowym papierku przestanie być gównem? Tymczasem takich cudów nie ma - gówna w złoto nie zmieni nawet zmiana nazwy.

Pamiętacie wenezuelską denominację? Hugo Chávez zapewniał, że nowy boliwar będzie na tyle silny, że pokona inflację. I co? Nowy boliwar stracił, w ciągu 3,5 roku swego istnienia ponad 123 proc. swej wartości. Inflacja nadal pokonuje boliwara - w ciągu 3,5 roku istnienia nowej watuty, skumulowała się ona do ponad 123 proc. I wciąż jest najwyższa na kontynencie.

Wróćmy jednak do strachu przed stratą prawa jazdy. Wczoraj wracałem taksówką do domu. I pytam się kierowcy, czy teraz jeździ uważniej i np. zatrzymuje się z własnej nieprzymuszonej woli na czerwonym świetle? Spojrzał na mnie jak na wariata. "Dlaczego miałbym się zatrzymywać? Żeby mnie ktoś napadł?" - odpowiedział pytaniami na moje pytanie. "No ale prawo jazdy? Policja mówi, że zacznie drogowym piratom zabierać!" - nie dawałem za wygraną. Spojrzał na mnie jak na wariata. I wyjaśnił: -To straszenie to tylko dodatkowy argument dla policjantów wymuszających łapówki, nic więcej. Mnie to nic zupełnie nie obchodzi, bo mnie nie mają czego zabierać. Ja swoje zgubiłem kilkanaście lat temu i wciąż nie wyrobiłem sobie zamiennika. Bo po co?-

I w sumie ma rację, po co? Zdałem sobie sprawę, że ja też, już od kilku lat, jeżdżę po tym kraju bez ważnego prawa jazdy...

poniedziałek, 30 maja 2011, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - najlepszego w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: MiG, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/30 11:09:26
Wartość waluty nie może spaść o 123%. Rozumiem, że o tyle wzrósł kurs dolara do boliwara. Tak więc, (oczywiście jeżeli uznać kurs do USD za miarę wartości waluty), wartość boliwara spadła do 100/223 = 45% swojej poprzedniej wartości czyli o 55%.

Procenty, żeby miały sens w kontekście spadania, muszą sumować się do 100...

Pozdrowienia. :)
-
tierralatina
2011/05/30 14:30:01
@MiG: A teraz, po moich poprawkach ma to sens?
-
Gość: BEZPORTEK, *.polimex-mostostal.pl
2011/06/01 09:29:49
123% inflacji ma sens, odpowiada uśrednionemu wzrostowi cen 2.23 razy w określonym czasie. Jeśli w 3.5 roku, to stopa inflacji wyniosła około 26%. Sporo, jak na "dynamiczny rozwój".
Z innej beczki, mam nadzieję, że wielokrotne występowanie w tekście obscenicznego wyrażenia na g... to wypadek przy pracy, a nie naśladowanie koproblogera z lewej nogawki, chowającego się za nickiem, tfu, tfu - "czerwone i czarne"?
-
tierralatina
2011/06/05 20:39:22
@Bezportek: Szczerze mówiąc nie przypuszczałem, że "słowo na G" wciąż może być odebrane jako obsceniczne. Może dlatego nie zauważyłem go wcale u blogokolegi czerwono-czarnego.
No ale skoro razi to postaram się w przyszłości uważać. Choć, że już nigdy się tu nie pojawi obiecać nie mogę.
-
Gość: Delta Travel, *.play-internet.pl
2015/02/07 12:55:49
Wenezuela ma do tej pory problemy z władzą, która kompletnie nie panuje nad swoim krajem. Zawsze można całą winę zwalić na USA i ich potajemne działania.
-
Gość: energetyk, *.zapnet-isp.net
2015/12/08 15:38:43
a oni ponoć nie mają wojska
-
Gość: areczek987, *.dynamic.chello.pl
2016/04/29 16:56:41
nie wiem sam

komixxy.pl/user/malenka19
komixxy.pl/user/maraczka
komixxy.pl/user/martawarta
komixxy.pl/user/niegruba
komixxy.pl/user/papatka23
komixxy.pl/user/pipatka23

-
kaszuby-domek
2016/10/16 14:07:11
to bardzo ciekawy kraj

www.domki.kaszuby.pl