BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

O jedną piosenkę za daleko...

O jedną piosenkę za daleko? Założony w 1997 roku przez ówczesnych studentów Uniwersytetu w Hawanie zespół Moneda Dura przez wiele lat nie miał powodów do narzekania. Wręcz przeciwnie - jego teksty o miłości, czy codziennych kłopotach kubańskiej młodzieży zaskarbiły mu popularność nie tylko na rodzinnej wyspie, ale też poza jej granicami.

Reżim Castro doceniał, że Gil Nassiry Lugo i jego koledzy trzymają się z daleka od polityki i jeśli nawet czasem narzekali na socjalistyczną codzienność w swych tekstach, to robili to z humorem i dystansem. Dlatego zespół mógł bez problemów koncertować poza granicami Kuby, a jego piosenki puszczane były zarówno przez reżimowe media, jak i emigranckie rozgłośnie z Florydy.

Efekt tego był taki, że Moneda Dura stała się w pewnym momencie jednym z najpopularniejszych, a może nawet wręcz najpopularniejszym zespołem na Kubie.

Sytuacja ta uległa diametralnie zmianie w 2007 roku. Zespół przygotował wówczas piosenkę Mala Leche. Nie była to żadna frontalna krytyka castrowskiej dyktatury, ale trochę delikatnych drwin z wiecznych kłopotów z komunikacją publiczną na wyspie, z rosnących cen i kłopotów z elektrycznością...

Dla kubańskich władców było to jednak zbyt wiele. Piosenka, a wraz z nią zespół trafił na indeks. Z dnia na dzień skończyły się koncerty, zagraniczne wyjazdy. Zamknięto nawet oficjalną stronę internetową zespołu.

Ta artystyczna banicja trwa do dzisiaj. Moneda Dura musiała zejść do muzycznego podziemia.

Oto tekst, który tak podpadł kubańskim decydentom:

Las 4 de la tarde, la guagua que no llega
La gente que no para de hablar y que se desespera
Gotas de sudor que caen por mis ojeras
Te cuento de otro día normal

Las 6:45 me subo apretado
Revuelto por el mal olor que trae el tipo de al lado
La gente que te empuja todo el tiempo
Gente sin pena, otros que taladran fuerte en las orejas.
Somos una masa de grasa y acero

Somos como vacas que se apuran hasta el matadero
Somos las hormigas que van al agujero
Somos una braza de fuego

Y todavía me encuentro con gente que vive
Para ponérmela más mala
Gente que no habla, solo que te ladra
Gente que escupe las palabras
Si yo no te hago daño, no es pa' que te despeches
Si yo no te hago daño
¿Cuál es tu mala leche?

Ay! Pero dime qué te hice para que me toques las narices
Relájate y coopera la grasa en el cerebro no se opera
Oye no es para tanto, tus gritos ya me vienen estresando
Ay! Pero dime, dime, dime
¿Cuál es tu mala leche?

7 de la mañana desayuno despacio
Como si estuviera en un palacio
El barrio con su bulla
La luz que no ha venido
Hoy va a ser, sin duda, un día entretenido

Paso 15 minutos espiando a mi vecina
Yo que me enveneno y la muy zorra no me mira
La cuenta de la electricidad me está acabando
Pero qué voy a hacer si es que vivir me está matando

Ahora que tengo mi cerebro en coma
Ahora que el carro de mi vida está sin gomas
Ahora que estaba tan tranquilo con mis vicios
Ahora que todo sale cuando me encapricho
No traigo soluciones, no regalo sorpresas
Qué culpa tengo yo de tus dolores de cabeza

Si estamos en lo mismo, no te ofendas no te reprendas
Dale un chance a tu cerebro pa' que se distienda
Venimos de una estirpe única en el mundo
Si somos el calor que quema desde lo más profundo

Dime por qué no nos tratamos como hermanos
Me late el corazón cuando me dicen cubano.

wtorek, 30 listopada 2010, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - najlepszego w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: