|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Demokracja wg. ChavezaBoliwariańska Wenezuela wybrała nowe Zgromadzenie Narodowe. Demokratycznie. Choć ta demokracja jest mocno rewolucyjna. Demokratyczna opozycja otrzymała 51 proc. wyborczych głosów w kraju. Ale w parlamencie będzie miała zaledwie 40 proc. Taki obrót sprawy możliwy stał się dzięki nowej, przygotowanej pod dyktando Hugo Cháveza, ordynacji wyborczej mieszającej system proporcjonalny z większościowym. Ordynacji łamiącej wenezuelską Konstytucję, która wyraźnie mówi o stosowaniu systemu większościowego. No ale co tam Konstytucja, kiedy my tu rewolucję robimy?
Gdyby El Presidente nie majstrował przy ordynacji i szanował ustawę zasadniczą, to w nowym parlamencie, który swą kadencję rozpocznie w styczniu 2011 roku, demokratyczna opozycja miałaby 86 deputowanych, a rewolucjoniści 79. A tak opozycji pozostaje bycie parlamentarną mniejszością i satysfakcja, że poparła ją większość Wenezuelczyków. Zawsze coś. wtorek, 28 września 2010, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
Gość: lucas, 83.238.201.2*
2010/09/29 18:45:14
Tierralatina
Chavez -5399574 Opozycja-5312293 KŁAMIESZ 2010/10/01 21:27:59
@lucas: Powiedz szczerze - jestes zwyklym ignorantem, czy swiadomym prowokatorem, czy moze jednym i drugim? Zreszta gdyby nawet bylo tak jak piszesz i tak nie tlumaczyloby rozdzialu mandatow wg. bandyckiej i antykonstytucyjnej ordynacji.
Ale wrocmy do liczb. Chavez - 5399574 glosow, co przeklada sie na 98 mandatow opozycja: MUD 5312293 + PPT 330260 = 5642553 glosow, co przeklada sie na 67 mandatow (65+2). Taka jest wlasnie boliwarianska "demokracja". @anton.pl - milicja boliwarianska, bo tak sie to nazywa juz istnieje. Choc takze nie ma ona konstytucyjnego umocowania. Do konca nie wiadomo komu formalnie podlega i jaki jest jej cel. A Chavez juz zapowiedzial, ze przez najblizsze 3 miesiace, korzystajac z wiernopoddanczego parlamentu, bedzie intensywnie "poglebial i radykalizowal rewolucje". Nic dobrego to nie wrozy.
Gość: lucas, 83.238.201.2*
2010/10/02 16:21:01
Tierralatina
Dzięki ,że potwierdziłaś prawdę. Pytanie.Gdyby to były wybory prezydenckie to kto zostałby prezydentem po tych wynikach? Pytanie.Gdy w Polsce następne wybory wygra PO,drugie będzie PiS,a trzecie SLD to czy uprawnione będzie mówienie przez PiS, że to oni wygrali ,bo mają więcej głosów razem z SLD? A PPT jest trzecią siłą i określa się jako partia rewolucyjna.A głosowali na nią ludzie z miejsc, które głosowały wcześniej za Chavezem. PPT nie jest związana z opozycją. A jeśli chodzi o mnie to szczerze ci powiem ,że co miesiąc z ambasady otrzymuję pensję. Dzięki temu mam dużo czasu i mogę czytać jak na kolejną przegraną opozycji reagujesz. Ale Wenezuela jest dziwnym krajem w którym cieszą się z przegranej a nienawiść odbiera resztki obiektywizmu. 2010/10/04 15:58:34
PPT jest partią otwarcie opozycyjną. Była długo z Chavezem, ale już nie jest, bo - jak powiedzial jej szef - mieli dość nepotyzmu, korupcji i złodziejstwa na szczytach rewolucyjnej władzy.
"Wybory wygrała antychavezowska opozycja. Mimo mimo chavezowskich machlojek i oszustw". To slowa Henri Falcona, jednego z liderow PPT. W MUD też są partie, które kiedyś były z tym bandytą Chávezem. 2010/10/05 16:50:17
@lucas: Zacznij troche samodzielnie myslec, a nie tylko powtarzac oficjalne propagandowe, rewolucyjne bzdury. Naprawde, myslenie nie boli.
Gość: ass, ip-81-15-207-5.isp.tvkg.net
2010/11/19 14:35:22
Niestety wg. nawiedzonych komuszków i to również w tak przez nich gnębionej Polsce, demokracja jest tylko wówczas gdy służy sprawowaniu władzy. :D
Gość: chcetamjechac, cpc9-slam5-2-0-cust474.2-4.cable.virginmedia.com
2011/01/12 15:17:59
Witam, mam pytanie, bo juz sama nie wiem jak to jest z tym Chavezem. Ogladalam 'South of the Border', w ktorym Chavez byl dumny z tego, ze Wenezuela nie ma juz zadnego dlugu w USA. Chavez ogolnie jawil sie jako czlowiek zaciekle walczacy przeciw USA i bardzo kochajacy swoj kraj, tlumaczyl jak opozycyjne media manipulowaly informacja podczas rozruchow (nie pamietam o co chodzilo) w ten sposob, ze to byla jego wina, a naprawde miala to byc manipulacja Amerykanow. Ogolnie, wydawalo mi sie, ze zrozumialam, o co temu czlowiekowi chodzi. Czy dalam sie zwyczajnie nabrac? Niestety, nie mam pojecia o Wenezueli, wiec moze ktos mi potrafi to wyjasnic. Dzieki i pozdrawiam.
|
Jakiś czas temu słyszałem że El Presidente zakłada milicję ludową w fawelach - jak wygląda ta sprawa dzisiaj - i czy jest to jakaś poważna siła?