|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Latino way of livingTo jeden z tych wielu mailowych żartów, które zaczynają żyć własnym życiem. I stają się na tyle popularne, tak często przesyłane i cytowane na różnych blogach i internetowych portalach, że wielu jest przekonanych o ich autentyczności. Niestety nie. Robiący furorę w latynoamerykańskich skrzynkach mailowych, forach dyskusyjnych i na hiszpańsko i portugalsko języcznych blogach Dr. Paulo Ubiratan ze szpitala w brazylijskim Porto Alegre tak naprawdę nie istnieje. A szkoda. Poniżej zamieszczam tłumaczenie wywiadu jakiego miał on udzielić lokalnej telewizji. I który od wielu miesięcy jest rozsyłany, powielany, komentowany i chwalony przez miliony mieszkańców Ameryki Łacińskiej: - Doktorze, ćwiczenia aerobowe przedłużają życie, prawda? - Ludzkie serce jest tak „zaprogramowane”, aby uderzyć określoną ilość razy. Nie marnujmy więc tych uderzeń na ćwiczenia. Wszystko się przecież zużywa. Twierdzenie, że sport to zdrowie jest tak samo trafne, jak sugestia że szybka jazda samochodem przedłuży jego sprawność. Chcesz żyć dłużej? Zrób sobie siestę! - A co z mięsem? Czy rzeczywiście dla zdrowia należy jeść jak najwięcej owoców i warzyw? - Zastanówmy się nad logistyką pokarmu. Co je krowa? Trawę i kukurydzę, prawda? To przecież rośliny. Zjedzenie befsztyka jest więc niczym więcej jak bardzo efektywnym wprowadzeniem warzyw do naszego organizmu. A że nasze trawienie wspomaga jedzenie produktów zbożowych, od czasu do czasu warto też posilić się drobiem. - A czy należy ograniczyć spożycie alkoholu? - W żadnym wypadku! Wino robi się przecież z owoców. Z kolei brandy, czy cognac to przedestylowane wino, co oznacza nic więcej jak to, że z wyjściowych owoców zabiera się więcej wody, aby człowiek mógł je jeszcze lepiej wykorzystać. To po prostu skondensowane owoce. Z kolei piwo to produkt zbożowy. Trzeba je pić! - Jakie są korzyści z regularnych ćwiczeń fizycznych? - Tak jak już mówiłem – nie marnujmy serca. Nie należy naprawiać czegoś, co nie jest zepsute. Skoro się dobrze czujesz, to po co sobie komplikować życie. 15 minut seksu dziennie jest więcej niż wystarczające do utrzymania formy. - A co ze smażelinami? Ostatnio mówi się dużo o ich szkodliwości. - Nie, jeśli używamy oleju roślinnego. Produkty pochodzenia roślinnego są podstawą zdrowego żywienia. - No ale ćwiczenia pomagają na pewno w odchudzaniu? - Z tym też trzeba uważać. Bowiem intensywnie ruszane mięśnie mają przecież tendencję do wzrostu. Zobaczmy na takie wieloryby. Żywią się tylko planktonem, piją tylko wodę, cały czas się ruszają i jakie są grube! Poza tym pamiętajmy: zając cały czas biega, skacze ale żyje maksymalnie 15 lat. Z kolei żółw nie skacze, nie biega, porusza się powolutku, nic nie robi i żyje nawet 450 lat. Gdyby dużo chodzenia było zdrowe, to listonosze żyliby wiecznie! - A co z czekoladą? - Toż to kolejna roślina! Kakao jest wspaniałym pokarmem powodującym uczucie szczęśliwości. Jedzmy go jak najwięcej! I pamiętajmy. Życie nie powinno być podróżą do grobu w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż! :)
>Technorati tags: Ameryka Łacińska, Brazylia, humor, Paulo Ubiratan. >Blogalaxia tags: América Latina, Brasil, humor, Paulo Ubiratan. wtorek, 16 marca 2010, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
anetacuse
2010/03/16 14:06:04
Żart faktycznie komuś się udał, szkoda, że taki kiepski.
2010/03/16 15:13:04
Kiepski? Przeciez on jest rewelacyjny! Gdyby ten lekarz intnial naprawde to natychmiast uczynilbym go moim rodzinnym medykiem! :)
A tak zupelnie powaznie - w 100 proc. sie zgadzam z ostatnim akapitem. 2010/03/16 20:42:28
Wysmienite. :) Pogooglowalam troche i zeczywiscie wyglada na to, ze wiele osob w Ameryce Lacinskiej jest rzeczywiscie przekonanych, ze to prawdziwy lekarz i prawdziwe porady. :)
2010/03/16 22:14:39
Też to dostałam mailem do pracy ostatnio (i wcale nie z Ameryki Pd!), ale wzmianki o doktorze nie było, tzn takiego nazwiska. Racja więc, że te 'rady-porady' żyją już własnym życiem, na całym świecie ;)
2010/03/17 15:22:34
Coś podobnego mówił aktor Nowicki w wywiadzie. Stwierdził że jego ojciec jak umarł to już w nim środku nic nie działało, bo pił, jadł i używał życia :) W sumie żyje się tylko raz, więc czemu nie przejść tego życia z paczką chipsów i piwem w rękach :)
Gość: korkociag, 89.211.110.*
2010/03/23 22:06:36
A mnie sie tutaj przypominaja dwie historyjki, wyczytane dosc dawno w jakis magazynach i brzmia dosc autentycznie.
1/ ( z PL) Miala rodzina dziadusia, stary byl i chorowity, holubili go, trzymali pod pierzyna i dbali, nawet do kosciola nie puszczali, zeby sie nie zmeczyl. Az ktorejs niedzieli dziedek najwyrazniej sie wkurzyl, poczekal az cala rodzina pojdzie do kosciola, wylazl spod pierzyny, zajzal do spizarni, zezarl pol peta kiebasy, uczciwie popil gorzala i (oczywiscie) kopnal w kalendarz. Podoba mi sie dziadkowe rozwiazanie. 2/ (z US) Facet przytacza prywatna rozmowe z kumplem lekarzem na temat jak dlugo pozyc. Rady lekarza (prywatne kumplowi!) byly takie: (a) raz na rok daj sie popukac i przeswietlic, (b) jak cie w boku zakluje to splun i przejdzie, (c) dopoki czujesz sie zdrowy to jestes zdrowy i se d* glupotami nie zawracaj. Amen (czyli Enter dla mlodych). |