BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Nie skarż się żeś głodny!

Zwłaszcza nie na Kubie, bo możesz tam... pójść za to do więzienia! Przytrafiło się to właśnie hawańskiemu, bezdomnemu alkoholikowi, który kilka miesięcy temu, nieroztropnie wtargnął przed kamery zagranicznej ekipy telewizyjnej, przygotowywującej reportaż o kubańskich twórcach muzycznych i poskarżył się, że jest głodny:

Te kilka wybełkotanych przez niego zdań, że na Kubie nie ma co jeść, a wiele osób jest głodnych, na jego nieszczęście, szybko stały się w internecie bardzo popularne. Powstały liczne miksy, sample i wideoklipy:

 

Castrowski reżim, wciąż uparcie usiłujący sprzedać światu wizerunek Kuby jako socjalistycznego raju na Karaibach, jest - jak wiemy - zupełnie pozbawiony poczucia humoru, policja szybko więc zidentyfikowała „antypaństwowego degenrata” i doprowadziła przed oblicze śledczych

Juan-Carlos Gonzáles Marcos, znany wśród hawańskich pijaczków jako Pánfilo, był przesłuchiwany w sumie kilkadziesiąt razy. Przez policję, polityczną policję, kontrwywiad – pytano go, kto mu zapłacił za to wtargnięcie przed kamery, od kogo otrzymywał polecenia...

Wystraszony niespodziewanym obrotem sprawy alkoholik wybrał najgorszą, z punktu widzenia kubańskich reżimowych zamordystów, strategię obrony - sam zaczął szukać kontaktu z zagranicznymi dziennikarzami na wyspie prosząc ich aby także oni potwierdzili, że nie był przez nikogo manipulowany, że przed kamery dostał się przez przypadek, i po prostu powiedział o tym co mu w owym momencie najbardziej doskwierało – o głodzie.

Ja się naprawdę nie interesuję polityką. Nie dostałem od nikogo żadnych pieniędzy, a teraz mam straszne kłopoty” – skarży się w powyższym wideo.

Tego było już za dużo. W kilka dni później Pánfilo został aresztowany. A dzisiaj sąd drugiej instancji w Hawanie, po wcześniejszym usunięciu z sali zagranicznych dziennikarzy i dyplomatów, potwierdził wydany niedawno, sprawiedliwy, socjalistyczny wyrok – 2 lata więzienia. Przestępstwo: „zakłócanie porządku publicznego”.

PS. Zajrzyjcie na Tierra Incógnita.


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags:
, , , .

piątek, 11 września 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/09/11 21:16:17
Podobnie zaczyna sie niestety dziac w Wenezueli, wicac skad Chavez czerpie swa inspiracje, czego zreszta nie kryje.
Prokuratorzy nawolywanie do demonstracji klasyfikuja jako "namawianie do wojny domowej", a same demonstracje za "zaklocanie porzadku". Oczywiscie manifestacje opozycji. Czerwoni moga defilowac nawet z bronia w reku i wlos z glowy im nie spadnie.
-
2009/09/13 18:41:00
Az dziw bierze, ze nie odezwal sie jeszcze zaden wymozdzony lewak probujacy przekonac, ze bandyta Castro to jednak wielki czlowiek i humanista.
-
2009/09/13 18:44:26
Swoją drogą ciekawa była wypowiedź mojego znajomego, który pojechał na misję do Kongo. Powiedział, że w Polsce nie ma głodu. Bezdomny jak nie ma czego jeść zawsze może pójść do jakiejść miejscówki PCK bądź poprostu poprosić kogoś na ulicy o kupienie chleba bądź bułki. W Kongo ludzie czegoś takiego nie mogą zrobić. Głód rozprzestrzenił się na skalę masową.
-
Gość: Anto, h240.ds10.univ.gda.pl
2009/09/13 18:58:00
No to zapytajmy się czy wszyscy alkoholicy w Polsce są najedzeni. Nie popieram reżimu wprowadzonego przez Castro ale zastanówmy się czy USA nie stara się wpływać na Kubę...
Czy nie mogliby zapłacić alkoholikowi za wypowiedzenie tych słów skoro zapłacili za inwazję w zatoce świń
-
2009/09/13 19:20:59
@Anto: nawet jesli, to nie uwazasz, ze to nie w zadnym stopniu nie usprawiedliwia skazywania faceta na 2 lata wiezienia???
-
Gość: anto, h240.ds10.univ.gda.pl
2009/09/13 19:28:33
Oczywiście że w żaden sposób nie tłumaczy. Natomiast należy zauważyć że krytyka Kuby z pozycji USA (patrz media nagłaśniające całą sprawę) przypomina przysłowie: "przyganiał kocioł garnkowi".
-
2009/09/13 20:45:53
@Anto: A Tobie kto zaplacil, za zrobienie z siebie idioty? Moze jakis konkurencyjny uniwersytet, aby pokazac jakich glupoli maja w Gdansku?

A tak powaznie - pomysl (wiem, ze to trudne slowo) jakie niby mieli miec powody Amerykanie (CIA, FBI?), aby zplacic jakiemus biednemu pijaczkowi po to aby powiedzial przed kamerami, ze jest glodny? Co to, niby to swiat nie wie to jakiej gospodarczej kleski doprowadzil Kube, Castro?

Poza tym, gdyby rzeczywiscie tak sie stalo, to komunistyczne psy sledcze na pewno by to wyniuchaly, i bohater tego wpisu bylby skazany nie na dwa lata, ale na dozywocie, jako szpieg.
-
2009/09/13 20:47:48
w sowieckiej Rosji standardem był piątak jak się dowiadujemy z Gułagu. Także kubański reżim jednak łagodniejszy:-)
-
2009/09/14 16:49:13
A karmia chociaz w kubanskich wiezieniach? Bo jesli tak, to przynajmniej nie bedzie juz glodny.
-
2009/09/14 22:21:34
Evita_duarte napisala:
A karmia chociaz w kubanskich wiezieniach?

Czasami karmia, czasami bija, zalezy kogo.
Dziekie Tierra za nowiny z Kuby, zle ,ale zawsze nowiny.
-
2009/09/15 00:00:17
Zacni Wy moi Rodacy, co to za technika dyskutowania? Najpierw doleblanche wypytuje czy znajdzie się w okolicy jakiś sparring partner, a potem zwirekiwigura za wyrażenie (w kulturalny sposób i żadnej tam ekstremalnej) opinii wyzywa od idiotów komentatora a przy okazji środowisko związane z jego adresem sieciowym. Czy mógłbym bardzo, bardzo grzecznie i uprzejmie prosić: przecież na takie rozróby są specjalne miejsca, S24, Forum GW, parę innych specyficznych a łatwych do znalezienia adresów blogowych. Czemu ta próba zamienienia w śmietnik wyjątkowo porządnego bloga, który wyróżnia się kulturą ujęcia tematów i osób? To nie ma niczego wspólnego z poglądami, to są jakieś prywatne, niepowiązane z tematyką frustracje, które chyba da się oddzielić od publicznych rozmów.
-
2009/09/15 00:19:23
Pamiętam jak jeden zaprzyjaźniony Kubańczyk oprowadzał mnie i Majuśkę po Havanie i nagle, wskazując palcem, powiedział: "a to jedyny darmowy hotel w stolicy", sic!
Może nie byłam w wielu "egzotycznych" miejscach na świecie, ale to co widziałam na Kubie jest bynajmniej najbardziej drastycznym. Kilka miesięcy po powrocie nie kupiłam sobie ani jednej pary kolczyków (trzeba mnie znać by wiedzieć co to znaczy), tylko kombinowałam jak dostarczyć paczkę do Adriana w Matanzas. Znajomej, która ją w końcu przewiozła, nie powiedziałam, że pomiędzy koszulki i spodnie włożyłam też egzemplarz "Rok 1984" Orwella. Jednocześnie, właśnie stamtąd mam najcieplejsze wspomnienia gościnności oraz przykład dumy, honoru i godności człowieka, który nie posiada nic. Mówię nie tylko z perspektywy gościa hotelowego, ale przede wszystkim gościa w prywatnym (sic!) domu kubańskim.

"Napiszę jeszcze jedną herezję - komunizm w Polsce to był pikuś w porównaniu z tym co się dzieje na Kubie. Proszę to ogłosić wszem i wobec, z szacunkiem dla tych którym nie udało się doczekać 1989 roku. W polskich szkołach natomiast postuluję wprowadzić zajęcia z psychologii pt. Obudzić w sobie radość, czyli jak się cieszyć z życia, a na zajęcia praktyczne wywozić na Kubę." Z mojego pamiętnika, październik 2008.
-
2009/09/15 10:53:27
No jest to jakiś, chyba nawet skuteczny sposób na pozbycie się biedy i głodu. A bezdomny w końcu miał szansę na to, żeby się najeść, bo w więzieniu chyba jakieś jedzenie dają...

Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
Pomóż proszę...
.
Zapraszam do obejrzenia Panoram Tatrzańskich
-
2009/09/23 09:27:12
No to ja jak zwykle z innej beczki.Poznalam w poznych latach 80-tych mloda Kubanke ,ktora wyszla za maz za Niemca z Niemiec Zach ,porzadny chlopak-mieszkali poczatkowo u tesciow w Niemczech.Chlopak szczerze zangazowany ,musial zaplacic "haracz" za jej legalny wyjazd z Kuby.I co ? I ta dziewczyna wcale nie czula sie w tych Niemczech szczesliwa i bardzo tesknila za Kuba.Ja jej wtedy nie rozumialam.Z biedy trafila do zachodniego dobrobytu,chlopak bardzo sie staral , a ona byla nieszczesliwa.Potem stracilam z nia kontakt ,wiec nie wiem jak historia sie skonczyla.Ale teraz rozumiem ja lepiej.
-
2009/09/23 12:40:37
@tartaczek: To rzeczywiscie czesto sie zdarza, emigracje - takze te dobrowolne - sa prawie zawsze trudnymi, czesto i bolesnymi doswiadczeniami. Znam wielu Latynosow ktorzy mimo checi nie byli sie w stanie przystosowac. Kubanczykow w takiej sytuacji akurat nie znam, ale np. Brazylijczykow jak najbardziej.
Ale to dziala takze i w druga strone. Sa tez Europejczycy, ktorzy nie potrafia sie przyzwyczaic i dostosowac do zycia w Ameryce Poludniowej. Czy nawet Polakow, ktorzy nie byli w stanie zaadaptowac sie do zycia emigranta na zachodzie Europy. Marzyli o wyjezdzie, przygotowywali sie do niego, a potem marzyli o jak najszybszym powrocie. Bo tesknota za rodzina, bo kuchnia nie ta, bo relacje miedzyludzkie inne, temperament, zwyczaje. A gdy dochodzi do tego jeszcze bariera, czy blokada jezykowa to moze zrobic sie z tego prawdziwy dramat...
-
Gość: , host86-152-231-210.range86-152.btcentralplus.com
2009/12/17 02:01:26
nie no masakra.przeciez kuba zupelnei nei pasuje do komunizmu.castro umrze , raul w kancu tez , rosja odpusci jak jeszcze bardziej oslabnie i zastaniemy tam demokracje a przynajmniej monarchie parlamentalna :)