BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Twitter podbił Brazylię

W dostępie do nowych technologii i ich popularności Ameryka Łacińska przez długi czas pozostawała w tyle. Wszystko było zbyt drogie, zbyt elitarne i miernej jakości. Ale nie przez przypadk użyłem czasu przeszłego – sytuacja się bowiem radykalnie zmienia. Opóźnienie jest z coraz większym impetem nadrabiane. Pisałem już o niesłychanej popularyzacji i demokratyzacji dostępu do internetu, o e-Państwie i elektronicznych głosowaniach, które w Europie wciąż są w mniej lub bardziej zaawansowanych fazach planów i projektów, a w niektórych latynoskich krajach stały się już spowszedniałą codziennością. Latynosi stają się też coraz liczniejszą grupą wśród użytkowników globalnych internetowych serwisów.

Świetnym tego przykładem jest Twitter w Brazylii. Jeszcze rok temu niewielu było Brazylijczyków znających to narzędzie do tzw. „społecznościowego mikroblogingu”. Minęło kilka miesięcy i Brazylia stała się krajem, w którym Twitter ma proporcjonalnie największą popularność na świecie. I gdze liczba jego użytkowników najdynamiczniej rośnie. Z raportu przygotowanego niedawno przez największy brazylijski instytut badań społecznych, Ibope Nielsen, wynika, że już 15 proc. wszystkich brazylijskich internautów przynajmniej raz w miesiącu zagląda na stronę Twittera. Dla porównania – wyniki kolejnych w rankingu popularności Twittera państw to: Stany Zjednoczone – 10,7 proc., Wielka Brytania – 9,4 proc., Australia – 5,4 proc., Niemcy – 4 proc., Hiszpania – 3,5 proc. i Japonia – 1,4 proc.

Co więcej, brazylijscy internauci, jeśli już zajrzą na stronę Twittera, to pozostają na niej znacznie dłużej niż użytkownicy serwisu w innych krajach. W czerwcu statystyczny brazylijski użytkownik spędził aż 36 minut na Twitterze, podczas Amerykanin (z USA) 31,1 minut, Brytyjczyk 25,3 minuty, a Niemiec zaledwie 11,1 minut.

Eksperci tłumaczą tą nagłą, intensywną brazylijską Twittermanię bardzo specyficznym podejściem do internetu w tym kraju – aż 36 proc. tamtejszych internautów szuka w sieci przede wszystkim informacji i wiadomości. A tylko 19 proc. używa internetu jako źródła rozrywki.Twitter tymczasem, jest traktowany przez większość Brazylijczyków nie jako narzędzie do komunikowania się ze znajomymi, ale właśnie jako źródło informacji.

Wynika to m.in. z tego, że bardzo wiele brazylijskich osobistości ze świata sportu, polityki, czy rozrywki używa na codzień Twittera i za jego pośrednictwem pozostaje w kontakcie ze swymi sympatykami, czy fanami.

Wśród nich jest m.in. były trener Realu Madryt, Vanderlei Luxemburgo, który przejdzie do historii jako pierwsza brazylijska osobistość, która straciła pracę właśnie z powodu tego mikroblogowego serwisu. Brazylijski szkoleniowiec, który jeszcze w czerwcu tego roku trenował Palmeiras z São Paulo, zaledwie w dwa dni po założeniu swojego konta na Twitterze, tak ostro skrytykował na nim wewnątrzklubowe sprawy, że został zwolniony. A powody tego zwolnienia prezes klubu tłumaczył później kibicom także za pośrednictwem Twittera...

Swe konto w serwisie posiada też m.in. brazylijski kierowca Formuły 1 Rubens Barichello, który np. intensywnie twittował po wypadku swego rodaka Felipe Massy na Hungaroringu, informując na bieżąco fanów o stanie zdrowia kolegi.

Za pośrednictwem Twittera brazylijczycy kontaktują się także z Eduardo Paesem, merem Rio de Janeiro, oraz José Serrą, centrolewicowym (opozycyjnym wobec Luli) gubernatorem stanu São Paulo. Serra posiada zresztą dwa twitterowe konta. Jedno prywatno-gubernatorskie, oraz drugie w którym wciela się w swą rolę kandydata w przyszłorocznych prezydenckich wyborach w Brazylii. Wyborach, w których, wg. najnowszych sondaży, ma on – póki co – największe szanse na zastąpienie Luli.

I jeszcze jedno - okazuje się, że z Twittera przede wszystkim korzystają dorośli. I mężczyźni. Tak jest przynajmniej w Brazylii. Aż 60 proc. użytkowników, to faceci w wieku od 21 do 30 lat, absolwenci bądź studenci wyższych uczelni.

PS. Przypominam, że tierralatina.pl także korzysta z dobrodziejstw mikroblogingu – zwłaszcza na naszym, polskim Blipie, ale również na Twitterze. Istnieje też społeczność czytelników Podróży na Południe na Facebooku (via NetworkedBlogs). A Wy? Zaglądacie na Twittera?


>Technorati tags: , , , .
>Blogalaxia tags: , , , .

piątek, 21 sierpnia 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/21 22:55:29
nie mam konta twitterowego (bo nie mam fanow haha) i mecza mnie czeste zmiany statusu 'znajomych' na facebooku. ale coraz bardziej zaczynam doceniac twittera wlasnie jako narzedzie do kontaktu z fanami, czy tez do kierowania jakimis wiekszymi rozrobami.
sympatyczna historia twitterowa byla ostatnio opisana na bbc
www.guardian.co.uk/sport/2009/aug/18/lance-armstrong-twitter

-
2009/08/21 22:56:12
tfu
mialam wkleic link z bbc, a nie z guardiana ;)
ta sama historia
news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/scotland/glasgow_and_west/8207007.stm
-
Gość: liq, 81-232-111-129-no16.business.telia.com
2009/08/21 23:15:30
Z tym używaniem Twittera to też nie można tak zachwalająco na Brazylię patrzeć.

Z jednej strony ostatnio publikowano informacje, że ponad połowa nowych użytkownikow twittera porzuca swoje konto po miesiącu. Przy tak dużym wzroście to nie jest najgorzej, ale zawsze.

Z drugiej strony dosłownie parę dni temu ktoś publikował statystyki jakości informacji pojawiających się na twitterze. Tylko ok 10% to były faktycznie informacje wartościowe. Reszta to spam, albo pierdoły typu "teraz myję zęby". Może Brazylijczycy po prostu czują potrzebę by się wygadać?
-
Gość: conejoinfernal, 093105099157.pila.vectranet.pl
2009/08/21 23:27:39
"Realu Madryd"
błąd do poprawienia, komentarz do usunięcia ;)
pozdrawiam :)
-
2009/08/21 23:32:25
@liq: Wlasnie nie, wiekszos brazylijskich uzytkownikow Twittera glownie czyta. A nie twittuje na nim.

@conejoinfernal: Dzieki. Prawie zawsze robie ten blad. To "d" mi tam zostaje mi tam, oczywiscie, z hiszpanskiego Madrid.

@hjuston: Pewnie jacys tam Twoi fani by sie na Twitterze znalezli... :) A za link dziekuje, zaraz bede czytal.
-
2009/08/21 23:35:12
Bardzo rzadko. Zupelnie mnie nie wciagnal - nikogo nie sledze, sama nie zamierzam zakladac konta. Twitter to wedlug mnie znak naszych czasow, w ktorych ludzie nie maja czasu na nic, w tym czytanie czegos dluzszego niz 140 znakow.
-
2009/08/21 23:52:55
Dziennikarze do upojenia przegladają polskiego twittera, żeby wyniuchać newsa.
-
2009/08/22 04:40:01
reuters do przegladania twittera (cruise for news) zatrudnia ludzi w indiach