|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Szwedzi też chcą wyjaśnień od WenezueliJuż nie tylko Kolumbia, ale i Szwecja chce od Wenezueli oficjalnych wyjaśnień w - opisywanej przeze mnie wczoraj - sprawie uzbrojenia odnalezionego w kolumbijskich obozach terrorystów z FARC, które – pierwotnie – zakupiła wenezuelska armia. Chodzi o wyprodukowane przez szwedzkie zakłady Saab Bofors Dynamics przeciwpancerne wyrzutnie RPG, typu AT-4. Wenezuelskie siły zbrojne zakupiły je w połowie lat 80-tych, a podpisany wówczas kontrakt zawierał klauzulę zabraniającą reeksportu uzbrojenia. Szwecja domaga się więc aby Wenezuela wyjaśniła w jaki sposób sprzedane jej granatniki znalazły się w posiadaniu kolumbijskich, lewicowych terrorystów z FARC. Bo, zdaniem producenta broni, nie ma najmniejszej wątpliwości, że wyrzutnie i amunicja do nich, znalezione niedawno w kryjówkach partyzantów, pochodzą tylko i wyłącznie z partii która została sprzedana Wenezuelczykom. Potwierdzają to zapisane w archiwach firmy i będące częścią kontraktu, numery seryjne. Zależny od szwedzkiego ministerstwa spraw zagranicznych, Inspektorat ds. Produktów Strategicznych, który wydaje szwedzkim firmom zezwolenia na eksport broni i innych „delikatnych” produktów i technologii, przypomniał że z racji na toczącą się tam wojnę domową, Szwecja nigdy nie sprzedała żadnego uzbrojenia Kolumbii i aktualna sytuacja jest „jawnym pogwałceniem istniejących licencji”. Jan-Erik Lovgren, rzecznik Inspektoratu, dodał że jeśli Wenezuela w zadawalający sposób nie wyjaśni co się stało ze sprzedanymi jej granatnikami, to – zgodnie z procedurą – trafi na szwedzką listę państw, którym nie sprzedaje się towarów i technologii objętych specjalnymi licencjami. Wenezuela, póki co, wyjaśniać niczego nie ma zamiaru. Zasiadający w rządzie chłopcy Cháveza, mówiąc kolokwialnie, „bezczelnie rżną głupa”. Nie rozstający się z czerwoną koszulą Tarek El-Aissami, wenezuelski minister spraw wewnętrznych, stwierdził jedynie, że cała sprawa z rakietami to nie mający znaczenia „medialny show”. A Nicolas Maduro, kierowca autobusu kierujący obecnie wenezuelską dyplomacja dodał: „Te oskarżenia to część międzynarodowej kampanii przeciw naszemu ludowi, naszym instytucjom i naszemu rządowi. Kampanii mającej na celu usprawiedliwienie obecności amerykańskich baz wojskowych w Kolumbii”. Dodam, że Stany Zjednoczone nie mają żadnej bazy wojskowej w Ameryce Południowej, z Kolumbią włącznie. Wojskowe porozumienie o współpracy między Waszyngtonem i Bogotą sprowadza się do pomocy szkoleniowej i logistycznej. Na jego podstawie, amerykańskie wojsko może korzystać z niektórych baz (głównie lotniczych) armii kolumbijskiej. W tej chwili negocjowane jest rozszerzenie tego porozumienia. Zdaniem Bogoty jest to m.in. odpowiedź na podpisanie przez Wenezuelę w ubiegłym roku, porozumienia gwarantującego Rosji korzystanie z baz w Wenezueli. Kolumbia przypomina również, że rząd w Caracas zezwolił już także Kubie na obecność wojskową na swym terytorium, a wenezuelscy żołnierze obecni są od pewnego czasu w Boliwii.
>Technorati tags: Wenezuela, Kolumbia, Szwecja, FARC, Saab Bofors Dynamics. wtorek, 28 lipca 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
montsurrolle
2009/07/29 14:24:05
Strasznie to wkurzajace i niesprawiedliwe, ze gdy bandyta dorwie sie do prezydenckiego stolka, to w sumie nic mu nie mozna zrobic. Nawet jesli pomaga terrorystom, czerpie zyski z handlu narkotykami, czy niszczy swoj wlasny kraj.
2009/07/31 15:18:22
@bolo: Reagan niszczyl swoj kraj? Rozwiniesz jakos ta mysl? Bardzo prosze.
Gość: bolo, 80.240.177.12*
2009/08/03 10:29:12
Nie tylko. Cały ten opis do niego pasuje.
1. Pomoc terrorystom - contras w Nikaragui. 2. Zyski z handlu narkotykami - według niektórych amerykańskich dziennikarzy pieniądze dla contras pochodziły m.in. z operacji narkotykowych prowadzonych przez amerykańskie służby. 3. Niszczenie kraju - jednym z efektów reaganomics była gwałtownie postępująca gettoizacja wielkomiejskich dzielnic biedoty.
Gość: cywil15, anonymizer2.blutmagie.de
2009/08/04 18:32:58
usa maja baze w manta w ekwadzorze.
a akcja jest jak najbardziej medialna. jesli by stosowac rowna miare to powinni sie te interesowac bronia chinska, rosyjska, amerykanska, izraelska itd
Gość: cywil15, loft2401.serverloft.com
2009/08/04 19:46:23
szwedzi tez rzna glupa. w zeszlym roku ten sam " Inspektorat ds. Produktów Strategicznych" zezwolil na sprzedaz broni do kolumbii: "Pese a que la ley sueca impide la venta de armas a países en conflictos armados, que violen los derechos humanos, o que se encuentren en guerra con otras naciones, una comisión especial llamada Inspección para Productos Estratégicos (IPS), que regula el cumplimiento de esa norma, autorizó a la empresa multinacional Saab para vender equipos bélicos a Colombia. \" zrodło: www.peaceobservatory.org/es/13862/suecia-venderia-radares-militares-y-aviones-a-colombia
znalazlem tez informacje, ze szwecja dostarczala bron do indi w czasie wojny z pakistanem 2009/08/04 21:09:55
@cywil15: Mieszasz mase pojec: bron i urzedzenia wojenne. Linkowana przez Ciebie informacja mowi o mozliwosci sprzedazy radaru i samolotow, ktore bronia nie sa. Szwedzki inspektorat wowczas nie wyrazil zgody na sprzedaz, ale zgode na rozpoczecie negocjacji. Mimo to negocjacje nie zostaly skonkretyzowane i kontrakt nie zostal podpisany.
To raz. Po dwa piszesz bzdury o ekwadorskiej Mancie. Nigdy to nie byla baza, tylko tzw. FOL (Forward Operating Location): lotnisko w Mancie jest baza ekwadorskiego lotnictwa, z ktorej czesci infrastruktury korzystac moga, placac za to, Amerykanie. Od bazy rozni sie to wielkoscia, statusem prawnym (brak eksterytorialnosci) i takze tym, ze w FOLach nie ma stacjonujacego na stale personelu z rodzinami. W Mancie nigdy tez nie bylo amerykanskich samolotow bojowych, jedynie AWACS i Oriony P-3. Napisalem "bylo", bo kontrakt wygasa w tym roku i samoloty juz i tak opuscily Mante - ostatnia misje operacyjna wykonano pod koniec czerwca. W tej chwili trwa juz tylko wywoz sprzetu i rozbieranie konstrukcji jakie tam Amerykanie sobie postawili. Amerykanie negocjuja mozliwosc relokacji FOLa z Manty do Puerto Salgar w Kolumbii.
Gość: cywil15, 93-96-18-35.zone4.bethere.co.uk
2009/08/06 17:17:42
no wlasnie to jest nastepny przyklad na krecenie ile sie da. zgodzili sie na rozpoczecie negocjacji na sprzedaz sprzetu wojskowego, a pozniej by jej nie sprzedali? albo radary wojskowe w magiczny sposob zamienily sie w cywilne, a samoloty rozpoznawcze na cywilne przeznaczone do badania klimatu?
te FOLe to maja jakas polska nazwe? moze kemping albo oboz harcerski? jesli stacjonuja w niej samoloty wojskowe i zolnierze to jest to baza, a to, ze nie bojowa a rozpoznawcza to mala roznica. napisalem "jest" bo jeszcze nie zostala opuszczona (prawdopodobie we wrzesniu) |