<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Wenezuela i Iran &amp;#8211; ta sama droga? - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html</link>
    <description>Wydarzenia w Iranie nie dają mi spokoju. Zresztą minionej nocy popełniłem już stosowną notkę  na blogu Tierra Incógnita . I zabierałem się już nawet do napisania kilku słów o tym, czy można wytyczyć jakieś analogie między sytuacją Iranu i Wenezueli , państw których przywódcy, mimo oczywistych, kulturowych różnic , darzą się wzajemnym sympatią i wspierają w działaniach . &#xD;
Notki takiej jednak nie napiszę. Wyjątkowo przetłumaczę cudzy tekst. Bo to co napisał właśnie dla argentyńskiego dziennika La Nación  Moisés Naím , wenezuelski redaktor naczelny prestiżowego, amerykańskiego magazynu Foreign Policy , pokrywa się w dużej mierze z moimi spostrzeżeniami. &#xD;
Dla znających hiszpański &amp;#8211; oryginał jest tutaj . &#xD;
Iran i Wenezuela nie mogły być państwami bardziej się różniącymi. Religijni szyici, codzienne modlitwy i prohibicja w jednym, karaibscy imprezowicze, salsa i dużo rumu w drugim. Zawoalowane Iranki z ubraniami, które wszystko zakrywają; Wenezuelki w bikini, które wszystko odkrywają. Iran jest republiką islamską, Wenezuela republiką boliwariańską. &#xD;
Najwyższy irański lider jest duchownym, który nie lubi publicznych przemówień, lider Wenezueli ich nie zaprzestaje. I podczas gry perska cywilizacja jest jedną z najstarszych w ludzkości, historia Wenezueli jest ciut krótsza. Oba państwa nie powinny mieć nic wspólnego. &#xD;
Ale mają. Podobieństwo jest takie, że doświadczenie wenezuelskie daje interesujące klucze do zrozumienia kryzysu w Iranie. &#xD;
Zdjęcia z marszów opozycji w Teheranie (tłumne, pokojowe, bez wyraźnego przywódctwa i z udziałem ludzi w najróżniejszym wieku) są identyczne jak te z marszów do jakich regularnie dochdziłow w Caracas, zanim rząd i frustaracja je zdusiły. Słyszeć dezesperację w głosie irańskiej młodzieży, to słyszeć głos wenezuelskich studentów, którzy wypełnili polityczną pustkę stworzoną przez, w większości nieskuteczną, opozycję. A słuchać Mahmuda Ahmadinedżada mówiącego, że ci co protestują przeciw jego zwycięstwu, są &amp;#8222;nic nie znaczącym kurzem&amp;#8221;; jest jak słyszeć Cháveza nazywającego &amp;#8222;obrzydliwcami i zdrajcami&amp;#8221; miliony Wenezuelczyków, którzy na niego nie głosują. &#xD;
Oglądać nagrania wideo z Basij, tymi islamskimi milicjami, strzelającymi bezkarnie do pokojowych manifestantów, to jak obejrzeć jeszcze raz wideo na którym milicje chawistów strzelają do bezbronnych sympatyków opozycji. Zdać sobie sprawę, że irański Trybunał Wyborczy jest dodatkiem do rządu, to przpomnieć sobie, że szef tego samego urzędu w Wenezueli został, w kilka dni po wyborach którzch uczciwość musiał poświadczyć, mianowany wiceprezydentem kraju. &#xD;
Zarówno Chávez, jak i Ahmaninedżad doszli do władzy dzięki obietnicom walki z korupcją i nierównościami, oraz dzięki nadziei jaką te obietnice wzbudziły wśród najbiedniejszych. Tymczasem, zarówno w Wenezueli, jak i w Iranie, skala korupcji jest jedynie przewyższona przez bezkarność z jakiej cieszą się reżimowi skorumpowani. Obaj liderzy ułatwili akumulację bizantyjskiego bogactwa przez nowe elity. &#xD;
I dzięki ropie obaj magą sobie pozwolić na ukrywanie, że zniszczyli gospodarki swoich krajów. Ich stopy inflacji są pośród najwyższych na świecie, a prezenty od Państwa oraz bezprodukcyjna praca w sektorze publicznym są jedyną szansą na przchody dla milionów Irańczyków i Wenezuelczyków. &#xD;
Podobieństwa wykraczają jednak poza gospodarkę. Tak jak Ahmadinedżad popiera Hezbollah, tak Chávez wspiera FARC. Podcasz gdy Ahmadinedżad próbuje kontrolowań Liban, tak Chávez robi to samo z Boliwią. Obaj marzą aby stać się przywódcami regionalnego mocarstwa. Ahmadinedżad obiecuje zniknięcie Izraela i upadek Wielkiego Szatana. W Wenezueli, gdzie jeszcze niedawno antysemityzm nie był znany, profanuje się synagogi, a Chávez skarży się że mównica w ONZ, na której musiał wystąpić po Georgu Bushu, śmierdzi mu szatańską siarką. &#xD;
Ze wszystkich podobieństw najbardziej zaskakującą jest obsesja obu reżimów aby sprawiać wrażenie demokratyczne, pluralistyczne i postępowe. Ale to nie jest łatwe, zwłaszcza że ich codzienna działalność jest aurorytatywna, klanowa i militarystyczna; aż 14. z 21, irańskich ministrów to członkowie Gwardii Rewolucyjnej, lub milicji Basij. &#xD;
Lokalne rządy, państwowe firmu i setki publicznych urzędów są w rękach strażników rewolucji. To samo się dzieje w Wenezueli, gdzie militaryzacja Państwa jest podstawową charakterystyką i gdzie krewni oraz towarzsze broni Cháveza zdominowali kręgi władzy. &#xD;
W obu krajach przy władzy są skłonne do stosowania przemocy. Tak w Iranie, jak i w Wenezueli, prorządowe milicje mają monopol na przemoc jako instrument polityczny. Ważne jest aby zdać sobie sprawę, że w Iranie i Wenezueli wybory nie oznaczają ewentualnej zmiany prezydenta. Oznaczają pretekst do oderwania od władzy tych, którzy postanowili że pozostaną przy niej na zawsze. Ale to nie jest łatwe. Nie jest łatwe w Wenezueli, i nie będzie w Iranie.  &#xD;
&#xD;
&#xD;
 &#xD;
&#xD;
&gt;Technorati tags: Wenezuela , Iran , polityka , społeczeństwo ,  Moisés Naím . &gt;Blogalaxia tags: Venezuela , Irán , política , sociedad ,  Moisés Naím .</description>
    <lastBuildDate>Mon, 13 Jul 2009 04:47:32 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>chaobella: Niesamowiata paralela - nie pomyslalam ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6895591</link>
      <description>Niesamowiata paralela - nie pomyslalam wczesniej o podobienstwach miedzy dwoma krajami. Chyba zmylil mnie dysonans miedzy burka a samba.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6895591</guid>
      <pubDate>Mon, 13 Jul 2009 04:47:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>hanula1950: Bardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam.</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6873958</link>
      <description>Bardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6873958</guid>
      <pubDate>Tue, 7 Jul 2009 19:34:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość bolo: montsurrolle: tekst "po co czytasz ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6872417</link>
      <description>montsurrolle: tekst "po co czytasz skoro ci sie nie podoba" jest równie sensowny jak "po co tam jesteś skoro nie lubisz Chaveza".</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6872417</guid>
      <pubDate>Tue, 7 Jul 2009 13:18:41 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość ruda: czy to znaczy ze nadal goscisz w kraju ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6871026</link>
      <description>czy to znaczy ze nadal goscisz w kraju Chaveza?? :))) byloby super. generalnie chyba strajk generalny dojdzie do skutku, bo nasza jutrzejsza podroz do Peru prawdopodobnie sie nie odbedzie. Jak tylko dostane sie do Limy, a chwile potem do ccs, obiecuje napisze :)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6871026</guid>
      <pubDate>Tue, 7 Jul 2009 02:34:45 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>montsurrolle: @tartaczek: Masz jakis cholernie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6859300</link>
      <description>@tartaczek: Masz jakis cholernie faszystowski sposob myslenia, skoro dla Ciebie wyrazanie pogladow innych niz twoje jest propaganda. Poza tym juz wiele razy dawalas wyraz dezaprobaty, po co wiec czytasz tego bloga skoro ci sie tak nie podoba. Jakas perwersyjna forma masochizmu, czy moze poczucie misji i chec nawracania ludzi na twoja jedyna prawomyslnosc?&#xD;&lt;br/&gt; PS. Ja ta "propagande" kupuje. Mam znajomych w Wenezueli i ich opowiesci o tym kraju sa jeszcze bardziej drastyczne niz to co pisze tierralatina.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6859300</guid>
      <pubDate>Fri, 3 Jul 2009 18:31:11 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tartaczek: Ja tez mam wrazenie czytajac ten blog ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6854139</link>
      <description>Ja tez mam wrazenie czytajac ten blog ,ze w calej Am Pld jest tylko jeden czlowiek ,uosobienie samych negatywow.Tylko ,ze juz wrobelki na dachu cwierkaja,ze swiat czarno -bialy nie jest.A edukacja i internet zrobily swoje i ludzie juz nie kupuja takiej nachalnej propagandy.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6854139</guid>
      <pubDate>Thu, 2 Jul 2009 15:49:15 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: @ruda: Drogi w Boliwii blokuja ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6852124</link>
      <description>@ruda: Drogi w Boliwii blokuja zawsze. Bo zawsze sie jakis powod znajdzie. Taki juz urok tego panstwa. Ile razy bylem w tym kraju, zawsze natykalem sie na jakies blokady. I przed Moralesem i za Moralesa.&#xD;&lt;br/&gt;O Peru napisze jak ten strajk generalny dojdzie do skutku. Poki co uzeram sie z komputerem i internetem.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; A moze Ty cos goscinnie napiszesz? Na przyklad wrazenia z trzech krajow? Bardzo Cie prosze! :)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6852124</guid>
      <pubDate>Thu, 2 Jul 2009 01:05:10 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość ruda: tierra, wrzuc jakies info o protestach ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6849886</link>
      <description>tierra, wrzuc jakies info o protestach w Peru, lokalne na poludniu mialy sie skonczyc 26. czerwca, ale sie nie skonczyly, ma byc strajk generalny, w Boliwii tez cos kipi - droga od Copacabany do Laz Paz dwa dni temu 29 czerwca zablokowana. Wiesz co bedzie sie dzialo i dlaczego blokuja? czy to akt solidarnosci z Indianami z Polnocy? i kiedy to sie skonczy? pozdrawiam, kjk</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6849886</guid>
      <pubDate>Wed, 1 Jul 2009 16:19:57 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość bolo: chavez: nie żyjemy w totalitarnym ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6843609</link>
      <description>chavez: nie żyjemy w totalitarnym reżimie zbrodniarza, którego nazwisko przyjąłeś jako swój pseudonim, więc czego mam się bać?:)&#xD;&lt;br/&gt; Myślę, że podsumowując można w tym miejscu strawestować naszego rodzimego obrońcę demokracji: Wenezuelo, Iranie, nie idźcie tą drogą!!!</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6843609</guid>
      <pubDate>Tue, 30 Jun 2009 10:08:21 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość chavez: No, Panie Bolo, gratuluję odwagi. Aż ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6841428</link>
      <description>No, Panie Bolo, gratuluję odwagi. Aż dziw, że jeszcze nie atakują Pana "dyżurne jadaczki". Rzeczywiście, odnoszę wrażenie, jakby w Ameryce Łacińskiej mieszkał tylko jeden człowiek, niejaki Hugo Chavez. &lt;br/&gt; Prośba do Tierralatiny: sprzątnij Pan tego Hugo, bo saga o jego bezeceństwach źle działa na niektórych czytelników i w swej wściekłości do Chaveza tak się zapamiętali, że zaczynam podejrzewać, że coś u nich się dzieje źle pod sufitem.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6841428</guid>
      <pubDate>Mon, 29 Jun 2009 20:31:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość bolo: Zawsze miło poczytać analizy ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6839478</link>
      <description>Zawsze miło poczytać analizy "autorytetów", w których pomstują oni a to na motłoch, który nie głosuje tak jak trzeba, a to na państwa, które odmówiły bycia koloniami Zachodu. Dziwne, że pan analityk nie dostrzegł podstawowego powodu zbliżenia Wenezueli z Iranem - zewnętrznego niebezpieczeństwa pochodzącego z tej samej strony.&#xD;&lt;br/&gt;Z innej beczki - na lewica.pl zamieszczono artykuł irańskich "anarchizujących intelektualistów". Piszą w nim, że wybory były sfałszowane, bo m.in. nie znają nikogo kto głosował na Achmadineżada... Ktoś w komentarzach stwierdził że to samo twierdzili w 2005 r. jego koledzy ze studiów na temat Kaczora. Może u nas też sfałszowali?&#xD;&lt;br/&gt; bezportek: proszę o więcej komentarzy, bo skutecznie kompromitują antychavezowską linię tego bloga:)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6839478</guid>
      <pubDate>Mon, 29 Jun 2009 12:01:39 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>czerwoneiczarne: @caraquena&#xD;to oczywiście spory ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6817392</link>
      <description>@caraquena&#xD;&lt;br/&gt;to oczywiście spory idiotyzm - w sensie wieszanie portretu kolegi Manuela. Nie ma we mnie ani krztyny sympatii dla FARC, no, może dla wczesnego okresu ich działalności trochę sympatii by się znalazło.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jednak sympatyzowanie z FARC, wyrażanie dla nich poparcia, zeznania świadków o helikopterach to jeszcze nie systemowe stałe wsparcie finansowo militarne jak w przypadku Iranu i Hezbollahu. Dowodem na systemowe wsparcie miały być laptopy, tyle, że wyszło na to, że emaile, które niby na nich znaleziono, zmieniły się po czasie w zwykłe dokumenty w Wordzie.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Zgadzam się, ze na linii Chavez FARC mocno pachnie bliską współpracą, ale do Iranu to tu jest jeszcze bardzo daleko. Nie mówiąc o tym, ze takie porównania - o czym już pisałem wcześniej - są dla mnie bardzo mało sensowne.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6817392</guid>
      <pubDate>Tue, 23 Jun 2009 21:25:38 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>caraquena: @czerwoneiczarne - dzisiaj musialam ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6817241</link>
      <description>@czerwoneiczarne - dzisiaj musialam cos zalatwic w ministerstwie rolnictwa, wroc, Ministerstwie Wladzy Ludowej ds. Rolnictwa. Wchodze do jednej z sal w ktorej pracuja urzednicy a tam na scianie portret... nie, nie Chaveza, on byl przy wejsciu. W sali byl wielki portret Manuela Marulandy. I haslo: Manuel Marulanda przykladem dla nas wszystkich!</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6817241</guid>
      <pubDate>Tue, 23 Jun 2009 20:53:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>bezportek: Wszystkie sprawy sa nasze, ludzkie. ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6815645</link>
      <description>Wszystkie sprawy sa nasze, ludzkie. Mordercze kreatury jak hitler, castro czy stalin wyrosly z malych, tchorzliwych kacykow typu chavez, ktorym zbyt dlugo poblazano.&#xD;&lt;br/&gt;Zoologiczna nienawisc tych ludzi i ich kamaryli do USA jest ze wszech miar uzasadniona -to jedyne mocarstwo swiatowe i jedyna sila, przed ktora trzesa portkami. Tym gorzej, jesli nierozumne masy w krajach Zachodu kreca nosem i wybrzydzaja, a fe!, na amerykanski "imperializm", dzieki ktoremu fizycznie istnieja. Latwo sobie wyobrazic swiat bez Ameryki - wystarczy wymieszac Kube, Zimbabwe i Czeczenie, nad ruinami rozwiesic portret Chaveza, a z glosnikow na minarecie puszczac krasno-czornyje obelgi i przeklenstwa. Tylko zapachu, prosze, nie dodawajmy, nawet w wyobrazni. Moze pozniej, po sniadaniu.&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6815645</guid>
      <pubDate>Tue, 23 Jun 2009 14:35:41 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>rastudi: ten sam tekst wydrukowal wczoraj ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6815131</link>
      <description>ten sam tekst wydrukowal wczoraj hiszpanski El PAIS&#xD;&lt;br/&gt;sytuacja w Wenezueli na szczescie nie jest az tak dramatyczna jak w Iranie, nie zmienia to jednak faktu ze podobienstwa istnieja &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; I tak jak nie jestem zwolenniczka mieszania sie innych panstw a zwlaszcza USA w nie swoje sprawy (szczegolnie znajac dosc dobrze historie Ameryki Lacinskie), chyba czas juz cos zrobic. zastanawiam sie na ile nie powstrzymywanie sie od jakiejkolwiek reakcji i danie sobie spokoju z ostroznoscia mogloby pogarszyc sytuacje, skoro i tak jest ona fatalna i ginia niewinni ludzie...</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2009/06/Wenezuela-i-Iran-8211-ta-sama-droga.html#k6815131</guid>
      <pubDate>Tue, 23 Jun 2009 12:44:22 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


