BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Problem na Falklandach: drzewa, czy katedra?

Poważny dylemat mieli mieszkańcy Stanley, „stolicy” Falklandów/Malwinów. Otóż trzy, posadzone w połowie ubiegłego stulecia cyprysy, zaczęły zagrażać miejscowej anglikańskiej katedrze.

Świątynia nie tylko jest ściśnięta przez coraz potężniejsze pnie, ale też pożerana od środka przez grzyba i wilgoć. Drzewa zupełnie bowiem zasłoniły okna, zupełnie zasłaniając dopływ słonecznego światła i ciepła. Katedra jest o wiele bardziej ciemna i zimna, niż powinna być” – skarżył się lokalnej prasie, wielebny Richard Hines, jej rektor. Co więcej spadające cyprysowe igły regularnie zatykają katedralne rynny, a korzenie drzew naruszają fundamenty świątynii i „wybijają” okoliczne chodniki.

Katedra w Stanley w 1948 roku

Tak katedra wyglądała w 1948 roku. Te ciemne punkciki przy jej ścianach
to właście posadzone wówczas cyprysy.
(fot. pochodzi z Falkland Islands Company Collection)

W czym problem, pewnie się zastanawiacie, wyciąć i tyle. Nie jest to jednak takie proste... I to bynajmniej nie chodzi o żadne przepisy związane z ochroną środowiska, czy protesty ekologów. Chodzi o... sentyment.

Falklandy/Malwiny, z racji na swoje położenie, mają bardzo srogi, podbiegunowy klimat. Archipelag jest niemal bez ustanku smagany przez silne wiatry. W efekcie, na wyspach praktycznie nie ma żadnych drzew.

Trzy cyprysy wielkoszyszkowe rosnące wokół katedry są największymi roślinami na nie tylko w Stanley, ale i na całym tym brytyjskim (choć Argentyna się z tym nie zgadza) terytorium. W dodatku są pewnego rodzaju cudem natury - to pochodzące z ciepłej Kaliforni drzewo nie powinno w sumie na Falklandach/Malwinach przeżyć nawet roku. A te mają już po ponad 60 lat!

Katedra w Stanley w 2009 roku

Tak katedra wygląda obecnie (fot. Penguin News)

Sprawa ich wycięcia nie pozostawiła więc nikogo obojętnym. Po długich debatach Rada Kościoła, bo to na jej terenie rosną cyprysy, zdecydowała jednak, że ważniejsza jest wybudowana w 1892 roku świątynia. W końcu to najbardziej na południe wysunięta katedra świata...

Wyrok na drzewa już zapadł. Po 22 czerwca, gdy tylko będzie dobra pogoda, zostaną one wycięte. Większość mieszkańców Stanley będzie mogła wówczas zobaczyć po raz pierwszy bryłą lokalnej świątyni w całej okazałości.


>Technorati tags: , , , .
>Blogalaxia tags:
, , .

środa, 17 czerwca 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/06/17 17:20:33
O rany, a nie mogli ich troche podgolic? Szkoda.
-
2009/06/17 18:26:55
Ech, szkoda drzewek. A właściwie szkoda, że nie postarano się o kompromis pomiędzy drzewami a świątynią. Gdyby ktos bardzo chciał, na pewno umiałby zachować jedno i drugie!
-
2009/06/17 21:13:39
a kiedy się przenosisz do Buenos?
-
Gość: Leszek, 86-63-n1.aster.pl
2009/06/17 22:34:44
Ciekawym, jaka była by decyzja, gdyby drzewa były równolatkami katedry. lub gdyby były od niej starsze.
-
2009/06/19 18:44:34
@pravdan: Nie wiem... Tak na chwilke to juz wkrotce mam nadzieje. Tak na dluzej chyba w przyszlym roku. W tym roku moze bedzie Lima tak na troche dluzej. A co, znowu wybierasz sie do Argentyny?
-
2009/06/21 12:41:57
na razie marzy mi się wsiąść do pociągu i wrócić na Wschód