BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Czuję się bardzo staro…

Z cyklu Złote Myśli Boliwariańskiej Rewolucji:

Wszyscy bez wyjątku młodzi i studenci w Wenezueli popierają boliwariańską rewolucję i prezydenta Cháveza! Młody który ma idee sprzeczne z rewolucją juz po prostu nie jest młody - jest stary, tkwi w przeszłości.

Diosdado Cabello

Minister Budownictwa i Robót Publicznych.

Wiceprzewodniczący Wenezuelskiej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej (PSUV)


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags:
, , , , .

wtorek, 16 czerwca 2009, tierralatina

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/06/16 10:30:34
Mnie jednak zastanawia coś innego... w cytowanym fragmencie pojawia się takie hasło "młodzi i studenci ". Czy jedno i drugie to coś innego? Czy studenci nie są młodzi? A może to chodzi o tzw. wiecznych studentów?;-) Zdaje się w Wenezueli nie ma jeszcze takiej fantastycznej minister szkolnictwa wyższego, jaką ma Polska. Chętnie bym ją wysłała do Wenezueli, bo tu mam jej już serdecznie dosyć.
-
2009/06/16 16:37:59
Chodzi o studentow i klase robotnicza, czyli tych rownych i rowniejszych !
Tierra, Ty jestes za stary i za porzadny :)
-
2009/06/16 17:05:29
Tak sie rodzi totalitaryzm. Poki co ci co mysla inaczej sa tylko starzy. Ale pewnie z czasem stana sie zdrajcami i bandytami. Smutne.
-
2009/06/16 20:23:45
a'propos studentów i ich sympatii: ostatnio widziałam fajny dokument Franka de Pena, pewnie go kojarzysz - Wenezuelczyk po filmówce, robiący filmy w Polsce, ostatnio tam: www.krakowfilmfestival.pl/filmy/czytaj/film/4
-
2009/06/16 20:37:27
@pravdan: Znam Franka i film widzialem. Bardzo ciekawy.

@ recoleta: Tutaj, jak zrerszta coraz czesciej takze i w Polsce, mozna spotkac studentow w wieku srednim, a nawet i bardziej zaawansowanym. Zwlaszcza w rozdajacych dyplomy rewolucyjnych uczelniach.
-
Gość: bolo, 80.240.177.130
2009/06/18 10:35:52
No cóż, funkcjonariusze różnych reżimów wygłaszają różne bzdury. Ja na przykład ostatnio słyszałem, że masowa absencja wyborcza świadczy o zaufaniu obywateli do władzy i poparciu "dla kierunku w którym zmierza kraj". Rewelacje te wygłaszał funkcjonariusz wyższy rangą niż minister budownictwa i robót publicznych.