BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Zdrajcy! Uciekli z Raju!

Sam Fidel Castro, który choć już nie jest kubańskim prezydentem, to wciąż lideruje Partii Komunistycznej i zachowuje honorowy tytuł Wodza Rewolucji, ujawnił swym poddanym, przepraszam: współobywatelom, haniebne czyny jakich dopuściło się dwóch członków narodowej delegacji na dobiegających właśnie końca w Stanach Zjednoczonych, World Baseball Classic, czyli nieformalnych mistrzostwach świata w tym sporcie.

Jak myślicie, jakiego „obrzydliwego aktu” dopuścili się dwaj Kubańczycy? Upili się i wszczęli awanturę w hotelu? Zgwałcili prostytutkę? Kradli w supermarkecie? Nie, skądże – ich czyn jest o wiele bardziej obrzydliwy: zdezerterowali z kubańskiego Raju. Mimo nieustanniej obecności funkcjonariuszy bezpieki, którzy normalnie nikomu z delegacji nie pozwalałają się nigdzie ruszyć bez należytej eskorty, dwóm osobom udało się czmychnąć podczas pobytu w Kaliforni.

Nie wrócili na Kubę! Czyli, jak napisał w wydrukowanym przez kubańską prasę tekście Fidel, „zdradzili Ojczyznę”. Jeden z dezerterów, Yuri Boza, był montażystą reżimowej telewizji. Drugi, dziennikarzem piszącym o baseballu dla Juventud Rebelde, dziennika wydawanego przez komunistyczną młodzieżówke. Jego czyn jest jest tym bardziej odrażający, że należał do niewielkiej uprzywilejowanej kasty, która regularnie jeździła po świecie. „Wiele razy wyjeżdżał już z kraju” – sprecyzował Fidel, który nie omieszkał też dodać, że uciekinierzy nie mieli najlepszej opinii. Nie byli ani lubiani, ani cenieni za swą pracę. Nieznali się na baseballu. „Dziennikarz uważany był za głupka” – ocenił jednoznacznie Wódz Rewolucji.

Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że oba „żałosne diabły” (to też słowa Fidela) nie pozostawiły w Raju zbyt licznej rodziny. Bo rajskie władze znane są z tego, że podobnych dezercji nigdy nie wybaczają i mszczą się na pozostałych w kraju bliskich. Rodzice piętnowani są, że nie potrafili wychować dzieci w patriotycznej miłości do władzy i socjalizmu, rodzeństwo też bywa wytykane palcami. Najbliżsi krewni często tracą pracę i ewentualne przywileje, jak np. domowy telefon... Często zmusza się ich też do złożenia poniżającej autokrytyki przed współpracownikami, lokalnym komitetem partii, sąsiadami.

PS. Na domiar złego - dla Fidela – Kuba nie dostała się do półfinału turnieju. Została wyeliminowana przez Japonię.


>Technorati tags: , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , .

niedziela, 22 marca 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/22 16:41:50
Przed sekundą zakończył się program w TV o wpadkach sędziowskich ale nie tylko. Wymieniono wielkie filmy, wielkich twórców, którzy nigdy nie dostali Oskara oraz nagrodzonych, których nazwiska nic nam już dziś nie mówią. Ba, nie tylko Oskary ale i nasz rodzimy Konkurs Chopinowski i skrzywdzony Ivo Pogorelich...
Później przyszedł czas na Noble... i meritum, dlaczego tu o tym piszę.

Jednym z wielkich nominowanych był Hitler i pewnie byłby go dostał, tylko nie starczyło mu cierpliwości i na kilka tygodni przed rozdaniem nagród napadł na Polskę. Jakoś ten Fidel jak wycięty z innej epoki. Powinniśmy już dawno się o nim uczyć i śmiać z takich wypowiedzi jak ta z Twojego postu.
Póki co pozostaje niemy płacz, że to się dzieje dziś i teraz, na naszych oczach.
pzdr
-
2009/03/23 11:22:35
Nie rozumiem tych dąsów na Fidela, który pokazał ludzką twarz i między wierszami usprawiedliwiał uciekinierów.
Wiele razy wyjeżdżali z kraju i wracali, starali się a nie mieli najlepszej opinii, nie byli ani lubiani, ani cenieni za swą pracę, uważano, że nie znali się (ja się np. też nie znam... eee... na winach i to tych co mi pod nosem robią, na nieznaniu się na palan... na baseballu nikt mnie nie przyłapie, bo się najpierw sytqm mamy, która w to grała) na baseballu, wyzywano ich od głupków, nie zdzdwzierż... nie wytrzymali i uciekli. A kto winien? Przecież to oczywiste. Społeczeństwo winne. Kolektyw winien. Rodzina winna. I wszyscy słusznie i rewolucyjnie dostaną za to po ...pie. Czuły i wyrozumiały zrobił się tyran na starość.
-
2009/03/25 07:22:50
Juz za pozno, by Papa F. sie czegokolwiek nauczyl - taki afront spotkal go ze strony "uprzywilejowanych"! Yoni Sanchez, slynna kubanska blogerka, tez starala sie o legalny wyjazd z kraju, na nb. zaproszenie Wyborczej - odpowiedz swietnie zilustrowala tutaj: desdecuba.com/generaciony/?p=743
-
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/03/25 16:43:27
ja też nie rozumiem, co ludzie mieli do zarzucenia volksdeutchom w trakcie II WŚ...
-
2009/03/25 18:39:27
@bolo: jesli uwazasz, ze chec wyjazdu z kraju to to samo co kolaboracja z okupantem, to ci szczerze wspolczuje. Tobie i Twoim bliskim.

PS. Rozumiem, ze sam nigdy nie opusciles granic Najjasniejszej Rzeczpospolitej? Czy moze tez jestes Volksdeutchem?
-
2009/03/25 21:49:22
@bolo: Wybacz, ale mnie takze Twoje porownanie wydaje sie - delikatnie mowiac - idiotyczne.
Kuba to panstwo, ktore jak najbardziej oficjalnie ogranicza wolnosc swoich obywateli. Wolnosc slowa, wolnosc zrzeszania sie, wolnosc podrozowania...
Porownywanie ucieczki z wiezienia do ktorego trafiles bez procesu, do kolaboracji z najezdzca jest niedorzecznoscia.
-
Gość: , 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/01 09:34:04
@zuercher: jeśli uważasz, że symboliczne opowiedzenie się po stronie kraju (tak po części rozumiem te ucieczki), który niemal od półwiecza rujnuje Twój kraj blokadą gospodarczą, jest moralnie OK, to Ci szczerze współczuję. Ale Twoich bliskich do tego nie mieszam, bo i po co.
@tierra: II RP też była państwem, który "jak najbardziej oficjalnie ograniczał wolność swoich obywateli". A volksdeutche też opowiedzieli się po stronie dominującego mocarstwa...
-
2009/04/01 16:11:51
@bolo: Doszukujesz sie ideologii tam, gdzie jej zazwyczaj nie ma. Oni nie opowaiadaja sie po niczyjej stronie, oni po prostu chca zyc normalnie. Bez potrzeby zeswianiania sie aby otrzymac jakies przywileje, bez potrzeby ponizania sie aby godnie i wygodnie zyc.
Taki sam mechanizm jak w PRL-u, gdzie - nie wiem czy to pamietasz - Zachod takze objal Polske embargiem. Mimo to ludzie uciekali. Oczywiscie Jerzy Urban ich pietnowal i takze, tak jak ty teraz, niektorych wyzywal od Volksdeutchy...

Kubanczycy uciekaja glownie do USA nie dlatego, ze Ameryka az tak bardzo im sie podoba, ale dlatego, ze to najblizszy Kubie kraj, dlatego ze tam maja bliskich i dlaspore, ktora pomoze im w organizacji nowego zycia.

Ale, pociesze Cie, znam tez Kubanczykow, ktorzy uciekli do Wenezueli. I im takze wydaje sie ze zlapali Boga za nogi, mimo ze Chaveza i rewolucji szczerze nienawidza. Ucieczka prawie zawsze jest osobistym dramatem, a nie "opowiedzeniem sie" po jakiejs stronie.
-
2009/04/01 19:31:17
Jest w niektorych ludziach cos takiego, ze chca cale zycie spedzic w jednym miejscu, niewazne co by sie dzialo.Ale co sie dzieje kiedy nie jestes takim czlowiekiem?Kiedy jestes czlowiekiem, ktory jak ja lub moi rodzice chca zobaczyc co jest za wzgorzem, co jest za granicami. A co jesli tak jak ja jestes Kubanczykiem? Okazuje sie, ze Kubanczykom wolno cieszyc sie rewolucja, wolno jesc siedem razy w tygodniu ryz z fasola, a trzy razy w miesiecu mieso.Jednak z pewnoscia nie wolno mu zobaczyc co jest za wgorzem!

A dlaczego? Tego nigdy nie zrozumiem. Kiedy wyjechalismy z Kuby, za sam fakt wyjechania zostalismy pozbawieni mozliwosci powrotu. Czy wiesz Bolo co to znaczy kiedy nie mozesz wrocic do domu? Kiedy blagasz, prosisz, placisz, wyrywasz wlosy z glowy w konsulacie , a nie mozesz pojechac do chorej matki?

Mozesz powiedziec : a po co wyjechalas? a ja chcialam zobaczyc inny swiat, Paryz, Barcelone, chcialam miec wybor. Chcialam moc powiedziec co mysle, moi rodzice majac czworke dzieci nie mogli patrzec jak uczone sa one tej samej papki komunistycznej. Jednak cena za wolnosc wyboru na Kubie jest bardzo wysoka.

Nie ma telefonow, internetu, listy nie dochodza, rodzina zostaje calkowicie odcieta od tych ktorzy wyjechali i placa za to inna cene, napietnowania.

Kubanczycy wciaz sa uczeni podzialu swiata: my i oni, wrogowie Kuby rewolucji, socjalizmu. Ale Kubanczyk powienien miec prawo byc soba, nie komunista, nie rewolucjonista. Ale Kubanczyk nie ma na Kubie prawa wyboru. Moze nie rozumiesz tego, bo nigdy nie byles w takiej sytuacji,zycie nie postawilo cie pod sciana. Bo sa czasem takie wybory ze nie liczysz sie z konsekwencjami, po prostu robisz co musisz zrobic.

To temat dla mnie bardzo bolesny i zawsze traktuje go zbyt emocjonalnie, bo mowiac o Kubanczykach , nie mowie o odlaglej Wyspie, mowie o moim kraju, mojej rodzinie i mojej tesknocie.
-
2009/04/02 18:13:18
@bolo:Ile Ty masz lat? Moze wiek wytlumaczy bzdury jakie wypisujesz?
-
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/06 14:31:08
dzięki tierra i ga_lapagos za wyrażone opinie. nie do końca się z Wami zgadzam, ale przyznaję, że macie trochę racji.
zuercher: również dzięki za "merytoryczny" komentarz.