|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Salwador skręcił w lewoWczorajsze wybory prezydenckie w Salwadorze przejdą do historii tego kraju – po raz pierwszy od uzyskania niepodległości w 1821 roku to niewielkie, środkowoamerykańskie państwo rządzone będzie przez lewicę. Większość Salwadorczyków powierzyła na najbliższe 5 lat fotel prezydenta kraju Mauricio Funesowi, kandydatowi partii byłych rewolucyjnych guerrilleros z Frontu Wyswolenia Narodowego im. Farabundo Martí (FMLN). Salwadorski Najwyższy Trybunał Wyborczy, po podliczeniu ponad 90 proc. oddanych głosów oficjalnie uznał za zwycięzce kandydata lewicy. Choć rację mieli ci, którzy przepowiadali, że różnica między pretendentami będzie niewielka. Mauricio Funes otrzymał bowiem 51,3 proc. oddanych głosów, a kandydat prawicowowego Nacjonalistycznego Sojuszu Republikańskiego (ARENA), Rodrigo Ávila - 48,7 proc. Przy frekwencji, która wyniosła 65 proc. oznacza to, że różnica poparcia dla między oboma kandydatami to ok. 60 tysięcy osób. Rozpoczynające się 1. czerwca rządy Mauricio Funesa łatwe na pewno nie będą. Jego ekipa nie będzie bowiem mogła liczyć na bezwarunkowe poparcie lokalnego parlamentu. W styczniowych wyborach do 84-mandatowego Zgromadzenia Legislacyjnego, żadna z partii nie uzyskała bezwzględnej większości. FMLN jest wprawdzie największym parlamentarnym ugrupowaniem, ale ma tylko 35 foteli. Prawicowa ARENA ma 32. deputowanych. 11 parlamentarzystów to członkowie prawicowej Partii Pojednania Narodowego, 5. to centroprawicowi chadecy, a 1 to przedstawiciel centrowej Zmiany Demokratycznej. Kadencja nowowybranego parlamentu rozpoczyna się 1. maja i trwać będzie 3 lata. Nic więc dziwnego, że tuż po ogłoszeniu wyników Mauricio Funes zapowiedział pojednawczym tonem, że będzie „szanował i słuchał opozycję”. Oraz uspokajał, że nie zamierza w wenezuelskim stylu przeprowadzać wywłaszczeń i nacjonalizycji. „W Salwadorze demokracja i własność prywatna była, jest i będzie szanowana” – zapewnił. Nowe władze Salwadoru czeka wiele wyzwań. Aż 50 proc. mieszkańców żyje obecnie w biedzie lub skrajnym ubóstwie, tylko 20 proc. Salwadorczyków posiada formalne zatrudnienie. Kraj ma jeden z najwyższych w Ameryce Środkowej wskaźników przestępczości. I jakby tego było mało, kraj jest regularnie dewastowany przez huragany i trzęsienia ziemi.
>Technorati tags: Salwador, wybory, polityka, ARENA, Rodrigo Ávila, FMLN, Mauricio Funes. poniedziałek, 16 marca 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
2009/03/16 18:50:51
@Gosc: To efekt prawie 15 lat wojny domowej i dosc podlej lokalizacji tego panstwa. Tak jak tierralatina napisal - huragany, trzesienia ziemi, do tego malo surowcow naturalnych, atrakcji turystycznych, etc. Sa takie kraje, ktore z obiektywnych wzgledow nigdy gospodarczymi tygrysami nie beda. Choc w trakcie ostatnich 20 lat i tak rzadzacy zrobili wiele. Kraj z najbiedniejszego kraju w Ameryce Centralnej awansowal na pozycje 3 co do wielkosci gospodarki w regionie (po Kostaryce i Gwatemali). A jest przeciez najmniejszym panstwem tam.
Dyskusyjna decyzja gospodarcza byla natomiast dolaryzacja gospodarki, czyli zlikwidowanie wlasnej waluty i zastapienie jej dolarem. Kraj nie moze obecnie prowadzic wlasnej politiki monetarnej. 2009/03/17 19:39:05
Kolejny kraj w rekach tanich populistow? Pewnie szybko pozaluja swego wyboru i beda do USA uciekac liczniej niz do tej pory.
2009/03/18 00:14:37
W odróżnieniu od licznych politologów z Podlaskiego nie jestem ani tak madry ani tak głupi abym o sytacji przyszłej w Salwadorze co sądził albo i nie sądził opierając się na tak nieznaczącym fakcie jak orientacja polityczna elekta.
2009/03/18 00:21:13
Wybrano albowiem na lewa... na prezydenta "lewaka" i w Brazylii i w Chile i w Wenezueli i trudno mi w tych faktach i następstwach znaleźć spólność poza obsesją nazewniczą co poniektórych.
2009/03/18 02:48:38
@ffamousffatman: Slusznie prawisz. Latynoska lewicowosc calkowicie sie wymyka spod europejskich stereotypow. Bo roznice miedzy takim Chavezem i Moralesem, a Lula, Vasquezem i Bachelet sa wieksze niz miedzy, dajmy na to, Sarkozym i Jospinem.
I w tym wlasnie Polska w pewnym sensie jest bardzo podobna do Ameryki Lacinskiej. Bo nasza polska scena polityczna takze zupelnie wymyka sie spod tradycyjnych podzialow na lewice i prawice. Ciekawe np. czy jest gdzies na swiecie jakikiolwiek inny najwiekszy w kraju zwiazek zawodowy, ktory identyfikuje sie z prawica? Albo opozycyjna duza partia takze uwazajaca sie za prawice, krytykujaca rzadzaca partie centrowa za podporzadkowanie sie prywatnym kapitalom i antyspolecznosc? @genewski: Dajmy mu szanse porzadzic. Zadeklarowana lewicowosc moze w Ameryce Lacinskiej znaczyc naprawde bardzo wiele. Od populizmu i centralnego planowania, po liberalna polityke gospodarcza polaczona z rozsadna polityka prospoleczna. Zreszta sama przewietrzenie osrodkow wladzy miewaczesto zbawienne skutki. Nawet jesli mialoby trwac jedna kadencje. Zbyt dlugie pozostawanie przy wladzy tych samych ludzi prawie zawsze prowadzi do naduzyc. Nie da sie ukryc: wladza z czasem deprawuje.
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/03/18 15:57:59
"Aż 50 proc. mieszkańców żyje obecnie w biedzie lub skrajnym ubóstwie. Kraj ma jeden z najwyższych w Ameryce Środkowej wskaźników przestępczości" - ani chybi rządził tam Chavez.
genewski: tak, będą tam uciekać aby zasilić rozwijające się w gwałtownym tempie miasteczka namiotowe. 2009/03/18 17:01:49
@bolo: O nie, pod wzgledem indeksow przestepczosci do Wenezueli Salwadorowi jest jeszcze bardzo daleko...
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/03/20 09:04:49
Ale czy "porządek panuje w Salwadorze" tak jak w Kolumbii, tj. czy mordują tam na taką skalę działaczy politycznych i związkowych? Bo jeśli nie, to sukces w dziedzinie bezpieczeństwa byłby niepełny...
Gość: , 80.224.2.242.static.user.ono.com
2009/03/22 15:40:53
@zuercher
Ciekawe, ze te wszystkie huragany i trzesienia ziemi nie dotknely 20% ludnosci (tej dobrze sytuowanej). 2009/03/23 17:39:33
@Gość: Nie słyszałeś, że biednemu zawsze wiatr w oczy? :) A tak już poważniej - gdzieś Ty wyczytał, że 20 proc. Salwadorczyków jest "dobrze sytuowana"? Tutaj nic o tym nie ma, a znane mi statystyki też nic takiego nie sugerują.
|
Tzn. jest to ponad 100 letni dorobek "partii demokratycznych" i prawicy. Myslisz, ze jest sposob na pogorszenie tego stanu? A moze wplynie to na polepszenie? Chocby przejsc z 50% do 40%?