BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

26 marca to... Nikt nie zgadnie co.

Człowiek się uczy całe życie. Ja na przykład dowiedziałem się dzisiaj, że 26 marca to... Międzynarodowy Dzień Ludowego Prawa do Zbrojnej Rebelii.

wenezuelska mlodziezowka komunistyczna

Nie, to nie jest żart. Święto to było dzisiaj w Caracas oficjalnie obchodzone. Był wiec na historycznym Placu Boliwara w samym centrum, był przemarsz głównymi ulicami, był hołd pod pomnikiem Manuela Marulandy, założyciela i wieloletniego dowódcy kolumbijskiej, lewicowej partyzantki FARC. A wszystko poprzedzone szeregiem wykładów i prelekcji m.in. na państwowym Uniwersytecie Boliwariańskim, chávezowskiej kuźni rewolucyjnych kadr.

Kolumbijkie powstanie jest bohaterskie i konieczne...

Dowiedziałem się też dzisiaj, że Międzynarodowy Dzień Ludowego Prawa do Zbrojnej Rebelii to święto zupełnie nowe, obchodzone w tym roku po raz pierwszy. I – jak to podkreślano w niemal każdym okolicznościowym przemówieniu – stworzono je aby uhonorować pamięć „największego humanisty w dziajach ludzkości”, czyli wspomnianego już Manuela „Tirofijo” Marulandy. Który zmarł, prawdopodobnie na atak serca, właśnie 26 marca ubiegłego roku. Miał 78 lat.

Przydomek „Tirofijo” czyli „Celny strzał” nosił ponoć nie bez powodu.

Nie zrozumiałem wprawdzie, na czym polegał ten wyjątkowy humanizm Pedro Antonio Marína (bo takie było prawdziwe imie i nazwisko Marulandy), ale zauważyłem, że przez wielu jest on naprawdę wielbiony.

dziewczyna z plakatem Manuela Marulandy

Oczywiście lepiej było dzisiaj nie wspominać o tym, że utworzone przez Manuela Marulandę marksistowsko-leninowskie Kolumbijskie Rewolucyjne Siły Zbrojne – Armia Ludowa (FARC-EP), są oficjalnie uznawane przez ponad 30 państw, w tym Polskę, za organizację terrorystyczną.

 Komendant Manuel Marulanda OBECNY

Ani przypominać, że od produkowanych i stosowanych przez FARC min przeciwpiechotnych ginie więcej dzieci i zwykłych rolników, niż żołnierzy czy członków prawicowych oddziałów paramilitarnych.

sympatyk Manuela Marulandy

Z tego typu wiedzą się nie ujawniałem. Tym bardziej, że usilnie starano mi się wytłumaczyć, iż zabijanie w imię idei jest rzeczą jak najbardziej usprawiedliwioną, oczywiście jeśli te idee są słuszne. Przypomniał mi się od razu mój nauczyciel od przysposobienia obronnego, który w liceum tłumaczył, że wojny dzielą się na sprawiedliwe i niesprawiedliwe. A te sprawiedliwe są w obronie socjalizmu...

aktywista Komunistycznej Partii Wenezueli

Podczas marszu okazywano mi palcem byłych guerilleros, mówiąc z nieskrywanym podziwem, a może i nawet z zazdrością w głosie, że „oni już zabijali”. „Mój dziadek też zabijał, w II wojnie światowej” – odparowałem. Od razu stali się bardziej ufni.

koszulka z poparciem dla FARC

Niektórzy młodzi uczestnicy wiecu zapewniali mnie, że są gotowi umrzeć dla idei. Bo ciało tak, czy inaczej zgnije, a idde pozostaną... Zupełnie ta argumentacja do mnie nie trafia - ale zachowałem to dla siebie.

komunistyczne sztandary

 

mlodzi, chetni do boju komunisci

Oni naprawdę wierzą, że komunizm już wkrótce zwycięży, imperialistyczne Stany Zjednoczone zostaną pokonane, albo same zgniją w swym bagnie społecznej niesprawiedliwości i w tym nowym świecie, o który tak walczą, wszyscy będą braćmi. I wszystkim będzie dobrze.

pochod ulicami Caracas

Ale póki co trzeba jeszcze walczyć. I pamiętać o tych co dla sprawy już swe życie oddali...

 Manuel Marulanda dostaje kwiaty

Dowiedziałem się też dzisiaj, że kolumbijscy rebelianci produkują nie tylko kokainę. W zaimprowizowanym rewolucyjnym sklepiku można było m.in. nabyć cygara, rum i kawę pochodzącą „prosto z kolumbijskich gór”. I charakteryzujące się „powstańczym smakiem”.

sklepik z produktami Made in FARC

 

FARC - kawa FARC - cygara

Rum jest organiczny, czyli bez żadnych chemicznych dodatków. I przez 4 lata leżakuje w podziemnych tunelach jakie FARCowcy wydrążyli w kontrolowanych przez siebie górskich masywach.

 rum produkowany przez FARC

Spróbowałem. Jest naprawdę dobry. Tylko on mnie dzisiaj przekonał...

PS. Zajrzyjcie proszę tutaj. Zajrzyjcie i się przyłączcie.


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , ,

piątek, 27 marca 2009, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: buendia, aws214.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/27 12:39:15
Tak to już jest ze każdy kraj/ naród potrzebuje nazwisk zwyczajowo nazwisk bohaterów narodowych bo one mogą pociągnąć za sobą falę społeczną . one były najpopularniejszym narzędziem nawołującym resztę. No ale czy Wenezueli nie wystarczy Bolivar. mnie również nie przekonuje święto pod patronem Manuela Marulanda. Bo jaką to ideologią kieruje się FARC - żadną, po porstu sobie trwa dzięki kokainie, porwaniom dla okupu... a teraz jak widac sprzedaży rumu .. nie byle jakiego :)Ciekawe co na to Kolumbijczycy. Wygląda na to, ze dla FARC w Wenezueli robią się bardziej sprzyjające warunki.
w końcu więcej zdjęć na blogu :)
-
2009/03/27 18:16:53
A te produkty z kolumbijskich gór to legalny import? I legalny eksport? ;) Ze swojej wizyty w tychże górach pamiętam, że do produkcji kokainy używano wenezuelskiej benzyny. Przemycanej oczywiście. Nie dlatego że dobra, tylko dlatego że tania. Oto prawdziwa bratnia wymiana...
-
2009/03/27 19:01:04
@lachmani: No akcyzy na butelkach nie bylo, jesli o to pytasz... :) VAT-u tez nie doliczali. :)
-
Gość: Juru, qc74.internetdsl.tpnet.pl
2009/03/27 23:18:13
Oto narodziła się nowa, świecka tradycja - Dzień Pieszego Pasaż... Partyzanta. Ciekawe, czy przy tak podniosłej okazji ochotnicze oddziały gotowe szerzyć boliwariańską rewolucję jak uciskany świat długi i szeroki podjęły się jakichś szczególnych zobowiązań, 200% normy itd?

OFFTOP:

@tierralatina
Pewnie dotarły już do Ciebie wieści o zgrabnej figurze retorycznej Luli? oglobo.globo.com/economia/mat/2009/03/26/lula-diz-que-crise-causada-por-gente-branca-de-olhos-azuis-755003398.asp Jakkolwiek w sumie ma rację, to bzyczenia i zamieszania nieco wzbudził. Zwrot to czyżby jakiś lekki, radykalizacja? Evo & Hugo pospieszą ze słowami poparcia?
-
2009/03/28 14:23:24
...od produkowanych i stosowanych przez FARC min przeciwpiechotnych ginie więcej dzieci i zwykłych rolników, niż żołnierzy czy członków prawicowych oddziałów paramilitarnych....
niesamowite i porażąjące
-
2009/03/28 21:42:26
@jah: Taka już natura min przeciwpiechotnych. Nie tylko w Kolumbii, ale i na całym świecie. Wybuchają nie zważając na wiek ofiary. Czy też na to, czy nosi ona mundur, czy też nie. Co więcej bardzo często nie zabijają tylko poważnie ranią. Urywają nogi, oślepiają. Tworzą całe generacje osób niepełnosprawnych, inwalidów.

Bardzo smutne jest też to, że Traktatu Ottawskiego, jednego z najszerzej akceptowanych międzynarodowych porozumień, który zakazuje produkcji i stosowania min przeciwpiechotnych, wciąż nie ratyfikowała Polska. Nasz kraj jest wśród zaledwie 37 państw, które nie chcą tego zrobić.
-
2009/03/29 15:40:04
26 marca to 3 dni po... moich urodzinach.
Piękny fotoreportaż, jakoś wizualnie bardzo mi przypomina radosne czasy PRLu.

Fajnie się czyta Wasze komentarze. Z nich byłyby boskie wpisy.
pzdr
-
2009/03/29 15:42:40
wow
www.tierralatina.pl współgra z bloxem. Świetne!
-
2009/03/30 14:49:51
Troche przerazajace to co tutaj pokazujesz. Trzeba miec jednak cos mocno w mozgu wyciete aby zabijac/umierac dla idei/religii, etc.
-
2009/03/31 11:15:25
"Przydomek Tirofijo czyli Celny strzał nosił ponoć nie bez powodu.

Nie zrozumiałem wprawdzie, na czym polegał ten wyjątkowy humanizm Pedro Antonio Marína (bo takie było prawdziwe imie i nazwisko Marulandy)"

Pierwsze zdanie jest odpowiedzią na drugie.



Czy to "święto" jest nieoficjalnym potwierdzeniem nieoficjalnego wypowiedzenia nieoficjalnej wojny Kolumbii przez Wenezuelę przy nieodficjalnym wsparciu czegoś co można nazwać nieficjalną koalicją?
-
2009/03/31 16:17:54
@ffamousffatman: Celna uwaga z tym Celnym Strzalem. :)

Z nieoficjalnym wsparciem nic sie chyba nie zmienilo. Oficjalnie jednak wzajemne stosunki ulegaja nieustannej poprawie...

@zuercher: Tez tego nie rozumiem.


@Juru: Takie figury retoryczne w ustach Luli to nic specjalnie nowego. To akurat stwierdzenie - miedzy nami mowiac jak najbardziej trafne - nie zostalo tu jakos specjalnie odnotowane. Mam wrazenie, ze znacznie wiekszego rozglosu nadala jej prasa Zachodnia/Polnocna, niz Poludniowa. Evo i Hugo wydaja sie jej niezauwazac. Tym bardziej, ze slowa Luli tak jak pasuja do brazylijskiej sytuacji, tak w przypadku Wenezueli/Boliwii nie sa juz tak celne.
Kryzys w takiej Wenezueli czy Boliwii jest przede wszystkim strukturalny, nie koninkturalny. Odpowiedzialnosc za to, ze gospodarka kraju opiera sie tylko i wylacznie na jednej branzy spada tylko i wylacznie na lokalnych decydentow. Kryzys w USA/Europie jedynie obnazyl slabosc Wenezueli (w Boliwii niczego nie musial obnazac), a nie ja spowodowal.


-
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/01 09:21:34
Skoro Polska, która pod przywództwem USA napada na inne kraje, uważa FARC za organizację terrorystyczną, to rzeczywiście nie ma żartów.
"Usilnie starano mi się wytłumaczyć, iż zabijanie w imię idei jest rzeczą jak najbardziej usprawiedliwioną, oczywiście jeśli te idee są słuszne" - to dopiero głupki! Zaraz, zaraz, ale czy tak samo nie uważał twój dziadek?
-
Gość: , 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/01 09:42:39
"Oni naprawdę wierzą, że komunizm już wkrótce zwycięży, imperialistyczne Stany Zjednoczone zostaną pokonane, albo same zgniją w swym bagnie społecznej niesprawiedliwości i w tym nowym świecie, o który tak walczą, wszyscy będą braćmi. I wszystkim będzie dobrze" - no cóż, ludzie wierzą w różne rzeczy. U nas na przykład w tv co i rusz widzę typów, którzy naprawdę wierzą, że kapitalizm jest wspaniałym ustrojem, i którzy przekonują ludzi, że wszystkim jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej!

-
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/01 10:11:15
@montsurrolle: ja tam bym się nie przejmował. W końcu Polska znajduje się pod tym względem w doborowym gronie takich oaz wolności i demokracji jak USA i Izrael!
-
2009/04/01 15:52:54
@bolo: Nie znam dziadka Tierralatiny, ale ja w mojej rodzinie mialem oficera AK. I nigdy sie nie chelpil tym, ze w trakcie II wojny musial zabijac. Przeciwnie, nigdy nie chcial o tym mowic, i bylo to cos co wyraznie naznaczylo reszte jego zycia.
I to mimo, ze walka z okupantem jest czyms naprawde innym niz mordowanie w imie utopijnych idei.

A co do kapitalizmu - nie jest to idealny system. Ale na pewno najlepszy jaki kiedykolwiek wymyslono. Ty wygladasz na molodego czlowieka, ktory PRLu nie pamieta. Zapewniam Cie, lepiej nie bylo. Bylo znacznie gorzej. No chyba ze podoba ci sie ubezwlasnowolnienie obywateli przez partie i panstwo.
-
2009/04/01 16:23:48
Moj dziadek cale zycie, gdy sie go o to pytalem, mowil mi ze choc bral udzial w Warszawskim Powstaniu to nigdy nikogo nie zabil. Dopiero gdy umarl babcia powiedziala mi troche inna prawde i dala do przeczytania ksiazki w ktorych pojawial sie moj dziadek.

Jak chcesz robic historyczne porownania, to podczas II wojny swiatowej, dla idei zabijali hitlerowcy. Polacy sie tylko przed tymi ideami bronili.
-
Gość: Leszek, 86-63-n1.aster.pl
2009/04/02 19:53:59
Rozumiem, źe był to dzień wolny od pracy- przynajmniej dla partyzantów. Są jacyś współcześni południowoamerykańscy marksiści pokroju naszego Baumana, czy Sławoja Zizka, czy wszystko bazuje klasykach- Marks, Lenin?
-
2009/04/03 00:16:27
@Leszek: Tez sie nad tym wolnym zastanawialem. Zwlaszcza, ze to byl srodek tygodnia i poludnie. A w tlumku widac bylo m.in. ministerialnych urzednikow.

Co do ideologii to przede wszystkim Marks i Lenin. Z lokalnych medrcow Che Guevara oczywiscie. Oraz swietowany tego dnia Marulanda i jego byla prawa reka Raul Reyes. Na sztandarach byly chyba jeszcze dwie inne twarze, ktorych nie rozpoznalem.
-
Gość: bolo, 177-130.adsl.szeptel.net.pl
2009/04/06 14:41:10
@tierra: patriotyzm nie jest ideą?
@montsurrole: pochwała kapitalizmu cokolwiek ryzykowna w czasach globalnego krachu;). zastanawiam się tylko co ma z tym wszystkim wspólnego zarówno mój wiek, jak i PRL?
-
2009/04/16 22:19:22
Moim zdaniem ,dopoki w swiecie sa dwa systemy, to panuje jako taka rownowaga.Jak zwyciezy jeden z nich ,to taki system bedzie sie nazywal totalitaryzmem ,bez wzgledu na to ,ktora strona zwyciezy.Obawiam sie ,ze wlasnie zmierzamy w tym kierunku.
-
2009/04/16 22:45:22
@tartaczek:
Chcesz powiedzieć, że porywanie i mordowanie ludzi, jak to w zwyczaju ma robić FARC, jest zachowywaniem równowagi? To ja już chyba wole to co Ty nazwasz totalitaryzmem.