BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Zdzierstwo na lotnisku w Caracas

Zła wiadomość dla wszystkich wylatujących z Caracas, a zwłaszcza dla tych którzy już są w tym kraju, podróżują po nim i mają odłożone w paszporcie 115 boliwarów na opłatę lotniskową pobieraną przy odlocie. Otóż to 115 boliwarów może nie wystarczyć...

27 listopada stan Vargas, na terenie którego znajduje się stołeczne lotnisko, podniósł o 100 proc. wysokość tzw. podatku wyjazdowego (Impuesto de Salida).Do tej pory wynosił on 46 boliwarów, teraz kasowane są 92 boliwary. Czyli, w najgorszym przypadku, wylot z Wenezueli kosztować może maksymalnie aż 207 boliwarów.

Caracas Airport

Lotnisko w Caracas

Nie bez powodu napisałem, że „może kosztować”, a nie „kosztuje”. Bo, w przeciwieństwie do opłaty lotniskowej, która w Caracas nigdy nie jest wliczona w koszt biletu, podatek może być zawarty w jego cenie. Co oznacza że w obecnej chwili każda osoba wylatująca z Caracas płaci na lotnisku 115 boliwarów. Ci którym nie doliczono do biletu stanowego podatku zapłacą dodatkowo 92 boliwary (115+92). Natomiast ci, którym doliczono podatek, ale według starej stawki zapłacą dodatkowo różnicę, czyli 46 boliwarów (115+46). Ci którzy mają wliczony w bilet podatek wg. nowych stawek nie zapłacą za wyjazd nic ponad owe 115 boliwarów.

Podatek wyjazdowy płaci się także przy lotach krajowych. Wtedy jednak płaci się zdecydowanie mniejszą opłatę lotniskową – 23 boliwary.

UWAGA – choć od podwyżki minęło już kilkanaście dni, taryfikator na internetowej stronie lotniska wciąż nie został zaktualizowany. Rzecz, widać, zbyt skomplikowana dla wenezuelskiej rozrośniętej, socjalstycznej biurokracji...


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , .
czwartek, 11 grudnia 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: z bs as, 190.244.67.5*
2008/12/11 23:24:05
w ogole zdzierstwo coraz wieksze, nie tylko w Caracas... w Argentynie w ciagu tego roku (wiadomo, dobry czas na podsumowanie) wszytsko podrozalo. jedzenie koszmarnie. uslugi koszmarnie. strach myslec, jesli tak dalej bedzie


nie wiem, czy nie wyniesc sie na prowincje

no nic, nie marudze, jutro jade wreszcie odpoczac


usciski
-
2008/12/12 21:02:17
Nie jestem pewien w 100 procentach, ale wydaje mi się że w styczniu 2008 miałem wszystko wliczone w cenę biletu, tzn. i podatek, i opłatę lotniskową. W każdym razie tak wynika z notki na moim własnym blogu ;) A właściwie to może nie zauważyłem, że to są dwie oddzielne opłaty? Dodam że leciałem Iberią, może tylko oni mają takie cywilizowane zwyczaje...
-
2008/12/12 22:03:58
@lachmani: Masz racje, na pewno tak bylo. Wenezuelski przepis ze oplate lotniskowa pobiera sie od pasazera na granicy, a nie od linii lotniczej, wszedl w zycie 1 marca. Wiekszosc biletow kupionych przed ta data oplate zawierala i na lotnisku niczego sie nie placilio. Teraz zawsze sie placi.
Oto jak latwo mozna uprzjemnic zycie obywatelom (i turystom), oraz stworzyc nowe miejsca pracy... :)
-
2008/12/13 17:54:22
Dobre foto!
-
2008/12/13 21:11:52
Tego widoku na pas startowy nigdy nie zapomne. Pamietam, jak dzis ze juz po pierwszej kontroli na okolicznosc przemytu narkotykow, kiedy funkcjonariusz zwazyl w reku moja zawinieta w gazete piranie i uznal ten pakunek za nieinteresujacy, zaswitalo mi, ze jakis powod tego musi przeciez byc. A w kraju takim jak Wenezuela, pomylka moze sie zdazyc i pewnie nie specjalnie ja potem prostuja.
Takich kontroli bylo jeszcze potem ze trzy. W kazdym badz razie w miejscu z ktorego zrobione jest zdjecie (przed wsiadaniem do samolotu) czulem sie juz jak na terytorium Niemiec prawie ...
Wiem, ze to mocno przesadzone bylo, ale mialem sporo w gaciach :-)
-
2008/12/13 21:43:13
@confusao: Dzieki. Zawsze milo uslyszec komplement... :)

@damucka: Oj tak... O traktowaniu pasazerow na lotnisku w CCS tez wiele mozna napisac. Ktos mi kiedys powiedzial, ze "jak w Bogocie". Tylko ze w Bogocie robia to samo (kontrole, rewizje) z usmiechem i kurtuazja, a w Caracas funkcjonariusze o slowie "kultura" nigdy nie slyszeli. Co wiecej czesto zdarzaja sie przypadki, ze okradaja podczas tych kontroli, albo... zadaja za nie oplat, co juz jest wyjatkowych chamstwem i bezczelnoscia. No ale wiele turystow, przerazonych perspektywa spoznienia sie na samolot, daje sie naciagac i placi...
-
Gość: Pil, 195.33.129.5*
2008/12/31 15:21:57
Coś w tym lotnisku musi być. Nie wiem czemu, ale zrobiłem prawie takie samo zdjęcie przed odlotem ;-)

A co do obowiązkowych opłat to wylatywałem z Caracas pod koniec czerwca, bilet kupowałem w kwietniu i żadnych dodatkowych opłat nie wnosiłem. Co prawda pani przy odprawie prosiła mnie najpierw o pieniądze, ale na moje stanowcze protesty stwierdziła, że rzeczywiście się pomyliła i wszystko jest już zawarte w cenie biletu.

Pozdrawiam i życzę szczęśliwego Nowego Roku