|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Ochrona Amazonii i ekokompensacja naszych podróżyBrazylia chce aby świat pomógł jej w ochronie Puszczy Amazońskiej. Finansowo. I przyznaje, że jej własne dotychczasowe programy ochrony, walka z nielegalnym karczowaniem i wypalaniem największego tropikalnego lasu świata, zakończyły się porażką. Oficjalnie przyznano, że po kilkuletnim spadku tempa wycinania Amazonii, w tym roku ponownie zanotowano jego wzrost. Wprawdzie o tylko 3,8 proc., ale zawsze jest to niebezpieczne odwrócenie tendencji. Brazylijczycy mówią już bez ogródek, że brakuje im ludzi, sprzętu i – przede wszystkim – pieniędzy na ochronę tego, czego istnienie dla ziemskiego klimatu ma kluczowe znaczenie. Dlatego właśnie powstał Fundusz Amazoński – kasa do której pieniądze mogą wpłacać wszystkie kraje świata zainteresowane ochroną „zielonych płuc” naszego globu. –Mam nadzieję, że Fundusz stanie się instrumentem dzięki któremu, będziemy mogli nie tylko stawiać sobie ambitne cele, ale też je realizować- stwierdził Tasso Azevedo, szef federalnego zarządu lasów. I jak się okazuje brazylijski apel nie pozostał bez echa. Zgłosiły się już pierwsze kraje zainteresowane finansowym udziałem w funduszu. A Norwegia już je oficjalnie potwierdziła. Rząd w Oslo zadeklarował, że między 2009 a 2015 chce wpłacić na ochronę Amazonii okrągły miliard dolarów. Pierwsza rata - 130 milionów dolarów – przekazana zostanie Brazylii na początku przyszłego roku. Norwegowie postawili jednak warunek – kolejne wpłaty na fundusz będą wpływać tylko wtedy, jeśli tempo wycinania Amazonii zacznie ponownie spadać. Brazylia ma nadzieję, że dzięki takiej międzynarodowej pomocy uda jej się, w ciągu najbliższych 10 lat, ograniczyć tempo wycinania Amazonii o co najmniej 70 proc. Tymczasem w bieżącym roku skórczy się ona o ok. 12 tysięcy kilometrów kwadratowych. Od 1970 roku Puszczy Amazońskiej ubyło ponad 600 tysięcy kilometrów2. To dwa razy powierzchnia Niemiec. Był tam las, a teraz są najczęściej plantacje i pastwiska. Brazylijskie organizacje ekologiczne kibicują oczywiście rządowym wysiłkom, ale zarzucają im równocześnie brak ambicji. Bo – przypominają – mówi się cały czas tylko i wyłącznie o spowolnieniu tempa wycinania Amazonii. A nie o jego zatrzymaniu, czy reforestacji, które marzą się ekologom. Nie trzeba jednak posiadać, tak jak Norwegia, miliardów dolarów aby pomóc w ochronie naszej nadwyrężonej planety. Każdy z nas może zdobyć się na jakiś drobny gest, jak chociażby te propagowane w najnowszej kampanii polskiego Ministerstwa Środowiska, o której pisze na swym blogu Maciej Kuźmicz. Ale sposobów na pomoc środowisku jest znacznie więcej. Zbliżają się święta, później zimowe ferie... wielu z nas będzie w tym okresie intensywnie podróżować. Warto być świadomym tego, że wsiadając w samolot, czy – tam bardziej – do samochodu, przyczyniamy się do zanieczyszczenia atmosfery. I nie namawiam bynajmniej nikogo, aby zrezygnował z podróżowania, w żadnym wypadku nie... Bądźmy jednak świadomi konsekwencji naszych działań i - w miarę możliwości – starajmy się nasze szkody rekompensować. Np. gdy kupujemy bilet lotniczy nie zapominajmy, że możemy bardzo łatwo kupić tzw. carbon offset, czyli sfinansować projekty mające na celu redukcję takiej właśnie ilości dwutlenku węgla, jaką samolot wyprodukuje aby nas przewieźć z jednego miejsca na drugie. Istnieją naprawdę godne zaufania - na bieżąco audytowane - organizacje, oferujące precyzyjne instrumenty wyliczające, biorąc pod uwagę nawet typ samolotu, jaka jest nasza „część” zanieczyszczenia w danej podróży. I które od razu dają nam możliwość wykupienia odpowiedniej rekompensaty, którą może być np. pomoc w zalesianiu niektórych zniszczonych zakątków świata, albo finansowanie czystych źródeł energii. I naprawdę nie jest to drogie – każdy kogo stać na bilet lotniczy może chyba dodać do jego ceny te kilka, czy kilkanaśce dolarów. I tak np. aby zrekompensować trasę z Ameryki Południowej do Europy, jaką za kilka dni ponownie pokonam, zapłaciłem 15 dolarów. Pieniądze te zasilą fundusz budowy elektrowni wiatrowej w indyjskim Radżastanie. Niektóre linie lotnicze oferują wykup carbon offsetu już w trakcie zakupu biletu. W przeciwnym razie można to zrobić on-line na takich stronach jak Climate Friendly, Terrapass, czy CarbonFound. W Szwecji wszyscy latający gdzieś w sprawach służbowych państwowi urzędnicy i dygnitarze, z rodziną królewską włącznie, mają od kilku miesięcy obowiązek wykupywania biletów lotniczych wraz z carbon offsetem. Nie czekajmy na to aż nas też ktoś do tego zmusi...
PS. Pomagać, choć w zupełnie innej dziedzinie, można też w taki sposób. I to nie kosztuje nic. Po raz kolejny, zachęcam Was do przyłączenia się. >Technorati tags: Brazylia, Amazonia, Puszcza Amazońska, ochrona środowiska, turystyka, carbon offset. >Blogalaxia tags: Brasil, Amazonía, Selva Amazónica, desarrollo sostenible, turismo, carbon offset. sobota, 20 grudnia 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Krowy zjadają Puszczę Amazońską
z Zielone Migdały
Oczywiście nie dosłownie. Lasy w dolinie Amazonki są wycinane w ogromnym tempie między innymi z powodu hodowli bydła. Opublikowany pod koniec stycznia raport organizacji Greenpeace donosi, że aż 79,5 powierzchni terenów wydartych puszczy wyko... » Wysłany 2009/02/09 00:12:04
Komentarze
Gość: Mark, acvu41.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/20 23:22:22
Reforestacja... Koszmarne słowo, ale zacna inicjatywa.
2008/12/21 02:47:33
@Mark: zanim uzylem sprawdzilem, czy sie tego w polskim uzywa. Uzywa, choc pewnie Rada Jezyka Polskiego mialaby pewne zastrzezenia... :) Ale nie wiem, czy polsko-polskie, poprawne wyrazenie "powtorne zalesianie" brzmi lepiej...
2008/12/21 06:02:59
ci ktorzy lataja w szwecji w sprawach sluzbowych nie placa tego offsetu z wlasnej kieszeni. podroze sluzbowe powinny zostac zastapione telecommutingiem. nie trzeba by bylo zalesiac, a i dzieci by sie bardziej cieszyly, ze rodzice sa w domu. nawet te krolewskie.
to placenie $15 za 'zasmiecanie' jest malo motywujace do zaprzestania 'smiecenia' dlatego nie jestem przekonana do tej rekompensaty. a juz szczegolnie, jesli chodzi o zalesianie nie wiadomo gdzie i bez jakiejkolwiek mozliwosci sprawdzenia. na telegraphie byl kiedys jakis taki krotki filmik o tym problemie. gostek mial bardzo ciekawe porownanie-proponowal aby wprowadzic oplate, dzieki ktorej mozna usprawiedliwic zdrade zony. musisz tylko zaplacic komus, aby nie zdradzal swojej i juz mozesz zdradzac swoja zone lub meza do woli. bardzo trafne. i jeszcze to: Charlie Kronick, head of Greenpeace's climate and energy campaign UK, said in a statement, The scientists warn we need to slash our carbon emissions, but there is a risk that the fashion for off-setting could actually encourage people to take flights and unnecessary journeys. The truth is, once you've put a ton of CO2 into the atmosphere there's nothing offsetting can do to stop it changing our climate. 2008/12/21 12:16:58
@hjuston: Oczywiscie offsetting nie jest panaceum. Ale, jak to mowia, lepszy rydz niz nic... Co do "zalesiania niewiadomo gdzie i bez jakiejkolwiek moyliwosci sprawdzenia", to akurat nie jest prawda, bo powazne firmy proponujace offsetting poddaja sie takze powaznym audytom, ktore zazwyczaj sa dostepne na ich stronach. A niektore z nich - dodatkowo - dzialaja w partnerstwie z godnymi zaufania, znanymi organizacjami (np. ClimateFriendly z WWF).
Oczywiscie, zawsze jest to kwestia zaufania i osobistego podejscia. Ja osobiscie, choc bogaty nie jestem, uwazam ze kwota 15 dolarow przy bilecie za blisko 1000 jest dla mnie jak najbardziej do przelkniecia. I wole ufac, ze to 15 dolarow zostanie rozsadnie zagospodarowane, niz bezpodstawnie podejrzewac ze WWF chce mnie oszukac. Oczywiscie, takie prawdopodobienstwo zawsze istnieje. Ale wydaje mi sie ono na tyle nikle, ze do zaakceptowania. 2008/12/21 23:32:53
@hjuston:
Albo jest tak, ze ilosc wydzielonego w czasie lotu dwutlenku wegla mozna zneutralizowac za 15 dolcow (sadzac drzewa, budujac elektorwnie wiatrowe / atomowe) i wtedy ta oplata jest jak najbardziej okay, albo nie i wtedy mozna powiedziec, ze ta oplata jest po prostu za niska ... i nic wiecej. Tak to juz jest na tym swiecie, ze wszystko ma swoja cene - jesli okaze sie ona za wysoka to z pewnoscia szwedzki rzad zacznie uzywac videokonferencji zamiast latac. Wydaje mi sie poza tym, ze nie jestesmy tak znowu daleko od tego, zeby firmy wliczaly zanieczyszczenie srodowiska w koszty produktu - niedlugo beda obowiazywac limity C02, bedzie mozna nimi handlowac (takze firmy), wiec te, ktore zanieczyszczaja srodowisko beda mialy coraz drozsze produkty ..., a ludzie juz sami wybiora czy chca je mimo to kupowac, czy nie.
Gość: Chavez, 83.168.85.16*
2008/12/22 11:25:56
Sadzenie drzew w miejsce wycinanych uważam jak najbardziej za celowe. Jednak ta panika, jaką wywołują tzw. ekolodzy to moim zdaniem zwykła ściema i sposób na wygodne życie bez potrzeby świadczenia pracy. Ponoć wybuch średniej wielkości wulkanu dostarcza większej ilości CO2 niż szkody wyrządzone przez człowieka. Nie wiem także, czy dobrze pamiętam z nieco odległych czasów szkolnych, ale do wzrostu roślin potrzebny jest ponoć ten wstrętny CO2. Kiedyś biolodzy uczyli, że rośliny pochłaniają CO2 a później produkują tlen. Przy masowym niszczeniu zielonej szaty naszej planety, równowaga ta może być zachwiana, bo wiadomo, że nie nadążą rośliny z swoją "produkcją" tlenu z CO2. A już neutralizacja CO2 za pomocą 15 dolców od "łebka" w samolocie to już skrajna głupota. Jak te 15 dolców przejdzie przez machinę biurokratów i tych sępów którzy każą się nazywać ekologami (co to za dziwne słowo!), to zostanie tyle, ile dostały dzieci z warmińsko-mazurskiego (zbierając pół tony makulatury otrzymały 5 PLN na zakup drzewek).
Bardziej celowe wydaje mi się finansowanie ratowania dżungli amazońskiej w sposób propagowany przez Norwegię, czyli płacenie na rekultywację wyciętych powierzchni leśnych. 2008/12/22 19:19:35
chavez - w radzastanie za 5 zl mozna b duzo zrobic ;)
'Bardziej celowe wydaje mi się finansowanie ratowania dżungli amazońskiej w sposób propagowany przez Norwegię, czyli płacenie na rekultywację wyciętych powierzchni leśnych'. - czy tez inwestowanie w technologie CCS - tak jak robia to w Norwegii wlasnie. tierralatina- pewnie, ze wwf jest uczciwy. ja nie mowie, ze nie jest. ale jest masa nieuczciwych. i prosze nie pisz mi, ze sie myle, bo u nas co jakis czas slyszy sie o skandalach zwiazanych z sadzeniem drzewek na teksanskich stepach. u nas zrekomensowac mozna juz nie tylko lot samolotem, ale nawet wyjscie (dojazd) do kina czy na jakis wyklad. sama kiedys dalam sie nabrac na takich wlasnie zielonych (w moim przypadku dostawcow energii). przez rok placilam wiecej za bycie pseudo zielona. moim zdaniem namawiajac do offsetu, powinienes zaznaczyc, ze zanim sie to zrobi, nalezy troche o tym poczytac. no to spadam na samolot. btw - nie wykupilam proponowanej opcji ;) wesolych swiat
Gość: korkociag, 124-169-8-65.dyn.iinet.net.au
2008/12/25 04:47:27
Ten szwedzki pomysl doplat dziwnie kojarzy mi sie z przymusem dobrowolnych skladek na odbudowe stolicy, ktory pamietam z mlodych lat w PRL.
A 15 dolcow po przejsciu przez lancuszek uczynnych rak stopnieje do dolca piecdziesiat. Ale ile lapek sie przy tym posmaruje! Skandynawowie od lat maja cos z glowa, czy to poparcie dla bojownika o wolnosc R Mugabe, czy to bezmyslne wywalanie forsy na chimery. Zal tej wycinanej dzungli i calego habitatu, ale tu potrzeba akcji samych Brazylow, bo nikt jak oni nie zna problemu, terenu i ludzi. Ten norweski milionik zostanie rozdrapany na cacy, jaka szkoda, ze mnie przy tym nie bedzie! ;o) O ile wiem najwiekszym przerabiaczem CO2 na O2 sa oceany, nie Amazonia. Co do drzew to w kazdym kraju powinna przejsc ustawa o zalesianiu/zadrzewaniu ile sie da. Chodzi o stworzenie myslenia (podejscia, postawy), ze jesli jest puste miejsce, gorka czy dolina, to zadrzewiamy. Hjuston ma racje - do szlachetnych akcji czesto podlaczaja sie zlodzieje i kradna ile wlezie, wlasciwie bezkarnie bo nikomu nie chce sie robic szumu z powodu przekreconych paru dolcow. 2008/12/26 18:59:51
Ponoć wybuch średniej wielkości wulkanu dostarcza większej ilości CO2 niż szkody wyrządzone przez człowieka.... ponoć..... tylko w jakim okresie? Jak to jest mierzone Chaves. ha?
2008/12/28 10:17:54
@Chavez: Tak tio juz jest, ze gdy ktos ma wykonac jakas prace za Ciebie to pewnie na tym troche zarabia, tez musi z czegos zyc. Wplacajac 15 dolarow na ochrone klimatu, czy na badania nad rakiem jest zupelnie logiczne ze czesc tej sumy idzie na tzw. koszty administracyjne.
Pracowalem kiedys, przez krotki moment, w organizacji robiacej fantastyczna robote w Afryce. Efekty pracy byly takie, ze do organizacji ustawiala sie kolejka darczyncow, gotowych wplacac duze sumy pieniedzy. Organizacja miala kilka milionow dolarow na dzialanie operacyjne. Ale zbankrutowala. Bo zabraklo pieniedzy na koszt utrzymania jej kilkuosobowego, niezbednego sekretariatu. Po bankructwie pieniadze z budzetu operacyjnego wrocily do darczyncow, programy w Afryce zostaly przerwane, lokalni pracownicy przylaczyli sie do rebeliantow, ktorzy jako jedyni w regionie oferowali alternatywna prace... Zas co do wybuchow wulkanow to ich wplyw na klimat jest wyjatkowo zlozony. Bo poza CO2 emituja one do atmosfery wielkie ilosci fizycznych zanieczyszczen, glownie popiolow. Ktore to tworza swoisty filtr dla slonecznych promieni. I dlatego duze erupcje powoduja... nieznaczny spadek globalnej temperatury. www.cotf.edu/ete/modules/volcanoes/vclimate.html 2008/12/31 01:19:26
Szczęśliwego zbliżającego się wielkimi krokami Nowego Roku! Samych pięknych przygód i oby 2009 rok był piękniejszy od najpiękniejszego dnia mijającego roku!
Ściskam serdecznie, Kemotka ;)
Gość: Pawesta, dok26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/20 23:27:01
@hjuston: ten gość od oszukiwania z offsetem to w zasadzie dwóch gości - www.cheatneutral.com/
zdania co do uczciwości wwf też są podzielone: na przykład na polskiej stronie prezentują, uwiarygadniając ich ekologicznie loga tak fajnych ekologicznie firm jak np.: Unilever (www.corporatewatch.org.uk/?lid=260#env) |