|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Samobójstwo przed kamerami wstrząsnęło ArgentynąArgentyńska prowincja Tucumán jest w szoku. Cała Argentyna jest w szoku. Znany były policjant Mario Alberto „El Malevo” Ferreyra popełnił w piątek samobójstwo. Przed kamerami, na żywo. A transmitująca to telewizja Crónica TV pokazywała później ten moment praktycznie non-stop w popołudniowych godzinach największej oglądalności. Chełpiąc się się przy tym, że to jej „ekskluzywne zdjęcia”... Krwawy spektakl przerwała dopiero decyzja sądu, który zakazał mediom pokazywania samobójstwa pod groźbą utraty koncesji. Historia ta to jednak coś znacznie więcej niż makabryczny epizod w historii argentyńskiej telewizji. Bo jej „bohater” to nie przypadkowa, anonimowa osoba. Komisarz Ferreyra był był w Tucumán osobą bardzo znaną. Jedni go uwielbiali, inni nienawidzili, nikogo nie pozostawiał obojętnym. Ferreyra zawsze stylizował się na szeryfa, bezwzględnego stróża prawa i porządku. W czarnej koszuli, w dużym sombrero na głowie, chętnie udzielał wywiadów i chełpił się tym że świetnie strzela. Niekorumpowalny i walczący bezwzględnie z korupcją. Ponoć Tucumán nigdy nie był tak bezpieczną prowincją, jak za czasów gdy Ferreyra szefował tam brygadzie śledczej. Stąd ta wdzięczność i sympatia tak wielu mieszkańców. Problem w tym, że szeryf-komisarz czuł się ponad prawem. Uwierzył, że sam może wymierzać sprawiedliwość. W październiku 1991 roku w Laguna de Robles policja pod dowództwem „szeryfa” stoczyła walkę ze znaną bandą groźnych przestępców. Zginęła ich trójka i niestety w starciu zginął także jeden policjant. Taka była wersja komendanta. Na jego nieszczęście zabity policjant mimo cudem przeżył wydarzenie. I gdy doszedł do siebie wyjawił, że starcie z przestępcami było tak naprawdę brutalną egzekucją zatrzymanych wcześniej kryminalistów. A policjant postrzelony został przez samego komisarza w celu „uwiarygodnienia” wersji o pojedynku. Mimo denegacji komisarza rok później sąd w Tucumán skazał jego i kilku podległych mu oficerów na karę dożywocia za potrójne morderstwo i próbe morderstwa podwładnego. Mario Ferreyra, jak na szeryfa przystało, werdyktu nie chciał zaakceptować – po usłyszeniu wyroku uciekł z więzienia z granatem w ręku. Wtedy też było to już na żywo tranmitowane przez telewizję... Zbiega w końcu jednak złapano i wsadzono za kratki. Znajomi politycy szybko jednak załatwili mu najpierw złagodzenie wyroku, a potem amnestię. Co Tucumańczycy przyjęli z radością, bo od czasu gdy Ferreyra przestał być prowincyjnym szeryfem przestępczość znacząco wzrosła. No ale, oczywiście, po wyjściu z więzienia El Malevo policjantem byc juz nie mógł. Zaszył się więc na rodzinnej farmie, ale nie zniknął z publicznego życia - często i ochoczo komentował, i najczęściej krytykował, sytuację w Argentynie. Kilka dni temu o policyjnym komendancie przypomniał sobie argentyński aparat sprawiedliwości. A dokładniej sędzia federalny Daniel Bejas, który wydał nakaz aresztowania El Malevo. Decyzja ta była „odpryskiem” zakończonego niedawno procesu emerytowanych generałów Antonio Domingo Bussi i Luciano Benjamína Menéndeza. 17 września skazano ich na dożywocie za wydarzenia z czasów dyktatury – sąd uznał, że w 1976 roku wydali decyzję o „likwidacji” Guillermo Vargasa Aignasse – senatora z Tucumán właśnie. Zdaniem sędziego Bejasa to właśnie Mario Ferreyra kierował wówczas tajnym więzieniem w wojskowym arsenale , w którym przetrzymywano, torturowano i zabijano więźniów politycznych. Ferreyra zaprzeczył, ale dodał że przed sądem, ani sędzią który domagał się jego aresztowania, nie zamierza się stawić. „Nie jestem psem, aby mnie zamykać. Do więzienia za coś czego nigdy nie zrobiłem drugi raz nie pójdę” – zapowiedział. W piątek media w Tucumán dowiedziały się, że lokalna policja otrzymała rozkaz zatrzymania El Malevo. Na farmę byłego komendanta pojachały ekipy telewizyjne i radiowe. Na miejscu okazało się, że 63-letni oficer zabarykadował się na wieży, na której znajduje się zbiornik w wodą. Zgodził się jednak aby tam na górę do niego weszła ekipa telewizji Crónica TV. Udzielił jej dość długiego, emitowanego na żywo wywiadu. Mówił spokojnie, bez emocji. Ale zapowiedział, że się nie podda, że zachowa się jak Hanibal... I zaznaczył: „Nie przestawajcie nadawać, będziecie mieli zaraz coś prawdziwego, coś rzeczywistego”. Po czym, widząc wchodzących na jego posesję policjantów, powiedział w kierunku znajdującej się też na platformie żony „Żegnaj Mario”, wyjął pistolet i strzelił sobie w głowę. Wielu lokalnych prawicowych poltyków, w tym synowie skazanego niedawno generała Bussiego, twierdzą, że to nie było samobójstwo lecz morderstwo. Że El Malevo został „zamordowany przez wymiar sprawiedliwości”. Że „jest ofiarą tzw. obrońców praw człowieka i sędziów, którzy tylko wykonują polecenia Kirchnerów”... Inni twierdzą, oczywiście że gdyby Ferreyra był rzeczywiście niewinny, to na pewno by się nie zdecydował się na taki desperacki krok. Tchórz, czy honorowy bohater? Dyskusja trwa. Póki co, ze zrozumiałych względów, jest pełna emocji. Rodzina grozi wręcz krwawą zemstą. A media, zwłaszcza telewizja, podgrzewają emocje. Tytuł jednego z dzienników: „Zmarł tak jak żył. W krwi i ogniu.” I choć argentyńskie media nie mogą już pokazywać samego samobójstwa, to ochoczo powtarzają ostatni wywiad jakiego udzielił El Malevo, oraz widok jego zwłok i płacze rodziny w ułamkach sekundy po. Jeśli to Was interesuje to proszę:
A ponieważ decyzje argentyńskiego sądu nie sięgają globalnej sieci, można w niej bez problemu znaleźć nagranie samego samobójstwa. W formie takiej, w jakiej było emitowane przed zakazem. Z tymi właśnie napisami „Zaraz sobie strzeli” i „Właśnie sobie strzelił” i z taką właśnie muzyką... Jest to bardzo drastyczne. Jeśli ktoś nie chce oglądać, niech naprawdę nie ogląda.
Jak zwykle w takich sytuacjach na usta ciśnie się pytanie o granice... no właśnie, granice czego? Granice etyczne, moralne, prawne? Czy są rzeczy, których telewizja nie powinna pokazywać? Dlaczego? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi na te pytania. A Wy?
>Technorati tags: Argentyna, polityka, sprawidliwość, media, telewizja, samobójstwo, Mario Ferreyra. >Blogalaxia tags: Argentina, política, justicia, medias, televisión, suicidio, Mario Ferreyra. niedziela, 23 listopada 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
2008/11/23 23:54:57
Ja też nie mam odpowiedzi, ale niezależnie od nich... co innego pokazywać, a co innego maglować w kółko i do znudzenia epatować czymś tylko dlatego, że wzbudza skrajne/intensywne emocje. Czy to będzie samobójstwo na wizji, czy goły tyłek jakiejś gwiazdy, czy śmierć papieża. Co innego pokazać 3x w ciągu dnia w serwisach informacyjnych a co innego maglować w kółko, bo się dobrze sprzedaje. To ostatnie jest raczej niesmaczne i żenujące.
2008/11/24 19:06:02
@bartek_rac: Masz niewatpliwie racje... To doskonaly przyklad na tabloidyzacje telewizji. Te plansze z tymi dramatycznymi tytulami, ta wojskowa marszowa muzyka... to dosc niewiarygodne dla Europejczyka a niestety dosc standardowe w Ameryce Lacinskiej. Choc w tym konkretnym przypadku, to juz jakies ekstremum, ktore nawet poruszylo Latynosow.
2008/11/25 15:09:09
Przerazajaca ta dramatyzacja i tak juz dramatycznego wydarzenia.
Abstrachujac jednak od samego przekazu. Takie samobojstwo to, przynajmniej dla mnie, jest przyznaniem sie do winy.
Gość: Czesiek, f053156009.adsl.alicedsl.de
2008/12/15 08:37:44
Nie slychac strzalu nie widac strzalu i jakos za malo krwi jebana rezyserka a wy sracie pod siebie z ta dramatyzacja moralizacja wogole po co ja trace na to czas nie wiem ale jestescie smieszni ja lepsze filmy kurwa komorka krece dekle
Gość: maniek2099, host-62-141-246-171.tomaszow.mm.pl
2008/12/15 21:11:23
czesiek jebnij się w łeb łopatą tylko tak porządnie i nagraj to swoją wypasioną komórką będzie głupie ale śmieszne przynajmniej deklu ...
2008/12/16 18:41:49
@maniek: Dobrze powiedziane... Tylko Twoja odpowiedz chroni tamtego komentarzowego smiecia przed skasowaniem.
|
"chełpił się tym że świetnie strzela"
i nie kłamał. sorry ale nie mogłem się powstrzymać przed tym niesmacznym żartem.
a co do samobójstwa na wizji, to jest w tym wypadku niezwykle interesujący temat.
Bo pan policjant ewidentnie realizował scenariusz swojego przedstawienia. To taka niesamowita soap operowa narracja o herosie, który walcząc przeciwko wszystkim w końcu przegrywa realnie, ale symbolicznie, jako prawdziwie honorowy macho, stawia prawdę i honor ponad życie i rodzinę i się zabija.
A z drugiej strony ta sama telewizja, która narzuciła samobójcy tę soap operową opowieść o śmierci, teraz wcale jej nie respektuje (bo ona jest już trochę passe, czyli, że oldschoolowa ;)) tylko przekształca ją w nowocześniejszy format, czyli w reality show.
No myślę, że w Argentynie niejedna praca dyplomowa z socjologi z tego powstanie.