<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Senyszyn pisze na nowo historię Chile - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html</link>
    <description>Jestem katolikiem. I umiarkowanym antyklerykałem . Państwo i Kościół to dla mnie dwie zupełnie różne sprawy, które nie powinny za bardzo się przenikać. Z wiarą jest jak z seksem  - to prywatna sprawa każdego z nas, nie należy się jej wstydzić, ale też nie powinno się z nią publicznie obnosić. Wiara i Kościół to też nie to samo. Kościół to organizacja, którą tworzą ludzie i która siłą rzeczy popełnia ludzkie błędy . Krytykowanie Kościoła jest więc wskazane, bo to przecież wytykanie potknięć i słabości pozwala uniknąć tychże w przyszłości. Krytyka może dosięgać samego Papieża, choćby był on Polakiem. Obcy jest mi tak częsty w naszym kraju bezkrytyczny kult Jana Pawła II, który nie dopuszcza powiedzenia o nim złego słowa. &amp;#8222; Bo był Polakiem, bo pomógł wyjść nam z komunizmu, bo był Święty... &amp;#8221; Nie mam wątpliwości, że nasz Papież był wielkim człowiekiem, a nawet Człowiekiem. Był wielkim Polakiem, był wielkim Ojcem Świętym. Wywarł wyraźnie piętno na świecie końca XX wieku. Bez dwóch zdań. Ale nie był nieomylny. Wiele jego decyzji, postaw było bardzo dyskusyjnych. Można i trzeba o tym mówić. Trzeba jednak wiedzieć o czym się mówi. Krytyka wymaga wiedzy . Z duża satysfakcją przeczytałem niedawny tekst  Adama Leszczyńskiego w Gazecie. Niewygodny, ale jak ważny. Dla mnie też stanowisko Kościoła wobec epidemii AIDS  jest niezrozumiałe. Znam dogmatyczne argumenty jej zwolenników, widziałem jednak tragedię i spustoszenie wywoływane przez tą chorobę. Spotkałem też katolickich księży rozdających prezerwatywy w Brazylii. Czyli nawet wewnątrz Kościoła trwa dyskusja i nic nie jest czarno-białe. I Adam Leszczyński o tym wspomina. Chwała mu za to. Krytyka, aby była wiarygodna, musi być wyważona. Zyskuje wówczas na sile. Gorzej jest jak za krytykę zabierają się osoby nie mające najwyraźniej najmniejszego pojęcia o tym, o czym mówią. Pół biedy jeśli to robi to pan Heniek pod budką z piwem, tłumacząc np. Zenkowi, że najlepsze wina świata produkują w Zielonej Górze, a te francuskie są do kitu, bo nie są słodkie. Robi się źle, jeśli podobnego kalibru bzdury  wygaduje polityk, tytułujący się w dodatku profesorem i wybrany do Sejmu RP. Bo wtedy niestety może się zdarzyć, że głupota za pośrednictwem mediów trafi do mas. A te, przynajmniej w części, bzdurę tą zaasymilują. Nie odbieram więc pani Joannie Senyszyn , bo to do niej piję, prawa do krytykowania Kościoła i Jana Pawła II. Ale niech nie wygaduje przy tym andronów, niech nie tworzy nowej historii . Nawet jeśli miałaby to być historia państw tak od Polski odległych jak Chile. Naprawdę załamałem się, gdy zobaczyłem i usłyszałem to:   Senyszyn: Jan Paweł II popierał reżim Pinocheta Nie wiem, czy trójmiejska pani poseł kiedykolwiek była w Ameryce Południowej. Pewnie tak, bo posłowie po świecie jeżdżą. I w sumie dobrze bo podróże przecież kształcą . Ale niestety, jak widać, nie wszystkich.  Papa Polaco , czyli Jan Paweł II był w mocno katolickiej Ameryce Łacińskiej szczególnie lubiony. I nie tylko dlatego, że ją wielokrotnie odwiedzał. Także dlatego, że Kościół za jego pontyfikatu zbliżył się do ludzi. Otworzył na ich problemy. Kościół, jego misjonarze, nie tylko krzewili wiarę. Często też po prostu pomagali. Nie brakuje oczywiście krytyków Jana Pawła II, którzy -  gdy mówią o wpływie jego pontyfikatu na Amerykę Łacińską - ograniczają się do stwierdzenia, że walczył on z tzw. Teologią Wyzwolenia  &amp;#8211; silnie lewicowym i popularnym na tym kontynencie nurcie w Kościele. Przemilczają jednak fakt, że gdy Jan Paweł II, w 1979 roku, rzeczywiście mówił podczas pielgrzymki do Meksyku, o tym iż koncepcja Chrystusa jako pierwowzoru rewolucjonisty i wywrotowca  jest sprzeczna z naukami Kościoła, niektórzy księża w regionie walczyli z karabinami w rękach i podkładali bomby. Papieska krytyka lewicowej Teologii Wyzwolenia w żadnym wypadku nie oznaczała bezwarunkowego poparcia dla prawicy. Gdyby nasz Papa Polaco był rzeczywiście prawicowcem, to nie ordynowałby na biskupów w wielu latynoskich krajach duchownych o jawnie lewicowych sympatiach. Jak chociażby Fernando Lugo , który niedawno zrzucił habit i wybrany został  pierwszym od dekad lewicowym prezydentem Paragwaju. Lugo sam mówi, że swą polityczną karierę zawdzięcza naszemu Papieżowi. To Jan Paweł II, w 1994 roku powierzył mu diecezję San Pedro. I tolerował, że pod kierownictwem Lugo lokalny Kościół pomagał tworzyć związki zawodowe, dokarmiał dzieci, udzielał biednym nieoprocentowanych pożyczek na zakładanie mikroprzedsiębiorstw, etc. W Chile nie było inaczej. Wbrew temu co twierdzi pani Senyszyn Papież wcale nie popierał Pinocheta . Przeciwnie, to kościelna i aktywnie wspierana przez Watykan Vicaría de la Solidaridad  udzielała medycznej i prawnej pomocy ofiarom reżimu generała. To właśnie ona zgromadziła najbogatszą dokumentację popełnianych wówczas zbrodni. To prawnicy zatrudniani przez chilijski Kościół zbierali dowody bezprawnych egzekucji i tortur dokonywanych przez ludzi generała. To biskup Sergio Valech , za zgodą i z poparciem Jana Pawła II, kierował pracami Narodowej Komisji ds. Więźniów Politycznych i Tortur , która &amp;#8211; po oddaniu władzy przez Pinocheta &amp;#8211; przygotowała najpełniejszy dotąd dokument o łamaniu praw człowieka  w trakcie wojskowego reżimu. Senyszyn ma za złe Papieżowi, że &amp;#8222;obściskiwał się z Pinochetem&amp;#8221;. Dziwne, że mu nie wytyka obściskiwania się z Jaruzelskim . Bo spotkania z obydwoma generałami miały dokładnie ten sam charakter: protokolarnych kontaktów i rozmów głowy Kościoła Katolickiego z przywódcą odwiedzanego kraju. Gdyby zamiast skrzeczeć  opowiadać podobne bzdury polska posłanka zadała sobie trud porozmawiania z Chilijczykami, którzy byli wówczas w opozycji, to na pewno dowiedziałaby się, że dla wielu z nich to właśnie wizyta naszego Papieża była przełomowym momentem  w chilijskiej walce o powrót demokracji. To podczas tej pielgrzymki masy Chilijczyków po raz pierwszy odważyły się wyjść na ulice i demonstrować przeciw Pinochetowi. &amp;#8222; Jan Paweł II był niezmordowanym bojownikiem o pokój, wolność, godność i prawa człowieka. Stał się częścią naszej pamięci, jego słowa były i będą inspiracją do budowania lepszego Chile i bardziej pokojowego świata &amp;#8221; &amp;#8211; to słowa nie żadnego chilijskiego katoprawicowca, ale byłego prezydenta tego kraju -socjalisty Ricardo Lagos a &amp;#8211; na wieść o śmierci polskiego Papieża. No ale pani ekonomistka Senyszyn wie najwyraźniej lepiej . Więcej wie o Chile niż przywódca tego kraju, niż chilijscy historycy i socjologowie, którzy wielokrotnie analizowali wszystkie papieskie słowa i gesty podczas jego wizyty w Santiago. I którzy twierdzą, że tak jak Polska miała papieskie &amp;#8222;Nie lękajcie się&amp;#8221;, tak Chile miało &amp;#8222;Biedni nie mogą czekać&amp;#8221;. Słowa te, wypowiedziane na wielkiej mszy polowej w chilijskiej stolicy, zostały odebrane jako jednoznaczna krytyka  rządów Pinocheta, który wpędził 40 proc. społeczeństwa w skrajne ubóstwo. Słowa te stały się później, pani poseł Senyszyn, sztandarem  chilijskiej opozycji. Naprawdę, zanim następnym razem zechce pani wydać jakiś sąd na najwyraźniej zupełnie pani nieznany  temat, to niech pani trochę poczyta, popyta. Nie muszą to być nawet, żadne opasłe, obcojęzyczne publikacje. Bo o wpływie Jana Pawła II na chilijską historię pisały także polskie media .  &#xD;
&#xD;
&#xD;
PS. Jeśli rzeczywiście chce pani dopiec Watykanowi za przychylność dyktatorom, to polecam historię Argentyny. Tam rzeczywiście, w przeciwieństwie do Chile, Kościół sprzyjał generałom. &gt;Technorati tags: Chile , historia , Jan Paweł II , Joanna Senyszyn , Augusto Pinochet . &gt;Blogalaxia tags: Chile , historia , Juan Pablo II , Joanna Senyszyn , Augusto Pinochet .</description>
    <lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2009 19:05:13 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>tierralatina: @Autor: Jedno drugiego nie wyklucza ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6961590</link>
      <description>@Autor: Jedno drugiego nie wyklucza - rozwoj gospodarki moze isc w parze z zubozeniem znacznej czesci spoleczenstwa. Tak bylo wlasnie w pinochetowskim Chile, bogacila sie szalenie garstka, biedni byli coraz biedniejsi. Z tego co pamietam to bezrobocie uroslo wowczas do 30 proc. i bylo najwyzsze na calym kontynencie.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;O, tutaj jest troche danych: &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chile_under_Pinochet#Social_Consequences" rel="nofollow"&gt;en.wikipedia.org/wiki/Chile_under_Pinochet#Social_Consequences&lt;/a&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6961590</guid>
      <pubDate>Wed, 29 Jul 2009 19:05:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Autor: Piszesz:&#xD;- Słowa te, wypowiedziane na ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6961550</link>
      <description>Piszesz:&#xD;&lt;br/&gt;- Słowa te, wypowiedziane na wielkiej mszy polowej w chilijskiej stolicy, zostały odebrane jako jednoznaczna krytyka rządów Pinocheta, który wpędził 40 proc. społeczeństwa w skrajne ubóstwo. Słowa te stały się później, pani poseł Senyszyn, sztandarem chilijskiej opozycji. &lt;br/&gt;Skąd te dane? &lt;br/&gt;Jakiś czas temu czytalem rozprawę habilitacyjną p.Anny Ząbkowicz związaną z UJ i bodaj SGH i wnioski płynące z tej lektury były inne. &lt;br/&gt;Z kilku publikacji ekonomicznych, ktore utkwily mi w pamieci przypominam sobie, ze export wzrosl 8-krotnie (od 1970 do 1990) z 1,1 mln USD do 8,5 mln USD, a PKB miedzy 1974 a 1987 roslo na poziomie od 6,4 do 14,1%. Czyli tak jak azjatyckim tygrysom w czasie ich szczytowego rozkwitu...&#xD;&lt;br/&gt; Pozdrawiam i czytam nadal:)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6961550</guid>
      <pubDate>Wed, 29 Jul 2009 18:53:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość prawicowy ludowiec: jak ja lubie jak ta baba ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6382078</link>
      <description>jak ja lubie jak ta baba skrzeczy ;) tyle kłamstw i manipulacji to z ust polityków nie słyszałem</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6382078</guid>
      <pubDate>Sun, 15 Mar 2009 18:33:38 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>parassol: krytyka powinna dotyczyć wszystkich i ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6073774</link>
      <description>krytyka powinna dotyczyć wszystkich i tych z dużymi nazwiskami</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k6073774</guid>
      <pubDate>Sun, 11 Jan 2009 15:34:53 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: @Chavez: To ja juz nic nie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752602</link>
      <description>@Chavez: To ja juz nic nie rozumiem. Teraz piszesz, ze o Zydach nic nie wiesz, a sam wczesniej wyjechales ze "stanowiskiem Rabinatu". Co samo w sobie jest juz mocno dyskusyjne, bo - choc ekspertem od spraw judaizmu takze nie jestem - z tego co wiem u Zydow nie ma czegos takiego jak jeden nie podlegajacy dyskusji religijny poglad na dany problem. Zydzi nie maja swojego Watykanu, ktory oglasza oficjalnie obowiazujace Prawdy Wiary. W judaizmie jest wiele odlamow, szkol talmudowych i roznic. W judaizmie jest o wiele wieksza niz w katolicyzmie dowolnosc interpretacji Slowa Bozego. Bardziej sensowne wydaje sie porownywanie chrzescijanstwa i judaizmu, niz katolicyzmu i judaizmu. Ale zostawmy juz ten temat...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Idylla w Ameryce Lacinskiej? No nie wiem. Ja tak nigdy nie napisalem i tez, musze przyznac, niepamietam podobnej opinii na zadnym forum. A prywatnie w Idylle nie wierze. Ani tu w Ameryce Poludniowej, ani w Azji, ani na Karaibach, ani w Europie. Nigdzie. &lt;br/&gt;Oczywiscie, wszedzie mozna znalezc swoje wlasne idylliczne miejsce. Dla jednych moze to byc dom w ogrodzie, dla innych piekna dzika plaza, a dla jeszcze innych jakies miejsce w gorach. Sam znam takie miejsca, gdzie zapominam o problemach i reszcie swiata. Ale nie mozna powiedziec, ze jakies panstwo, czy kontynent to raj na Ziemi. Zawsze sa plusy i minusy. A jak juz gdzies mieszkasz to chyba naturalnie wolisz myslec, pisac o plusach, niz minusach.&#xD;&lt;br/&gt;Rzadko zdarzaja sie Warszawiacy, ktorzy nie lubia swojego miasta. Ja go nie znosze. Uwazam, ze jest szare, brzydkie, smierdzace, niegoscinne. Ale rozumiem, ze moze sie podobac. I mam znajomych, ktorzy sa w nim zakochani. Bo maja swietna prace, kupili wymarzone mieszkanie, maja swoje ulubione knajpy, miejsca. Oni nie zauwazaja szarosci, brudu, klebow spalin, etc.&#xD;&lt;br/&gt;Ja tez nie zauwazam jednego z najgorszych na swiecie smogow jaki czesto zdarza sie w Santiago de Chile. W miescie tym sie zakochalem i je idealizuje. trudno mi wymienic jego wady, choc na pewno sa ich tysiace. Mam tam znajomych, ulubione miejsca. Moglbym bez wahania tam mieszkac. Ale mam znajomego, ktory pojechal tam na dwuletni kontrakt i po roku poprosil o jego zakonczenie i powrot do Europy - tak mu sie to miasto nie podobalo.&#xD;&lt;br/&gt;Ja z kolei nie lubie Sao Paulo. Ale mam znajomych, Brazylijczykow i przyjezdnych, ktorzy uwazaja je za najwspanialsza metropolie na swiecie. I nie przeszkadza im przestepczosc, porwania, napady ktore sa rakiem tego miejsca. Jedni po prostu nie wychodza po zapadnieciu zmroku, inni licza na szczescie, jeszcze inni maja samochody z szybami kuloodpornymi i ochroniarzy w domu. Wszystkim sie podoba i nie zamieniliby SP na zadne inne miejsce na swiecie.&#xD;&lt;br/&gt;Nawet Caracas, chyba najbardziej odrazajaca stolica Ameryki Poludniowej, ma swoich fanow. Mieszkancow, ktorzy wiedza jak i gdzie sie poruszac, znaja sympatyczne miejsca ktorych nie znajdziesz w zadnym przewodniku, etc. To dzieki nim polubilem w koncu to miasto, choc kiedys wydawalo mi sie to niemozliwe.&#xD;&lt;br/&gt; Reasumujac. Kazdy szuka to co lubi. Jeden kocha niemiecki porzadek, inny chaotyczne zycie i nieprzewidywalnosc. Ja wole to drugie, dlatego zostawilem Europe i kocham Ameryke Lacinska. Ale wiem, ze nie jest to miejsce dla wszystkich. Ja jestem przygotowany na to, ze moze mnie napasc taksowkarz (zdarzylo mi sie to w Limie), ze moze mnie okrasc policjant (w Caracas), wiem ze w Sao Paulo nie nalezy sie pieszo zapuszczac w miasto po zmroku. Wiem i akceptuje to ryzyko. Ale rozumiem, ze dla innych takie sytuacje sa nie do przyjecia.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752602</guid>
      <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 21:25:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Chavez: Tierralatina,&#xD;Powołałem się na ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752339</link>
      <description>Tierralatina,&#xD;&lt;br/&gt;Powołałem się na Lepeckiego, bo jego książek kilka czytałem. Masz rację, że to już historia, bo Lepecki pisze o Brazylii z lat czterdziesci - pięćdziesiąt ubiegłego wieku i to o interiorze . Tu muszę wytłumaczyć pewne nieporozumienie, jakie zaszło na forum; Lepecki pisał o dolewie krwi łacińskiej do tubylców (czyli jak rozumiem hiszpańskiej i portugalskiej). Czy miał rację nie mnie to rozstrzygać. Nie rozumiem także tego zamieszania z Żydami i Gazetą. Ja osobiście Żyda w życiu nie widziałem i dlatego nic o nich praktycznie nie wiem, tak jak mniemam większość Polaków. A Gazeta jest kontrowersyjna. Chyba po to, żeby mieć nakład większy.Tylko skąd u ludzi taka zawziętość!&#xD;&lt;br/&gt; I jeszcze na koniec naiwne pytanie: skoro w Ameryce Łacińskiej jest wielka przestępczość i niełatwe życie, to dlaczego na forach ludzie, którzy tam mieszkają, piszą wręcz o idylli? A może to jak to odczytuję?</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752339</guid>
      <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 20:43:38 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: Ma chyba racje zwirekiwigura, ze ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752163</link>
      <description>Ma chyba racje zwirekiwigura, ze chyba cos z nami Polakami jest nie tak, skoro wpis o historii Chile (i poniekad o stosunku Kosciola do Panstwa) wywoluje dyskusje o Zydach. No ale sklamalbym, mowiac ze mnie to zaskakuje.&#xD;&lt;br/&gt;Na dyskusje liczylem, oczywiscie, ale o Janie Pawle II i Pinochecie, nie o antykoncepcji i Gazecie Wyborczej...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@Chavez: Ksiazke Lepeckiego czytalem tylko jedna - Od Amazonki do Ziemi Ognistej bodaj sie nazywala. Nie traktowalbym jednak jego ksiazek jako zrodla wiedzy o Ameryce Lacinskiej. Raczej o jej historii. Bo Ameryka Lacinska od tamtych czasow bardzo sie zmienila.&#xD;&lt;br/&gt;Co do twierdzenia, ze Latynosi swa lagodnosc zawdzieczaja domieszce Indianskiej krwi to jestem zupelnie bezsilny. Przede wszystkim dlatego, ze uwazam iz nie ma archetypu Latynosa. Tak jak nie ma Europejczyka. Oczywiscie pomijajac okreslienia czysto geograficzne. Meksykanin rozni sie od Chilijczyka tak bardzo jak Polak od Niemca, a Wenezuelczyk jest zupelnie inny niz mieszkajacy tuz za granica Brazylijczyk. Nie mowiac juz o Argentynczykach, ktorzy tez sa zupelnie inni i na dodatek prawie wcale krwi indianskiej nie maja. Nie mozna nawet powiedziec, ze Latynosi kochaja futbol, bo w takiej Wenezueli o wiele bardziej od niego popularny jest bejsbol...&#xD;&lt;br/&gt;A teraz lagodnosc. Czym niby sie ona przejawia? Tym moze, ze latynoskie miasta przoduja w swiatowych statystykach zbrodni? Tym ze sa wybuchowi i porywczy? Tym ze zaden kontynent nie mial takiej ilosci zamachow stanu? Doprawdy nie wiem. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@odwodnik: Masz niestety racje. To uwaga ponizej pasa. Przepraszam. Zmienie to.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5752163</guid>
      <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 20:10:53 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>odwodnik: Nie czytałam wszystkich komentarzy, bo ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5749614</link>
      <description>Nie czytałam wszystkich komentarzy, bo podryfowały na mieliznę. Najważniejsze było przecież podkreślone. Krytyka wymaga wiedzy. Trzeba było jeszcze wężykiem:). I z tą konkluzją całkowicie się zgodzę. Smutne jest to że Senyszyn ze swoim płaskim oglądem tego tematu trafi do mas a ty nie. dyskusja czy można być jednocześnie katolikiem i antyklerykałem to temat na oddzielna dysputę. w tym wpisie (znakomitym) jedno słowo mi zazgrzytało. Napisałeś: "zamiast skrzeczeć podobne bzdury". "skrzeczeć" było mocno poniżej poziomu całego tekstu. To, że posłanka głosem anielskim nie mówi systematycznie wytykają jej adwersarze jeśli nie mają argumentów. Ty mogłeś sobie darować.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5749614</guid>
      <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 09:52:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>andsol-br: Tierralatina, dzięki za przypomnienie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5749085</link>
      <description>Tierralatina, dzięki za przypomnienie konkretów dotyczących JPII, czas mija, szczegóły rozmywają się w &lt;i&gt;ogólnym wrażeniu&lt;/i&gt; i prowadzi to do nieuchronnego spłaszczeniu wizji. Ponieważ nie mam nadmiaru sympatii do JPII, znikło z mojej pamięci, że rzeczywiście efekty jego działań w Ameryce Południowej miały różne barwy.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Co do pani Sz., opinia o związku papieża z dyktatorem miała przynajmniej na poparcie fotki, więc jeśli ta pani opiera swą wiedzę w 100% na zdjęciach z gazet, to rozumiem skąd się wziął ten jej pogląd. Ale interesujące by było odkrycie jakie zdjęcia albo jaki komiks doprowadził ją do przekonania, że wojna w Jugosławii to konsekwencja papieskich działań. Używam tryby warunkowego, bo nie sądzę, bym zdobył się na zajrzenie do jej pisanek, gdzie ma to ujawnić. Będę wdzięczny jeśli ktoś kiedyś streści mi jej przewód myślowy, gdyby takie coś pojawiło się na świecie.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5749085</guid>
      <pubDate>Fri, 24 Oct 2008 03:53:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>uyu: e-notam ,&#xD;zachowales sie dokladnie tak samo ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5748454</link>
      <description>e-notam ,&#xD;&lt;br/&gt;zachowales sie dokladnie tak samo jak bohaterka wpisu - wypowiadasz sie na temat czegos czego nie znasz. I to jak autorytatywnie !&#xD;&lt;br/&gt;W roku 2006 ponad polowa (64 %) mieszkancow Francji zadeklarowala sie jako katolicy. Jak na kraj ktory w 1905 roku wprowadzil rozdzial kosciola i panstwa calkiem niezle, nieprawdaz?&#xD;&lt;br/&gt;Roznica polega na tym, ze francuski katolicyzm nie jest tak nachalny i prymitywny jak polski, bo w wiekszosci opiera sie na wyksztalconej klasie sredniej. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;"... koscila rozumianego nie jako instytucji, ale ludzi,ich sumien, codziennych wyborow zyciowych, itd. kosciol katolicki rozumiany w tym sensie we Francji praktycznie nie istnieje. "&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Demagogicznie posluzyles sie cytatem calkowicie wyrwanym z kontekstu tylko po to, zeby udowodnic do czego prowadzi katolicyzm &amp;agrave; la française, choc sam nie wiesz o czym mowisz. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Wypowiedz Senyszyn utwierdza mnie tylko w przekonaniu o tym, ze polska bezklase polityczna najlatwiej okreslic jako do Himalaje glupoty i poldery kultury, wiedzy i intelektu.&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5748454</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 23:19:06 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość konrad: Przede wszystkim dzieki tierralatina ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5748431</link>
      <description>Przede wszystkim dzieki tierralatina za doskonaly blog - zarowno za forma jak i tresc. O znajomosci tematow i checi ich przyblizenia nie w spomne.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;A teraz opinia wlasciwa. Jestem ateista (nie mylic z wyznawcami wyznawcami ateizmu traktujacymi ateizm jako religie). Ale senyszyn nie cierpie bo uwazam ze jest obludna, kompletnie nie merytoryczna w jakiejkolwiek dyskusji a przede wszystkim jest jedna ze spadkobiercow tych ktorzy sprawowali terror w moim kraju przez kilkadziesiat lat, tlamszac wolnosc i taleny jego mieszkancow. Poza tym socjalizm i ekonomia nie powinny byc wypowiadane w jednym zdaniu bez jakiejkolwiek formy zaprzeczenia. Szczerze mowiac podobnie mysle o slowach gazeta i wyborcza :)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ale zgadzam sie w pelni z tierralatina odnosnie rozdzialu panstwa i kosciola. Gwarantowany przez konstytucje jest tylko wielokrotnie lamanym przepisem. Czlowiek w spoleczenstwie nie moze byc postrzegany przez pryzmat jego zapatrywan religijnych dlatego w urzedach nie powinny wisiec krzyze, a religia nie powinna sie odbywac w szkolach bo jest oplacana przez podatnikow. Zreszta wiara nie ma nic wspolnego z wiedza czy nauka a tego wymagamy od szkoly. Sale kosztuja, a ksieza nie ucza charytatywnie (powolanie tak, ale za pieniadze?). Dlatego lekcje religii powinny wrocic do sal katechetycznych na plebaniach - wtedy jakakolwiek dyskusja o tym oraz wszelkie koszty bylyby wylacznie sprawa spolecznosci koscielnej i nikt nie mialby prawa wtykac w to swojego nosa. Kolejna sprawa jest odstepowanie przez gminy za bezcen terenow pod budowe kosciolow co jest juz skandalem. Nie wiem jakim prawem podatnikow kosciol ma sie wzbogacac. Biorac pod uwage fakt ze ludzi do kosciolow chodzi coraz mniej po co budowac mowe? Niestety dla wyznawcow Wasi "pasterze" zerujac na spoleczenstwie robia interesy, umacniaja swoja pozycje i wzbogacaja swoja instytucje. Maja Was prowadzic i pokazywac droge a zazwyczaj nie dorastaja do piet wiekszosci z Was. Ktos taki ma prawo interpretowania pisma i moze Wam rozkazywac. Tego wlasnie w religii nie rozumiem - kompletnej zamiany rol - ktos kto powinien byc sluga i wspierac spolecznosc staje sie nadzorca.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5748431</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 23:14:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Chavez: Oj to naprawdę zagubiliśmy się. ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5747572</link>
      <description>Oj to naprawdę zagubiliśmy się. Radzę przeczytać parę książek Mieczysława Lepeckiego a potem mnie oskarżać o rasizm. Jednak nie obrażam się na Pana a nawet więcej, jeśli Pana w czymś uraziłem to proszę o chrześcijańskie wybaczenie.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5747572</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 20:35:42 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>dr_avalanche: @ Chavez Zazdroszczę im łacińskiego ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5746216</link>
      <description>@ Chavez &lt;br/&gt;Zazdroszczę im łacińskiego dolewu do krwi. Znawcy tematu latynoamerykańskiego (m. innymi Mieczysław Lepecki) mówią, że ta kropla krwi łacińskiej powoduje łagodność charakteru&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jasne, bo o wszystkim co w człowieku decyduje dolew odpowiedniej krwi. W sumie biorąc pod uwagę inne wypisywane tu mądrości nie dziwi, że hołdujesz klasycznie rasistowskim poglądom. &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5746216</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 14:43:32 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość anomalocaris: darsik: Po prostu nie pasujesz ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5745928</link>
      <description>darsik: &lt;br/&gt;Po prostu nie pasujesz do archetypu szczególnego gatunku, zwanego Prawdziwym Polskim Katolikiem. Takiemu jedzie z paszczy miłością bliźniego jak czosnkiem od wiadomych redaktorów; a cechą szczególną jest przymus odwoływania się do Żydów i GW w pierwszym akapicie niezależnie od tematu, czy to będzie Chile, czy pielenie grządek...&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5745928</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:44:53 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>doleblanche: @Chavez: Przerażasz mnie. Swym ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5745902</link>
      <description>@Chavez: Przerażasz mnie. Swym prymitywnym, ale jakże charakterystycznym dla polskiego katolicyzmu, antysemityzmem. Schematycznym myśleniem. Przeczuciem własnej nieomylności. Nieznajomością zasad polskiej otrografii.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Senyszyn-pisze-na-nowo-historie-Chile.html#k5745902</guid>
      <pubDate>Thu, 23 Oct 2008 13:40:34 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


