<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Haiti pod błotem (suplement) - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/10/Haiti-pod-blotem-suplement.html</link>
    <description>Mam bonusowy suplement  do niedawnego wpisu , w którym zachęcałem Was do obejrzenia galerii zdjęć z Gona&amp;#239;ves , haitańskiego miasta najbardziej dotkniętego przez obecny sezon huraganów na Karaibach. Tym dodatkiem jest relacja z pierwszej ręki . Napisała ją koleżanka, Polka, pracująca w jednej z organizacji humanitarnych pracujących na Haiti. Doskonałe uzupełnienie tamtych fotografii: Woda przyszła nagle, w nocy, zaskoczyła wszystkich. Powolutku wycofywała się odkrywając ogrom zniszczenia. Po pierwsze, wszechobecne błoto, w ogródkach, w domach, w szafach, w umywalkach, latrynach. Błoto w drzwiach samochodów, w rurach kanalizacji, w szklankach. Tam, gdzie prąd wody był silniejszy &amp;#8211; nie ustały samochody, nie wytrzymały drzwi ani drzewa. Woda zabrała ludzi i zwierzęta, i pognała ich ku morzu. Po drugie, brakuje wszystkiego &amp;#8211; wody pitnej, jedzenia, pieniędzy a wszystko jest przecież coraz droższe. Brakuje też mydła, a przecież co ocalone trzeba wyprać. Po trzecie, choroby. Szpital zalany, przychodnie zalane, a tu przeziębienia się szerzą, podobnie jak i biegunka (bo o czystą wodę trudno). Lada chwila może przyjść jakaś epidemia, choćby malarii bo komarów coraz więcej. Nie mowiąc o traumie, o tych którzy stracili bliskich, którzy stracili wszystko co posiadali (a ubezpieczenia nie ma), o tych co ratowali dzieci przemierzając kilometry po pas w wodzie by dotrzeć do suchego miejsca. Z szacunkowych obliczeń wynika, że ze wzgórz Artybonitu spłynęło i osadziło się w Gona&amp;#239;ves ponad 2,3 miliony metrów szesciennych błota. Nie potrafię sobie dobrze uzmysłowić ile tego właściwie jest, ale patrząc na miasto i trwające tam intensywne prace nie mogę oprzeć się myśli, ze oto &amp;#8222;natychmiastowa&amp;#8221; archeologia. Każdy dom, każdy kawałek drogi czy ogródka trzeba odkopać, spod schnącego błocka wyciągnąc co tam jeszcze się da użyć: samochody, materace, ławki szkolne i inne sprzęty. Jak archeolodzy, kopacze muszą uważnie operować łopatą, bo nigdy nie wiadomo czy natrafią na skład coca-coli, czy na ciało w rozkładzie... Nastepnie, każdą rzecz wydobytą spod ziemi należy dokładnie oczyścić, wypłukać piasek ze wszystkich jej zakamarków. Miejska sieć kanałów nadal pełna jest wody, która wartko spływa do morza. W tychże kanałach przechodnie myją sobie nogi po pokonaniu bardziej zabłoconych odcinków, w nich można opłukać taczkę i prać materac, ktory nasiąknięty błotem waży tyle, że czterech mężczyzn niesie go z trudem. Całe to błoto, razem ze zniszczonymi sprzętami wyrzucane jest na drogi, z nich zaś zbierane przez liczne spychacze i koparki, ładowane na dziesiątki wywrotek i wyworzone za miasto. Ta cieżka maszyneria blokuje drogi i powoduje, że przejechanie przez miasto to prawdziwe ćwiczenie z cierpliwości. W tym czasie mozna obserwować, jak ludzie walczą o wydobycie na powierzchnię ich, dopiero co pogrzebanego świata. Gdyby podobna tragedia dotkneła jakieś antyczne czy średniowieczne miasto, ludzie nie mieliby szans na powrót do swych domów. Z pewnością wybraliby inne miejsce i zbudowali nowe, korzystając z materiałów, które pozostały na powierzchni. Pozostawiliby w ziemi ruiny i zniszczone sprzęty dla późniejszych archeologów i poszukiwaczy skarbów. Nikt by nie ufał, że konstrukcje wzniesione przez człowieka wytrzymają i obronią przed kolejnym kaprysem pogody i wezbranej rzeki. Dziękuję K. i za zgodę na opublikowanie tu tej relacji i za trudną, acz bardzo potrzebną pracę jaką od wielu miesięcy wykonuje na Haiti. &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
CallAdBoxTracking(254110, 1633847474, 0, 468, 60, 'B0E0E6', 'FFFFFF', '000000', '336699', '333333', '0', '', true);&#xD;
&#xD;
&#xD;
&gt;Technorati tags: Haiti , huragan Ike , zniszczenia , Gona&amp;#239;ves . &gt;Blogalaxia tags: Haití , huracán Ike , da&amp;#241;os , Gona&amp;#239;ves .</description>
  </channel>
</rss>


