<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Sarah, czy Syrah Palin? - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html</link>
    <description>Jeśli w Chile jest ktoś, kto obecnie żarliwie się modli o wygraną Baracka Obamy  w nadchodzących wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, to na pewno tą osobą jest pewien producent wina z doliny Limarí  &amp;#8211; jednego z najbardziej na północ położonych regionów, produkujących w tym kraju wino. I to nawet nie dlatego, że producent ów sympatyzuje z amerykańskimi demokratami. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jakie są jego polityczne poglądy. Wiem natomiast na pewno, że będzie on długo pamiętał dzień w którym John McCain  ogłosił, iż w przypadku jego wygranej, wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie Sarah Palin , dotychczasowa gubernator Alaski. Tego dnia bowiem dotychczasowy biznesplan, plany na przyszłość, szykowane kontrakty &amp;#8211; wszystko legło w gruzach . Zastanawiacie się pewnie jaki może mieć związek polityczna nominacja w Stanach Zjednoczonych z produkcją wina w okolicach niewielkiego miasta Ovalle  w Chile. Okazuje się, że może mieć. I to niemal bezpośredni. Zwłaszcza jeśli kilka lat temu producent za nazwę winnicy obrał pochodzącą z Mapudungun , języka pierwotnych mieszkańców Chile  - Indian Mapuche, nazwę piłki w jaką w zamierzchłych czasach grywali ci Indianie. I na dodatek zamiast iść na łatwiznę, czyli uprawiać tradycyjne dla Chile odmiany winororośli: cabernet i merlot, zaczął eksperymentować z uprawą innej odmiany, pochodzącej z francuskiej doliny Rodanu. Jeśli nadal nie domyślacie się jaki jest związek między amerykańską polityką, a zmartwieniami chilijskiego producenta, to wyjaśnie że ową piłkę Indianie nazywali PALIN . A odmiana winogron to Syrah . I już wszystko chyba jasne:   To produkowane w dolinie Limarí wino jest w 100 proc. biologiczne . W winnicach nie używa się żadnych chemicznych środków,  winogrona zbiera się tylko ręcznie, a w procesie winifikacji, nie dodaje się żadnych siarczynów, konserwantów, polepszaczy smaku, ani przyspieszaczy fermentacji. Problem w tym, że głównym rynkiem zbytu takich nieindustrialnych win, czyli droższych choć niekoniecznie lepszych niż konkurencja, choć na pewno zdrowszych, są właśnie Stany Zjednoczone. A dokładniej Kalifornia, Illinois i Nowy Jork. To przede wszystkim tam, w tych historycznych bastionach partii demokratycznej, Syrah Palin pita była w winnych barach, kupowana w sklepach ze zdrową żywnością i zamawiana u internetowych marszandów. Nieszety, jak się okazało, także amatorzy wina w zdecydowanej większości mają demokratyczne sympatie. I z dnia na dzień Syrah Palin, czy Palin Syrah zaczęło się im źle kojarzyć ... Sprzedaż tego wina spadła tak dramatycznie, że amerykańscy importerzy zaczęli wydzwaniać do doliny Limarí i proponować renegocjację kontraktów. Pewnym rozwiązaniem, ich zdaniem, byłaby zmiana nazwy. Bo przy obecnej liczbę zamówionych na przyszły rok butelek potwierdzać będą dopiero po wyborach. Bo problemu oczywiście nie będzie, jeśli wygra Obama... :) &#xD;
&#xD;
&#xD;
Gdyby jednak któryś z moich ulokowanych w USA czytelników chciałby - mimo, wbrew, bądź zgodnie ze swymi politycznymi przekonaniami  - spróbować jak smakuje Sarah, przepraszam... Syrah Palin to proszę bardzo - znalazłem internetowego marszanda . Z Texasu. &gt;Technorati tags: Chile , Stany Zjednoczone , polityka , wino , Palin , Syrah , Sarah Palin . &gt;Blogalaxia tags: Chile , EE.UU. , política , vino , Palin , Syrah , Sarah Palin .</description>
    <lastBuildDate>Thu, 2 Oct 2008 11:35:37 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość itilli: musiałoby sie nazywać Ruman Giertuch ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5659002</link>
      <description>musiałoby sie nazywać Ruman Giertuch albo jakoś tak, zeby można było to uznac za analogię. jeśli już się czepiamy szczegółów. &lt;br/&gt;poza tym - myśle, że zmiana nazwy moglaby tu pomóc :) &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; swoja drogą, niesamowity przypadek...</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5659002</guid>
      <pubDate>Thu, 2 Oct 2008 11:35:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>airborell: Ja mówię właśnie o winie, które ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5644194</link>
      <description>Ja mówię właśnie o winie, które &lt;b&gt;przypadkowo&lt;/b&gt;  nazywałoby się "Roman Giertych" albo podobnie.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5644194</guid>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 21:41:58 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zwirekiwigura: @airborell: To nie to samo. Ja tez ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5643400</link>
      <description>@airborell: To nie to samo. Ja tez nigdy nie splamilem sie zakupem wina z pralatem Jankowskim na etykiecie. Mimo, ze ponoc bylo nie najgorsze.&#xD;&lt;br/&gt; Wino "Roman Giertych", byloby winem firmowanym przez polityka. Tymczasem Palin Syrah jest tylko zbiegiem okolicznosci jesli dobrze zrozumialem. To ZASADNICZA, wydaje mi sie, roznica.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5643400</guid>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 19:15:20 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>airborell: @zwirek i wigura: obawiam się, że w ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5643317</link>
      <description>@zwirek i wigura: obawiam się, że w Polsce luksusowe wino "Roman Giertych" też by miało problemy.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5643317</guid>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 18:59:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: @ffamousffatman: Rzeczywiscie w ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5642480</link>
      <description>@ffamousffatman: Rzeczywiscie w Chile nie ma potrzeby spryskiwania winorosli srodkami chroniacymi ja przef filoksera. Ale... brak naturalnych szkodnikow nie powstrzymuje niektorych producentow, czy to w Chile, czy to w innych krajach produkujacych wino, przed uzywaniem innych "dodatkow". Wino sie np. dosiarcza, dodaje sie regulatory kwasowosci, ba - nawet kolor mozna chemicznie poprawic.&#xD;&lt;br/&gt;Kilka lat temu byla afera w RPA, gdzie producenci uzywali preparatow z krwi wolowej do poprawiania koloru swych win.&#xD;&lt;br/&gt;Wino biologiczne nie jest wiec az tak latwo wyprodukowac.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; "Najbardziej na polnoc polozony region produkujacy wino" nie oznacza wcale polnocy Chile. To wciaz centralne Chile. Choc jego polnocna (tego centrum) czesc. Polnocna, czyli - uzgodnie z chilijskim zwyczajem - lezaca na polnoc od Santiago. Indianie Mapuche tez sa - historycznie - z srodkowego Chile. Generalnie przyjmuje sie, ze zamieszkiwali tereny od doliny rzeki Aconcagua na polnocy, po wyspe Chiloé na poludniu.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5642480</guid>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 13:33:18 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ffamousffatman: Organicznosc i niechemicznosc ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5642343</link>
      <description>Organicznosc i niechemicznosc uprawy winorosli w Chile nabiera pewnej dwuznacznosci, gdy sie przeczyta, ze wielu niezwykle zdrowie czilijskich winnic upatruje w wysokiej zawartosci miedzi w glebie, czyniaca przeciwgrzybiczne opryski miedzianem bezsensownymi.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Czy ja sie nie przeczytalem? Mapucze i najdalej na POLNOC?</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5642343</guid>
      <pubDate>Sun, 28 Sep 2008 12:43:00 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Korkociag: Demokraci nie pija wina bo nazwa ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5634203</link>
      <description>Demokraci nie pija wina bo nazwa podobna do nazwiska polityka? jeszcze jeden dowod, ze co na lewo to glupie. == A wina ? jak sie trafi. Sa dobre i zle. Organic nie pilem. Podejrzewam, ze moze byc jak z piwem: takie domowe zawsze podjezdza drozdzami, a to ze sklepu jest smaczne, ale jest "be" bo nie organic. == Chyba przesadza sie z tym organic. Widzialem u nas nawet miod organic, co to za dziwo? Miod?</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5634203</guid>
      <pubDate>Fri, 26 Sep 2008 02:36:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: @b_hunter: Naprawde? Az trudno mi w ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5633854</link>
      <description>@b_hunter: Naprawde? Az trudno mi w to uwierzyc, bo naprawde pilem kilka _doskonalych_ chilijskich win. Naprawde doskonalych. I nie mowie wylacznie o winach kosztujacych wiecej niz 100 USD za butelke. Kiedys zreszta napisalem o niektorych z tych najlepszych: &lt;a href="http://tierralatina.blox.pl/2007/08/Winne-Chile.html" rel="nofollow"&gt;tierralatina.blox.pl/2007/08/Winne-Chile.html&lt;/a&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Ale fakt, ze nigdy jeszcze nie pilem naprawde dobrego wina typu "100 proc. organic". Bywaja przyzwoite, ale zawsze czegos im brakuje.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5633854</guid>
      <pubDate>Thu, 25 Sep 2008 23:43:07 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>b_hunter: Ja bym nawet odważył się spróbować ale ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5633825</link>
      <description>Ja bym nawet odważył się spróbować ale przyznam Ci się , że nigdy nie piłem chilijskiego wina które by mi smakowało, więc przestałem kupować. Może tu leży pies pogrzebany.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5633825</guid>
      <pubDate>Thu, 25 Sep 2008 23:36:46 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zwirekiwigura: No nie wiem co o tym myslec... ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5631676</link>
      <description>No nie wiem co o tym myslec... Wydawalo mi sie, ze ludzie kupujacy tego typu wina, sympatyzujacy z Demokratami, powinni mimo wszystko myslec i widziec roznice wiedzy chilijskim winem, a republikanska polityk. Widac przeceniam Amerykanow...&#xD;&lt;br/&gt; Moze ktos tam mieszkajacy, znajacy dobrze ta mentalnosc, potrafi to wytlumaczyc?</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/09/Sarah-czy-Syrah-Palin.html#k5631676</guid>
      <pubDate>Thu, 25 Sep 2008 16:28:48 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


