|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Merida bez kolejkiCi z Was, którzy planowali odwiedzenie Méridy, stolicy wenezuelskich Andów, i podróż docierającą najwyżej na świecie kolejką linową, muszą niestety zmienić plany. Wagoniki, które zabierały turystów na Pico Espejo, czyli na wysokość 4765 m n.p.m. , od 11 sierpnia są unieruchomione. Na zawsze. Kolejka w Méridzie, w swej dotychczasowej formie, definitywnie przeszła do historii. Decyzję o zamknięciu kolejki podjęło wenezuelskie Ministerstwo Władzy Ludowej ds. Turystyki, po otrzymaniu, sporządzonego przez szwajcarskich specjalistów, raportu o jej stanie technicznym. Eksperci byli jednoznaczni – kolejka znajduje się w takim samym stanie, w jakim była w 1991 roku, gdy jedna z lin wypadła z prowadnicy i w spadającym wagoniku zginęły 2 osoby. Autorzy raportu dodali, że dalsze remonty kolejki są bezprzedmiotowe, ponieważ i tak nie doprowadzą jej do stanu gwarantującego bezpieczeństwo jej użytkowników. Dla pracowników meridzkiej kolejki werdykt szwajcarskich audytorów nie był niespodzianką. Francuska firma Applevage, która pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku wybudowała tą rekordowe pod każdym względem (wysokość na którą dociera i długość – ponad 12 kilometrów) urządzenie, nie istnieje już od wielu lat. A ponieważ kolejka nigdy nie była modernizowana, to nie dość że nie można było otrzymać oryginalnych części zamiennych, to na dodatek jej elementy konstrukcyjne i technologia były już mocno przestarzałe. To co w Méridzie zaskoczyło, to że będące właścicielem kolejki Ministerstwo Turystyki zupełnie nie przygotowało się do, spodziewanego już od dłuższego czasu, jej zamknięcia. Okazało się, że projekt wykonania nowej kolejki, kosztorys, rozwiązania techniczne, czas trwania budowy – to wszystko będzie dopiero zamówione. Odpowiedzialna minister, Titina Azuaje, skontaktowała się już wprawdzie ze światowym liderem w budowie takich urządzeń, austriacką firmą Doppelmayr, ale nie ukrywa że Mérida nie prędko odzyska swą największą turystyczną atrakcję. Pytana przez wenezuelskich dziennikarzy kiedy zacznie się i ile może potrwać budowa nowej kolejki, odpowiedziała jedynie, że jest to trudne technicznie przedsięwzięcie i że należy pamiętać, iż odbudowa – także przez Austriaków - kolejki linowej w Caracas trwała aż 18 miesięcy. A była to nieporównywalnie mniejsza i mniej technicznie skomplikowana inwestycja. Reasumując – nieprędko wjedziemy kolejką na Pico Espejo. Zwłaszcza, że wiele dotychczasowych zapowiedzi i obietnic wenezuelskiej minister turystyki, wciąż czeka na realizację. Pisałem o nich tutaj.
>Technorati tags: Wenezuela, turystyka, Merida, Pico Espejo, kolejka linowa, Doppelmayr, Andy.>Blogalaxia tags: Venezuela, turismo, Mérida, Pico Espejo, teleférico, Doppelmayr, Los Andes. wtorek, 26 sierpnia 2008, tierralatina
TrackBack
Komentarze
minasgerais
2008/08/29 03:55:29
Hmmm... No wielka szkoda. Bo planowałem rodzinny wypad do Meridy tak na początku przyszłego roku. I właśnie kolejka miała być jedną z głównych atrakcji dla dzieci. Widzę, że muszę zmienić plany, kierunek wakacji.
|