<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>BlogDay 2008 - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html</link>
    <description>Słowo się rzekło , należy je dotrzymać... Z racji obchodzonego dzisiaj na całym świecie BlogDay &amp;#8217;a, czyli jak twierdzą poloniści Dnia Blogu , zamiast o Ameryce Łacińskiej, będzie o blogach. Jak najróżniejszych - nie o tych które znajdują się w blogrollu, nie koniecznie o tych które czytam na codzień, ale po prostu o tych które z jakiegoś powodu uznałem za wartościowe/ciekawe.  Po prostu zapraszam na krótką wycieczkę po blogosferze . Może po drodze także coś Wam się spodoba? Mam nadzieję.  Lista jest alfabetyczna , bez żadnego wartościowania propozycji. Do cieplych krajów  &amp;#8211; proponując ten blog łamię trochę blogdejowe zasady, bo teoretycznie wszystkie polecane dzisiaj blogi powinny być dla Was-czytelników niespodzianką,  tymczasem ja już o nim pisałem . Jednak akurat dla tego blogu zasady złamać warto, bo jest on po prostu wyśmienity . To zapis rowerowej podróży przez Afrykę. Podróży z fotograficznym aparatem i... klarnetem. I oczywiście z przygodami: boję się. boję się prawie przez cały czas pobytu w nigerii. strach rozsiadł się na bagażniku i dociska tylne koło.    próbuję jakoś rozładować atmosferę, zaprzyjaźnić się z nim. - jak ci na imię strachu? - stachu - odpowiada ponuro. zaczyna padać deszcz. dobrze. mniej ludzi będzie się szwędać po okolicy, łatwiej będzie zniknąć niezauważonym.    zrywam łańcuch. trudno, znak że mam tu spać. wbijam się w krzaki między domami. śpię w butach, z maczetą pod ręką. oby do świtu. To przełamujący stereotypy i uprzedzenia, często zaskakujący, subiektywny portret Afryki , mijanych państw, spotykanych ludzi. nie potrafię jakoś dobrze opisywać afrykańskich miast. są duże. nowoczesność miesza się ze starodawną afryką, tłumy ludzi, zwierząt, samochodów, motocykli, dumnie piętrzące sie ku niebu wieżowce wyrastające wprost z poskładanych z byle czego slumsów. i wszechobecny wieczorami zapach palonych spirali przeciw moskitom. dziesiątki handlarzy, przenoszących swój towar na głowach, ciągnący go w dwukołowych wózkach, rozkładający się wprost na ulicach, sprzedający to samo co sąsiedzi. nagabujący przchodnie, proszący o ulżenie butelką piwa w ich egzystencjalnym cierpieniu, sympatyczne kobiety serwujące pyszne dania z ulicznych garkuchni, sprzedawcy kart telefonicznych. muzyka płynąca z każdego zakątka, najczęściej genialna muzyka. i włócząca się bez celu młodzież, i piękne dziewczyny pragnące zwrócić na siebie uwagę wypchanych portfeli. plakaty zapewniające, że rządząca głowa państwa, to najlepsza głowa pod słońcem. A także zapis zmian jakie, siłą rzeczy, zawsze zachodzą w podróżniku. W podróżniku właśnie, nie turyście . podróż przez afrykę zmieniła mnie. dotknęło mnie jej piękno, dotknęła brzydota. nie wiem kim teraz jestem. na pewno nie tym samym człowiekiem, który wysiadł z samolotu w fezie. kim będę po zakończeniu tej podróży? inszallah. po prostu pedałuję na przód. iv got africa under my skin Polecam, polecam, jeszcze raz polecam  Notam.pl &amp;#8211; od zera do ATPL   - Uwielbiam latać. Gdy samolot odrywa się od Ziemi, mam wrażenie że pozostały na niej wszystkie moje zmartwienia, kłopoty, problemy. Lot mnie relaksuje, tak samo zresztą jak nurkowanie. I w powietrzu i pod wodą mam wrażenie przebywania w innej czasoprzestrzeni. Oraz samotności. Takiej dobrej samotności. Mimo tej całej fascynacji samolotami i lataniem nigdy jednak nie ciągnęło aby usiąść za sterami samolotu. Pewnie dlatego, że te wszystkie procedury, ta cała niezbędna technika i fizyka, te migające światełka i niezliczone przełączniki, odarłyby latanie z tej mej metafizycznej przyjemności... Ale z chęcią podczytuję jak autor tego bloga cierpliwie pokonuje szczeble lotniczej kariery , marząc o tym że kiedyś usiądzie za sterami potężnej pasażerskiej maszyny...  Peru Food  &amp;#8211; Peruwiańczycy dumnie twierdzą, że ich kuchnia jest najlepsza na latynoskim kontynencie. I z własnego podróżniczo-kulinarnego doświadczenia wiem, że bez wątpienia mają podstawy aby tak głosić. W Peru rzeczywiście jada się świetnie. Nawet banalnego kurczaka z frytkami potrafią przygotować tak, że na długo pozostaje w pamięci... Robią też najlepsze na kontynencie sushi . W końcu znienawidzony przez wielu były prezydent Alberto Fujimori to nie jedyna pozostałość po potężnej fali emigracji Japończyków do Peru, w latach 30-tych minionego wieku... O tym wszystkim, a także gdzie w Limie lub Kalifornii dobrze - po peruwiańsku - zjeść, przeczytacie w tym właśnie blogu.  Jego autorem jest Amerykanin o peruwiańskich korzeniach. Blog po angielsku .  Resistencia Santiago de León de Caracas  &amp;#8211; to blog po hiszpańsku  i na dodatek mocno polityczny. 25-letnia studentka z Caracas celnie wytyka wszystkie absurdy i niebezpieczeństwa socjalistycznej rewolucji  inspirowanej w jej kraju i na całym kontynencie przez Hugo Cháveza.  Shorpy  &amp;#8211; Nie mogło zabraknąć bloga związanego z fotografią. Ten jest nietypowy, bo poświęcony starym zdjęciom . Ale nie tym zażółkłym, niewyraźnym odbitkom z babcinego albumu. To podróż w czasy szklanych, wielkoformatowych płyt. Dowód na to, że wyśmienita jakość obrazu nie pojawiła się wraz z najnowszą generacją cyfrowych matryc. I przypomnienie, że naprawdę nie potrzeba najnowocześniejszego sprzętu aby robić świetne zdjęcia. Blog po angielsku . Napiszcie proszę czy coś Wam się z moich dzisiejszych propozycji spodobało i dlaczego. A co nie. A jakby wciąż było Wam mało blogosugestii, to zapraszam do ponownego odkrycia/przypomnienia sobie, tego co proponowałem w ubiegłym roku . I tego co w 2006 . Bo ja to już taki BlogDayowy weteran  jestem... :)  &#xD;
&#xD;
&#xD;
&gt;Technorati tags: BlogDay2008 , blogi , blogosfera , internet . &gt;Blogalaxia tags: BlogDay2008 , blogs , bitácoras , blogosfera , internet .</description>
    <lastBuildDate>Wed, 3 Sep 2008 03:19:52 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość Pandora: Hola:&#xD;&#xD;Gracias por mencionar mi ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5541608</link>
      <description>Hola:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Gracias por mencionar mi blog en este post del "Blog Day". No sabía que me leían en Polonia.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Llegué a través de Technorati, y la verdad es que pocas palabras comprendo del polaco y no tengo un traductor polaco-espaol a la mano.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Gracias de nuevo.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Saludos desde Caracas, Venezuela&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Resistencia Santiago de Leon de Caracas</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5541608</guid>
      <pubDate>Wed, 3 Sep 2008 03:19:52 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>andsol-br: Twój pierwszy polecony znałem już ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5537826</link>
      <description>Twój pierwszy polecony znałem już dzięki &lt;a href="http://zajaczkowski.org/" rel="nofollow"&gt;Bartoszowi&lt;/a&gt;; jeśli coś jeździ na rowerze to wjeżdża do jego blogu :) Szczególnie cenny dla mnie będzie (jak widzę) &lt;a href="http://resistensanleo.blogspot.com/" rel="nofollow"&gt;Twój czwarty&lt;/a&gt;, oprócz &lt;i&gt;"insiders point of view"&lt;/i&gt; jest bardzo długi &lt;i&gt;blogroll&lt;/i&gt; i wydaje się, że odnośniki brazylijskie są cenne. Zabawne są te&#xD;&lt;br/&gt; dzisiejsze ścieżki z informacjami...</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5537826</guid>
      <pubDate>Tue, 2 Sep 2008 02:11:17 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Alejandro: Thank you for recommending my ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5533709</link>
      <description>Thank you for recommending my blog, Peru Food, for BlogDay 2008.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Happy BlogDay from Los Angeles!</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5533709</guid>
      <pubDate>Mon, 1 Sep 2008 01:08:58 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>sergiuszbober: Ech Chilijczyku, chyba ludzie z ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5531213</link>
      <description>Ech Chilijczyku, chyba ludzie z latynoskim zakrętem są w jakiś sposób do siebie podobni. U mnie też na ostatnim (alfabetycznie!) miejscu wśrod polecanych blogów jest fotobolg, bo przecież takowego nie mogło zabraknąć. Notka publikowana była później niż Twoja, więc jakies podejrzenie plagaitu może się nasuwać, ale już uspokajam - zredagowana była wcześniej i spokojnie sobie czekała w archiwum na objawienie się światu. Taka drobna smiesznostka;). Pzdr,S.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5531213</guid>
      <pubDate>Sun, 31 Aug 2008 14:15:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>camparis: Fajna sprawa takie polecanie swoich ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5530831</link>
      <description>Fajna sprawa takie polecanie swoich blogów :) &lt;br/&gt;Pozdrawiam serdecznie! &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;&lt;a href="http://miastowroclaw.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html" rel="nofollow"&gt;miastowroclaw.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html&lt;/a&gt;</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/08/BlogDay-2008.html#k5530831</guid>
      <pubDate>Sun, 31 Aug 2008 11:52:16 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


