BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Che na cokoły

Jak myślicie? Komu w ciągu ostatnich kilkunastu dni wystawiono w Ameryce Południowej aż dwa olbrzymie pomniki? Tak olbrzymie, że jeden z nich pretenduje wręcz do grona największych monumentów na kontynencie?

Zagadka nie jest chyba zbyt trudna. Tak uhonorowaną osobą jest Ernesto Guevara de la Serna, czyli „El Che”. 14 czerwca minęło bowiem 80 lat od daty jego urodzin, w argentyńskim mieście Rosario. I to właśnie tam wystawiono mu pierwszy pomnik. Autorem wykonanego z brązu posągu jest dość znany argentyński artysta Andrés Zerneri. To on wpadł na pomysł, aby pomnik zrobić z wykonanych z brązu przedmiotów, jakie w ogólnonarodwej zbiórce przekazać mieli Argentyńczycy.

Odpowiedź na jego apel była jednak dość umiarkowana – metalowe przedmioty na pomnik El Che przekazało około 15 tysięcy osób. Wśród darów było m.in. 75 tysięcy starych kluczy, ale też kilkaset... metalowych krucyfiksów. Bronzu wciąż jednak było zbyt mało aby wytopić 4-metrową figurę. Projekt skonkretyzowano w końcu dzięki władzom Rosario, które – z publicznych pieniędzy – zakupiły brakujący artyście metalowy złom. Miejscy rajcowie wyjaśniali, że, komu jak komu, ale najsłynniejszemu Rosaryjczykowi pomnik w mieście się należy.

Che Guevara w Rosario

Pomnik Che Guevary w Rosario, fot: © Facundo A. Fernández

To nie my wybudowaliśmy El Che. To on, w tym zbiorowym wysiłku nas zbudował, zjednoczył. W tym posągu, w temperaturze 900 stopni, stopiły się, połączyły historie żyć tysięcy ludzi, wszystkich donatorów” – tłumaczył w trakcie ceremonii inauguracji Zerneri. „Ernesto Che Guevara – lekarz, żołnierz, polityk, dyplomata, minister, lider, marzyciel, bojownik – po 80 latach podróżowania po świecie, osobiście i poprzez swe nieśmiertelne idee, powrócił do swojego rodzinnego miasta. W berecie, z brodą i długimi włosami i z tym swym niezłomnym spojrzeniem.” – wyjaśniał artysta.

Kolejny pomnik, jeszcze większy (i to znacznie) odsłonięto w minionym tygodniu w Boliwii. Czyli w kraju, w którym Che Guevara, w 1967 roku, został zabity. Aż 7-metrowej wysokości monument stanął w El Alto, robotniczym mieście sąsiadującym z La Paz.

Boliwijski El Che też powstał z metalu. Nie jest jednak jednolitą, przetopioną bryłą, jak ten z Rosario. Lokalny artysta Félix „Tupa” Durán swego Che Guevarę wykonał z blisko 7. ton odpadków złomowych, znalezionych gdzieś na miejskich ulicach i wysypiskach, metalowych kawałków. Tupa spawał je ze sobą, przycinał, naginał... I wyszedł z tego El Che z karabinem w jednym ręku i z pokojową gołębicą w drugim, dumnie trzymający nogę na rozpłaszczonym orle, symbolizującym – jak wyjaśnił artysta – „jankeski imperializm”. Pomnik oklaskali nie tylko przedstawiciele boliwijskiego rządu, ale też zaproszeni na ceremonię ambasadorowie bratnich państw: Kuby, Kostaryki, Meksyku i Chin. Tupa sprecyzował, że karabin był konieczny, ponieważ „droga do prawdziwego socjalizmu nie jest łatwa i pokonuje się ją z bronią w ręku”. Na cokole pomnika znajduje się natomiast inskrypcja: „Naród w hołdzie w 80 rocznicę urodzin bohaterskiego dowódcy, bojownika Ernesto Guevara de la Serna el Che, 14-06-1928".

Nie myślcie jednak, że Che Guevara jest w Ameryce Łacińskiej nieskazitelną ikoną. Zwłaszcza w Argentynie uroczystościom w Rosario towarzyszyła trwająca do dzisiaj polemika. I wiele jest głosów, że Che i jego rewolucja były ślepe, okrutne i krwawe. I że osobie, która zabijała i zlecała zabijanie za nierewolucyjne poglądy, pomników wystawiać się nie powinno. Nawet jeśli to był znany na cały świat Argentyńczyk.

Zresztą wcale bym się nie zdziwił, gdyby pomnik w Rosario, wcześniej czy później, spotkał koniec podbny do tego, jakim zakończył swą krótką, ubiegłoroczną egzystencję, monument na cześć Che Guevary w wenezuelskich Andach. Zresztą już się zaczęło – zaledwie w dwa tygodnie po jego odsłonięciu ktoś wymalował na argentyńskim pomniku swastyki. Ledwie je usunięto, gdy na cokole pojawił się kolejny kontestujący dokonania Che Guevary napis: „Evita i Peron – to była rewolucja!”


>Technorati tags: , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , .
niedziela, 13 lipca 2008, tierralatina

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: DerMeister, acnx152.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/14 23:05:09
Bronzu?
-
2008/07/15 01:55:29
Bronzu? Ups... :)
-
Gość: bartosz wilk, 62.111.245.242
2008/07/15 21:55:51
Może w Polsce wystawimy pomnik Dzierżyńskiemu?
-
Gość: Korkociag, 203.161.115.174.static.amnet.net.au
2008/07/16 05:04:55
Swietny pomysl, wielkich ludzi nalezy uczcic pomnikiem. Taki Lenin mial je wszedzie, nie zeby to komukolwiek pomoglo, a w Etiopii to nawet zdychali z glodu, ale przyjemniej im sie zdychalo z widokiem na Pomnik Swietego.
Prpoponuje postawic duuuzy pomnik w Braunau_am_Inn, Austria. W przyszlym roku bowiem przypada okragla, 120-ta rocznica urodzin wybitnego socjalisty, Adolfa Hitlera, ktory tam wlasnie sie urodzil.
Wiele laczy AH i Che : ten socjalista - ten komunista; obaj dzialali nie w kraju urodzenia; obaj mordowali przeciwnikow politycznych; obaj dla spelnienia swoich celow chetni byli poswiecic zycie tysiecy ludzi nie pytajac o ich opinie; obaj po dojsciu do wladzy zamienili kraj w oboz niewolnikow; obaj rzadzili dekretami i nahajem; obaj chorobliwie opluwali Ameryke bedac jednoczesnie bliskim sprzymierzencem zsrr; no i obaj byli abstynentami.
AH jest bardziej wzbudza szacunek niz Che, bo doszedl na szczyt majac znacznie trudniejszy start, popisal sie prawdziwa odwaga na wojnie, nie spapral sobie rak wlasnorecznym rozwalaniem wiezniow politycznych, zas po dojsciu do wladzy AH zamienil zrujnowane Niemcy w potege, a Che niezamozna Kube w dno nedzy. Hitler byl madrzejszy, bo docenial znaczenie pieniadza i kapitalu, a glupi paranoik Che odrzucal te wartosci. Tu chyba widac o ile Hitler byl lepszy od Che: gdyby Hitlerowi udaly sie zamiary to Niemcy zyliby jak paczusie w masle, a Cherwonym rzeczywiscie udaly sie zamiary i zalozyli komunizm na Kubie, i zagnoili ten kraj.
Postuluje, zeby pomnik Adolfa byl znacznie wiekszy, jako ze byl czlowiekiem bardziej zasluzonym dla sprawy. Zbrodniczej, ale co z tego? Jesli Che ma pomnik czy nawet dwa?
-
2008/07/17 23:47:38
Zatem ostatni akapit twojego postu swiadczy, ze el Che nadal zyje.
-
Gość: Korkociag, 203.161.115.174.static.amnet.net.au
2008/07/23 04:41:15
@ff
Dlaczego, w jaki sposob ??
-
Gość: leonidas, 212.160.229.202
2009/03/30 23:25:18
Kościół katolicki też wymordował miliony ludzi i co krok stoją jego pomniki. JPII kazał ukrywać księży pedofilów gwałcących dzieci, ukrywał w watykanie Lawa, któremu w USA groził proces i długoletnie więzienie,a wy mu pomniki stawiacie? "Che" się czepiacie, u siebie porządek zróbcie.
-
2009/03/31 03:51:03
@leonidas: "u siebie zrobcie porzadki"?

Zapewniam Cie: nie jestem Papiezem. Pomnika tez nikomu jeszcze nie wystawilem. I, poki co, nie zamierzam...

Pozwol mi wiec "czepiac sie" kogo zechce...