|
|
Blog > Komentarze do wpisu
BlogowieściOj dawno nie pisałem o tym co dzieje się u blogowych sąsiadów. A dzieje się, dzieje... Wiele i nadzwyczaj ciekawie. Zacznę od niedawno odkrytego przeze mnie stosunkowo nowego, fascynującego bloga. To ubarwiona zdjęciami relacja z rowerowej wyprawy przez Afrykę. Paweł Wróblewski, absolwent gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych (więc swój chłop, bo ja przecie także chłopak z Pomorza), pedałuje z Maroko do Republiki Południowej Afryki. Czyli na południe, więc jak najbardziej zgodnie z tematyką tego bloga... :) Paweł wyruszył na początku marca i już jest w Ghanie, więc sporo tysięcy kilometrów ma już w łydkach. Piszę to z niekłamanym podziwem, bo ja sam roweru nie znosze. Kilka lat temu dałem się namówić na kilkunastokilometrową wycieczkę i w drodze powrotnej mój obolały zadek zaraził mnie nienawiścią do tego pojazdu. Gdy oddawałem bicykl do wypożyczalni musiałem się powstrzymywać, aby ostentacyjnie nie cisnąć nim o ziemię. Psychicznie ulżyłoby mi bardzo... Możecie więc sobie wyobrazić, że gdy czytam teraz o pokonywaniu rowerem Sahary to szczęka mi z wrażenia opada. I zazdrości, bo też bym tak chciał... :) Paweł zna francuski, angielski i trochę arabskiego, więc jego blog to nie tylko relacja turysty podziwiającego egzotyczne widoki, ale także cała magia spotkań, historie poznanych ludzi... No i afrykańska sztuka, jak na absolwenta ASP przystało... Jest jeszcze jedna rzecz, której Pawłowi szalenie zazdroszczę. Jest najwyraźniej mocno „umuzykalniony”. Możliwość dołączenia się do lokalnego zespołu na małe jam-session, zagranie z kimś przypadkowo spotkanym – to, jak się okazuje, otwiera wiele drzwi, łamie wiele barier. Muzyczna edukacja daje też możliwość pisania o muzyce, o rytmach, harmoniach i melodiach w sposób bardziej zaawansowany, niż banalne „fajnie grali”, które ja – co najwyżej – mógłbym w podobnych okolicznościach napisać... I jeszcze jedno – Paweł właśnie został okradziony. Stracił m.in. aparat fotograficzny. Dobry jest więc moment, aby nie tylko dołączyć do grona czytających jego bloga, ale także – w miarę możliowści – trochę pomóc. Aby na jego bloga jak najszybciej powróciły zdjęcia. Wydaje mi się, że warto. Zresztą sami się przekonajcie. Zapraszam więc serdecznie Do ciepłych krajów. Zupełnie z innej beczki – w blogu Aeroplan (à propos – czy na sali są jacyś poloniści? Jak jest poprawnie? Na blogu, czy w blogu?) znalazłem kilka tygodni temu wiadomość, która bardzo mnie ucieszyła i którą docenią prawdopodobnie wszyscy jeżdżący (tzn. latający) do Ameryki Łacińskiej. A zwłaszcza Ci, którzy skonfrontowani byli kiedyś z niemożliwością zamknięcia się w limicie 20 kg bagażu... Otóż okazuje się, że Iberia zwiększyła ten limit. Lecący do Ameryki Południowej (i na inne kontynenty) pasażerowie klasy turystycznej mogą obecnie zabierać aż 46 kg! Szczegóły tutaj. Jest jeszcze jedna blogowa pozycja, którą dzisiaj chciałbym Wam polecić. Świat Inaczej to blog Macieja Kuźmicza, dziennikarza Gazety Wyborczej. Pisze on w nim o tzw. krajach rozwijających się i ich problemach. Czyli m.in. o prawach człowieka, głodzie, zmianach klimatycznych. Lektura pouczająca, choć – niestety – rzadko optymistyczna. Na koniec, już tradycyjnie, polecam papryczkową Dominikanę i Haiti , gdzie posty są rzadkie, ale zawsze perfekcyjnie dopracowane. I ze świetnymi zdjęciami.
>Technorati tags: blogosfera, podróże, Paweł Wróblewski, transport lotniczy, Iberia, Maciej Kuźmicz. niedziela, 22 czerwca 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
2008/06/25 14:19:52
dzien dobry. dzieki wielkie za mile slowa. kolezanka napisala mi maila z linkiem do Twojego bloga, pytajac czy wiem kim jest autor, (ona wie, ale chyba nie powie, tak juz jest) niestety nie wiem. zreszta niewazne kim jestes, wzruszylem sie ogromnie, bo to nie ma co ukrywac, mila rzecz, kiedy inni doceniaja co robisz. akpe ka ka
Gość: wierna czytelniczka z bs as, 190.244.88.16*
2008/06/27 05:07:49
hola!! :)
chcialam nadmienic, ze ten nowy, korzystniejszy, limit bagazu , 2 sztuki po 23 kg, ma nie tylko iberia, i nie tak od niedawna. Od nowego roku takze air france to samo oferuje. ta, bedzie z pol roku gdy mozna z dwoma walizkami po 23 kg leciec z europy tutaj. wiem to na 100% , gdyz z air france dosc czesto przemierzam trase miedzy europa a buenos aires gdzie mieszkam, i skad Autora serdecznie pozdrawiam!! 2008/06/27 21:30:42
Zgodnie z informacjami od podrozujacych ostatnio znajomych (Caracas - Warszawa - Caracas) Lufthansa tez juz podwyzszyla limit do 46 kilo na glowe. Sama jeszcze nie wyprobowywalam, ale znajomym wierze :-)).
2008/06/27 21:42:18
@yanachaska: No przeciez tak napisalem :)... Jawna dyskryminacja. W ta wlasnie strone (CCS-WAW-CCS) Lufthansa ma podwyzszony limit. Ale jesli lecisz WAW-CCS-WAW, to masz tylko 20 kg.
2008/06/28 15:12:50
Podobną dyskryminację stosują linie lotnicze także na innych kierunkach. Np. w Turkish Airlines kupując bilet z Polski na Bliski Wschód można wziąć 20 kg bagażu, a kupując bilet do Polski na Bliskim Wchodzie limit wynosi 30 kg w klasie ekonomicznej.
2008/06/30 16:01:21
O kurcze, rzeczywiscie, nie doczytalam. A to swinie! :-)) To ja polece w ramach protestu teraz Air France :-)
|
ale przyjęło się na blogu. pewnie od tego, że na stronie internetowej. nie widziałem jeszcze, żeby ktoś pisał w blogu albo coś w blogu przeczytał. zawsze jest to na blogu, a skoro taki jest uzus, to nie ma co podskakiwać.