BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

9. Festiwal Filmów Latynoamerykańskich

Jeśli mieszkacie w Warszawie to niestety tekst ten będzie dla Was mocno spóźniony. Bo w stolicy 9. Festiwal Filmów Latynoamerykańskich już się zaczął, w miniony piątek. I powoli zmierza ku swemu końcowi.

9. Festiwal Filmów Latynoamerykańskich

Jeśli jednak mieszkacie w Poznaniu, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, bądź Lublinie to wszystko jest jeszcze przed Wami. Festiwal, czyli największa w Polsce doroczna uczta kina latynoamerykańskiego, po finale w Warszawie, ruszy w trasę po tych właśnie miastach. I zobaczyć będzie można aż 35 filmów z Ameryki Południowej.

Oczywiście nie miałem jeszcze okazji zobaczyć wszystkich prezentowanych w ramach tegorocznego festiwalu filmów, niemniej jednak jest kilka, które mogę Wam z całego serca polecić.

Zabić ich wszystkich” („Matar a todos”) – to urugwajsko-chilijsko-argentyński thriller polityczny w reżyserii Estebana Schroedera. Oscylujący między fikcją, a dokumentem film o śledztwie w sprawie śmierci Eugenio Berríosa - zdolnego chemika pracującego w latach 80-tych dla DINA, tajnej policji politycznej reżimu Pinocheta. I przez reżim ten zabitego.
Nie będę Wam oczywiście opowiadał całego filmu, ale ciekawscy mogą zajrzeć tutaj, gdzie dwa lata temu, przy okazji innego wątku z niezwykle burzliwej niedawnej historii Chile, napisałem trochę o Eugenio Berríosie.

Droga do Świętego Diego” („El Camino de San Diego”) - to kolejny film dobrze znanego miłośnikom kina latynoamerykańskiego Argentyńczyka, Carlosa Sorína. Tego samego, któremu zawdzięczamy chociażby wyśmienity, pokazywany wielokrotnie także w Polsce „Bombón – el perro”.
Sorín opowiada tym razem pełną humoru historię Tati Beníteza - młodego, bezrobotnego drwala, który – tak jak wielu Argentyńczyków – traktuje futbol jako religię, a Diego Maradonę jak bóstwo. I gdy dowiaduje się, że jego bóstwo nagle się rozchorowało, Tati Benítez postanawia mu pomóc, złożyć mu hołd. Pielgrzymując do niego... Podróż, oczywiście, obfituje w przygody i zadziwiające, zabawne spotkania...

Zabrania się zabraniać” („Proibido proibir”) – to z kolei filmowe dzieło Jorge Durána, Chilijczyka który od ponad 30 lat mieszka w Brazylii. Zdobył on sławę w filmowej branży jako wyśmienity scenarzysta, który przez lata współpracował m.in. z Hectorem Babenco. „Zabrania się zabraniać” to trzeci film wyreżyserowany przez Durána. I którym wywołał on w Brazylii wiele kontrowersji. Drastycznie obnaża on bowiem problemy, o których w kraju tym zazwyczaj głośno się nie mówi: m.in. rasizm, biedę, społeczne różnice, korupcję i bezkarność policji, przemoc, narkotyki. I wszystko to wplecione w opowieść o przyjaźni i miłości.
Jak dla mnie, był to najlepszy film latynoamerykański jaki widziałem w ubiegłym roku.

Skrzypce” („El violin”) – Rewelacyjna opowieść o indiańskich muzykach-partyzantach. Świetnie sfilmowana i jeszcze lepiej zagrana. Aż nie chce się wierzyć, że Angel Tavira – meksykański Indianin, który zagrał w tym filmie główną rolę – Don Plutarca, nigdy wcześniej nie zajmował się aktorstwem. To film mający już ponad 3 lata i kilkakrotnie w Polsce pokazywany. Ale jeśli ktoś go jeszcze nie widział, to najwyższa pora odrobić zaległości... :) To nabardziej nagradzany film w historii meksykańskiego kina!

Napiszcie proszę, czy komuś z Was udało się skorzystać z filmowego menu oferowanego przez ten tegoroczny Festiwal Filmów Latynoamerykańskich. I co Wam się podobało bardzo, co mniej, a co (ewentualnie) wcale...


>Technorati tags: , , , .
>Blogalaxia tags: , , .
środa, 04 czerwca 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - najlepszego w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.

Polecane wpisy

  • Premierowa „Służąca”

    Amatorzy kina latynoamerykańskiego , a odnoszę wrażenie że jest ich w Polsce całkiem sporo, mają coraz więcej powodów do zadowolenia. Dzięki takim dystrybutorom

  • Latynoska uczta filmowa

    Rzadko się to zdarza, ale jednak… Właśnie bardzo żałuję , że nie ma mnie w Polsce. Bo naszym kraju trwa obecnie prawdziwa latynoska uczta filmowa . Mam oc

  • Labirynt Fauna w Polsce

    Cieszę się bardzo, że portal gazeta.pl promuje dzisiaj na swej głównej stronie meksykańsko-hiszpański Labirynt Fauna w reżyserii Guillermo del Toro . Bo to ba

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/06/05 11:32:40
Niestety na festiwalu nie byłam (choć może mi się jeszcze uda:)...
A propos filmów z Ameryki Południowej, to ja bym chciała zobaczyć w Polsce Canciones de amor en Lolitas Club, niestetey z tego co widzę, to żaden dystrybutor nie kwapi się go sprowadzić :(
-
zetzero
2008/06/07 17:06:48
Niestety, ze mną to samo. ale może Zabić ich wszystkich zobaczę później. Zapowiada się ciekawie
-
2008/06/10 05:42:48
dopiero teraz zobaczylam, z ejest w programie - i goraco, goraco, GORACO polecam padre nuestro - niesamowita opowiesc latynosko-nowojorksa, bardzo dramatyczna, bardzo prawdziwa, genialnie zagrana i swietnie zrealizowana. kto moze - do kina marsz!!!
-
2008/06/10 11:49:54
plakat
plakat jak za starych dobrych lat plakatu
-
Gość: , *.tstt.net.tt
2008/06/10 20:31:56
czesc tierralatina. przebywasz obecnie w caracas? bo bede tam 12 czerwca i bym obejrzal mecz polakow w towarzystwie rodakow. jesli jestes tam i gdzies ogladasz to odezwij sie :) kamil www.rtw.pl
-
Gość: niewiasta67, *.bj.uj.edu.pl
2008/06/13 13:46:38
byłam na "Wiek buntu". ciekawy, ale nierówny. po krakowskiej części festiwalu zaczął się w kinie Pod Baranami cykl filmów Alejandro Jodorowskiego - to jest to! ;-)
-
Gość: brasilka2, 85.222.86.*
2008/06/14 21:06:42
Obejrzałam tylko brazylijski "Karnawał, chłopaku". Cóż mogę powiedzieć, Salvador jak żywy. Przypomniał mi się niepowtarzalny klimat Pelourinho, cala magia tego miejsca. Niestety także dość specyficzne podejście baianos do turystów, o którym piszę szerzej na forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23288&w=80463712

Komedia muzyczna. Muzyka wspaniała, fantastyczne afrobrazylijskie zespoły na czele z Olodum i Araketu. Ale komedia nie do końca. Ale takie jest życie, szczególnie w Brazylii.