|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Rewolucja w Paragwaju, ex-biskup prezydentem!A jednak! No proszę… 61 lat nieprzerwanych rządów Partido Colorado w Paragwaju to już prawie historia. Były „biskup biednych” Fernando Lugo wygrał wczorajsze wybory prezydenckie. Według najnowszych informacji Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości Wyborczej w Asunción, po przeliczeniu 92 proc. oddanych głosów, kandydat opozycji ma 40,82 proc. poparcia, a Blanca Ovelar, kandydatka rządzących Czerwonych, zaledwie 30,72 proc. -Napisaliśmy nową stronę w politcznej historii naszego kraju. Zakończyliśmy pewien etap, i nie jutro ale już dzisiaj, rozpoczynamy nowy – zmieniania Paragwaju. Wszyscy razem!- zadeklarował wczoraj, szczęśliwy, Feranando Lugo. Chwilę później pozostali kandydaci, zarówno Blanca Ovelar, jak i były generał Lino Oviedo (na którego zagłosowało ok. 22 proc. wyborców), uznali swe wyborcze porażki. -Wynik wydaje się już nieodwracalny, więc nie pozostaje nam nic innego, jak pogratulować zwycięstwa kandydatowi Patriotycznego Sojuszu na Rzecz Zmian- stwierdziła Ovelar. W tym samym czasie, na ulice stolicy wyległy tłumy zwolenników byłego biskupa. Samochody trąbiły, ludzie chóralnie śpiewali „Se va Nicanor, se va”, mając na myśli oczywiście ustępującego prezydenta Nicanora Duarte. Stołeczny, centralny Plac Bohaterów, przy którym mieści się narodowy Panteon wypełnił się całkowicie świętującymi wyniki wyborów obywatelami. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce 19 lat temu, gdy obalono generała Stroessnera. Paragwajskie i zagraniczne media relacjonujące tą zbiorową egzaltację podkreślają, że dość szybko do zabawy przyłaczyła się także część tych, którzy wcale nie głosowali na Fernando Lugo. Agencja AFP cytowała np. Julio Martíneza, państwowego urzędnika, który popierał generała Oviedo: - Żałuję oczywiście, że przegrał mój kandydat, ale czekam na obiecane zmiany. Mam dosyć korupcji i rządzącej kliki od lat traktującej Paragwaj jak swą własność.- Inni uderzali w nutę religijną: -Lugo jest Mesjaszem, którego niebiosa zesłały Paragwajowi. Porzebujemy go. Od odmieni naszą ojczyznę, jak Chrystus który odmienił oblicze Ziemi- tłumaczyła jakaś kobiecina, łkając ze szczęścia, przed kamerami CNN. Późnym wieczorem, na zaimprowizowanym wiecu, Fernando Lugo, obiecywał tłumom: -Odmienimy ten kraj, sprawimy że będzie znany na świecie ze swej uczciwości, a nie panującej tu korupcji. Ale nie możecie mnie zostawić samego. Prawdziwą demokrację musimy budować wszyscy razem.- Były biskup nie będzie miał łatwego zadania. Tak jak pisałem wczoraj, popierająca go koalicja wbrew naturze, raczej nie przetrwa próby czasu. Co więcej nowy prezydent prawdopodobnie nie będzie miał większości w Parlamencie. I, co chyba najniebezpieczniejsze, będzie musiał stawić czoła otwarcie mu wrogim frontom w zdominowanej przez Czerwonych administracji państwowej, armii i policji. Nawet paragwajski Kościół Katolicki, jako instytucja, wciąż w Paragwaju bardzo wpływowa, jest mu w większości niechętny i traktuje go jako zdrajcę. Międzynarodowi obsserwatorzy zgodnie podkreślają, że nie zanotowano żadnych prób wyborczych oszustw. Frekwencja była wysoka i przekroczyła 65 proc. Prezydent-elekt oficjalne zastąpi Nicanora Duarte na prezydenckim fotelu 15 sierpnia.
>Technorati tags: Paragwaj, polityka, wybory, Fernando Lugo.>Blogalaxia tags: Paraguay, política, elecciones, Fernando Lugo, Partido Colorado. poniedziałek, 21 kwietnia 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Biskup na prezydenckim fotelu
z Podróż na Południe
W sandałach i w tradycyjnej paragwajskiej bialej koszuli z zaokrąglonym kołnieżykiem-stójką, były biskup i dotychczasowy prezydent-elekt, Fernando Lugo , złożył dzisiaj w Asuncion prezydencką przysięgę , tym samym stając się oficjalnie 52. Prezydentem ... » Wysłany 2008/08/15 20:40:26
Komentarze
doleblanche
2008/04/21 13:47:49
Hmm... Klecha i lewicowicowz populista w jednej osobie. Nie wróży to Paragwajowi najlepiej. Nie zdziwiłbym się, gdyby dosć szybko padł ofiarą jakiegos zamachu.
2008/04/21 16:05:07
@doleblanche: Takiej ewentualnosci, oczywiscie, wykluczyc niestety nie mozna. W zadnym kraju, a w Paragwaju w szczegolnosci. Ma on szczegolna tradycje w morderstwach, porwaniach i zaginieciach. Politykow i nie tylko.
Ale, abstrahujac od politycznych sympatii i antypatii, mam nadzieje ze sie tak nie stanie. 2008/04/21 17:06:59
juz cala Ameryka Pld sie zlewicowala, z wyjatkiem Kolumbii, ostatnia wysepka na Czerwonym Kontynencie
2008/04/21 17:12:38
@galapagos: Niby tak, ale bylbym ostroznym z takim generalizowaniem - sa jednak wielkie roznice miedzy lewica rzadzaca chile, czy nawet Brazylia, a takim Chavezem, czy Moralesem. Pytanie, gdzie ulokuje sie Lugo? Mysle, ze blizej Luli, niz Chaveza.
Gość: duckser, 87.239.0.*
2008/04/21 18:32:59
Według danych frekwencja wyniosła 72%. A co do zakłócania głosowania to Transparency International informuje, że zanotowano dość liczne przypadki zakłócania głosowania przez członków Partii Colorado, którzy usiłowali przekupywać wyborców (źródło TVN 24). Pozdrawiam :) No i liczę na częstsze posty o polityce Ameryki Południowej ;)
2008/04/21 23:01:37
@duckser: Wedlug jakich danych? Bo na stronie Trybunalu nadal jak byk widnieje frekwencja: 65,64 proc.
2008/04/21 23:57:32
Kiedyś Delfim Netto, minister ekonomii z okresu brazylijskiego "cudu ekonomicznego" otwarcie i publicznie rzekł, że rząd nie rozważał na poważnie kampanii antynikotynowej, bo zmniejszenie przychodów z podatków od papierosów (prawie połowa produktu) załamałoby ekonomię kraju.
Warto połączyć tę uwagę z wycenami brazylijskich ekonomistów, że jedna czwarta sprzedawanych w Brazylii (ponad 185 milionów obywateli) papierosów pochodzi z przemytu z Paragwaju (ponad 6 milionów obywateli). Uczciwość natychmiast może wyjść za drogu dla tego kraju. Nawiasem, nie mam wielkich liczb opisujących moje podróże, chyba kilkanaście krajów. Tu i tam coś mi się podobało mniej czy więcej, ale zawsze znalazłem coś godnego uwagi i chciałbym pobyć dłużej czy wrócić. Jedyna w życiu wyprawa, którą radykalnie skróciłem, była do Asunción... Wywiozłem krótką refleksję: no es un estado pero estado de emergencia.
Gość: noddi, 217.98.56.19*
2008/04/23 09:14:05
Do doleblanche:
pewnie, co lewicowe to dla ciebie dobre! A dziesiątki lat dyktatury prawicy w Paragwaju (Stroessner) to oczywiscie dobrze wroży...
Gość: d., staticline653.toya.net.pl
2008/04/29 10:28:45
hm, no i jest artykuł w GW. z lekką obsuwą i szkoda, że nie Twój, ale chętnie przeczytam i porównam. czytałeś? www.gazetawyborcza.pl/1,76498,5157287.html
i ten ton. już nawet w tytule, ech. 2008/04/29 10:44:10
@d: Wlasnie przeczytalem. Dzieki za linka. Bardzo rzetelny tekst. A tytul... Lugo sam to powiedzial. Zreszta w poprzedniej notce tez to cytuje.
Gość: d., staticline653.toya.net.pl
2008/05/05 16:52:12
tak wiem, ale to kwestia położenia akcentu. tak, jakby Lugo chciał ich nawracać. może lekko uprzedzona jestem.
|