<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>My name is Lopez... Carlos Lopez! - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html</link>
    <description>James Bond  na nowego wroga. Carlos López , mer niewielkiego chilijskiego miasteczka Baquedano , gdzie kilka dni temu rozpoczęły się kolejne zdjęcia   do Quantum of Solace   &amp;#8211; najnowszego odcinka filmowych przygód brytyjskiego agenta 007 , wypowiedział mu wojnę. W sumie nawet nie jemu samemu, ale ekipie odpowiedzialnej za przygotowanie filmu. Carlos López wtargnął siłą na znajdujący się w jego miasteczku plan zdjęciowy  i zmusił Daniel a Craig a do przerwy w pracy. Nie na długo jednak. I agent 007 nie musiał wcale użyć żadnej ze swych licznych tajnych broni. Wyręczyli go chilijscy carabi&amp;#241;eros , którzy... aresztowali mera . Było to tym łatwiejsze, że zdjęcia do Bonda odbywają się na nieczynnym dworcu kolejowym w Baquedano. A kolejowe tereny, także w Chile, wyjęte są spod kompetencji lokalnej administracji. I mer López był tam już zwykłym obywatelem Lópezem. Co tak obruszyło lokalnego polityka? Demony przeszłości . Lópezowi nie spodobało się, że centralne władze przysłały do zapewnienia bezpieczeństwa filmowej ekipie specjalne jednostki karabinierów, wzmocnione m.in. armatką wodną . &amp;#8222; Te tłumy mundurowych, zamknięte ulice i armatka wodna w naszym niewielkim - bo liczącym zaledwie 1000 mieszkańców &amp;#8211; miasteczku, przypomninają mi najgorsze momenty represji z czasów Pinocheta &amp;#8221; &amp;#8211; tłumaczył Carlos López lokalnym mediom. Kręcone na północy Chile zdjęcia do Quantum of Solace  nie budzą wśród lokalnych mieszkańców zbyt wielkiego entuzjazmu. I jest to eufemizm. M.in. dlatego właśnie centralne władze w Santiago zapewniły ekipie nadzwyczajną ochronę. I powodem ponownie są demony historii ... Mieszkańcy Chile początkowo cieszyli się, że Bond przyniesie im darmową reklamę . I po premierze filmu na północ kraju ruszą tabuny zagranicznych turystów. Ich nadzieje jednak prysły w momencie, gdy &amp;#8211; dosłownie na kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć &amp;#8211; chilijskie gazety ujawniły, że północ Chile w najnowszym Bondzie odgrywać będzie... Boliwię . Tymczasem akurat te dwa kraje, z wiadomych względów , nie pałają do siebie miłością. I znowu jest to eufemizm. &amp;#8222; Nie zgadzam się, aby nasze narodowe terytorium używane było jako inne państwo. Nawet w fabularnym filmie. Potem inne kraje używają tego jako pretekstu do niczym nie uzasadnionych roszczeń &amp;#8221; &amp;#8211; oburzał się Carlos López. I nic nie pomogły zapewnienia producentów Jamesa Bonda, że w filmie nie będą używane nazwy żadnych istniejących państw. Nie jest jednak (już) tajemnicą, że &amp;#8211; rzeczywiście &amp;#8211; fikcyjne południowoamerykańskie państwo w którym rozgrywać się będzie akcja stylizowane jest właśnie na Boliwię. Carlosowi Lópezowi, tymczasem, postawiono zarzut wtargnięcia na teren prywatny i zakłócenia pozrządku publicznego. &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
 Na koniec maleńka zagadko-ciekawostka językowa  &amp;#8211; armatka wodna . Po hiszpańsku jest to carro lanza agua , bądź w skrócie lanza agua . Jednak nie w Chile. W kraju tym, gdzie za czasów Pinocheta urządzenie to było równie popularne jak w Polsce za Jaruzelskiego, na armatkę wodną mówi się najczęściej guanaco . Kto zgadnie dlaczego?    &gt;Technorati tags: Chile , Boliwia , Baquedano , James Bond , Quantum of Solace , historia . &gt;Blogalaxia tags: Chile , Bolivia , Baquedano , James Bond , Quantum of Solace , historia .</description>
    <lastBuildDate>Fri, 4 Apr 2008 18:22:40 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>m_barrera: Wiem ze Argentynie guanaco nazywa sie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4974678</link>
      <description>Wiem ze Argentynie guanaco nazywa sie pyskaczy, dokladnie takich ktorzy wypluwaja slowa jak armatki:)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4974678</guid>
      <pubDate>Fri, 4 Apr 2008 18:22:40 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>pravdan: to byłam ja</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4971984</link>
      <description>to byłam ja</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4971984</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 22:37:29 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: ojej... no, spózniłam się! też ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4971982</link>
      <description>ojej... no, spózniłam się! też wiedziałam! będę pisać o zwierzakach, bo ubodły koleżankę podczas jednego z patagońskich postojów - w La Siberii :)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4971982</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 22:37:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zoe30: oo fajnie ;) nie wiedzialam!&#xD;&#xD;Biedny ten ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4970991</link>
      <description>oo fajnie ;) nie wiedzialam!&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Biedny ten najnowszy Bond, nie ma takiego poszanowania jak jego poprzednicy ;)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4970991</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 18:03:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>bb-1: Prosimy o kontakt z serwisem Blogbox ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4969231</link>
      <description>Prosimy o kontakt z serwisem Blogbox (www.blogbox.com.pl)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4969231</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 09:41:53 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: Hmmm... No nie przypuszczalem, ze ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4968888</link>
      <description>Hmmm... No nie przypuszczalem, ze zagadka zostanie rozwiazana tak szybko... Bartek ma racje - guanaco (po polsku gwanako) to najbardziej plujacy gatunek aandyjskich lam. I stad analogia do armatki wodnej.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4968888</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 07:22:19 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>bartek_rac: guanaco to takie zwierze co to lubi ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4968874</link>
      <description>guanaco to takie zwierze co to lubi pluć jak się wkurzy</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/04/My-name-is-Lopez-Carlo-Lopez.html#k4968874</guid>
      <pubDate>Thu, 3 Apr 2008 07:03:55 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


