BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Boliwia przeciw Bondowi

Ach ci Latynosi... Coś zupełnie im nie leży ten kręcony obecnie, najnowszy odcinek przygód Jamesa Bonda. Nikt nie jest zadowolony.

Jako pierwsi kręcić nosami zaczęli Chilijczycy, którym nie podoba się, że ich kraj dla potrzeb filmowej ekipy udawać musi Boliwię. Teraz do chóru niezadowolonych dołączyli także Boliwijczycy, którzy... już się pewnie domyśliliście o co im chodzi? :)

Zgadka trudna nie jest. Boliwijczykom nie podoba się, że to inne kraje stylizowane są na ich kraj. I nie chodzi tutaj tylko o Chile. Wcześniej, na filmowym planie Quantum of Solace Boliwię udawała Panama. W La Paz aż tak się poczuli urażeni, że oficjalny list do producentów Bonda i jego reżysera, Marca Forstera, wystosował wiceminister rozwoju kultur, Pablo Groux.

Tamtejszy dziennik La Razón ujawnił właśnie, że minister zapewnił filmową ekipę, iż w Boliwii także są warunki do kręcenia filmów, z superprodukcjami włącznie. I nie trzeba „używać miejsc, które nie są boliwijskie, aby były dekoracją do scenariusza zlokalizowanego w Boliwii”.

To nie wszystko jednak. Minister Groux wyraził także swą dezaprobatę wobec informacji według których, James Bond w kręconym właśnie filmie stawia czoła boliwijskiej mafii narkotykowej. „To niepotrzebne stygmatyzowanie narodu boliwijskiego, nawet jeśli chodzi tylko o fikcję jaką jest Bond” – napisał minister.

Stygmatyzowanie? Hmmm... Przecież to nie scenarzyści Bonda wymyślili, że Boliwia jest trzecim na kontynencie producentem kokainy. Po Kolumbii i Peru. To oficjalnie dane ONZ.


>Technorati tags: , , .
>Blogalaxia tags: , , .
sobota, 05 kwietnia 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: