|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Absolut przesuwa granice
Jeśli tak to sukces jest pełen. Jeśli nie, to pewnie jakieś głowy w korporacji polecą. Bo Stanach Zjednoczonych już nawołuje się do bojkotu tej wódki. O co poszło? Ano o najnowszą globalną kampanię reklamową, odbywającą się pod hasłem IN AN ABSOLUT WORLD. W różnych zakątkach naszego globu przyjęła ona bardzo różne formy, idea jest jednak wszędzie ta sama – przedstawienie fikcyjnego, nierealnego świata, który dla wielu jest pewnie wymarzonym ideałem. I tak mamy np. dzieła sztuki zamiast migających reklam na nowojorskim Time Square:
Boga schładzającego ziemską atmosferę:
Mężczyzn w ciąży:
Czy też zgodnych z kobiecym ideałem:
Albo fabryki wypuszczające bańki mydlane zamiast zanieczyszczeń:
Przesłanie wydaje mi się dość jasne. I raczej nie budzące kontrowersji. Kłopot sprawiła jednak meksykańska wersja tej reklamy. O czym mogą marzyć Meksykanie? Jak wyglądałby ich idealny, absolutny świat? Eksperci od marketingu doszli do wniosku, że tak:
I, na tyle na ile znam Meksykanów, Absolut rzeczywiście trafił w dziesiątkę. Żal o przegraną w XIX wojnę, w wyniku której Meksyk stracił na rzecz Stanów Zjednoczonych olbrzymią część swojego terytorium jest, w meksykańskim społeczeństwie, zakorzeniony bardzo głęboko. I mapa z granicami sprzed 1848 roku jest niewątpliwie miodem lanym na meksykańskie serca. No ale, oczywiście, nie spodobała się ona po drugiej stronie (obecnej) granicy. Różne amerykańskie, głównie prawicowe (choć nie tylko) media i blogi aż kipią z wściekłości. Absolut w USA zasypywany jest tysiącami oburzonych listów, e-maili i telefonów. Do tego stopnia, że firma wydała następujące oświadczenie: The In An Absolut World advertising campaign invites consumers to visualize a world that appeals to them -- one they feel may be more idealized or one that may be a bit "fantastic." As such, the campaign will elicit varying opinions and points of view. We have a variety of executions running in countries worldwide, and each is germane to that country and that population. This particular ad, which ran in Mexico, was based upon historical perspectives and was created with a Mexican sensibility. In no way was this meant to offend or disparage, nor does it advocate an altering of borders, nor does it lend support to any anti-American sentiment, nor does it reflect immigration issues. Instead, it hearkens to a time which the population of Mexico may feel was more ideal. Czyli przeprosiny, ale takie nie do końca. I co – najważniejsze – kampania reklamowa w Meksyku nadal trwa. Kontrowersyjny plakat zobaczyć można w gazetach, na bilboardach, nawet w telewizyjnych spotach. Ci, których meksykańska reklama Absoluta (nota bene przygotowana przez meksykańska filię AMERYKAŃSKIEJ agencji reklamowej TBWA) oburzyła, nie zamierzają się jednak poddać. Poza obietnicą picia innych wódek wytoczyli też działa parodii i zniekształcania reklamu szwedzkiego trunku. Mnie udało się znaleźć w internecie m.in. takie wersje: Z wchłoniętym przez Stany Zjednoczone Meksykiem:
Nawołujące do bojkotu:
Czy wręcz "adaptujące" meksykańską reklamę Absoluta do historii innych kontynentów:
![]() A Wy co myślicie. Czy Absolut posunął się w swej meksykańskiej reklamie za daleko? Czy reakcje amerykańskich "republikanów" są przesadzone? Czy Absolut na tym skorzysta, czy może straci? Mnie, osobiście, reklama bardzo się podoba. Ale ja z natury jestem prowokatorem i lubię drażnić kołtuna... :) Jako rozgrzewkę do dyskusji, która - mam nadzieję - się tu wywiąże, zachęcam do zapoznania się z wyjątkowo skrajnymi amerykańskimi reakcjami. Jak chociażby pod tym, bądź tym blogowym wpisem. >Technorati tags: Meksyk, Stany Zjednoczone, Absolut, reklama, historia.>Blogalaxia tags: México, Estados Unidos, Absolut, publicidad, historia. niedziela, 06 kwietnia 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
bartek_rac
2008/04/06 21:56:49
Jak dla mnie reklama jest genialna. :)
2008/04/06 22:03:13
@bartek_rac: No nie wiem. Mnie tez sie wydawala genialna do momentu w ktorym zobaczylem ostatnia z prezentowanych tu wersji jej "parodii", ta ze sfastyka... No nie wiem, czy taka "prowokacja" by mi sie podobala. Nawet jesli tylko zaadresowana byla na niemiecki rynek.
2008/04/06 22:20:21
@zwirekiwigura: a co do samej reklamy mają do rzeczy parodie stworzone przez przeciwników tej reklamy? Jak ktoś zrobi parodię obrazu Van Gogha z dorysowaną swastyką to będziesz zniesmaczony Van Goghiem? Sama reklama jest genialna - parodie albo bez pomysłu albo, jak ta ostatnia, żenujące.
2008/04/07 04:28:25
Mnie sie ta reklama naprawde podoba. Amerykanie czasem zachowuja sie jak swiete krowy. Nie mozna ich skrytkowac, ani nawet powiedziec cos nie po ich mysli. Sami z Meksykanow wciaz zartuja, czesto pomiataja nimi, traktuja jak ludzi gorszej kategorii. Moze czas troche z nich pozartowac. Zwlaszcza, ze jedyne co ta reklama robi to poprawia humor Meksykanow. Nie zmienia ona zadnego swiatopogladu, na nic innego nie wplywa. Jak Amerykanie beda ja bojkotowac to i tak w Stanach jest wystarczajaco Meksykanow, ktorzy Absoluta kupia :))
Gość: Korkociag, 203-59-134-162.perm.iinet.net.au
2008/04/07 07:14:58
Reklama jak reklama, mozna sie zasmiac i wzruszyc ramionami. Caly ten krzyk jest tez smiechu warty. Co do swastyki - zauwazylem, ze gdy ktos wie, ze nie ma racji to zaraz wyciaga takie smaczki, dyskusja o niemieckiej pracowitosci zamykana jest "no tak, pracowicie stawiali komory gazowe" itd, po prostu glupota.== Co do ziemi odebranej Meksykowi: po pierwsze byly to wtedy i tam i nie tylko tam zupelnie przyjete metody, po drugie dzieki Bogu ze tak sie stalo, bo dzieki temu latynosi maja mniej urodzajnej ziemi do zagnojenia, jak spieprzyli i nadal spieprzaja caly swoj latynoski kontynent. A przeciez kiedy zajmowali go to byl w czesci zagospodarowany, a USA zajmowaly tereny zupelnie dzikie. Latynosi lubia pomstowac na Ameryke, a przeciez wystarczy popatrzec i porownac, startowali z lepszych pozycji i co osiagneli?...g*no - slumsy, ciagle kryzysy, uzeranie sie miedzy soba bez powodu, no i plantacje koki, tylko dlatego, ze Amerykanie te koke kupuja.== Nawet jezeli Amerykanie zadzieraja nosa (nie zadzieraja, wiem bo mieszkalem w NYorku przez 20 miesiecy) to maja powody. I nie jest to zadzieranie nosa, ale spoko stwierdzenie "zbudowalismy najwieksza potege na swiecie, startujac od zera, a wy?" - i maja racje. Sa lokomotywa swiata i postepu. Uchylam kapelusza. A Am Pld? jej Boh, co za bajzel i bida...no moze za wyjatkiem Chile, ktore poszlo w slady tej opluwanej Ameryki.
2008/04/07 11:24:04
Reklama jest świetna, bardzo mi się podoba. Trochę więcej dystansu do samych siebie by Amerykanom nie zaszkodziło. Viva Mexico! ;D
2008/04/07 15:34:55
Hmmm, ja podobnie jak zwirekiwigura mam pewne wątpliwosci. Reklama rzeczywiscie mi się podoba i na pewno, jak pisze tierralatina, trafia ona do większości meksykańskich serc. Ale żyjemy w zglobalizowanym świecie i trzeba się, mimo wszystko, liczyć z sąsiadami.
Oburzamy się na ziomkostwa niemieckie, nie powinniśmy sie dziwić, że Amerykanie oburzają się na to, co - jak zauważyłem - nazywają rekonkwistą. Czyli meksykańskimi snami o dawnej potędze. A ta reklama ewidentnie uderza w narodową, jeśli nie nacjonalistyczną strunę Meksyku. Czy wyobrażacie sobie w Polsce reklamę mówiącą np. o polskim Lwowie, czy polskim Wilnie. Ja nie chciałbym takiej zobaczyć. Reasumujac - brawa dla agencji reklamowej i nagana dla tych w Absolucie, ktorzy ja zaakceptowali. 2008/04/07 16:22:37
Reklama jest pomysłowa i w przemyślany sposób łamie schematy. Dystans do siebie i swojej historii zawsze jest dobrze widziany :) i reakcje na te reklamę pokazały, kto ma dystans, a kto nie.
Btw, Autorze bloga! Chciałam nawiązać do Fina- wandala z Wyspy Wielkanocnej, bo może Cię zainteresuje finał sprawy (o ile jeszcze nie wiesz jak sie skończyła). Gość dostał 10 tysięcy euro grzywny i trzyletni zakaz wjazdu na Wyspę. Musiał tez przeprosić. pozdrawiam :) 2008/04/07 16:53:01
nie zadzieraja, wiem bo mieszkalem w NYorku przez 20 miesiecy
Tak, to jest rzeczywiscie olbrzymi staz, az zaniemowilam Co do zgnojenia ziemi to normalnie slysze to samo co tutaj: latynosi maja zle, ale w sumie to sami sobie na to zasluzyli, oni to w ogole jak karaluchy, nic im sie nie nalezy. Widze ze 20 mcy wystarczylo. 2008/04/07 17:00:17
Ja patrze na to w dwojaki sposob.
Obiektywnie uwazam, ze ta reklama to przekroczenie pewnych granic i to nie tych z mapy. Dobrze ilustruje to ta przerobka ze swastyka, choc jest dosc prymitywna. Ale wyobrazcie sobie, ze zamiast takiej glupoty, na niemieckiej reklamie "In the absolute world" pojawia sie mapa Europy, gdzie Slask jest wlasnie czescia Niemiec. Nawet nie chce mi sie nad tym rozwodzic, kazdy sobie wnioski wyciagnie sam. Natomiast zupelnie subiektywnie reklama mi sie zajebiscie podoba. I to nie tylko dlatego, ze jest zabawna, ale przede wszystkim wlasnie dlatego, ze najwyrazniej wywolala jakas rozmowe w Stanach. Wojna meksykansko-amerykanska byla dosc brudna i wielu pozniejszych bohaterow wojny secesyjnej ubrudzilo tu sobie rece. Czasem dosc mocno. I wlasnie dlatego w amerykanskich szkolach nieszczegolnie sie o tym mowi. Spotkalem wielu mlodych Amerykanow (nie chodzi mi o stereotypowych debili, tylko o wyksztalconych ludzi), ktorzy o tej wojnie mieli pojecie bardzo mgliste, badz zadne. Ot, bylo Alamo, a zaraz potem jakos tak sie zlozylo, ze Kalifornia zostala czescia Unii. Dlatego ciesze sie, ze moze chociaz dzieki tej dyskusji, pare osob w USA przeczyta moze z dwa artykuly nt. jak to sie dzieje, ze Stany maja taki ksztalt, a nie inny. 2008/04/07 18:37:07
Korkociągu drogi, jak pobędziesz w Stanach troszeczkę dłużej niż 20 miesięcy i wystawisz nos z Nowego Jorku na amerykańską prowincję to dopiero tam zobaczysz bajzel, syf i biedę. A co do koki, to proponuję zakazać uprawy ziemniaków. Pozdrawiam
2008/04/08 01:17:28
zgadzam sie z ktoryms tam przedmowca, ze pewnie nie byloby nam tak do smiechu gdybysmy zobaczyli niemiecka wersje ze szczecinem czy innym slaskiem.
u mnie tam zadne media nie kipia, a meszkam w texasie. no ale moze wiecej tu obywateli meksykanskich niz samych republikanow. amerykanie moim zdaniem maja do siebie dystans. (mysle, ze my bysmy sie bardziej burzyli za wersje ze slaskiem). nawet jesli jest tam jakas grupka krzykaczy to raczej nie powinnismy generalizowac. no ale z drugiej strony czyz taki podzial nie ma juz miejsca? chyba juz wszedzie mozna uslyszec - for english, press one- para espanol, oprima dos (czy tez w wersji wspomnianych wyzej krzykaczy- for english, press one- para espanol move to mexico and press 2). odpowiadajac na konczace pytanie - absolut ani na tym nie zyska, ani nie straci. za miesiac wszyscy o tym zapomna ;) 2008/04/08 13:38:44
Z mysli, co mnie naszly (glownie o Polakach w ogolnosci a Polakach z Green Pointu ze stazem min. 6 mies., co widza jak naprawic sytuacje w Gwatemali w szczegolnosci) wymienie jedna. Co na to Wenezuela? Na wszystkich, prawie, wersjach Wenezuela butelka stoi!
2008/04/08 15:06:23
ta ostatnie trochę mnie zniesmaczyła... kolejną będzie picie wódki przed pójsciem do gazu? ....smutne...
2008/04/08 19:15:19
Mnie tez reklama sie podoba. Zwlaszcza po zobaczeniu innech plakatow z tej kampanii.
@zetzero: Zauwazyles, ze to nie oryginal, a jedynie pastisz przygotowany przez tych ktorym nie podoba sie plakat z meksyku?
Gość: Galaktyczny Edek, adcj6.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/09 09:22:25
Według mnie świetna reklama. Genialna!
@hjuston - czy w Teksasie pogoda już "zaczyna się" w Meksyku czy nadal jak podczas powodzi w Houston w 2001 roku tajemniczo sie pojawia nad granicą amerykańsko-meksykańską? Pamiętam, że w czerwcu 2001 byłem w Houston u znajomej pracującej w EDS (tej firmy Rossa Perrota) i myślałem, że sie przewrócę ze śmiechu, choć miałem już pewna zaprawę bo w lokalnych telewizjach w Notre Dame gdzie robiłem badania opady czy wiatry pojawiały sie "nad jeziorem" (nigdy w Kanadzie!). Zadziwiające że "lake snow effect" to występował po stronie Indiany i Illinois, po kanadyjskiej zaś nie! :-D Co by nie mówić w Polsce wiatry czy opady biorą swój początek na Azorach lub Grenlandii a nie granicy polsko-niemieckiej. @tierralatina Czy na rycinie jest mapa Wielkiej Wenezueli (tam gdzie stoi butelka :-))? Zastanawia mnie to o tyle, że ta mapa "niemieckiej Europy" jest jakimś zadziwiającym anachronizmem. Nie uwzględniono w niej m.in. paktu Ribbentrop - Mołotow. Istniejące państwo Vichy i jednocześnie sytuacja na wschodzie zupełnie do siebie nie przystają. 2008/04/09 13:13:33
@Galaktyczny Edek: Wenezuela na wszystkich mapach jest taka jaka jest obecnie.
2008/04/09 13:29:24
Absolut zyska na tej reklamie, watpie, zeby ktos tego nie kupil ze wzgledu na to haslo.
chociaz mi pomysl reklamy sie nie spodoba, nie lubie komercyjnego uzycia historycznych sporob, ktore tkwia zadra w spoleczenstwie., przyklad obrazka z Europa jest swietnym przykladem.
Gość: , 124-169-133-43.dyn.iinet.net.au
2008/04/09 16:55:54
@evita_duarte
Twoj post przekonal mnie, ze mam racje, bo nie widze racjonalnych argumentow tylko glupie wydziwianie(omal nie padlam) i wycieczki osobiste, a to jest stary chwyt tych, co nie maja nic do powiedzenia. Tak, 20 miesiecy wystarczy w miare gramotnym mezczyznom i co najmniej 20% kobiet zorientowac sie troche w nastrojach w kraju w jakim zyja. Wyglada mi, ze Ty jestes w tych pozostalych 80%. Aha, usiadz, zebys nie padla naprawde: znam plynnie angielski i na codzien czytalem ichnie gazety. [To dopiero sukces, co? a czy Ty umiesz czytac? ] No i w tamecznych gazetach ani razu nie spotkalem sie z takim pyskowaniem na latynosow jak rozne Hugony robia wobec Uesy (nie pisze Ameryki bo sie jakis picus przyczepi, ze przeciez Hugo to tez Ameryka). A jednoczesnie ludzie glosuja nogami... I wiesz co? - nie widzialem Uesa ktoryby nielegalnie pchal sie do Latynii, zawsze jest przeciwnie. No to jak, z latynoskiego raju pchaja sie do piekla? dziwni ludzie... Bottom line: szkoda, ze Uesi nie zawladneli calym Nowym Swiatem, od Alaski po Ziemie Ognista. Nie byloby kryzysu w Buenos Aires czy La Paz. Ani bidy w ociekajacej olejem Wenezueli. Ani oblednego wycinania Amazonii. 2008/04/09 17:21:32
Ty Gosciu, jestes bardzo zabawny,
szkoda, ze przy twojej szerokiej znajomosci mediow nie poszedles o krok dalej, i nie poszukales nie tylko co USA daje Latynosom, ale rowniez co im zabiera. A nie czekaj , czekaj! o tym sie nie pisze, bo jest to temat brudny i nieciekawy dla admiratorow silnego USA. Wszystko to przeciez ich wina, tych Jose z Mexico, popsuli juz u siebie, a teraz pchaja sie do Stanow! ps. szkoda rowniez , ze nazisci nie wygrali wojny, zajeliby sie Polska jak nalezy, bo oni umieja wprowadzic lad i porzadek, nie mielibysmy problemow z komuna i lustracja. 2008/04/09 23:34:17
Nie przeszkadza mi, usmiechnelam sie, gdy ja zobaczylam. Jedyne co mnie dziwi, ze wersja meksykanska wykorzystala motyw stricte polityczno-historyczny, podczas gdy inne reklamy z serii opieraja sie na lzejszym przeslaniu (zwiazki, ochrona srodowiska, sztuka).
Gość: Korkociag, 124-169-54-13.dyn.iinet.net.au
2008/04/13 05:18:00
@ ga_lapagos
Oswiec mnie, co US zabiera biednym Latynosom. Chyba nie masz na mysli koki i bananow, bo przeciez za to placa i to niezle (koke zwlaszcza).No to co zabiera? Moge Ci powiedziec co DAJA i to calkiem za frajer. Ale najpierw Ty. Co do glupstw, ktore wypisujesz o nazistach, zacytuje siebie samego, z postu 7 kwietnia: Co do swastyki - zauwazylem, ze gdy ktos wie, ze nie ma racji to zaraz wyciaga takie smaczki, dyskusja o niemieckiej pracowitosci zamykana jest "no tak, pracowicie stawiali komory gazowe" itd, po prostu glupota. Koniec cytatu, jakze madrego! I Ciebie i innych, ktorzy sa laskawi odpowiadac na moje posty bardzo prosze: piszcie do rzeczy, moisciewy! Bez pierdul o tym, ze nazisci chcieli nam ukrasc Slask, a Ruscy Kamczatke, i ze w Ameryce Murzynow bija. [Pewnie maja powody, bo kto by sie trudzil bez powodu?] O ile wiem to Am Pld jest obok Afryki jedynem kontynentem, gdzie nie buduje sie wlasnego projektu samochodow czy motocykli, prawda to ? Ani telewizorow, samolotow, komputerow, zegarkow, kamer, rowerow, hulajnog i lyzew. Niczego. Wlasciwie bez koki to wszedzie za wyjatkiem Chile zapanowalby glod, tzn tam gdzie juz go nie ma. Wenezueli nawet ropa naftowa nie pomogla. A przeciez z takim bogactwem mineralow, swietnym klimatem, jednolitym jezekiem (poza Brazylia, wiem wiem) , ta sama kultura i religia to oni powinni miec dobrobyt jak chocby USA. Mieli znacznie lepszy start. 2008/04/13 22:09:08
@korkociag: Litosci. Tym razem niestety dales popis ignorancji:
"O ile wiem to Am Pld jest obok Afryki jedynem kontynentem, gdzie nie buduje sie wlasnego projektu samochodow czy motocykli, prawda to ?" Nie, to nie jest prawda: tierralatina.blox.pl/2007/05/Mastretta-MXT-bolid-z-Meksyku.html www.marcopolo.com.br/ "Ani telewizorow, samolotow, komputerow, zegarkow, kamer, rowerow, hulajnog i lyzew." Na przyklad: www.embraer.com www.siragon.com.ve/ A moze zainteresuje Cie jeszcze ta firma: www.smartmatic.com/ - teraz juz miedzynarodowa, ale z kapitalem i szefami z przede wszystkim z Wenezueli, ktora jest swiatowym liderem w produkcji terminali do glosowania elektronicznego? Czy to nie paradoks, ze wiekszosc Amerykanow, ktorzy glosuja elektronicznie, robia to za posrednictwem urzadzen zaprojektowanych w Caracas? 2008/04/16 15:13:24
Widzę, że pan Korkociąg cos nagle zamilkł. Nie dziwię mu się w sumie. Mówienie, że Ameryka Łacińska jest technologicznym zadupiem, podczas gdy tacy Brazylijczycy od lat należą do scisłej swiatowej czołówki w przemysle lotniczym, jest co najmniej kompromitujące.
Polecam lekturę tekstu: aeroplan.blox.pl/2006/06/Historia-Embraera.html Czy czyms podobnym pochwalić sie może Australia? Bo zdaje się, że stamtąd pan pisze, panie K.? Niech pan nie szuka... Nie znajdzie pan... 2008/04/16 15:21:13
w australii maja dobre wino ;)
no ale w argentynie na ten przyklad tez
Gość: franek, cev75-1-87-88-107-57.dsl.club-internet.fr
2008/04/27 04:00:15
Kolego korkociąg. Tym czym dla Niemiec po wygranej I Wojnie miała być Mitteleuropa, dla USA od ponad wieku jest Ameryka Południowa. Niezliczone zamachy, przewroty, łapówki, wpędzanie w długi itp. Przyznać trzeba, że robią to w rękawiczkach i prości ludzie niezainteresowani tematem nic nie wiedzą. Tylko po co się tak kategorycznie wypowiadasz jak nic nie wiesz?
|