|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Polityczne melonyJeden z czytelników zwrócił mi wczoraj uwagę na „melonową aferę” w Hondurasie. Za co dziękuje, bo historia jest równie soczysta, jak owoce których dotyczy. Wszystko zaczęło się od wzrostu zachorowań na salmonellozę w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Centrum Kontroli Chorób w Atlancie dość szybko ustaliło, że za ten wzrost odpowiedzialna jest bardzo charakterystyczna i rzadka odmiana Salmonelli (Litchfield). Po dalszym śledztwie okazało się, że wszyscy chorzy – a od było ich blisko 60 – jedli, tuż przed zachorowaniem, melony. Co więcej wszystkie melony pochodziły od tego samego producenta i eksportera w Hondurasie: Agropecuaria Montelíbano. No więc – jak to bywa w takich przypadkach - wstrzymano ich import. Zrobiły to nie tylko Stany Zjednoczone i Kanada, ale także Wielka Brytania i sąsiedni Salwador. Hondureńczycy poczuli się urażeni. Prezydent Manuel Zelaya pojawił się na ekranach telewizorów zajadając melona i oskarżając Stany Zjednoczone o próbę zdyskredytowania produktów rolniczych jego kraju.
Inni przedstawiciele rządu wysuwali śmiałe tezy, że jest to amerykański odwet za niedawne zacieśnienie stosunków między Hodnurasem, a nielubianą w Waszyngtonie Wenezuelą Cháveza. Która to, oczywiście, nie omieszkała się włączyć do melonowego konfliktu ogłaszając, że kupi wszystkie odrzucone przez Stany Zjednoczone owoce. Szefowie dotkniętej Salmonellozą firmy wenezuelską propozycję jednak odrzucili, tłumacząc że to co ich najbardziej obecnie interesuje to wyjaśnienie oskarżeń i odzyskanie zaufania amerykańskich władz i konsumentów. Ambasador USA w Tegucigalpie zapewnia ze swojej strony, że cała sprawa nie ma żadnego podłoża politycznego i chodzi o nic innego, jak o ochronę zdrowia amerykańskich konsumentów. Na dowód swej dobrej woli Amerykanie przysłali dzisiaj do Hondurasu ekipę ekspertów z Centrum Kontroli Chorób i Urzędu ds. Żywności, aby wspólnie ze specjalistami wskazanymi przez lokalny rząd i Agropecuaria Montelíbano, spróbować zlokalizować źródło zakażenia. Firma ta eksportuje owoce do Stanów Zjednoczonych już od 30 lat i w ubiegłym roku wartość wysłanych tam produktów przekroczyła 30 milionów dolarów. Amerykanie przypominają także, że zakaz obejmuje tylko i wyłącznie melony z Agropecuaria Montelíbano. Inni producenci mogą je eksportować bez żadnych ograniczeń.
>Technorati tags: Honduras, Stany Zjednoczone, Wenezuela, melony, owoce, handel, Salmonella.>Blogalaxia tags: Honduras, Estados Unidos, Venezuela, melones, frutas, comercio, Salmonella. piątek, 28 marca 2008, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
Gość: carace 241 a, 201.208.236.16*
2008/03/29 11:30:37
Jak to w sumie milo zobaczyc, za ani Polska ani Wenezuela, nie ma monopolu na pajacow na prezydenckich stolkach. :)
Gość: Korkociag, 124-169-11-154.dyn.iinet.net.au
2008/03/30 17:14:41
"Ambasador USA w Tegucigalpie zapewnia ze swojej strony, ..."
Ambasador amerykanski powinien byl powiedziec ze swojej strony, ze Ameryka jest niepodleglym krajem i moze kupowac lub niekupowac od kogo jej sie podoba. To zalosne jak bez cojones sa amerykanscy politycy i media. |