<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Nie dolecieli... zabrakło paliwa! - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html</link>
    <description>To historia wręcz niewiarygodna. W miniony piątek boliwijskiemu samolotowi ze 157. osobami na pokładzie zabrakło z trakcie lotu paliwa . Pilot, w bardzo złej pogodzie, spróbował wykonać awaryjne lądowanie w podmokłym lesie. Przy zetknięciu z ziemią maszyna m.in. straciła prawe skrzydło. Ale zamiast kolejnej tragicznej katastrofy mamy... lotniczy cud ! Nikomu nic sic się prawie nie stało. Najpoważniejsze obrażenie to... złamany obojczyk! Pasażerowie piątkowego lotu z La Paz  do niewielkiego, położonego przy granicy z Brazylią miasta Cobija , na pewno nigdy w życiu nie zapomną swej podróży. Ba! Nie zdziwiłbym się nawet gdyby część z nich już nigdy w życiu nie wsiadła do samolotu. Ludzie przecież, w przeciwieństwie do kotów, nie mają siedmu żyć. A ci, którzy znaleźli się w piątek na pokładzie stareńkiego boeinga 727-200 , kredyt szczęścia raczej już wyczerpali... Choć B727 to samolot, który w Europie ogląda się już raczej tylko w muzeach lotniczych, w Ameryce Łacińskiej nadal on wiernie służy. Głównie do przewozu towarów, choć także jeszcze - czasami - do przewozów pasażerskich. Jedną z ostatnich na świecie kompanii posiadających i używających sprawne pasażerskie B727 jest owiany dość ponurą sławą boliwijski LAB , czyli Lloyd Aéreo Boliviano . Na temat LAB w Boliwii opowiada się więcej makabrycznych dowcipów niż w Polsce o Locie za czasów komuny. I to nie tylko z powodu dość długiej listy wypadków z udziałem maszyn tej kompanii, z których najtragiczniejszym była katastrofa boeinga 707 w Santa Cruz, w której &amp;#8211; w 1976 roku &amp;#8211; zginęło 113 osób. LAB słynie też z tego, że mniej więcej od połowy lat 90-tych znajduje się w stanie nieustannego quasi-bankructwa . Boliwijczycy już się przyzwyczaili, że gdy podróżuje się LAB-em, to nigdy nie wiadomo czy i kiedy samolot wystartuje. Loty mogą być zawsze odwołane, zawieszone, przesunięte, opóźnione... A overbooking to norma. W ubiegłym roku doszło nawet do tego, że zastrajkowali jego... pasażerowie. Setki osób z biletami w rękach przez kilkanaście dni okupowało lotniska w Santa Cruz i Cochabambie domagając się seryjnie odwoływanych lotów. W efekcie, w marcu ubiegłego roku, boliwijskie władze cofnęły LAB-owi licencję operatora lotniczego. Szefostwo i prywatni akcjonariusze LABu nie dali jednak za wygraną i postanowili zrestrukturyzować firmę. Nie zniechęciła ich nawet decyzja o zabraniu im tytułu narodowego przewoźnika, oraz decyzja rządu o powołaniu do życia państwowej kompanii lotniczej Boliviana de Aviación , której samoloty wzbić się mają w powietrze w tym jeszcze roku. LAB w grudniu ubiegłego roku wznowił l oty charterowe  i liczył, że w marcu-kwietniu uda mu się odzyskać licencję niezbędną do wznowienia przewozów rozkładowych. Nie muszę chyba dodawać, że piątkowy wypadek, choć nie tragicznie zakończony, raczej definitywnie pogrzebał te plany. I to nie tylko dlatego, że LAB stracił w nim jeden ze swych dwóch będących w stanie latać samolotów... Piątkowy lot do Cobija był charterem wykonywanym na zlecenie TAM u, czyli kolejnego &amp;#8222;asa&amp;#8221; boliwijskich przestworzy. Boliwijski TAM nie ma oczywiście nic wspólnego z brazylijskim TAM em, będącym jedną z najdynamiczniej rozwijających się południowo-amerykańskich kompanii lotniczych.  Boliwijski TAM to Transporte Aéreo Militar , czyli linia lotnicza należąca do lokalnej armii. TAM lata tam, gdzie lądem trudno dotrzeć, a komercyjnym przewoźnikom nie opłaca się latać. Np. do Cobija. Problem w tym, że Boliwia w ostatnich tygodniach stała się ofiarą wyjątkowo ulewnych deszczy . Pod wodą znajdują się olbrzymie połacie terenów, a tysiące osób musiały zostać ewekuowane. Samoloty TAM biorą aktywny udział w tych operacjach ewakuacyjno-ratunkowych . I nie mogą latać na swych zwyczajowych trasach. Stąd to zlecenie lotu LAB-owi. W piątek samolot bez przeszkód dotarł do swego celu. Ale niestety nie zdołał wylądować . Przeszkodził ulewny deszcz i częściowo zalany pas. Pilot pokręcił się przez kilkanaście minut nad mokrym, docelowy lotniskiem, aż - w końcu &amp;#8211; postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej. Jako cel obrał Trinidad , miasto oddalone o ok. 45 minut lotu  od Cobija. Wybór był to, jak się miało szybko okazać, nadzwyczaj ryzykowny... Boeingowi po prostu zabrakło paliwa  aby dotrzeć do tego rezerwowego lotniska. &amp;#8222; Nagle silniki się zatrzymały, w samolocie zapanowała przejmująca cisza, którą przerwał głos pilota wzywający do zajęcia pozycji jak na instrukcji o awaryjnym lądowaniu &amp;#8221; &amp;#8211; opowiadał później jeden z pasażerów... Do celu wiele nie brakowało. Samolot dotknął ziemi ok. 5 kilometrów przed początkiem pasa startowego. Wylądował w podmokłym lesie. Rozbity pod Trinidad B727 (fot. AP) Zrobił to dość zgrabnie bo pasażerowie opowiadają, że odczuli nie tyle uderzenie o glebę, co huk łamanych drzew. Samolot zanim się zatrzymał stracił jedno skrzydło i połowę drugiego. Ale kadłub wytrzymał . I gdy do wraku maszyny dotarli pierwsi ratownicy wszyscy pasażerowie i członkowie załogi czekali na zewnątrz. Bez wielkiej paniki i poważnych obrażeń opuścili samolot o własnych siłach! Pierwsze komunikaty LAB robiły z pilota bohatera. Inspektorzy DGAC   (Dirección General de Aeronáutica Civil), którzy mają za zadanie wyjaśnić okoliczności zdarzenia nie wypowiadają się jednak o nim z tak wielkim entuzjazmem. Abdón Pórcel , jeden z dyrektorów Superintendencia de Transportes , rządowego ciała nadzorującego transport w Boliwii, tłumaczy że podstawową sprawą jaką należy wyjaśnić jest kwestia wyboru  przez załogę zapasowego lotniska. Dlaczego, wiedząc na pewni że paliwa jest &amp;#8222;na styk&amp;#8221; zdecydowali się lecieć do Trinidad, a nie do brazyliskiego miasta Rio Branco ? Nie dość, że znajduje się ono o zaledwie 15 minut lotu  z Cobija (tam gdzie samolot pierwotnie nie zdołał wylądować), to w dodatku jest wyposażone w duże, nowoczesne, świetnie wyposażone, międzynarodowe lotnisko... &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
CallAdBoxTracking(254110, 1633847474, 0, 468, 60, 'B0E0E6', 'FFFFFF', '000000', '336699', '333333', '0', '', true);&#xD;
&#xD;
  &gt;Technorati tags: Boliwia , LAB , lotnictwo , wypadki lotnicze . &gt;Blogalaxia tags: Bolivia , LAB , aviación , accidentes aéreos .</description>
    <lastBuildDate>Wed, 13 Feb 2008 17:48:41 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>zwirekiwigura: @tomek: a gdzies ty wyczytal, ze ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4775806</link>
      <description>@tomek: a gdzies ty wyczytal, ze to wina samolotu? Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze _pasazerski_ B727 to rzadki rarytas. Prawie wszystkie z tych 600 nadal latajacych to samoloty cargo.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Zreszta z tego typu statystykami nalezy bardzo uwazac. Bo teoretycznie boliwijski LAB posiadal przed tym wypadkiem 9 takich samolotow. W praktyce jedynie 2 nadawaly sie do eksploatacji. Teraz zostal jeden.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4775806</guid>
      <pubDate>Wed, 13 Feb 2008 17:48:41 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość tomek: to nie wina samolotu nasze rzadowe ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4775654</link>
      <description>to nie wina samolotu nasze rzadowe tu-154 sa z tej samej epoki, a tych B727 lata do dzisiaj 600 !!!</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4775654</guid>
      <pubDate>Wed, 13 Feb 2008 17:01:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>jan.kulczyk: Nie dziw sie, tam kazdy samochod ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4768562</link>
      <description>Nie dziw sie, tam kazdy samochod jezdzi na "kropelce" a tankuje dopiero, kiedy ma juz umowiony kurs z pasazerem. Pierwszym postojem przy wiekszosci kursow taksowka jest wlasnie stacja benzynowa. To boliwijska rzeczywistosc,przykro ze przenosza ja rowniez do ruchu lotniczego.&#xD;&lt;br/&gt; Natomiast z tym lasem to bym polemizowal. W okolicach Trinidadu praktycznie lasow wielkich nie ma, tylko mokradla z malymi drzewami i krzakami. Wiekszosc cennych i duzych drzew dawno zostala wykarczowana, jak w praktycznie wszystkich "wielkomiejskich" rejonach Amazonii/Beni. Tak wiec mieli szczescie, ze nie wydarzylo sie w okolicach jakiejs bardziej dziewiczej puszczy, np. takiej wlasnie jak widuje sie w dalszych okolicach Cobijy, czy w glebi Brazylii. Chyle tu tez czola przed fartem pilota, ale pusto to on najwyrazniej mial nie tylko w baku.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4768562</guid>
      <pubDate>Tue, 12 Feb 2008 04:24:14 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>kamiljanicki: Zadziwiające.... zadziwiające, że w ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4755103</link>
      <description>Zadziwiające.... zadziwiające, że w tym kraju nikt nie nadzoruje jakimi maszynami ludzie latają. Myślę, że nawet w Polsce takiego samolotu nie wypuszczonoby z lotnika. A już szczególnie bez przepisowej rezerwy paliwa...</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4755103</guid>
      <pubDate>Fri, 8 Feb 2008 22:08:24 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>zoe30: Wiecej szczescia niz rozumu? ;)&#xD;Wyslalam ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4737745</link>
      <description>Wiecej szczescia niz rozumu? ;)&#xD;&lt;br/&gt;Wyslalam zaproszenie na gazetowy,&#xD;&lt;br/&gt; K</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4737745</guid>
      <pubDate>Tue, 5 Feb 2008 11:14:46 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>tierralatina: @korkociag: ad1/ tego nikt nie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4736941</link>
      <description>@korkociag: ad1/ tego nikt nie pojmuje. Tym bardziej, ze maja podpisane odpowiednie porozumienie i boliwijskie samoloty juz wielokrotnie korzystaly z Rio Branco, jako z lotniska awaryjnego.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;ad2/ No akurat tak wielu przypadkow udanego ladowania awaryjnego gdziekolwiek poza lotniskiem to chyba nie ma. Oczywiscie dla tak duzych samolotow.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; @Wolfer: Byc moze, wierze na slowo! :)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4736941</guid>
      <pubDate>Tue, 5 Feb 2008 02:49:28 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Korkociag: 1/ Popatrzalem na mape i nie ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4736850</link>
      <description>1/ Popatrzalem na mape i nie pojmuje, dlaczego pilot nie lecial do Rio Branco. Bal sie, ze go zestrzela na granicy?&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; 2/ Z ladowaniem to zaden cud. W takich przypadkach zawsze jest wybuch paliwa rozchlapanego na rozgrzany silnik, a tu akurat paliwa nie bylo. No i mieli szczescie, ze pilot znal swoje rzemioslo, i ze nie trafilo im sie w tym lesie jakies bardzo duze i silne drzewo.</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4736850</guid>
      <pubDate>Tue, 5 Feb 2008 01:20:43 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>hjuston: logo jest troche podobne do naszego lotu</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4735767</link>
      <description>logo jest troche podobne do naszego lotu</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4735767</guid>
      <pubDate>Mon, 4 Feb 2008 21:43:28 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Sedes: Klawe info :)</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4735110</link>
      <description>Klawe info :)</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4735110</guid>
      <pubDate>Mon, 4 Feb 2008 19:55:36 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Wolfer: Koty mają 9 żyć xP</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4734960</link>
      <description>Koty mają 9 żyć xP</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4734960</guid>
      <pubDate>Mon, 4 Feb 2008 19:28:10 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>latinbrand: Niesamowite. Ja, po czyms takim, ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4734304</link>
      <description>Niesamowite. Ja, po czyms takim, pewnie bym juz nigdy do samolotu nie wsiadla...</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2008/02/Nie-dolecieli-zabraklo-paliwa.html#k4734304</guid>
      <pubDate>Mon, 4 Feb 2008 16:53:13 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


