|
|
Blog > Komentarze do wpisu
MV Explorer jak Titanic?Na południowej półkuli, gdzieś między Południowymi Szetlandami a Antarktydą trwa właśnie wyścig z czasem. Na pomoc czeka 154 pasażerów i członków załogi wycieczkowego statku MV Explorer , który właśnie tonie. Najprawdopodobniej w wyniku uderzenia w lodową górę... Na szczęście porównanie z Titanikiem kończy się na okolicznościach wypadku. Bo Explorer jest statkiem bez porównania mniejszym, a i nowoczesne technologie w komunikacji i ratownictwie sprawiają, że pasażerowie skończą prawdopodobnie z przeziębieniami, stresem i masą wyjątkowych wspomnień. Wg. najnowszych informacji wszyscy znajdują się już na tratwach ratunkowych, pogoda jest jak na tą porę roku i część świata relatywnie dobra (tzn. sztorm, ale niezbyt gwałtowny) i lada moment dotrze do nich inny kursujący po arktycznych wodach wycieczkowiec – chilijski MV Antarctic Dream. Wypadek ten po raz kolejny pokazał jednak jak absurdalna jest sytuacja polityczna w tej części świata. Chodzi przede wszystkim o argentyńsko-brytyjski spór o Falklandy/Malwiny. Brytyjczycy uważają, że bezludne Południowe Szetlandy także należą od nich. Z czym oczywiście nie zgadzają się ani Argentyńczycy, którzy uważają je za swoje. A także Chile, które także rości sobie do nich prawa. Efekt tego jest taki, że dzisiejszą akcję ratunkową koordynują... Amerykanie z centrum dowodzenia US Navy w odległym o tysiące kilometrów Norfolk w Virginii. Bo brytyjskie i argentyńskie służby ratownicze nie mają ze sobą, żadnego kontaktu i muszą korzystać z pośrednika... MS Explorer to w sumie niewielki statek należący do kanadyjskiej firmy turystycznej G.A.P. Adventures . Ta wybudowana w 1969 roku i przystosowana do pływania po arktycznych wodach jednostka o wyporności 2400 ton, od lat pływała z turystami między argentyńskim miastem Ushuaia i Antarktydą. Statek w 1993 przeszedł gruntowny remont. Jego oficerowie to głównie Skandynawowie. Tym razem na pokładzie znajdowało się 100 pasażerów i 54 członków załogi. Wysyłając komunikat Mayday, kapitan sprecyzował że statek w coś uderzył, szybko nabiera wodę i przechyla się...
PS. Tonącego statku nie należy mylić z noszącym identyczną nazwę, ale znacznie większym „pływającym uniwersytetem " >Technorati tags: Antarktyda, MV Explorer, Gap Adventures, turystyka, katastrofy, Argentyna, Wielka Brytania.>Blogalaxia tags: Antártida, MV Explorer, Gap Adventures, turismo, naufragio, Argentina, Reino Unido. piątek, 23 listopada 2007, tierralatina
TrackBack
Komentarze
Gość: , outmail.compassnl.com.au
2007/12/01 05:13:27
to tylko test, bo za diabla nie moge zrozumiec co to jest ten URL i na probe wpisuje swoj adres
Gość: , outmail.compassnl.com.au
2007/12/01 06:12:52
ooo, dziala! czy moze mi ktos poradzic jak moge sie zalogowac, tak bym mogl uzywac swojego imienia, a nie byc Gosciem (po trzech dniach kazdy gosc sie znudzi)? czy login to to samo co username? jezeli tak, to czemu nie username? co to jest ten URL, gdzie jest i po co tu jest potrzebny? Gdzie sie moge zalogowac?
Projektantowi tego bloga gratuluje: z wlasnego doswiadczenia wiem, ze dolaczyc sie do grupy to prosta rzecz, a on teraz mnie przekonal, ze moze to byc mission impossible. Gosc 2007/12/01 09:46:09
@Gosc z Australii:
To przeciez az tak skomplikowane nie jest: - jesli nie chcesz byc "Gosciem", to w polu Login wpisujesz swoje imie/pseudonim. - pole haslo wypelniasz tylko wtedy, gdy masz konto w gazeta.pl (wtedy w polu login wpisujesz swoj login do tego konta) - pole URL jest zupelnie fakultatywne - wpisujesz tam adres swojej strony internetowej, swojego bloga - cokolwiek do czego mialoby odsylac klikniecie na Twoje imie/pseudonim/login. Wpisujesz ten aderes CALY, czyli zaczynajac od
Gość: , outmail.compassnl.com.au
2007/12/03 03:40:38
Moze nie az tak skomplikowane [w koncu tu dobrnalem :o)], ale niejasne:
zamiast login napisalbym tak jak Ty "imie/pseudonim"; skad u licha moze ktos wiedziec, ze pole "haslo" wypelnia tylko gdy jest zanotowany na jakims komisariacie, ani slowa o tym, a czlowiek widzac pusta rubryka zaklada, ze powinna byc wypelniona; URL podobnie, brzmi tajemniczo i groznie bo kto wie co to URL (cos z policja, seksem, Alkaida?)co wpisac, gdy nie mam zadnej strony; jasniej byloby "twoj adres" . Krotko: pisane przez komputerowego fachowca, ktory nie zdaje sobie sprawy, ze nie wszyscy sa komputerowymi fachowcami. No, zobaczymy co teraz z tego bedzie, pstryk-klik... Gosc ................... Nic nie wyszlo. Dostalem info, ze podany URL jest niepoprawny.A ja przeciez wpisalem swoj e-adres. Ale fajnie... Pa. 2007/12/04 02:26:52
@Gosc: no nie wiem jak Ci bardziej pomoc. Trudno mi sobie wyobrazic co robisz zle.
@polachil: Do kiedy bedziesz w SCL? Ja niestety do konca roku (a moze nawet i troche dluzej) musze, z roznych wzgledow, pozostac w Europie. 2007/12/04 04:11:31
najprawdopodobniej do marca albo dluzej, wiec moze zobaczymy sie w 2008 roku. Pozdrawiam!
|
czy jestes w Santiago? Moze sie spotkamy?
Pozdrawiam, Ola