|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Latynoskie blogonowościZacznę od Koguta z kogutem, czyli papryczkowego bloga o Dominikanie i Haiti . Obserwuje go od samych narodzin i przyznaje, że młodzieniec rozwija się nadzwyczaj szybko i dorodnie. Wpisy pojawiają się tam niezbyt często, ale zawsze okazuje się, że naprawdę warto było czekać. Jak chociażby na opublikowaną dzisiaj historię o voodoo i zombies. Blog pisany z pasją i wiedzą, okraszony rewelacyjnymi zdjęciami – chciałbym takich czytać jak najwięcej. Bardzo ciekawie zapowiada się także świeżutki blog Mi chile querido. I nie sugerujcie się tyułem – autorka sama zresztą wyjaśnia: „pagina sobre la cultura de Chile en polaco”. Czyli o chilijskiej kulturze po polsku. Trochę w akademickim stylu, ale niewątpliwie ciekawie. Na zakończenie mała pozalatynoska sugestia, blog który kilkanaście dni temu zagościł w moim blogrollu: Blindspot. Z fotografiami i o fotografii. Świetny.
>Technorati tags: blogosfera, Dominikana, Haiti, Chile, fotografia.>Blogalaxia tags: blogosfera, Dominicana, Haití, fotografía. środa, 31 października 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
tres.pimientos
2007/11/01 18:52:55
Tierra, naprawdę serdecznie Ci dziękujemy! Za wytrwałość przede wszystkim i szczerą rekomendację. Kłaniamy się "posampas" :)
Gość: bernadetta, chello087206073233.chello.pl
2007/11/03 16:06:08
Witaj Tierralatino,
Od jakiegos czasu czytam Twój blog, a zaczelam również sąsiedzkie blogi latynoamerykańskie...No i coz – fajnie wszyscy macie – mogąc zyc/pracowac/poznawac te poludniwoamerykanska ziemie...A my czytelnicy, ze możemy o tym potem czytac. Ameryke Poludniowa poznalam dzieki literaturze. Od jakiegos czasu planuje wielka wyprawe-ucieczke do Argentyny. I chociaz jestem dalej, niż bliżej, nie trace nadziei, ze kiedys, może uda się...:) A ostatnio coraz bardziej mysle o Chile. Słyszałam mnóstwo dobrych opinii na temat tego kraju, ludzi. Ale do dopisania Chile na osobistej liscie życzeń przekonal mnie film „Swieta Rodzina” Sebastiana Camposa i kawalek krajobrazu Chile, który w filmie udalo się uchwycic i pokazac. Skalisty brzeg, kamienne domy z wielkimi oszklonymi oknami, w tle morze, slonce, wiatr i taka bijaca z ekranu „jasność powietrza”. Jeśli takie widoki masz za swoim oknem, to tylko można zazdrościć. Pozdrawiam, Bernadetta P.S. A mógłbyś kiedys napisac cos o kinematografii Chile? Filmach, które zasługiwałyby na uwage? Uwazam, ze „Swieta rodzina” to interesujący film, dobrze zagrany,po obejrzeniu zostaje na dluzej w glowie, a i zasady Dogmy w chilijskim wydaniu wypadly ciekawie. |