BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Al Gore z Noblem - BRAWO!

Dawno żadna decyzja Komitetu Noblowskiego nie ucieszyła mnie tak bardzo, jak dzisiejsze przyznanie pokojowego Nobla Alowi Gore i Międzyrządowemu Panelowi ds. Zmian Klimatu.

Równocześnie, nie będę ukrywał, zasmucił mnie bardzo wydźwięk większości komentarzy pod informacją o nagrodzie zamieszczoną przez portal gazeta.pl. Nie przypuszczałem, że świadomość ekologiczna jest w naszym kraju tak znikoma. Walka Ale Gore, to przecież nie tylko „ochrona pingwinów” i „troska o kwiatki”, to walka o przyszłość nas wszystkich, o przetrwanie ludzkiej cywilizacji.

Naprawdę trzeba być wyjątkowo krótkowzrocznym, aby twierdzić iż klimat nie ma nic wspólnego z pokojem. Apokaliptyczne wizje wojen o wodę, to wcale nie political fiction, ani nie kłopot przyszłych generacji. Naukowcy są zgodni co do tego, że np. w Peru większość andyjskich lodowców zniknie w ciągu najbliższych 10 lat. Warto się choć chwile zastanowić jakie tego będą konsekwencje, to nie jest aż skomplikowane...

Wystarczy zdać sobie sptrawę, że lodowce i śnieg w górach to nie tylko atrakcja dla narciarzy i alpinistów. To przede wszystkim rezerwy wody, w których swój bieg rozpoczyna wiele rzek. I które wykorzystywane są później do nawadniania plantacji, zaopatrywania w wodę miast, etc. Dodajmy do tego podnoszący się poziom mórz, który zmusi do przeprowadzek miliony osób, postępujące pustynnienie, etc.

Problem nie dotyczy tylko Południa i krajów rozwijających się. I to nie tylko dlatego, że do drzwi bogatej Północy pukać będzie coraz więcej emigrantów. Negatywne efekty ocieplenia widać już też w Europie. Jak chociażby pierwsze przypadki zachorowań na dengę, ciężką chorobę przenoszoną przez ciepłolubny gatunek komara. Jeszcze nie dawno w Europie było mu za zimno. Teraz regularnie pojawia się już na południu Hiszpanii i Włoch.

Reasumując – gratulacje dla Komitetu Noblowskiego za trafny wybór laureatów. A krytyki, które na pewno się pojawią i które już widać chociażby na gazetowym forum, dowodzą jedynie jak wiele Al Gore ma jeszcze przed sobą pracy.

Póki co wszystkim tym, którzy jeszcze tego nie zrobili, ponownie polecam obejrzenie filmu „Niewygodna prawda”. A także regularne zaglądanie na Ekoblog i do Adama Wajraka.


>Technorati tags: , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , .
piątek, 12 października 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/12 14:41:40
A już się bałam, że jestem sama! :) Też się cieszę z tej nagrody dla ekologii!
-
2007/10/12 14:43:23
Za co nobel? Za głupotę? Za nieposzanowanie drugiego człowieka? Za szarlataństwo? Gore w książce "Earth in the Balance": Wyznawcy głębokiej ekologii uważają, że człowiek jest zarazkiem, rodzajem wirus powodującego choroby naszej planety zagrażające jej życiowym funkcjom. Przypisują oni człowiekowi rolę globalnego nowotworu, który rozrasta się w sposób niekontrolowany i na swoje potrzeby, jak nowotwór, zabiera zasoby potrzebne do życia planecie. Koniec cytatu z "pokojowego" noblisty ...
-
2007/10/12 14:47:29
@geralt: Co jest zlego w tym, ze Gore w swojej ksiazce cytuje czyjes poglady? Przeciez nie znaczy to w zadnym stopniu, ze je podziela.
-
2007/10/12 14:54:51
czyjes? Podam ci kolejny ciekawy przyklad "czyiś" pogladow w ustach Gorea Noblisty:

Ledwie w Europie Środkowej opadł polityczny kurz po antykomunistycznej rewolucji w 1989 r., świat wstrzymał oddech z przerażenia, z powodu niewiarygodnego poziomu zanieczyszczenia środowiska - szczególnie powietrza - w całym bloku komunistycznym. Dowiedzieliśmy się na przykład, że w niektórych rejonach Polski dzieci są regularnie zabierane pod ziemię do głębokich kopalń, aby choć na chwilę odetchnąć od nagromadzonych w powietrzu gazów i zanieczyszczeń wszelkiego rodzaju. Możemy sobie wręcz wyobrazić ich nauczycieli wychylających się niepewnie z kopalń, biorących ze sobą kanarki, aby ostrzec dzieci, jeśli na powierzchni nadal nie jest bezpiecznie
-
2007/10/12 14:59:44
Ja też trochę poszukałem o poglądach noblisty:
zbawieni.blox.pl/2007/10/Al-GORE-PRAWDZIWA-TWARZ.html
-
2007/10/12 15:05:08
@zbawieni: Akurat w tym przypadku moge sie z Gore tylko zgodzic.

@geralt: Wtedy o tym co bylo za zelazna kurtyna wiele rzeczy wygadywano. Poza tym nie twierdze, ze Gore jest czlowiekiem bez skazy. Na pewno nie. Poza tym nie dostal nobla za to co napisal - literacki przyznano wczoraj. Lecz za ekologiczne zaangazowanie - tego nie mozna mu odebrac.
-
2007/10/12 15:20:10
ja nie mam nic do faktu, ze nagroda zostala przyznana za to, ze niektorzy ludzie staraja sie zwrocic oczy swiata na skutki efektu cieplarnianego, ale dla mnie postac Ala Gore'a jest postacia kontrowersyjna.. i dla mnie troche nieprzekonywujaca i dlatego mam takie watpliwosci.

zebym nie wyszla na jakas ignoratke to wiedz, ze sprawy efektu i wogole ekologii sa dla mnie bardzo bliskie i spedzam bardzo duzo czasu na czytaniu roznych artykulow na ten tamat, czy byciu cyberaktywistka greenpeacu :)

pozdrawiam
sonia
-
2007/10/12 15:54:56
Moze osoby, ktore ogladaly lub zamierzaja ogladac film Ala Gore'a zainteresowane beda wiadomoscia, ze rzad brytyjski planuje wprowadzic ten film do programu nauczania. W ostatnich dniach na temat tego filmu wypowiedzial sie brytyski sad, wskazujac, ze film nalezy traktowac jako polityczny a nie naukowy, a to ze wzgledu na 9 istotnych bledow.

Warto miec to na uwadze.

“It is now common ground that it is not simply a science film – although it is clear that it is based substantially on scientific research and opinion – but that it is a political film.”

business.timesonline.co.uk/tol/business/law/corporate_law/article2633838.ece
-
2007/10/12 16:00:03
@vierablu: Oczywiscie, ze to nie jest film stricte naukowy. Naukowe filmy zazwyczaj nie trafiaja do szerokiej publiki. IMHO najwieksza zasluga Gora i filmu jest wlasnie sprowokowanie dyskusji.
-
2007/10/12 18:27:38
Mnie troche wybor zaskoczyl, ale w sumie ucieszyl. Sam Al mnie jakos specjalnie nie "eksajtuje", jak to mawial Pawlak, ale wazne jest, ze Komitet Nobla nagrodzil kogos, kto od tylu lat walczy o srodowisko naturalne. To wazny glos w tej batalii i dobra decyzja.
-
2007/10/13 00:25:47
Ksiazki nie czytalam, wiec wypowiedziec sie nie moge. Wiadomosc, ze nobel zostal przyznany ekologowi troche mnie zdziwila. I wcale nie dlatego, ze jestem przeciw ekologom, ale dlatego, ze przynajmniej w polsce jest to bardzo niemodny temat.
Komentarzy na forum nie traktowalabym powaznie. Nie wiem, czy jest tez tak w inych krajach, ale polacy kiedy sie czuja anonimowi atakuja, gryza, opluwaja jadem, mieszaja z blotem.
Regularnie czytam komenty pod artykulami religijnymi, traktujacymi o dietach i oczywiscie o moich ulubionych rolling stones. Wierz mi, wypowiadaja sie glownie ludzie, czuja satysfakcje z tego, ze moga komus dokopac anonimowo. Taka to chyba specyfika tego kraju.
-
Gość: hmm, efr223.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/13 10:21:03
ehhhh
-
2007/10/13 16:21:46
Tieralla!
Czy możemy się połączyć tracbackiem z eko?
Wysyłam zaraz.
-
2007/10/13 16:22:54
Chciałam przez to rzec wyślij mi też tracback do tej notki.
-
2007/10/13 17:07:26
Zaniosłam Cię na Zielone i też przynoszę tu Migdała piszącego o Al Gore dla zainteresowanych, jako uzupełnienie wpisu:
www.zielonemigdaly.pl/wp-comments-post.php
-
2007/10/14 01:26:58
Kolejny polityczny nobel, lewica wspiera sie jak moze, nic wiecej. Teraz obserwujcie scene polityczna w USA. All bedzie kandydowal jak nic.
-
2007/10/14 01:44:20
@geralt: I tu sie mylisz. Nie bedzie. Niestety.
-
2007/10/14 05:45:52
@Vierablu: przeczytałem, bardzo mnie to zasmuciło. To oczywiste, że prawdy naukowe są nimi lub nie dzięki decyzjom społecznym, ale gdy te decyzje usztywnia się przepuszczając je przez publiczne sądy to musi źle się skończyć. Ponadto, Gore nie występuje tu jako uczony ale jako działacz i ów sąd w zasadniczych punktach przyznaje mu rację, więc po co się w to wdaje?

Dwie inne osoby krytykują wybór w egzotyczne sposoby. Jadąc ścieżką Zbawieni nikt z kultur poza-zachodnich nie powinien dostać Nobla. Ale to nie jest nagroda z Watykanu. A Geralt9 zajmuje się osobą, a nie tezami Gore'a.

-
2007/10/14 13:32:20
Dobrze byłoby także u nas objerzeć ten film w kinach i w szkołach... dyskusja zyskałaby na rzeczowości.
-
2007/10/14 14:10:18
@jah: Nie bylo go w polskich kinach? Myslalem, ze on trafil na ekrany w calej Europie.
-
Gość: ffamousffatman, amontpellier-157-1-10-99.w86-200.abo.wanadoo.fr
2007/10/15 03:25:53
Nie jestem w stanie ocenic "dobroci" nobla dla Gore'a, bo ja faceta nie trawie i tyle.
Jako skonczony ekolog i filozof amator tyle mam przeciwko "zielonym", ze WIEM, ze nie ma czegos takiego jak "rownowaga w przyrodzie" (zawsze bedzie sie ocieplac lub oziebiac - abstrachuje tu od PRZYCZYN TEGO ocieplenia) i "zrownowazonego ekorozwoju" (jest akceptowalny poziom kosztow).
Moj ekorewizjonizm nie zwalnie mnie z troski i uwaznosci. Troski, tak jak i kazdego z nas, zielonego czy "konserwatywnoliberalnego", o GLOBALNE skutki naszych przyczyn, bez podpierania sie ekopierdupierdu w stylu ekopaliw czy zlego atomu (rzecz ciekawa,zly atom w Polsce ostatnio ma wiecej wrogow srod "liberalnych konserwatorow" niz ekologicznej awandardy.
Powyzsze sady sa MOJE. Niestety, w zwiazku z obowiazujacym w Polsce zwyczajem posiadania porazajaco znikomego poziomu wiedzy w materii, o ktorej sie dyskutuje, zdaje sobie sprawe, ze nie beda one sadami w dyskusji a wystawieniem sie.
-
2007/10/15 03:29:19
abstrahujac
-
2007/10/16 10:58:33
@ffamousffatman: Oczywiscie, ze zawsze bedzie sie ocieplac, badz oziebiac. Przeciez anie Gore, ani nikt inny rozsadnie nie myslacy tego nie kwestionuje. Ale nie koniecznie musi (my - czlowiek) wspierac i przyspieszac te procesy.

Rownowaga w przyrodzie - tez zalezy co masz na mysli. Bo np. zrownowazone eksploatacja lasu istnieje. Obserwowalem kiedys ten proces w Brazylii. Sa odpowiedzialne firmy, ktore prowadza selektywna wycinke, zastepujac natychmiast kazde wyciete drzewo kilkoma malymi sadzonkami. I tak jest ok. Sa tez tacy co wycinaja wszystko i w kilka miesiecy po ich przejsciu zostaje jalowa gleba na ktorej nic juz nie wyrosnie. Bo padajace tropikalne deszcze blyskawicznie wymywaja co sie da.

Wracajac do Ala Gora. Jego zasluga jest to, ze pewna swiadomosc ekologiczna trafila pod "strzechy", czyli do szerszej publicznosci.
Mam w Argentynie pewnych nieprzyzwoicie bogatych znajomych. I gdy ostatnio ich odwiedzilem ze zdumieniem zauwazylem, ze wsrod zawsze licznych zaparkowanych przed domem samochodow pojawil sie Volkswagen FOX (najmniejszy VW sprzedawany w Ameryce Poludniowej, odpowiadajacy chyba europejskiemiu Polo). Okazalo sie, ze kupila go pani domu wlasnie po obejrzeniu "Niewygodnej prawdy". I gdy musi sama gdzies jechyc to jezdzie wlasnie tym. A nie, jak wczesniej, Fordem F150, czyli amerykanskim potworem palacym 25 litrow na 100km.
Mysl globalnie, dzialaj lokalnie - to chyba rozsadne rozwiazanie.
-
2007/10/16 13:01:29
@tierralatina, geralt: W przytaczanym cytacie z ksiazki Ala Gore nie ma ani przesady, ani cienia nieprawdy. Sam bylem w mlodosci wozony do Wieliczki bo mialem klopoty z ukladem oddechowym. I wiekszosc dzieci z ktorymi calymi dniami siedzialem pod ziemia bylo wlasnie ze Slaska. Leczone byly na rozne schorzenia wynikajace z zapylenia tamtejszego powietrza.