BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Chávez będzie negocjował z FARC

A jednak… Kolumbijscy lewicowi partyzanci z FARC podobno w końcu zgodzili się aby wenezuelski prezydent Hugo Chávez stał się mediatorem w sprawie tzw. porozumienia humanitarnego, czyli ewentualnej wymiany przetrzymywanych przez guerilleros zakładników na pojmanych przez siły rządowe partyzantów. A także na to, aby takie negocjacje toczyły się na terenie Wenezueli. Tak przynajmniej twierdzi kolumbijska opozycyjna senator Piedad Córdoba.

Komu jak komu, ale jej można akurat wierzyć – Piedad Córdoba ma na tyle lewicowe poglądy, że jest jednym z niewielu kolumbijskich polityków mających w miarę stały kontakt z przywódcami partyzantów, jest też w swym kraju wystarczająco popularna aby prezydent Kolumbii Alvaro Uribe, mimo silnych światopoglądowych różnic, liczył się z jej zdaniem. I na dodatek przyjaźni się ona z Hugo Chávezem!

To właśnie ta pochodząca z Medellín 53-letnia adwokat wpadła na pomysł aby w negocjacje FARC zaangażować Cháveza (Dlaczego właśnie jego, bardzo celnie wytłumaczyła niedawno na swoim blogu la_polaquita). Co najważniejsze, Piedad Córdobie udało się przekonać Uribe do swego pomysłu – obaj prezydenci spotkali się pod koniec sierpnia w Bogocie i Chávez został oficjalnie namaszczony jako negocjator.

Problem w tym, że początkowo do chavezowskiej mediacji zadziwiająco chłodno odniosło się kierownictwo FARC. W swej pierwszej reakcji naczelny dowódca partyzantów Manuel „Tirofijo” Marulanda (którego prawdziwe nazwisko to Pedro Antonio Marín) podziękował Chávezowi za zaangażowanie, ale dodał że sprawa porozumienia humanitarnego to problem kolumbijski, który musi zostać rozwiązany przez Kolumbijczyków i na terenie Kolumbii.

Nie zniechęciło to jednak Piedad Córdoby. Senator osobiście udała się do dżungli w której ukrywają się partyzanci FARC. I spotkała się tam z prawą ręką Marulandy i zarazem rzecznikiem prasowym tej zbrojnej organizacji Raúlem Reyesem. I najwyraźniej udało się jej przekonać go aby ktoś z ścisłego dowództwa FARC spotkał się mimo wszystko z Chávezem. Na filmie video, który Piedad Córdoba przywiozła ze spotkania w leśnej kwaterze partyzantów, można zobaczyć i wysłuchać Reyesa, który proponuje aby do takiego spotkania, gdzieś w Wenezueli, doszło 8 października:

Data to oczywiście nieprzypadkowa i dla latynoamerykańskich rewolucjonistów bardzo ważna – Raúl Reyes na wszelki przypadek przypomina jednak, że „jest to rocznica dnia w którym w Boliwii zamordowano komendanta Ernesto Che Guevarrę”.

Chávezowi, który czczi Che na równi z Bolivarem na pewno się to spodoba. A że wenezuelski prezydent nie traci żadnej okazji do zaprezentowania swych (wysoce dyskusyjnych) zdolności wokalnych, to mogę się założyć, że – jeśli do spotkania dojdzie – wraz ze swymi kolumbijskimi gośćmi odśpiewa „Hasta siempre comandante...”

Wracając do sedna, czyli porozumienia humanitarnego – nie należy oczywiście oczekiwać, że 8 października dojdzie do przełomu. Jednak już sam fakt, że Uribe zgodził się na chavezowska mediację jest dużym krokiem naprzód. Stawką jest tu wolność kilkuset osób. Wstępne założenia przewidują wymianę 500 pojmanych przez wojska rządowe członków FARC, na 45 zakładników znajdujących się w rękach tych ostatnich. W tym wszystkich pozostających w rękach FARC cudzoziemców.

8 października może jednak dojść to jednej od dawna oczekiwanej sytuacji. Nie zdziwiłbym się wcale gdyby wysłannicy FARC dostarczyli Chávezowi jakieś nagranie wideo, albo zdjęcie będące dowodem życia Ingrid Betancourt. Prosił o to i wenezuelski prezydent i Piedad Córdoba, u których z kolei o lobbowanie w tej sprawie zabiegał sam prezydent Francji, Nicolas Sarkozy. Raúl Reyes obiecał, że „będzie wkrótce coś nowego”.


>Technorati tags: , , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , , .
sobota, 22 września 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
FARC krwawi, Betancourt umiera? z Podróż na Południe
8222 Uwolnienie Ingrid Betancourt to kwestia życia i śmierci 8221 8211 stwierdził prezydent Francji Nicolas Sarkozy , gdy dotarły do niego informacje od uwolnionej w tym tygodniu przez kolumbijskich partyzantów z FARC czwórki zakładników. Ci ... »
Wysłany 2008/03/02 17:32:59
Komentarze
Gość: , nat-tor-1.aster.pl
2007/09/22 12:53:36
a jak sie do tego wszystkiego odnosi general uriburu ??
-
2007/09/22 13:08:42
Uriburu ma juz od baaardzo dawna wszystko w du**e. :)
-
2007/09/23 11:46:29
Dzięki za świeże informacje. Bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie...oby coś. Pozdrawiam:)
-
Gość: NN, 217.23.134.2*
2007/09/25 01:52:57
jak na razie to smietanke spija chavez - sarcozy zaprosil go na listopad do paryza.
chociaz moze i jakas firma naftowa z francji wyjdzie z tej calej sytuacji z grubszym portfelem?