|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Fujimori ostatnim samurajem? I posłem?Były prezydent Peru, Alberto Fujimori, który przebywa od miesięcy w areszcie domowym w Santiago de Chile wciąż jest głęboko przekonany, że nie zostanie ekstradowany do państwa, którym rządził od 1990 do 2000 roku. Jest o tym tak głęboko przekonany, że właśnie... zgodził się wystartować w zaplanowanych na 29 lipca wyborach parlamentarnych. Oczywiście nie peruwiańskich (bo tam jest poszukiwany listami gończymi), lecz... japońskich! 68-letni peruwiański polityk posiada bowiem także obywatelstwo państwa swoich rodziców. Co więcej, nie jest wcale wykluczone, że Alberto Fujimori wręcz się w Japonii urodził. Od lat istnieją bowiem bardzo poważne wątpliwości co do miejsca i daty jego narodzin. Wątpliwości nie pozbawione znaczenia – peruwiańska konstytucja wymaga aby prezydent był urodzony w tym kraju. Fujimori nigdy zaś nie potrafił przedstawić swego aktu urodzenia, a wszystkie dotyczące go rejestry, kartoteki uległy – w tajemniczy sposób – zniszczeniu. Pozostał jednak oryginał deklaracji jaką złożyli jego rodzice po przybyciu do Peru. I w której zapisano, że państwo Fujimori mieli wówczas dwoje dzieci. A Alberto jest właśnie drugim z czworga rodzeństwa... Były prezydent jest kandydatem do Sangiin, czyli Izby Radców – japońskiego odpowiednika naszego Senatu. Na swoje listy wyborcze Fujimoriego wciągnęła założona dwa lata temu Nowa Partia Ludowa (Kokumin Shinto). Jeden z jej przywódców, Shizuka Kamei, zadeklarował, że Fujimori „jest gotowy poświęcić się pracy na rzecz japońskiej dyplomacji, rozwiązania problemu koreańskiego i zagwarantowanie Japończykom bezpieczeństwa”. Kamei dodał także od siebie: „Mam nadzieję, że Alberto Fujimori, niczym ostatni samuraj, doda energii japońskiemu społeczeństwu, któremu ostatnio brakuje odwagi, wiary i chęci! Fujimori może Japonii oddać do dyspozycji swą wiedzę, wielkie doświadczenie i reputację.” No na pewno zwłaszcza tą ostatnią... Starające się o ekstradycją Fujimoriego Peru oskarża byłego prezydenta o korupcję, defraudację środków publicznych i łamanie praw człowieka... Mimo to wcale nie jest wykluczone, że dojdzie do precedensowej sytuacji w której japońskim senatorem zostanie wybrany... były prezydent obcego kraju uwięziony w jeszcze innym państwie. W Japonii Alberto Fujimori jest bowiem jedną z najpopularniejszych osobistości. I to mimo, że słabo mówi w swym „ojczystym” języku. Wielu Japończyków rzeczywiście wielbi Fujimoriego za godny samurajów styl w jakim doprowadził do końca okupacji rezydencji japońskiego ambasadora, do której doszło w Limie na przełomie 1996 i 1997 roku. 17 grudnia 1996 roku 14 członków marksistowsko-leninowskiej bojówki Túpac Amaru (MRTA – Movimento Revolucionario Túpac Amaru) wdarło się na teren rezydencji ambasadora Japonii w Limie, w której trwało wielkie przyjęcie z okazji urodzin cesarza Akihito. Zakładników było początkowo ponad 500, w tym niemal wszystkie liczące się w peruwiańskiej polityce, wojsku, czy wymiarze sprawiedliwości osobistości, a także wielu zachodnich dyplomatów. W ciągu kolejnych tygodni i w wyniku toczących się negocjacji napastnicy z MRTA uwolnili jednak zdecydowaną większość z nich, pozostawiając zaledwie 72. Wśród przetrzymywanych znalazł się m.in. obecny wiceprezydent Peru, admirał Luis Giampietri, ekspert ds. wywiadu i dowodzenia, który odegrał znaczącą rolę w przygotowywanej akcji odbicia zakładników. Fujimori postanowił bowiem uwolnić ich siłą – 22 kwietnia 1997 roku, po m.in. wykopaniu tuneli pod rezydencją ambasadora, 140 peruwiańskich komandosów przeprowadziło od dawna szykowaną operację noszącą kryptonim Chavín de Huantar - zakładników uwolniono (z wyjątkiem jednego, który zginął podczas akcji) i zabito wszystkich napastników z MRTA. W akcji zginęło także dwóch komandosów. Fujimori kilka godzin później dumnie pozował do zdjęć wśród ciał zabitych terrorystów...
>Technorati tags: Peru, Alberto Fujimori, polityka, Japonia, Túpac Amaru, MRTA.>Blogalaxia tags: Perú, Alberto Fujimori, política, Japón, Túpac Amaru, MRTA. wtorek, 03 lipca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Fujimori wraca do kraju
z Podróż na Południe
Wraca, ale bynajmniej nie do ojczyzny swych rodziców, gdzie jeszcze niedawno chciał włączyć się w politykę na najwyższym szczeblu. Nie, Alberto Fujimori wraca dzisiaj do Peru 8211 kraju w którym przez 10 lat był prezydentem. I w którym tym razem ... » Wysłany 2007/09/22 17:02:56
Komentarze
2007/07/03 17:41:41
czyli co? kolejny niezrównowazony mitoman (po chavezie)?
zadziwia mnie zdolnosc niektórych politycznych bankrutów, do odnajdywania sie w coraz to nowych rolach. zastanawiamnie tylko jedno... nie jestem specem od prawa miedzynarodowego, a juz w ogole od japonskiego prawa wyborczego, ale o ile sie nie myle, za fujimorim wyslano miedzynarodowy list gonczy (stad zatrzymanie w chile), w ktorym oskarza sie go m.in. o zlecanie zbrodni ludobójstwa (nie jestem nieuleczalnym lewakiem, ale o ile pamietam, takie wlasnie zarzuty mu postawiono;-). zdaje sobie sprawe, ze oskarzenie, to jeszcze nie orzeczenie o winie, ale jakim cudem gosc z taka kartoteka, ma prawo wychodzic z domu? nie mowiac o dzialalnosci publicznej! mam nadzieje, ze jeszcze przed wyborami znajdzie sie w limie, a peruwianczycy na pewno go juz nie wypuszcza;-) tylko znowu... co z imunitetem? co do akcji w ambasadzie japonskiej... pamietam, ze bylo to jedno z pierwszych wydarzen, ktore sprawilo, ze zainteresowalem sie ameryka lacinska. mlody i gniewny bylem:-) juz wtedy oskarzano go o wydanie rozkazu bezwzglednego zamordowania wszystkich guerrilleros. pamietam zdjecia, na ktorych komandosi strzelali do rannych i poddajacych sie "tupacamaros". alberto skutecznie zaszczepil we mnie niechec do latynoskich neoliberalow, majacych rozwiazania wszystkich problemow... silowe. pzdr zwierz mexican.blox.pl/html 2007/07/03 18:02:26
@alek86: Dzieki za sprostowanie - zaraz poprawie. Najwyrazniej mam jeszcze braki w strukturach japonskiego parlamentaryzmu! :)
@zfiesz: Na calym swiecie do pozbawienia praw publicznych potrzebny jest sadowy wyrok. W Japonii pewnie takze. A takowego jeszcze nie bylo. Nie pamietam co bylo w liscie gonczym, ale we peruwianskim wniosku ekstradycyjnym sie ono nie znalazlo. Peru chcialo wprawdzie pozniej swoj wniosek uzupelnic, ale chilijskie wladze sadowe sie na to nie zgodzily. Wiec jesli do ekstradycji dojdzie, a jest to prawdopodobne, to Fujimori bedzie sadzony za korupcje, defraudacje i lamanie praw czlowieka (co obejmuje zaginienia i bezprawne egzekucje). Co do akcji w rezydencji ambasadora to po dzis dzien owiana jest ona wieloma tajemnicami. Mowi sie ze komandosi nie tylko zabili niektorych poddajacych sie bez walki guerrilleros, ale tez pojmali zywego jednego z ich przywodcow. Co sie z nim pozniej stalo - nie wiadomo. Peruwianskie wojsko nigdy nie wydalo cial napastnikow z MRTA.
Gość: T.K., public-gprs44013.centertel.pl
2007/08/24 13:56:11
@Tierralatina
To ostatni wpis na temat Peru.W sierpniu(Rozumiem urlop) 8 stopniowe trzęsienie ziemi zniszczyło okolice Pisco. Byłeś tam może wcześniej. Może nakreśliłbyś parę zdań o świecie przed tragedią? Pozdrawiam T.K. 2007/08/24 17:05:26
@T.K: Jakos nie mam pomyslu na to Peru. Katastrofa straszna, ale nie ma sensu abym pisal to o czym trabia niemal wszystkie media.
W samym Pisco i Ica, dwoch najbardziej zniszczonych miastach, bylem tylko przejazdem i nie mam stamtad nawet zadnego zdjecia - sprawdzalem. Zobaczymy... Moze cos napisze w czasie weekendu. Ale tylko pod warunkiem ze dostane zgode na publikacje pewnego zdjecia. Bo bez zdjecia nie ma sensu akurat tego tematu poruszac... :)
Gość: T.K., public-gprs37970.centertel.pl
2007/08/25 01:58:23
@Tierralatina
Oczywiście że jest sens pisania o tym o czym piszą wszyscy... pod warunkiem że napisze się to inaczej. Napisz jedynie dlaczego byłeś tam tylko przejazdem i dlaczego nie masz stamtąd ani jednego zdjęcia. /Na taką szczerość nie pozwolił sobie żaden ze`specjalnych wysłanników/ "W samym Pisco i Ica, dwoch najbardziej zniszczonych miastach, bylem tylko przejazdem i nie mam stamtad nawet zadnego zdjecia - sprawdzalem."-zaczynasz... prawie jak alegorię losu ludzi na w zapomianym skrawku odległej ziemi. Może się mylę,nie znam następnych 7 czy 8 zdań ale bez zdjęcia to może byc jeszcze bardziej cenne. Pozdrawiam T.K. |
Mam wątpliwości co do szansy zostania przez Fujimoriego Senatorem.
pozdrawiam