|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Sex na języku. Czyli jeszcze o piropos…Widzę, że temat piropos – czyli tych latynoskich komplemento-zaczepek się spodobał. I dyskusja toczy się już nie tylko pod moją poprzednią notką, poświęconą tym najbardziej pikantnym (a według niektórych wręcz wulgarnych) z nich, ale także pod umiarkowanie feministycznym punktem widzenia, jaki zamieściła u siebie cito1. Wydaje mi się, że konieczne jest wyjaśnienie kilku rzeczy. Przede wszystkim nie myślcie, że wszyscy Latynosi podrywają w taki właśnie sposób. Ostro wulgarne piropos to specjalność robotników, taksówkarzy, kierowców, pijaczków, sklepikarzy, nieopierzonych nastolatków. I to nie wszystkich! Ludzie na tzw. poziomie tego typu zaczepek raczej nie używają. No chyba że w konwencji żartu między dobrymi znajomymi. I w tym poniekąd kryje się odpowiedź na pytanie niektórych z Was – jak latynoskie kobiety na tego typu zaczepki reagują? Zanajoma Chilijka Cathy, dziewczyna wyjątkowo urodziwa, więc słysząca piropos każdego dnia, wyjaśniła mi: „Zazwyczaj nie reaguje wcale, no chyba że piropo był wyjątkowo wdzięczny i oryginalny – to wtedy czasem zdaża mi się podziękować. Natomiast w przypadku wyjątkowo wulgarnych odzywek i gdy jestem w złym humorze zdarza mi się także odparować jakimś delikatnym wulgaryzmem typu „cállate huevón”, albo wyzwać od onanistów. Ale nic więcej. Najważniejsze jest aby nie wdać się w dyskusję, nie zniżać się zbytnio do ich poziomu”. I sprawa druga – nie wszystkie piropos są tak ostre jak te wymienione w moim ostatnim poście. Bywają też zaczepki o wiele mniej dosadne, subtelne wręcz! Przykłady niektórych z nich przeczytać możecie u Trzech Papryczek (od których przecież wszystko się zaczęło!) Ja też dorzucę kilka:
Prawda, że niektóre są wdzięczne? Na koniec jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, szczególnie dla wojujących i oburzonych takimi odzywkami feministek. W Ameryce Łacińskiej ta bezpośredniość działa w obie strony.
I mój ulubiony, który też kiedyś usłyszałem bezpośrednio:
>Technorati tags: Ameryka Łacińska, Chile, język, hiszpański, latynizmy, kultura, komplementy. >Blogalaxia tags: América Latina, Chile, idioma, español, castellano, latinismos, cultura, piropos. środa, 09 maja 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
SŁODKIE GODY
z Dominikana i Haiti... jak kogut z kogutem
-Tyle mięsa a ja jestem głodny 1 . -Zbyt wiele tu rosołu dla tych dwóch jajeczek 2 . Tak mogłaby wyglądać jedna z form konwersacji pomiędzy mężczyzną, któremu ona się podoba i kobietą, której on nie przypadł za specjalnie do ... » Wysłany 2007/05/09 23:18:13
ETNOGRAFIA TOALETOWA PO POLSKU
z POLARNEGO - Takie tam gadanie
Uprzedzam lojalnie czytelników, że niektóre z wyrazów zamieszczonych w tekście mogą być uważane za WULGARNE Do napisania tej notki natchnął mnie Tierra Latina , przedstawiając etnografię ulicznych zawołań damsko 8211 męskich w ... » Wysłany 2007/05/11 21:38:10
Komentarze
Gość: eć, nat-68.ghnet.pl
2007/05/09 16:20:34
Na fotosyntezę po prostu trzeba się złapać. I rzeczywiście, świetne uzupełnienie, że o kolorycie nie wspomnę ;)
2007/05/09 18:12:15
Chcialabym zrobic ci fotosynteze... LOL... Toz to tekst miesiaca!
Czuje, ze zaraz robie fotosynteze mojemu ukochanemu! :) 2007/05/09 22:23:39
ojej, te subtelne komplementy są po prostu prześliczne :) takich latynosów chętnie spotkałabym na jednej z ulic Chile :)
2007/05/10 09:31:03
Ech, tierra. Z tym komplementowaniem tylko i wyłącznie przez panów z populacho i nastolatków polemizowałabym zdziebko. Piropean i panowie z clase baja, clase media, media alta, jak i alta. Różnica polega na poziomie dosadności, jak mniemam.
2007/05/10 10:37:01
@tres.pimentos: Masz oczywiscie racje. Zreszta wydawalo mi sie, ze to wyraznie napisalem. Teraz widze, ze jednak nie. Juz poprawiam. :)
2007/05/10 19:19:55
U mnie już na języku poszukał sy hebry, takich kuleżków makabundów chirusów, że ta joj, ta Józku.
:) Miło było tierrala pokonwersować, bo toż to sztuka nad sztukami. |
Bardzo dobry pomysł na nowy wpis.
Kupuję tę odzywkę:
Quien juera sol pa’ hacerte la fotosintesis.
Chciałabym być słońcem, aby zrobić ci fotosyntezę.
:)