|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Latynosi wściekli na FIFANie wszyscy. Ale w państwach Wspólnoty Andyjskiej (Peru, Boliwia, Ekwador, Kolumbia) naprawdę zawrzało. Ich mieszkańcy są wściekli,bo komitet wykonawczy FIFA podjął w minioną niedzielę decyzję, która zepchnie owe państwa na piłkarski margines. A przecież futbol w tych krajach, jak w większości państw latynoskich, to rzecz święta... Oburzenie polityków oraz futbolowych graczy, działaczy i kibiców wywołał przyjęty przez decydentów z FIFA zakaz rozgrywania oficjalnych międzynarodowych spotkań na stadionach położonych powyżej 2500 metrów n.p.m.. „W trosce o zdrowie piłkarzy” – tłumaczy światowa federacja futbolowa. Ale dla państw Wspólnoty Andyjskiej ta troska to tragedia – oznacza bowiem, że międzypaństwowe mecze nie będą mogły być rozgrywane w stolicach Kolumbii - Bogocie, Ekwadoru – Quito i Boliwii – La Paz, które położone są odpowiednio na 2640, 2800, 3600 metrach. Decyzja dyskwalfikuje także położony na wysokości 3400 metrów stadion w peruwiańskim Cusco, gdzie często rozgrywała międzypaństwowe mecze reprezentacja tego kraju. Granie na takich wysokościach było oczywiście nie lada wyzwaniem dla piłkarzy przybywających z nizin. I nie jest tajemnicą, że to właśnie sąsiednie Argentyna i Brazylia najbardziej zabiegały w kuluarach FIFA o ustalenie maksymalnej wysokości na jakiej można rozgrywać mecze. Kraje Wspólnoty Andyjskiej już jednak zapowiedziały, że tego pojedynku walkowerem nie oddadzą i będą walczyć z FIFA o zmianę tej – dyskryminującej ich zdaniem – decyzji. Prezydent Boliwii, Evo Morales, sam zagorzały futbolowy fanatyk, zaapelował o kontynentalną solidarność: „Bracia prezydenci Brazylii i Argentyny, a także innych państw Latynoameryki, nie pozwólcie aby narody żyjące wysoko zostały wykluczone ze sportu!” – wezwał.
Mogący pomieścić ponad 42 tysiące siedzących widzów Estadio Hernando Siles w La Paz znajduje się na wysokości dokładnie 3636 metrów n.p.m. i jest największym i najbardziej nowoczesnym stadionem w Boliwii. W 1997 roku rozegrano na nim finał Copa America - Brazylia wygrała w nim z Boliwią 3:1. „Każdy kraj powinien mieć możliwość wykorzystywania warunków geograficznych i klimatycznych swego państwa. Jednym nie odpowiada gra na wysokości, ale innym nie leży np. granie w upalnym, wilgotnym klimacie. Czyli co? Następnym razem FIFA zakaże meczy w tropikalnej strefie równikowej?” – nie kryje swego zdziwienia Arturo Woodman, szef Peruwiańskiego Instytutu Sportu, odpowiednik naszego ministra sportu. Kraje Wspólnoty Andyjskiej już zażądały aby sprawa meczy na wysokościach została poruszona na najbliższym posiedzeniu Conmebol, kontynentalnej federacji futbolowej. I liczą, że w sporze z FIFA wesprze je Meksyk, który także został pozbawiony możliwości rozgrywania międzynarodowych meczy na położonym na wys. 2660 metrów, stadionie w Toluca, który gościł przecież spotkania aż dwóch finałów futbolowych Mistrzostw Świata! Trener reprezentacji Kolumbii, Jorge Luis Pinto, decyzję komitetu wykonawczego FIFA nazwał „głupotą i absurdem”. „W ponad 50-letniej historii futbolu w Ameryce Południowej, nie ma udokumentowanego ani jednego przypadku śmierci zawodnika grającego na znajdującym się w górach stadionie. Tymczasem na nizinach umarło wielu graczy! Decyzja FIFA nie ma żadnej fizjologicznej podstawy. O przygotowaniach do sportowych wysiłków na wysokościach napisano setki prac naukowych i reakcje organizmu są dokładnie znane. Nie ma nic co mogłoby zaszkodzić zawodowemu, czyli z definicji zdrowemu sportowcy!” – oświadczył wzburzony Pinto.
PS. Szczerze mówiąc, ze względu na moją niechęć do futbolu, miałem nadzieję że nie będę musiał pisać tej notki. Że wyręczy mnie Sergiusz Bober, który od dawna z pasją pisał o latynoamerykańskiej piłce nożnej na swym blogu Futbolin. Myślałem, że będą mógł po prostu do niego zalinkować. Niestety odkryłem, że Sergiusz właśnie przerwał (zawiesił?) pisanie swego bloga... Szkoda. >Technorati tags: Ameryka Łacińska, Wspólnota Andyjska, FIFA, Conmebol, piłka nożna, futbol, sport.>Blogalaxia tags: América Latina, Comunidad Andina, CAN, FIFA, Conmebol, fútbol, deporte. wtorek, 29 maja 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Darfur, piłka i azteccy królowie...
z Podróż na Południe
Nie, nic nie łaczy, nie łączyło i raczej nie będzie łączyć Darfuru z azteckimi władcami. Nawet nie piłka nożna. Po prostu chciałbym zwrócić Waszą uwagę na związane z nimi wpisy na innych blogach . Zacznijmy od latynoamerykanizmów 8211 Wojtek ... » Wysłany 2007/08/11 18:14:31
Komentarze
katherinespiegel
2007/05/30 00:35:49
no cóż... z jednej strony rozumiem racje fifa, bo organizmy piłkarzy z nizin muszą wiele znieść przestawiając się na funkcjonowanie na takich wysokościach, choć nie są to jeszcze jakieś wygórowane, kosmiczne wysokości. co innego, gdyby kazano im grać w tybecie. z drugiej strony rozumiem żal i oburzenie państw, które zostaną automatycznie usunięte przez fifę w cień. troska o zdrowie piłkarzy troską o zdrowie piłkarzy, ale coś mi się jednak wydaje, że argentyna wraz z brazylią mieszały palce w całej tej sprawie. cóż... nie od dziś kraje te lubią się szczycić piłką nożną w wykonaniu własnych piłkarzy... tak czy inaczej decyzja fifa jest krzywdząca- mam nadzieję, że coś da się z tym jeszcze zrobić...
Gość: rudziel, 136.173.162.12*
2007/05/30 09:06:50
Na stadionie Hernando Siles byłem na meczu Boliwia - Chile (właściwie też nie przepadam za piłką, ale miałem przymusowy przestój w La Paz i nie miałem lepszego pomysłu na popołudnie). Biedni Chilijczycy (oraz ich kibice) dostali zadyszki po dwudziestu minutach i oczywiście Boliwia wygrała. Myślę, że decyzja FIFA jednak jest uzasadniona.
2007/05/30 11:13:53
Wystarczy spojrzec na statystyki, aby przekonac sie ze jednak nie jest to takie oczywiste. Bo mimo wszystko Boliwia wszystkich meczow u siebie nie wygrywa. Zdarzaja sie niespodzianki, ale rzadko.
Poza tym, tak jak w przypadku stadionu w La Paz mozna ewentualnie dyskutowac. To jednak przypadek Bogoty, czy tego meksykanskiego miasta sa IMHO skandaliczne. Limit, jesli juz, powinien byc na 3500 metrow, a nie 2500.
Gość: totalny bezsens, chello089079112135.chello.pl
2007/05/30 13:57:30
czemu 2500, a nie np. 2501 ..:/
2007/05/30 14:15:12
Linia obrony jest niezla. Trzeba jeszcze sie wesprzec sniegiem (Europa, Kanada, Azja polnocna), deszczem i silnym wiatrem. warunki klimatyczne i geogreaficzne nie powinny byc brane pod uwage. Zreszta - wiekszosc takich spotkan jest dwumeczowe - jezeli np. Brazylijczycy przegraja na wyjezdzie, to moga wygrac u siebie. Zreszta - na tej samej zasadzie Polacy nie powinni jechac do Baku albo Erewania - tam jest inny klimat niz u nas ;)
2007/05/30 15:46:09
Specjalnie sie pilka nie interesuje, ale tak na zdrowy rozum kazde panstwo powinno moc rozegrac mecz przed wlasna publicznoscia, na wybranym przez siebie stadionie. Bo skoro jednym jest za wysoko, to innym moze byc za cieplo, a jeszcze innym np. za zimno. Troche ta Fifa chyba przesadzila.
2007/06/01 04:16:18
Nie zaczynałbym rozważań od stanu zdrowia atletów (którzy mogliby przyjechać 2 dni wcześniej i jeszcze dostać dotleniające krew lekarstwa) ale od organizacji, która podjęła decyzję. Chyba niewiele jest innych tak cynicznie sprzedających ludzkie emocje, mających tak długą i obszerną historię interesów nie do opowiedzenia w porządnym towarzystwie... Jeśli FIFA raz na dziesięć podejmuje godną szacunku decyzję to dlatego, że tam nie ma ani grosza do wyduszenia.
2007/06/05 15:57:23
Totalny kretynizm i hipokryzja. Zadna troska o zdrowie pilkarzy, a jedynie chec przypodobania sie pilkarskim imperiom, czyli Brazylii i Argentynie.
Jakos FIFA glucha jest na apele panstw karaibskich, ktorym tez juz od dawna nie podoba sie, ze Kanada (Karaiby i Ameryka Polnocna to ta sama regionalna federacja futbolowa, wiec spotykaja sie regularnie) wyjatkowo lubi z nimi grac w St. John's w Nowej Funlandii, tuz przy kole podbiegunowym! Nie wspominjac o takich, o wiele gorszych dla zdrowia pilkarzy miejscach jak slynny stadion Azteca w Meksyku. Nie dosc, ze jest wysoko (ale nieznacznie ponizej feralnego limitu) to w dodatku w sercu jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast swiata. Smog, jak widac, jest mniej wg. FIFA szkodliwy niz gorskie powietrze... 2007/06/27 17:06:38
Z ostatnich doniesien na ten temat: news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/6244512.stm
|