|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Chrząszcz brzmi w trzcinieAle tym razem nie w Szczebrzeszynie. I w sumie nawet nie w trzcinie, tylko w tropikalnej dżungli Kostaryki. Naukowcy tamtejszego Universidad de Costa Rica odkryli właśnie zupełnie dotychczas nieznany gatunek chrząszcza. I to nie jakieś maleństwo, ale całkiem spore, bo liczące do 2,5 centymetra zwierze.
Chrząszcz Lagocheirus delestaly (fot. Unversidad de Costa Rica) Owad dostał już łacińską nazwę, Lagocheirus delestaly, i jak wyjaśnił jeden z odkrywców, Humberto Lezama, należy on do rodziny Cerambycidae, czyli Kózkowatych. Jak na jej reprezentanta przystało posiada długie – jedenastoczłonowe - czułki – zazwyczaj dłuższe niż reszta ciała. To ostatnie jest w kolorze café z czerwonymi i zółtymi plamkami. Zdaniem naukowców Lagocheirus delestaly najprawdopodobnie żywi sie drewnem i rozmnaża się wewnątrz pni drzew. Tam też rozwijają się jego larwy. Fascynujące jest to, że choć wydaje nam się, że tak dobrze znamy naszą planetę, wciąż odkrywamy nowe gatunki roślin i zwierząt. W samym tylko, przepięknym, należącym do kostarykańskiego uniwersytetu i leżącym niespełna 80 km od stolicy San José, rezerwacie Alberto Manuel Bernes, gdzie odkryto chrząszcza, jest prawdopodobnie jeszcze – zdaniem naukowców – kilka tysięcy niezbadanych i nienazwanych gatunków fauny i flory. Specjalistów najbardziej martwi fakt, że wiele z nich prawdopodobnie wymrze zanim zostanie odkryte... W czym więc problem? – można pomyśleć – gdy ginie coś o czego istnieniu nie wiemy? Problem jest jednak dość spory. Np. rośliny bardzo często kryją w sobie wyjątkowe substancje, których odkrycie wykorzystywane jest w farmaceutyce. I nie chodzi tu tylko o leczenie ziołami. Chodzi też o skomplikowane nowoczesne lekarstwa którymi leczy się często śmiertelne choroby. Jak chociażby malarię, na którą najbardziej skuteczne lekarstwa zawierają artemizynę – związek chemiczny uzyskiwany z rosnącej w Chinach bylicy rocznej, kuzynki naszego rodzimego piołunu. Artemizyna jest zresztą obecnie nadal uważnie studiowana, gdyż podejrzewa się, że można użyć ją do walki z niektórymi nowotworami. Ilość gatunków roślin wykorzystywanych obecnie do produkcji lekarstw sięga obecnie 20 tysięcy! I rośnie każdego roku. Czyli – wracając do ginących, niezbadanych gatunków roślin i zwierząt – wraz z nimi giną być może szanse na pomoc w leczeniu wielu chorób, na odkrycie nowych terapii... Z tych samych względów cieszyć się należy z każdego nowoodkrytego gatunku. I dbać o nie!
>Technorati tags: Kostaryka, biologia, nauka, chrząszcze, odkrycia, Lagocheirus delestaly. >Blogalaxia tags: Costa Rica, biología, ciencia, escarabajos, descubrimientos, Lagocheirus delestaly. wtorek, 15 maja 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
2007/05/15 18:52:48
To ten naukowiec musial miec slabe pojecie o chrzaszczach. Ponad 300 tysiecy gatunkow jest juz znanych i opisanych. Podejrzewa sie, ze wszystkich, wraz z tymi ktore wciaz czekaja na odkrycie, jest ich grubo ponad milion! :)
2007/05/15 20:11:45
To byl brytyjski genetyk, J.B.S. Haldane :) hmmm, ponad milion, niezle...:)
2007/05/15 23:32:05
ciekawe stworzenie, ciekawe :) ileż ta przyroda jeszcze przed nami zataja? :)
2007/05/15 23:45:42
Niby podobny temat, ale nie od głowy a od ogona: w opisie książki How to Poison Your Spouse the Natural Way
(stoi to jako www.ratbags.com/rsoles/books/reviews/jm_poison.htm ) jest lista naturalnych składników truskawki, która może się pojawić w jakimś koszmarnym śnie. Ech, to nasze przekonanie, że znamy Panią Truskawkę... |
Pozdrawiam - Kamila