BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Aconcagua zagrożona?

W XXI wieku, epoce GPS, setelitów, ultraszybkich komputerów i Bóg wie jakich jeszcze technologii, okazuje się że wciąż nie znamy niektórych podstawowych faktów na temat naszej planety. I nie mówię tu o jakichś wciąż odkrywanych w odległych zakątkach globu nowych gatunkach zwierząt, czy roślin. Nie, wątpliwości dotyczą nawet tak podstawowych w sumie spraw, jak chociażby wysokość najwyższych szczytów.

Nawet tego najwyższego – dopiero w 1999 roku amerykańska ekspedycja ustaliła, że Mount Everest ma 8850 m, a nie jak wcześniej sądzono 8848. Oczywiście w tym przypadku te dwa metry nie grają wielkiej roli – nikt nigdy nie kwestionował prymatu Everestu nad innymi szczytami.

W przypadku Ameryki Południowej istniejące wątpliwości mają o wiele większe znaczenie. Wciąż bowiem wiele osób przypuszcza, że Aconcagua może nie być najwyższym szczytem kontynentu! Spory dotyczące „króla Andów” nie są nowe. Wystarczy sięgnąć po mapy, czy encyklopedie (także polskie) z lat 60-tych, aby przekonać się, że wówczas za najwyższy szczyt uważano znajdujący się na chilijsko-argentyńskiej granicy najwyższy czynny wulkan świata - Ojos del Salado. Chilijskie pomiary dokonane w 1955 i 1956 roku wskazywały bowiem, że ma on co najmniej 7057 metrów. Czyli o blisko 100 metrów więcej, niż znajdująca się w Argentynie Aconcagua, za której wysokość przyjmuje się powszechnie 6962 metry. Później jednak uznano, że pomiary te były błędne i Ojos del Salado został zdegradowany z pierwszej na trzecią pozycję, za Aconcaguą i – także argentyńskim - wygasłym wulkanem Monte Pissis (zwanym też czasem Nevado Pissis). Temu ostatniemu przypisywano 6882 metry, a Ojos del Salado 6864. Tych liczb nadal zresztą oficjalnie trzymają się Argentyńczycy chcący utrzymać prestiż Monte Pissis jako najwyższego wulkanu świata. Bo choć masyw Ojos del Salado znajduje się na chilijsko-argentyńskiej granicy, to jednak jego najwyższy punkt jest chilijski. I na pewno wyższy niż twierdzą Argentyńczycy.

W 1989 roku ekipa Francesco Pandona z Uniwersytetu w Padwie ponownie zmierzyła Ojos del Salado używając GPS i ustaliła, że jego wierzchołek znajduje się na 6900 metrach, co też potwierdziły później pomiary wykonane przez amerykański program pomiarów satelitarnych SRTM. Mimo to chilijski Wojskowy Instytut Geograficzny (IGM) wciąż oficjalnie uważa, że Ojos del Salado ma 7 metrów mniej. Ale że jest wyższy niż Monte Pissis.

Te wszystkie kontrowersje mogą w najbliższych dniach zostać definitywnie rozwiane. Kilka dni temu zakończyła się francusko-chilijska wyprawa „W poszukiwaniu dachu Ameryk”. 11 specjalistów od pomiarów wyniosło na szczyt położonego 1000 kilometrów na północ od Santiago Ojos de Salado, kilkadziesiąt kilogramów precyzyjnego sprzętu i przez 24 godziny, korzystając z pomocy m.in. kilku satelitów mierzyli, liczyli, weryfikowali... Kilka dni później pomiary powtórzono na Monte Pissis. W tej chwili eksperci są już z powrotem w Santiago, gdzie analizują zebrane dane i poddają je weryfikacji przez wojskowych z IGM, którzy są w Chile jedynymi mogącymi oficjalnie zmienić wysokość góry znajdującej się w tym kraju.

Uczestniczący w wyprawie Francuz Marc Turrel, szef prestiżowego Andes Magazine, zdradził póki co na swoim blogu, że wszystko wskazuje na to iż Ojos del Salado ma więcej niż 6900 metrów. Dodał też enigmatycznie, że „gdyby udało się udowodnić, że Ojos del Salado jest najwyższym szczytem Ameryk, zmieniłoby to całkowicie historię podboju najwyższych szczytów świata”. Natomiast pułkownik Rodrigo Maturana z IGM przyznał, że jego instytucja szykuje „ważny komunikat”. Czyżby Aconcagua była zagrożona?

Jednym z tych, którzy na pewno z napięciem czekają na rezultaty ostatnich pomiarów jest emerytowany chilijski porucznik René Gajardo, wciąż żyjący szef ekipy, która Ojos del Salado mierzyła w latach 50-tych. I który od lat uparcie twierdzi, że wulkan ma wysokość... 7084 metrów. A także inny Francuz, Philippe Reuter, który niedawno zdobył zdjęcia wykonane kiedyś przez amerykańskie lotnictwo i twierdzi, że wynika z nich iż najwyższy punkt wulkanu znajduje sie na... 7083 metrach!

Ustalenie wysokości Ojos del Salado ma znaczenie nie tylko poznawcze i prestiżowe, ale także komercyjne. Najwyższe szczyty kontynentów to olbrzymi turystyczny biznes. Właściciele agencji trekkingowych z Copiapó, chilijskiego miasta położonego najbliżej masywu Ojos del Salado, pewnie leżą teraz krzyżem w miejscowym kościele błagając niebiosa o werdykt, który rozwinąłby ich firmy. Dla porównania – na Aconcaguę wchodzi co roku 4000 osób, a dziesiątki tysięcy innych przyjeżdża do położonej w pobliżu tego masywu argentyńskiej Mendozy, tylko po to aby z dala popatrzeć na pokryty lodowcami szczyt. Na Ojos del Salado wchodzi zaś obecnie rocznie ok. ... 400 osób, ciekawskich jest niewiele więcej. I to mimo, że szczyt ten jest stosunkowo łatwy do zdobycia. To typowy wulkan o łagodnych stokach i na dobrą sprawę jedną trudnością są wysokość i częste silne wiatry. O braku nadzwyczajnych terenowych wyzwań w drodze na szczyt świadczy też fakt, że to właśnie na Ojos del Salado kilka dni temu pobito światowy rekord wysokości na jaką dotarł samochód – Jeep Wrangler Unlimited zatrzymał się dopiero na 6646 metrów!

Jeep Wrangler Unlimited (Rubicon model) climbed Ojos del Salado in Chile, the world's highest volcano, to set the High Altitude World Record in March 2007.

Jeep Wrangler na stokach Ojos del Salado podczas bicia rekordu wysokości (© 2007 DaimlerChrysler Corporation)

Nam, Polakom, także w sumie powinno zależeć na tym, aby to Ojos del Salado stał się ponownie najwyższym szczytem Ameryk. Ze względów historyczno-prestiżowych. Pierwszymi zdobywcami tego wulkanu byli bowiem, w 1937 roku, dwaj Polacy: Jan Alfred Szczepański i Justyn Wojsznis.

A ja mam przy okazji pytanie. Czy może ktoś z Was wie dlaczego w polskich, i tylko w polskich materiałach kartograficznych, jako najwyższa góra Ameryk pojawiała się w latach 80-tych Ancohuma - boliwijski szczyt (6427 m), który nie jest nawet najwyższy w swoim kraju?


>Technorati tags: , , , , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , , , , .
czwartek, 12 kwietnia 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - najlepszego w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.

Polecane wpisy

  • Nowa Ziemia zaprasza!

    Wszystkich, którzy czytali wpisy pojawiające się tu, sporadycznie, w ostatnich latach, zapraszam zupełnie do siebie, czyli na NOWĄ ZIEMIĘ . Tutaj, na Podróży na

  • Grypa nie wybiera

    Mowa oczywiście o grypie wywoływanej przez nową odmianę wirusa A (H1N1) , wciąż błędnie zwaną przez niektórych świńską. - Pandemia , jak widać, nie dyskryminuj

  • Lufthansa się rehabilituje

    Nie wiem, czy w polskim oddziale Lufthansy ktoś monitoruje co o tej firmie pisze się w blogosferze i natknął się na moje niedawne narzekania na promocję , któr

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Aconcagua najwyższa. Ojos del Salado także. z Podróż na Południe
Nie będzie geograficznej rewolucji w Andach. Naukowcy, którzy uczestniczyli w wyprawie 8222 W poszukiwaniu Dachu Ameryk 8221 ostatecznie potwierdzili, że znajdujący się na granicy Chile i Argentyny wulkan Ojos del Salado ma 6891,31 m n.p.m., ... »
Wysłany 2007/05/25 12:04:53
Komentarze
pasiwo
2007/04/12 14:46:55
jak zwykle - bardzo ciekawie:))
-
Gość: ALPINISTA, *.ds.nac.net
2007/04/14 01:49:00
Masz racje. Z tymi wysokosciami w Ameryce Poludniowej zawsze byl klopot. I bardzo dobrze sie dzieje, ze ktos chce zrobic w koncu z tym porzadek.
Niezle bylyby jaja, gdyby okazalo sie ze Aconcagua nie jest najwyzsza.
-
Gość: wspinek, 66.90.103.*
2007/04/14 12:58:47
To, ze istnieja watpliwosci co do wysokosci nie jest jeszcze samo w sobie takie dziwne. Zagadkowa jest natomiast kariera Ancohumy w Polsce. Nigdzie indziej na swiecie nie spotkalem sie z tym aby kiedykolwiek ta boliwijska gore podawano jako najwyzsza. Tez przylaczam sie do apelu - moze ktos cos wie na ten temat?
-
Gość: Charlie, *.icpnet.pl
2008/01/21 23:22:10
Czy aby tylko na mapach polskich pojawiła się wysokość, która wyniosła wierzchołek Ancohuma do rangi najwyższej góry w Ameryce Południowej? Może przypomnijmy nieco historii.
Wysokość tego szczytu została ustalona metodą triangulacyjną w 1928 r. przez ekspedycję niemiecko-austriacką kierowaną przez Carl'a Troll'a. Wysokość ta była do wczesnych lat 90-tych przedmiotem dyskusji, co zaowocowało wręcz mocno przesadzonymi doniesieniami - otóż w latach 70-tych niektórzy kartografowie w oparciu o pomiary satelitarne i aerotriangulacyjne stwierdzili (co zostało podane w The Times World Atlas), iż góra ta wznosi się ponad poziom morza na wysokość 7012 m. W tym momencie czyniło to ją najwyższym szczytem kontynentu południowo-amerykańskiego oraz półkuli zachodniej. Zorganizowana przez amerykańską firmę Bear Creek Survey Service z Durango w stanie Colorado wyprawa badawcza potwierdziła w dniu 10.07.2002 r. dokładność pomiaru dokonanego 74 lata temu - zgodnie ze wskazaniem urządzenia GPS szczyt ma wysokość 6425 m.
-
tierralatina
2008/01/22 01:41:39
@Charlie: Wielkie dzieki za te szczegolowe i interesujace informacje!
-
Gość: Charlie, *.icpnet.pl
2008/03/16 13:24:01
Gwoli uzupełnienia: na radzieckiej mapie 1:500000 z 1978 r. to nie Ancohuma jest siedmiotysięcznikiem (ba, nawet nie jest sześciotysięcznikiem), ale pobliski Illampu - jego sowieccy kartografowie "wycenili" na 7014 m n.p.m., a Ancohuma tylko na 5710 m n.p.m. ;)
-
tierralatina
2008/03/19 00:31:14
@Charlie: Ponowne dzieki! :)
-
Gość: luki, *.ssh.gliwice.pl
2011/04/13 15:46:20
super bardzo pomogło!!