|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Propagandowa wojna lekarzami?Stany Zjednoczone postanowiły przyłączyć się do medycznej walki o serca Latynosów. I – kubańskim wzorem – wysłać do Ameryki Łacińskiej swych lekarzy. Waszyngton ma jednak naprzeciw siebie przeciwnika wagi ciężkiej. Castro, w dużej mierze przy pomocy swego wenezuelskiego „ucznia” Cháveza, uczynił z lekarskiej pomocy prawdziwą propagandową tubę. Reżim Fidela Castro już od lat zyskuje sobie sympatię Latynosów, zwłaszcza tych najbiedniejszych, rozsyłając niemal po całym latynoamerykańskim kontynencie swych lekarzy i proponując studenckie stypendia na Kubie. I przynosi to bardzo wymierne rezultaty: np. dzięki Operación Milagro, czyli współfinansowanej przez Wenezuelę kampanii przywracania wzroku osobom dotkniętym kataraktą lub innymi schorzeniami oczu, widzi ponownie blisko pół miliona ubogich Latynosów. I nie ma się co dziwić, że wszyscy oni oraz ich rodziny i znajomi uważają Cháveza i Castro za bogów. Też bym był dozgonnie wdzięczny w podobnej sytuacji. Wyleczonych nie obchodzi fakt, że Operación Milagro to przede wszystkim akcja propagandowa. Rzadko mówi się o tysiącach pacjentów, którym operujący seryjnie kubańscy chirurdzy zbabrali oczy w taki sposób, że na pewno już nigdy nie przejrzą na nie. Wyleczonych nie obchodzi także fakt, że te „darmowe” operacje są w rzeczywistości marnotrawieniem pieniędzy. Np. w takiej Wenezueli operacja katarakty w najlepszej prywatnej klinice w Caracas kosztuje połowę tego, co wysłanie Wenezuelczyka na „darmowe leczenie” do Hawany. No ale Chávez nie będzie przecież finansował „prywaciarzy”! Od strony propagandowej też nie wyglądałoby to tak efektownie, jak: „rewolucja kubańska i jej lider Fidel Castro pomagają wyjść narodowi wenezuelskiemu z ciemności”. To, że za te same pieniądze można wyleczyć więcej ludzi, to już tylko szczegół. Darowanemu koniowi w zęby się przecież nie zagląda, a krytyki i pytania opozycji uciąć można zawsze zgrabnym: „Przywrócenie komuś wzroku nie ma ceny!”. Szkoda tylko, że ta propagandowa troska o zdrowie innych zaczyna odbijać się na zdrowiu Kubańczyków, których coraz częściej nie ma kto leczyć. Tak, tak... Kuba rozesłała po całym świecie tak wielu swoich medyków, że na miejscu pacjentów coraz częściej przyjmują felczerzy i studenci medycyny. Wszystko wskazuje na to, że w tą propagandową wojnę o serca i przy okazji także zdrowie Latynosów włączyć chcą się Stany Zjednoczone. Prezydent Bush na dwa dni przed swoją, rozpoczynającej się jutro, podróżą do Brazylii, Urugwaju, Kolumbii, Gwatemali i Meksyku, oświadczył że wyśle wkrótce do Ameryki Łacińskiej wojskowych lekarzy i mobilny szpital, których zadaniem będzie każdego roku leczenie co najmniej 85 tysięcy pacjentów i przeprowadzanie przynajmniej 1500 opercji chirurgicznych. Z amerykańskiej pomocy medycznej skorzystać będą mogli chorzy z Gwatemali, Nicaragui, Panamy, Salwadoru, Ekwadoru, Kolumbii i Peru. Dodatkowo rząd USA przeznaczy 75 milionów dolarów na nowy program promocji nauki języka angielskiego i stypendiów dla latynoskich studentów. I znowu ten sam dylemat – cieszyć się z takiego programu, czy go krytykować? Na pewno dobrze, że wiele osób na tym skorzysta, zostanie wyleczonych. Z drugiej jednak – czy nie bardziej efektywnie byłoby przeznaczyć pieniądze na szkolenia dla lokalnych lekarzy, na rozbudowę latynoskich akademii medycznych, na wyposażenie już istniejących szpitali? No ale fakt - propagandowo nie byłoby to jednak aż tak efektowne. Już wyobrażam sobie te reklamy, które na pewno będą towarzyszyły leczeniu przez Marines: „Amerykańska armia przynosi zdrowie”...
>Technorati tags: Ameryka Łacińska, polityka, propaganda, zdrowie, Operación Milagro, Kuba, Wenezuela, USA.>Blogalaxia tags: América Latina, política, propaganda, salud, Opercaión Milagro, Cuba, Venezuela, EE. UU. środa, 07 marca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Sadysta, skurwysyn i kanibal!
z Podróż na Południe
To podobno ja... Tak przynajmniej uważa część najnowszych czytelniczek tego bloga. Ale o tym za chwilę... Bloguję w miarę regularnie już od blisko dwóch lat, ale muszę przyznać że wciaż mnie 8211 Wy czytelnicy 8211 zaskakujecie . A zwłaszcza ... » Wysłany 2007/05/02 01:44:14
Che Guevara wygrał kolejną bitwę!
z Podróż na Południe
Wielkimi krokami zbliża się Wielka Rocznica lewicowej Latynoameryki. 9 października 1967 roku zastrzelony bowiem został w Boliwii Ernesto Guevara de la Serna , latynoskim masom znany po prostu jako El Che . A że 40-lecie to nie byle jaki jubileusz, ... » Wysłany 2007/10/03 15:09:34
|