|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobylański knuje, Fotyga słucha!Nie ukrywam, że z bardzo dużą satysfakcją przeczytałem we wczorajszej Gazecie Wyborczej treść listu jaki szef BRASPOLu, największej polonijnej organizacji w Brazylii, wysłał do szefowej naszej dyplomacji, min. Anny Fotygi. Jest on w dużej mierze reakcją na niedawny apel do polskich władz Jana Kobylańskiego, przywódcy kompromitującej Polskę organizacji USOPAŁ, o odwołanie Jacka Perlina, konsula RP w Kurytybie. Kobylański, sam mający za sobą wyjątkowo niejasną przeszłość, doszukał się w życiorysie konsula „żydowskich korzeni” i uznał to za fakt dyskwalfikujący go jako polskiego dyplomatę. I co się stało? Polskie władze go wysłuchały! Perlin został odwołany! Oczywiście nie da się wykluczyć, że minister Fotyga miała inne powody aby odwołać konsula. Jednak odwołując go właśnie po tym liście i nie tłumacząc w żaden sposób swej decyzji sprawiła wrażenie, że to Kobylański go odwołał. Czy rzeczywiście największy polski oszołom i intrygant Ameryki Łacińskiej, człowiek któremu normalna osoba rękę powinna brzydzić się podać, ma swój udział w polityce personalnej polskiego MSZ? Tak to niestety, z zewnątrz, wygląda. Dlatego właśnie z taką radością i satysfakcją przeczytałem wspomniany na początku list Rizio Wachowicza, prezesa BRASPOLu - największej w Ameryce Łacińskiej organizacji polonijnej. Może min. Fotyga i jej doradcy, oraz niektórzy polscy politycy regularnie odwiedzający Kobylańskiego, zrozumieją wreszcie że nie jest on reprezentatem latynoskiej Polonii, a jedynie przywódcą małej, choć niestety krzykliwej grupy zgorzkniałych frustratów, od których większość zamieszkujących Latynoamerykę Polaków stara się trzymać jak najdalej. I którzy swoją działalnością, zajmowanymi przez siebie stanowiskami, jedynie przynoszą wstyd naszej Ojczyźnie. Może zrozumieją, że Kobylański nie wspiera – tak jak to uparcie głosi – Polonii, lecz przeciwnie, często skutecznie torpeduje jej działania i inicjatywy. Zamiast federować (na co mogłaby wskazywać nazwa USOPAŁ), dzieli i wznieca wewnątrzpolonijne wojny. Może wreszcie dostrzegą tak celnie opisaną przez prezesa BRASPOLu rzeczywistość:
Regularni czytelnicy tego bloga pewnie zauważyli, że ocena Rizio Wachowicza jest wyjątkowo zbieżna z moimi własnymi obserwacjami. Z prezesem BRASPOLU mamy też najwyraźniej bardzo podobne zdanie co do szczególnie niepokojącego wpływu Kobylańskiego na polską dyplomację. Wachowicz pisze:
Nic dodać, nic ująć Pani Minister! Niestety!
>Technorati tags: Ameryka Łacińska, Polonia, USOPAŁ, Jan Kobylański, BRASPOL, Rizio Wachowicz, Anna Fotyga.>Blogalaxia tags: América Latina, Polonia, USOPAL, Jan Kobylański, BRASPOL, Rizio Wachowicz, Anna Fotyga. środa, 28 marca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Polska dyplomacją stoi!
z Podróż na Południe
Bieżące wydarzenia zmuszają mnie do zrobienia czegoś, czego wyjątkowo nie lubię robić 8211 nawiązania w tym blogu do polskiej polityki . Nie mogę jednak przejść obojętnie wobec faktu, że rządzący obecnie Polską robią z najważniejszych instytucji w ... » Wysłany 2007/05/11 20:15:02
kolejny Przydupas ambasadorem?
z Podróż na Południe
Jak to dobrze być wiernym przydupasem . I podpisywać, jątrzyć, przyklaskiwać, knuć. W nagrodę można np. zostać posłanym w ambasadory . Zastanawiam się po co Kaczyński płaci pensję pani minister? Skoro i tak decyzje zapadają w Toruniu i Urugwaju . ... » Wysłany 2007/09/06 13:46:47
Kobylański wreszcie na indeksie
z Podróż na Południe
Polscy ambasadorzy w Ameryce Łacińskiej mają od niedawna zakaz kontaktowania się z szefem USOPAŁ , Jan em Kobylański m. Tym samym którego tak hołubiła i słuchała niedawna katastrofa polskiej dyplomacji , minister Anna Fotyga . Zakaz taki wydał jej ... » Wysłany 2008/01/11 03:25:19
Komentarze
Gość: dyplomata, 193.239.220.24*
2007/03/28 13:54:16
Smutne jest to wszystko. Jestem mlodym polskim dyplomata. Swa prace w resorcie zaczynalem pod poprzednim rzadem. I bardzo sie cieszylem, gdy wybory wygral PiS z Kaczynskim, mialem naprawde nadzieje na koniec ukladow, ukladzikow i kumoterstwa w MSZ. Teraz widze, ze stare kumoterstwo zastapiane zostalo nowym. Jednak nie to jest najgorsze. Starej ekipie mozna bylo wiele zarzucic, ale na pewno nie brak kompetencji. Nowa kierownicza ekipa moze i ma czysty rodowod, ale jest wsrod niej wiele idiotow nie majacych pojecia o swiecie, dyplomacji czy kierowaniu badz co badz duza instytucja. Stad te nieustanne gafy, pomylki, potkniecia.
Gdy slysze historie taka jak ta, a nie jest ona jedyna, to naprawde jest mi wstyd i trace entuzjazm do pracy. My wykonujemy naprawde ciezka robote, za naprawde smieszne pieniadze. Coraz czesciej zastanawiam sie co ja tu jeszcze robie. Oczywiscie jest cos nobilitujacego sluzyc Ojczyznie. Moze to zabrzmi smiesznie, ale naprawde o tym myslem marzac i starajac sie o prace w dyplomacji. Teraz widze, ze bylem naiwny. Tak sie sklada ze minister Fotyga wizytowala niedawno placowke na ktorej pracuje. Nawet sympatyczna kobieta. Ale nie majaca najmniejszego pojecia o pracy ktora wykonujemy. Jest to smutne. 2007/03/28 22:18:32
Jak to dobrze, ze Pan(i) o tym pisze. I ma Pan(i) racje podkreslajac wyjatkowo niszczycielski wplyw szefa USOPAL i grawitujacych wokol niego osob na Polonie. Kobylanski czesto zastrasza ludzi - daje wybor albo mnie popierasz i moze kiedys skorzystasz z moich pieniedzy, albo siedz cicho i sie nie wychylaj bo cos na ciebie znajdziemy. Oszczerstwa i anonimowe listy to ulubiona bron USOPAL w podporzadkowywaniu sobie organizacji i stowarzyszen polonijnych. Oraz ich upolitycznianie. Wielu Polonusow to niestety wbrew sobie akceptuje mowiac, ze taka jest cena robienia cokolwiek. Prywatnie nienawidza Kobylanskiego, a oficjalnie pisza o nim peany. Smutne.
Na szczescie zaczyna sie to troche zmieniac, wlasnie dzieki takim ludziom jak Pan Prezes Rizio Wachowicz, ktory po wielu latach wspolpracy z Kobylanskim mial dosyc jego intryg i chamstwa i potrawil powiedziec stop. Chawla mu za to, bo wiem ze latwe to nie bylo. I nadal nie jest. Mnie zastanawia od zawsze jeszcze jedna rzecz. Od lat zupelnie nie potrafie zrozumiec dlaczego wokol Kobylanskiego, typa otwarcie i skrajnie antysemickiego oraz rasistowskiego kreci sie tyle ksiezy? W Curitibie mamy ksiedza Morkisa, ktory zlym czlowiekiem chyba nie jest, ale stal sie zupelna marionetka w rekach Kobylanskiego: robi, pisze i mowi co tamten mu kaze. Czyli bezecenstwa. No ale ma tytul wiceprezesa USOPAL z ktorego jest bardzo dumny. I ktory jest chyba dla niego wazniejszy niz kaplanstwo. Jako osobe gleboko wierzaca bardzo mnie to boli. Osobiscie mieszkam daleko od polskiej parafii, ale kiedys staralem sie przynajmniej raz w miesiacu uczestniczyc w polskiej mszy. Teraz sila nikt mnie nawet sila do polskiego kosciola nie zaciagnie. Bo bylem w nim kiedys swiadkiem kazania, ktore bylo jednym wielkim manifestem antysemickim. Mysle, ze sam Adolf Hitler by sie pewnie pod nim z ochota podpisal. Dziwie sie tez bardzo, ze z tego co slyszalem, polski biskup bedacy nuncjuszem apostolskim w Urugwaju bywa czestym gosciem u Kobylanskiego. Mam nadzieje, ze nie jest to prawda. A jesli jest to prawda to ciekawe o czym podczas tych spotkan rozmawiaja? Czyzby nuncjusz pomagal Kobylanskiemu w dzieleniu biskupow w Polsce na Zydow i prawdziwych Polakow? Bo taka wlasnie liste "Zydow w sutannach" widzialem kiedys na stronach internetowych USOPAL. Jest to naprawde zenujace. Jeszcze raz dziekuje za to, co Pan(i) tutaj napisal(a). Moze inni tez wyjda z cienia i napisza co naprawde mysla o Kobylanskim i jego zausznikach. 2007/03/30 09:22:20
Myślę, że zachowanie Fotygi wpisuje się w ogólną politykę zagraniczną rządu polskiego. Oni po prostu nie mają żadnego rozeznania. Skoro nasz PP (pan prezydent) po raz pierwszy wyjechał za granicę już jako prezydent... Myślę, że świadczy to o braku zainteresowania światem, innymi krajami, polityką zagraniczną. Pozdrawiam.
2007/03/31 12:34:05
Bezdennie obojetni znosza bez konca bezdennie glupich. Zadnego spolecznego odruchu obywatelskigo tylko poszczegolnych rozproszonych obywateli.
Niedawno zdalem sobie sprawe, ze to juz prawie 20 lat, ze juz mielismy wolnosc, demokracje, przez chwile obywatelstwo, dyplomacje, wywiad ... A teraz pod pozorem jakiej panstwowej idolatrii ogarnia nas jakies wielkie, bezksztaltne, powiatowe pazerne nic. Pod przywodztwem karlow mszczacych sie za urojone winy ... ze jakis Michnik, czy inny Kuron, w 1977 powiedzial im, ze zebranie jest w piatek o czwartej a bylo w czwartek o piatej. Oni wciaz nie moga zdazyc na to zebranie. Ciagnie za nimi armia jednakowo przedwczesnie otluszczonych czterdziestolatkow, moich bylych kolegow, podajacych sie za konserwatywnych liberalow wyznawcow chciwosci i egoizmu. Wierza oni, ze jezeli teraz sie nachapia, to stac ich bedzie na starosc na kupienie sobie podcierania tylka. Nie dociera do nich, ze zakonnica podcierajaca tylek starcowi robi to, bo uwaza, ze tak trzeba. Gdyby byla to wylacznie kwestia pieniedzy, okradlaby starucha i uciekla. Imponuja im jakiekolwiek miliony a nie miliony uczciwe. Nic nie musza wiedziec. Nic nie wiedza. Madrza sie. Nie maja wstydu osmieszyc sie.
Gość: Wojtek, 114.0.78.83.cust.bluewin.ch
2007/04/05 21:53:23
Pamietasz? Kiedys pisalem Ci w komentarzach, ze takze Polonia w Szwajcarii ma swojego Kobylanskiego. Nasz regionalny pajac nazywa sie Jan Pyszko i tez twierdzi, ze reprezentuje wszystkie organizacje polonijne w tym kraju. Co jest oczywiscie wierutna bzdura bo organizacje, te prawdziwe, ktore cos robia i dzialaja, staraja sie trzymac jak najdalej od tego pana. I nie miec z nim nic wspolnego.
Mimo to mial on czelnosc napisac list do Fotygi "w imieniu szwajcarskiej Polonii" proszac o odwolanie aktualnego ambasarora w Bernie Janusza Niesyte. Oto kopia tego listu: 2007/04/05 21:57:49
Wielce Szanowna Pani Minister
Minął już rok od chwili zwycięstwa wyborczego „Prawa i Sprawiedliwości”; zwycięstwa, które wlało w serca milionów Polaków nadzieję na gruntowne zmiany polityczne w ich Ojczyźnie a tym samym na poprawę ich losu i to nie tylko w aspekcie materialnym lecz nade wszystko w wymiarze duchowym. Podobne nadzieje wiązały z tymi zmianami środowiska polonijne na całym świecie, przede wszystkim zaś te, w mrocznych czasach komunizmu a także w zmarnowanych latach tzw. Transformacji 1990 – 2005, liczyły na zdecydowane przemiany ustrojowe. Polonia szwajcarska z uwagą śledzi sytuację w Polsce oraz poczynania władz w Warszawie. Wiele z tych działań budzi nasze uznanie ale też i uzasadnione obawy, że przemiany w Polsce, dokonywane zbyt wolno i niezdecydowanie, w pewnym momencie utkną w koleinach niemożności czy wręcz zaniedbania. Do dziedziny tej zaliczamy politykę zagraniczną a przede wszystkim w jej ramach odnowę kadrową. Dla nikogo interesującego się polityką nie jest tajemnicą, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nadal zaliczane jest do tych sektorów władzy w których najmocniej osadziła się żydokomunistyczna kadra wykorzystująca wszelkie możliwe okazje by torpedować, czy przynajmniej osłabiać, działania rządu polskiego a tym samym szkodzić polskiej racji stanu. Wymiana urzędników na placówkach zagranicznych postępuje zbyt wolno i w sposób, nie obrażając, dyletancki. Nie można bowiem ograniczać się do zmian w ambasadach i konsulatach pojedynczych osób lecz kompletnie odnawiać składy personalne zapobiegając tym samym utrwalaniu się starego porządku i wpływów „wrogiego układu”. Taką sytuacją mamy w Szwajcarii, gdzie tutejsi pracownicy ambasady i konsulatu wyraźnie okazują niechęć do środowiska tutejszej diaspory reprezentującej postawę patriotyczno-niepodległościową. Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii ZOP, będący dachową organizacją skupiającą działające na terenie Szwajcarii polskie kluby i związki, do którego należą również dwie najważniejsze instytucje, a mianowicie Polskie Misje Katolickie we Fryburgu i Zurychu, odczuwa najbardziej brak właściwych ludzi na polskich placówkach dyplomatycznych i konsularnych w Bernie. Pracują w nich nadal osoby blisko związane personalnie i ideowo z komunistycznymi oraz tzw. libertyńskimi kręgami w kraju, wrogo wręcz nastawione do środowiska patriotyczno-niepodległościowego skupionego wokół ZOP. Szanowna Pani Minister W tym kontekście niepokojąca jest działalność pana Janusza Niesyto, ambasadora RP w Szwajcarii, który podobnie jak jego poprzednik, pan Margański, przekracza uprawnienia dyplomatyczne, prowadząc bojkot Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii. Widzimy w tym działanie celowe, mające prowadzić do rozbicia jedności wśród polskich patriotycznych organizacji. Procederowi temu Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii musi przeciwstawiać się z mocy statutu a także w interesie tutejszej polskiej, w większości patriotycznie nastawionej diaspory. Domagamy się by Pan Janusz Niesyto, reprezentujący urząd Premiera oraz Prezydenta RP, a kontynuując znaną nam z czasów Polski Ludowej politykę agenturalno-rozbijacką, absolutnie sprzeczną z polską racją stanu oraz interesem najwyższych władz państwowych, został bezzwłocznie z tego godnego urzędu odwołany. 2007/04/05 21:58:55
ciag dalszy haniebnego listu:
Szanowna Pani Minister Wiemy dobrze, że podobne problemy mają właściwie wszystkie środowiska polonijne na całym świecie, i że jest to problem globalny wymagający szybkiego i skutecznego rozwiązania. Polska diaspora w większości jest wprawdzie politycznie bierna ale jej postawa oraz przekonania polityczne są zdecydowanie bliskie obecnym władzom w Polsce i potencjału tego, zmarnować nie można. A działania zmierzające do rozbicia jedności Polaków, wprowadzanie zamieszania w ich środowiskach, marginalizacja czy wręcz likwidacja tematów o treści patriotycznej i niepodległościowej, prowadzone są z całą mocą i konsekwencją. Jak widać kręgom tym nie zbywa na doświadczeniu, ani na logistyce ani na środkach finansowych. Większość ich mocno związana jest właśnie z polskimi placówkami dyplomatycznymi. I tu koło się zamyka. Nie jesteśmy w stanie, jako organizacje polonijne, skutecznie przeciwstawić się działaniom wrogich Polsce sił, dysponującym ogromnym potencjałem i perfidnie wykorzystujących stojącą dla nich otworem infrastrukturę oraz ogromne środki finansowe. Rozumiemy, że przedstawione przez nas problemy mają charakter ogólnikowy, wszelako jesteśmy w każdej chwili gotowi służyć szczegółowymi materiałami dotyczącymi dręczących diasporę problemów, i to widzianych przez szerszy pryzmat ogólnych interesów Państwa Polskiego. Będziemy radzi otrzymać od Pani Minister odpowiedź na najważniejszy w tej chwili dla nas Polaków w Szwajcarii problem, wymiany kadrowej na polskich placówkach dyplomatyczno – konsularnych w Bernie. Pozostajemy z wyrazami prawdziwej sympatii, zapewniając przy tym o naszym poparciu dla Rządu pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, pana Lecha Kaczyńskiego. Do wiadomości: Pan Prezydent RP Lech Kaczyński, Warszawa Pan Prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński, Warszawa Za Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii Dr Jan Pyszko – prezes Stanisław Komorski – sekretarz Binningen, dnia 13 grudnia 2006 r. 2007/04/05 22:00:50
NAJGORSZE jest to, ze Fotyga wysluchala tego ekstremisty i wlasnie odwolala ambasadora Niesyte. I tutaj, w Szwajcarii, organizacje polonijne tez sie buntuja. Nie jedna, ale wszystkie liczace sie! Oto ich list:
Szanowna Pani Minister Z olbrzymim zaskoczeniem i niedowierzaniem środowisko Polonii w Szwajcarii przyjęło decyzję Pani Minister o odwołaniu z dniem 30 kwietnia 2007 r. Ambasadora RP w Bernie p. Janusza Niesyto. Z zaskoczeniem, bowiem dotychczasową półtoraroczną działalność p. Ambasadora cechowała duża otwartość w stosunkach z Polonią, komunikatywność i skuteczność w usuwaniu problemów nurtujących nasze środowisko i z niedowierzaniem, iż prawdopodobnie decyzję te podjęła Pani Minister w reakcji na list odosobnionej organizacji, której w Helwecji nikt poinformowany poważnie nie traktuje. Treści wspomnianego listu, którego słownictwo przypomina hańbiący rok 68 - nie zamierzamy tu komentować. Kontakty Ambasadora p. Janusza Niesyto z organizacjami, stowarzyszeniami, klubami i zespołami polonijnymi są rzeczywiście bardzo dobre. Nie tylko bowiem chętnie był zapraszany na wszystkie ważne spotkania poszczególnych organizacji polonijnych, ale i korzystał z tych zaproszeń przybywając na nie, częstokroć pokonując jednego dnia trasę Berno – Zurych – Winterthur - Genewa. Dzięki zaangażowaniu Ambasadora powstała we wrześniu 2006 r. Filia Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Ambasadzie RP w Bernie z siedzibą w Zurychu czyli Polska Szkoła, a w listopadzie odsłonięto piękny pomnik Henryka Sienkiewicza w Vevey organizując wyjątkowy i niezapomniany – także dla Szwajcarów - „Polski dzień” w tym mieście. Jest również pierwszym ambasadorem polskim, który postanowił zorganizować honorowy konsulat RP w Księstwie Liechtenstein, co jest krokiem wręcz historycznym, bowiem takiej placówki nigdy dotychczas w Księstwie nie było. Nie sposób również pominąć poparcia i pomocy p. Janusza Niesyto przy trójstronnej konferencji dotyczącej układu w Weimarze, która odbyła się w Genewie 19 stycznia 2007 r., a na której obok Konsulów Francji i Niemiec oraz prelegentów R. Dumas, J. Bitterlicha i prof. Z. Najdera – nasz Ambasador wspaniale reprezentował nasz kraj. Uczestnicząc w organizacji tej konferencji w której wzięło udział ponad 300 osób, wykazał ogromne doświadczenie dyplomatyczne, takt, a także – co nie jest sprawą błahą - wysoki poziom znajomości lingwistycznych. Kiedy kilkanaście miesięcy temu środowisko żołnierzy internowanych 2 Dywizji Strzelców Pieszych spotkało się z p. Januszem Niesyto na cmentarzu „Rosenberg” w Winterhur, nikt chyba nie wierzył, że temu Ambasadorowi uda się to co nie udało się jego poprzednikom - doprowadzić do odnowienia będącego w stanie rozkładu pomnika grobowego internowanych żołnierzy 2 DSP. I właśnie teraz, gdy ten bolący problem został rozwiązany – w dużej mierze dzięki zaangażowaniu p. Niesyto - nadeszła informacja o jego odwołaniu. 2007/04/05 22:03:13
ciag dalszy odpowiedzi:
Również termin tego odwołania jest dla nas szokujący – trzy dni przed wielkim świętem narodowym 3-go Maja, trzy dni przed – z takim pietyzmem organizowanym przez Ambasadora p. Janusza Niesyto spotkaniem w Ambasadzie, promującym Wrocław jako kandydata do organizacji EXPO 2012. Organizacje Polonijne w Szwajcarii cenią demokrację i kulturę polityczną. Dużo mogliśmy nauczyć się od mieszkańców tego wolnego i szanującego wolność i tolerancję kraju. Dlatego, żadna marginalna organizacja uzurpująca sobie bezprawnie i nie po raz pierwszy prawo występowania w naszym imieniu i przemawiania językiem nienawiści, nie zmieni faktu, że Ambasador RP p. Janusz Niesyto należy do jednych z najaktywniejszych i najbardziej skutecznych Ambasadorów Rzeczypospolitej Polskiej w naszej drugiej Ojczyźnie. W ciągu półtora roku, pracą i umiejętnością dialogu zbudował sobie uznanie i szacunek wśród społeczności polonijnej i nawet jego wcześniejsze odwołanie tego nie zmieni. Nie nam oceniać życiorys Ambasadora i jego karierę dyplomatyczną, ale możemy i powinniśmy się wypowiedzieć, i to czynimy - w imieniu znacznej części aktywnej Polonii, na temat jego działalności i związków z tą Polonią. Szanowna Pani Minister ! Zwracamy się z prośbą o ponowne przeanalizowanie tej decyzji. Jeżeli prawdą jest to co głosi Prezes Jarosław Kaczyński i reprezentowana przez niego partia „Prawo i Sprawiedliwość”, że głos Polonii jest dla nich również głosem Narodu – a nie mamy podstaw aby temu nie wierzyć – to prosimy wziąć pod uwagę i nasz głos – rzeczywiście istniejących i działających Organizacji Polonijnych reprezentujących zdecydowaną większość społeczności polskiej w Szwajcarii, dla których Polska była i pozostanie wartością najwyższą. Prosimy pozwolić pracować Ambasadorowi RP p. Januszowi Niesyto dalej dla dobra Polski i emigracji polskiej w Szwajcarii. Również doniosłość obchodów narodowego święta 3-go Maja wymaga udziału Polskiego Ambasadora. Wierząc w obiektywność decydentów i ich zrozumienie problematyki Polonii szwajcarskiej pozostajemy z wyrazami szacunku – Association Swiss - Pologne PRO POLONIA – Geneve - Wanda Brysz Fundacja "Archivum Helveto-Polonicum" - Prezydent – Jacek Sygnarski i Anna Bugnon Koło Żołnierzy 2 DSP Szwajcaria - Prezes – Henryk Węgier (odznaczony „Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski” ). Klub Polski w Bernie (istniejący od 1948 r.) - Prezes - Ewa Szydłowska Nasza Gazetka - Pismo Polonii Szwajcarskiej (istniejące od 1973 r.) - Red. Naczelny - mgr Tadeusz M. Kilarski Polonijny Zespół Tańca i Pieśni PIAST - Prezydent - dr inż. Jerzy Skoczylas Stowarzyszenie Polskie w Genewie - Prezes Dorota Cybulska Towarzystwo „Dom Polski w Zurychu” - Prezes - Andrzej Nurkowski (odznaczony „Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski“). Towarzystwo Polskie Winterthur - Prezes – mgr inż. Ewa Steffen-Żółkiewicz Towarzystwo Polskie w Zurychu (istniejące od 1865 r.) - Prezes - inż. arch. Jan Zbigniew Bem (odznaczony „Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polsku” ). Towarzystwo Polskie „ZGODA” w Zurychu (istniejące od 1894 r.) - Prezes - prof. dr Maria-Jolanta Zagalak-Hofman W imieniu wyżej wymienionych Organizacji inż. arch. Jan Zbigniew Bem Do wiadomości: Prezydent RP - Pan Lech Kaczyński, Warszawa Prezes Rady Ministrów - Pan Jarosław Kaczyński, Warszawa Marszałek Senatu - Pan Bogdan Borusewicz, Warszawa Marszałek Sejmu – Pan Marek Jurek, Warszawa Ambasador RP w Szwajcarii – Pan Janusz Niesyto, Bern Zurych No i czekamy. Moze pani minister bedzie miala dosc odwagi i rozsadku aby przyznac, ze dala sie wpuscic w kanal choremu ekstremiscie i cofnie swa decyzje. Jesli nie bedzie WSTYD i HANBA! 2007/04/06 18:52:42
Czy p.Jan Pyszko to nie ten kandydat na prezydenta, wysunięty przez siebie oraz przez siebie w ostatnich wyborach?
2007/04/07 01:48:42
@Wojtek: O calej sprawie juz slyszalem - jest zenujaca. Dzieki, za wklejenie tu tych listow.
@andsol-br: Tak, to ta sama kreatura.
Gość: , aabf71.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/09 21:48:38
widzicie tylko fotyge u kobylanskiego a przed nia nie zuważyliści np. pana Kwaśniwskiego Wałesy czy innych oj boicie sie tej prawdy.Prawda boli oj boli najbardziej
Niech każdy zrobi tyle dobrego co Kobylanski dla Polski i Poloni a ze swoich zarzutów jest oczyszczony dajcie zyc temu schorowanemu człowiekowi 2007/04/09 22:10:52
Drogi anonimie z Neostrady, moze wiec objawisz nam ta prawde o Kobylanskim? Co takiego wielkiego zrobil on dla Polski (poza jej kompromitowaniem)?
2007/04/10 01:52:37
Ja też do „drogiego anonima”: p.Kwaśniewski i p.Wałęsa u p.Kobylańskiego? Oj, widzę, że muszę historii Polski pouczyć się. A król Jan Sobieski też z p.Kobylańskim spotykał się?
Co do „schorowanego człowieka” to antysemityzm w takiej dozie, jaką ma p.Kobylański, normalnie jest okropnie trujący, ale czy on chciał się leczyć? A przecież z jego legalnymi zarobkami stać go było na dobrą klinikę psychiatryczną.
Gość: , 84.209.39.10*
2007/04/11 22:37:35
Mysle, ze przynajmniej w przypadku Szwajcarii, list miejscowego oszoloma byl pretekstem, bo Niesyto jako "czlowiek poprzedniej wladzy" (tak naprawde to nie ma znaczenia do jakiego stopnia jest to prawda, bo nikt z naszych rzadzacych nie chce przyjac do wiadomosci, ze profesjonalny dyplomata nie ma wlasnych pogladow tylko reprezentuje rzad, jakikolwiek by nie byl) byl do odwolania "z marszu", ale macie racje - wydzwiek tych decyzji jest zly i konsekwencje tez smutne. W sumie wspolczuje ludziom, ktorzy przyjada po Niesycie i Perlinie, bo beda mieli latke kolesi oszolomow.
Gość: gregorius.p, chello089077056252.chello.pl
2007/08/21 19:51:14
Gdyby antypolonizm byl rowniez trujacy to problem zydowski juz by nie istnial
moi kochani liberalowie. |
W wielu miejscach na świecie pokazanie ścisłych powiązań typu Stroessner - Kobylański - Rydzyk (przerażająco krótki łańcuch) przyniosłoby ostracyzm tego ostatniego. Lecz w naszym Kraju nie kłopotały masowe morderstwa - bo popełniano je przy skandowaniu antylewicowych sloganów. Więc przygotowuje się teren, by jakiś Rydzyk stał się naszym Stroessnerem.
P.Fotyga nie czuje smrodu bijącego z tamtej strony? Mimo tego, że OjDyr mówił o szambie...