|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Evo Morales zaskauje niezależnościąPrezydent Boliwii, Evo Morales, coraz częściej zaskauje swoją niezależnością. Gdy wybrano go na prezydenta wiele osób myślało, ja też, że stanie się on polityczną marionetką w rękach „nowego Boliwara”, czyli Hugo Cháveza, który bardzo agitował za jego kandydaturą. Tymczasem indiański polityk coraz częściej pokazuje, że ma odmienne zdanie niż wenezuelski prezydent. Zaczęło się od Wspólnoty Andyjskiej, z której Chávez wycofał Wenezuelę wróżąc jej rychły koniec i zapowiadając że Morales i Boliwia pójdą niebawem w jego ślady. Nic z tego – Boliwia wciąż jest we Wspólnocie, a boliwijski prezydent deklaruje chęć jej wzmocnienia i zintensyfikowania współpracy między jej członkami. Teraz historia się powtarza – kilka dni temu Chávez szumnie zapowiedział utworzenie latynoskiego, gazowego odpowiednika OPEC, czyli kartelu producentów tego cennego surowca. Wenezuelczyk dodał, że założycielami będzie, poza jego krajem, także Argentyna i Boliwia. I najwyraźniej zrobił to, zgodnie ze swoim zwyczajem, nie konsultując tego ze wspomnianymi partnerami. W La Paz przynajmniej jego deklaracja wywołała spore zaskoczenie. A przebywający z wizytą w Tokyo Morales wczoraj rozwiał wątpliwości: „Bardzo szanuję prezydenta Cháveza i jego propozycje. Jednak nie widzę potrzeby ani możliwości tworzenia politycznej organizacji, która miałaby stawiałaby warunki krajom które gazu nie mają”. Morales dodał, że współpraca między producentami gazu jest konieczna, ale nie po to – jak chciałby Chávez – aby regulować produkcję surowca, ale aby „dostarczyć energię wszystkim tym, którzy jej potrzebują”. >Technorati tags: Boliwia, Evo Morales, Hugo Chávez, polityka, energia, gaz.>Blogalaxia tags: Bolivia, Evo Morales, Hugo Chávez, política, energia, gas. piątek, 09 marca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
quentiin
2007/03/10 01:23:14
Wzrok mi się omcknął i się zawiodłem. Myślałem, że będzie coś o... Evie Mendes :)
2007/03/10 01:34:32
Mmmmm... Eva Mendes... :) Prawda, ze piekna. Ale nie Latynoska. Wiec nie bedzie o niej. Niestety... :)
2007/03/10 01:38:42
Kuba się nie łapie? Nie to nie, sam sobie o niej napiszę tylko jakiś pretekst znajdę :D
2007/03/10 01:43:50
Kuba lapie sie jak najbardziej. Tylko, ze Eva Mendes urodzila sie w Miami. To jeszcze nie Kuba... :)
Ale pisac o niej mozesz. Ale w sumie nie musisz - jesli o mnie chodzi wystarczy ze zamiescisz jej zdjecia! ;) 2007/03/10 01:50:05
No wiem, zbadałem jej pochodzenie przed skomentowaniem, ale uznałem, że spokojnie można znaleźć jakieś usprawiedliwienie na temat "dlaczego o niej piszę mimo że nie jest Latynoską". Może jej rodzice na wakacjach byli albo co :)
2007/03/11 00:42:27
Bardzo sie ciesze, ze cos pozytywnego piszesz o Moralesie. W Gazecie Wyborczej, dosc niesprawiedliwie, w dziale Boliwia pisza o fali populizmu zalewajacego Ameryke. A przeciez on od samego poczatku Evo byl dosc niezalezny od populistycznego Chaveza. Czesto tez postepowal wbrew swojemu elektoratowi, choc niestety tez zdazaly mu sie rozne dziwne wyskoki. Mozna mu wiele zarzucic, ale przeciez nie robi bledow tylko ten co nic nie robi.
Miejmy nadzieje, ze w przyszlosci nic mu za bardzo juz nie odbije. Wydaje mi sie, ze jak jemu nic nie wyjdzie, to po nim, nie bedzie juz szans na zmiany w Boliwii. |