|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Brazylia wybuduje mur granicznyMamy podobno epokę globalizacji. Jednak mury graniczne mają się bardzo dobrze. Coraz lepiej możnaby powiedzieć – Izrael odgradza się od Palestyny, a Stany Zjednoczone od Meksyku, co zresztą spowodowało protesty i oburzenie wielu krajów latynoamerykańskich. Co jednak nie przeszkadza im... budować własnych murów! Oto Brazylia ogłosiła właśnie, że wybuduje takowy na swej granicy z Paragwajem. Nie na całej oczywiście, ale w dość symbolicznym miejscu – po obu stronach Mostu Przyjaźni, który lączy, nad wodami rzeki Parana, dwa graniczne miasta: paragwajskie Ciudad del Este i brazylijskie Foz de Iguaçu. Żelbetonowy mur będzie miał 3 metry wysokości i półtora kilometra długości – po 750 metrów po każdej stronie mostu. Władze w Brasilii mają nadzieję, że utrudni on życie przemytnikom, którzy obecnie mają w zwyczaju rzucać towary z mostu do czekających na brazylijskim brzegu wspólników. Budowa muru rozpocznie się już w najbliższych dniach i ma być on gotowy za 6 miesięcy. Most Przyjaźni jest miejscem przez który przechodzi większość paragwajskiego importu i eksportu. Zarówno tego oficjalnego, jak i nieformalnego. Między Ciudad del Este, które jest wielką strefą wolnocłową i Foz de Iguaçu nieustannie kursują „mrówki” przenoszące głównie papierosy i elektronikę, starając się uniknąć obowiązkowego 60-proc. podatku na wszystko o wartości powyżej 300 dolarów. Zdaniem Brazylijczyków to także z Ciudad del Este trafia do ich kraju znaczna ilość nielegalnej broni. To paragwajskie miasto uważane jest zresztą przez wielu specjalistów za południowoamerykańskie centrum szemranych interesów i zaplecze wielu organizacji terrorystycznych. Często mówi się nawet, że w Ciudad del Este swe latynoskie bazy posiada Hezbollah i Al-Kaida. Brazylijczycy uważają więc, że mają wszelkie powody aby się odgradzać. I dodają, że budowie muru towarzyszyć będzie oczywiście wzmożenie kontroli na przejściu granicznym. Co na pewno się przyda, bo póki co w obu miastach tajemnicą Poliszynela jest to, że za 100 dolarów celnicy zamykają oczy. Na wszystko.
Puente de la Amistad w Google Earth: Paragwaj i Ciudad del Este po lewej i brazylijskie Foz de Iguaçu po prawej stronie rzeki Paraná. Jako ciekawostkę dodam, że obchodzące w tym roku swe 50-te urodziny Ciudad del Este ma w swej historii aż dwie inne nazwy. Gdy w 1957 roku ówczesny paragwajski dyktator Alfredo Stroessner wydawał dekret zakładający to miasto, figurująca w nim nazwa brzmiała Puerto Flor de Lys. Zaledwie kilka lat później przemianowano je jednak na... Puerto Presidente Stroessner. Zresztą most w Paragwaju także nazywany był wówczas Puente Presidente Alfredo Stroessner. Aktualną nazwę miasto otrzymało dopiero w 1989 roku.
>Technorati tags: Brazylia, Paragwaj, polityka, Most Przyjaźni, Ciudad del Este, Foz de Iguaçu.>Blogalaxia tags: Brasil, Paraguay, política, Puente de la Amistad, Ciudad del Este, Foz de Iguaçu. niedziela, 11 marca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
|
Mur jest po to, by wydawac publiczne pieniadze. Mur jest oczywiscie bzdura i ma pozorowac dzialania na rzecz brazylijskich handlowcow, korzy nie wytrzymuja , robia bokami z powodu absurdalnych podatkow i sami czesto zajmuja sie nielegalnym importem.
Podsumowujac jednak, mur uderzy jedynie w przemytnikow papierosow, bo tylko te wytrzymuja upadek z wysokosci kilkudziesieciu metrow. Narkotyki podrozuja innymi drogami.
A propos parlament paragwajski w odpowiedzi na mur zawiesil uchwale o budowie kolejnego mostu, ktory Brazylijczycy "wspanialomyslnie" chca przerzucic przez Parane.
Mostu ktory mogl byc kolejowy i polaczyc Santos z Valparaiso, ale nie bedzie, bo stan Parany nie ma na to kasy,mostu ktory bedzie ciagiem dalszym uzalezniania zruinowanego sasiada od socjalimperialistycznego monstrum, jakim zwsze Brazylia byla.
Narazie dlug Paragwaju za idiotyczne binacjonalne przedsiewziecie - zapore Itaipu z biegiem lat rosnie.