|
|
Blog > Komentarze do wpisu
A może tak łyk Che Guevarry? Albo Castro?Od kilku tygodni Che Guevarrę i Fidela Castro można wypić duszkiem do dna. I, co więcej, z pożytkiem dla organizmu. Chodzi bowiem o... soki owocowe z ekologicznej wytwórni należącej do... Emira Kusturicy. Jak podkreśla reżyser są one „Biorewolucyjne”. Che Guevarra jest robiony z malin, a Fidel Castro z jeżyn. Jest jeszcze sok jagodowy noszący czułą nazwę „Josip Broz Tito”. Kusturica zapewnia, że asortyment będzie stopniowo rozszerzany – planowany sok z truskawek będzie nosił jego własne imię. Pojawią się też soki noszące nazwy Saddam Hussein, oraz - to kolejny Latynos – Maradona. „Każdy z nich zasługuje na posiadanie własnego owocu” – stwierdził Kusturica w wywiadzie dla serbskiego dziennka „Glas”. Póki co biorewolucyjne soki kupić można jedynie w położonym 200 kilometrów od Belgradu Drvengradzie – drewnianej wiosce, która zbudowana została na potrzeby filmu „Życie jest cudem”, i która stała się sporą turystyczną atrakcją. Kusturica nie ukrywa, że chce zwiększyć z czasem ich produkcję i zacząć je eksportować. Przekonany jestem, że - z takimi nazwami - odniesie sukces. Marketingowy.
>Technorati tags: Che Guevarra, Fidel Castro, Maradona, Emir Kusturica.>Blogalaxia tags: Che Guevarra, Fidel Castro, Maradona, Emir Kusturica. piątek, 09 marca 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
zuercher
2007/03/09 16:35:28
Z przyjemnoscia bede lal w morde Fidela Castro! :)
|