|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Z niewoli na ministerialny stołekNiezwykle oryginalnej roszady ministerialnej dokonał właśnie kolumbijski prezydent Álvaro Uribe.W zaledwie kilka godzin po tym jak do dymisji podała się dotychczasowa szefowa kolumbijskiej dyplomacji María Consuleo Araújo - której rodzina oskarżana jest o korupcyjne kontakty z skrajnie prawicowymi oddziałami paramilitarnymi – powierzył on to niezwykle odpowiedzialne i wymagające stanowisko... Fernandowi Araújo Perdomo. W Polsce nazwisko to pewnie mało komu cokolwiek mówi, ale w Kolumbii zna je niemal każdy. Fernando Araújo Perdomo stał się niemal bohaterem narodowym, gdy 31 grudnia ubiegłego roku uciekł więziącym go od ponad 6 lat lewicowym partytzantom z FARC. Po swej ucieczce, przez 5 dni błądził w kolumbijskiej dżungli w rejonie Montes de María zanim, skrajnie wycieńczony, dotarł wreszcie do kontrolowanej przez siły rządowe ludzkiej osady. I teraz, niespełna dwa miesiące później, mianowany został ministrem spraw zagranicznych! Wielu obserwatorów kolumbijskiego życia politycznego uważa, że ta zaskakująca nominacja to tylko zasłona dymna, aby odwrócić uwagę mediów i społeczeństwa od skandalu związanym z dymisją poprzedniczki (która mimo tego samego nazwisja nie ma żadnych powiązań rodzinnych ze swoim następcą). María Consuelo Araújo ustąpiła po tym gdy w minionym tygodniu jej brat, sanator Álvaro Araújo Castro został aresztowany pod zarzutem kontaktów z „Jorge 40” – szefem jednej z największych w Kolumbii prawicowych organizacji paramilitarnej. Prokuratorzy zarzucają bratowi byłej minister, oraz pięciu innym aresztowanym w tym samym czasie senatorom, że korzystali podczas swej kampanii wyborczej z aktywnej pomocy oddziałów „Jorge 40”. Miały one nie tylko zmuszać wyborców do głosowania na „właściwe” osoby, ale także zstraszać kontrkandydatów i uniemożliwiać im prowadzenie kampanii. I jakby tego było mało to innym śledztwem objęto także Álvaro Araújo Noguerę, ojca byłej pani minister, który swego czasu także był członkiem kolumbijskiego rządu i senatorem i który podejrzany jest o... zlecenia oddziałom paramilitarnym organizacji porwań! I choć wobec samej Marii Consueli Araújo żadnych zarzutów nie było i Uribe jeszcze kilka dni temu publicznie zapewniał o swym pełnym zaufaniu wobec niej, to jednak z taką rodziną kierowanie dyplomacją stało się niemożliwe... Czy Fernando Araújo Perdomo będzie w stanie ją zastąpić? Obserwatorzy są sceptyczni. Nie dlatego, że nowemu ministrowi brakuje kompetencji, czy doświadczenia. Skądże - Araújo Perdomo w momencie uprowadzenia był ministrem rozwoju gospodarczego w rządzie Andrésa Pastrany, więc polityka i ministrowanie nie są dla niego niczym nowym. Wątpliwości jednak budzi stan psychiczny nowego ministra – psychologowie są zgodni, że z sześciu lat niewoli nie wychodzi się bez szwanku i ofiarom potrzeba dużo czasu aby ponownie przstosować się do nowego życie. Dodatkowe pytania budzi stopień znajomości bieżącej sytuacji międzynarodowej przez nowego ministra. Który sam niedawno przyznał, że podczas 6 lat spędzonych w dżungli miał ograniczony i przede wszystkim bardzo nieregularny dostęp do wiadomości. Tymczasem świat i Kolumbia zmieniły się w tym okresie w sposób znaczący. Araújo Perdomo porwany został w Cartagenie 6 grudnia 2000 roku i „ominęły” go takie, bądź co bądź wnoszące zmiany do światowej geopolityki wydarzenia, jak atak z 11 września 2001 roku, wybuch wojny w Afganistanie, czy wybuch wojny w Iraku. Więcej – gdy go porywano Kolumbia miała dobre stosunki ze wszystkimi swoimi sąsiadami, podczas gdy obecnie stosunki Kolumbii z Wenezuelą i Ekwadorem, są gorsze niż nasze - polskie z Rosją i Niemcami. I trudno spodziewać się, że nowy szef dyplomacji, po swych niedawnych przejściach, będzie coś tu mógł polepszyć. Zwłaszcza z Wenzuelą, która przez Kolumbię oskarżana jest o... pomaganie FARC!
>Technorati tags: Kolumbia, polityka, dyplomacja, FARC, María Consuelo Araújo, Fernando Araújo Perdomo.>Blogalaxia tags: Colombia, política, diplomacia, FARC, María Consuelo Araújo, Fernando Araújo Perdomo. środa, 21 lutego 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Betancourt i naziści z FARC
z Podróż na Południe
Chyba trochę ponosło kolumbijskiego prezydenta Álvaro Uribe , który w piątek rozkazał armii i policji 8222 użycie wszystkich środków 8221 mogących doprowadzić do uwolnienia Ingrid Betancourt i innych zagranicznych zakładników przetrzymywanych ... » Wysłany 2007/05/20 12:45:35
Komentarze
Gość: grolsch, 207.67.151.23*
2007/02/23 01:51:12
Nowy szef dyplomacji juz zapowiedzial, ze jest zwolennikiem uwalniania zakladnikow FARC sila. Marnie sie to wszystko zapowiada.
Gość: j314, anonymisierungsdienst2.foebud.org
2007/02/25 17:04:18
tylko teoretycznie marnie, bo zeby kogos uwolnic trzeba go najpierw zlokalizowac, a ze nie jest to proste najlepiej swiadczy przypadek 3 amerykanow wykonujacych zadania szpiegowskie na kontrakcie pentagonu i zatrzymanych przez farc w styczniu 2003. zaraz po tym amerykanie stworzyli 70-80 osobowa grupe zlozona z czesci agentow i wojskowych juz przebywajacych w kolumbii oraz nowych specjalnie przyslanych ze stanow. grupa ta dzialala jakies pol roku -bez rezultatu.
co do Fernando Araújo. to z jego psychika moze rzeczywiscie jest cos nie tak, bo pamietam, ze w styczniu mowil,ze w niewoli dni wygladaly podobnie: rano toaleta, sniadanie, pozniej lezenie w hamaku i sluchanie radia bbc, nastepnie obiad, znow sluchanie radia i kolacja. od czsu do czasy prasa i telewizja. wiec chyba powinien wiedziec co sie na siecie dzialo |