BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Latynoskie Oskary

Oskarowa noc już za nami. Nie będę się wiele rozpisywał, bo na ten temat pewnie wszystko już napisano. Kilka słów jednak o latynoskich laureatach, z którymi - zwłaszcza w Meksyku – wiązano tyle nadziei. Niestety w dużym stopniu okazały się one płonne...

Jednym z największych przegranych tegorocznej edycji Oskarów jest Babel w reżyserii Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Ten kręcony na trzech kontynentach i w pięciu językach wyśmienity film miał aż siedem nominacji do Oskara: w kategorii najlepszy film, a także za reżyserię, oryginalny scenariusz, montaż, aż dwie żeńskie role drugoplanowe i muzykę. Złotą figurkę otrzymał jednak tylko jeden z nominowanych – Argentyńczyk Gustavo Santaolalla, który skomponował ścieżkę dźwiękową do Babel.

Przyznać trzeba, że jest to dość spora niespodzianka. Wielu „oskarologów” określało Argentyńczyka jako największego outsidera w jego kategorii. Nie dlatego jednak, że muzyka była słaba. Nie. Na niekorzyść Latynosa przemawiać miał fakt, że... ma już na koncie jednego Oskara. I to w dodatku zdobytego w ubiegłym roku, za muzykę do „Brokeback Mountain”. Najwyraźniej jednak członkowie Akademii nie mają nic przeciw seryjnemu zdobywaniu Oskarów. Tym lepiej dla Santaolalli. Argentyńczyk odbierając nagrodę zadetykował ją kolejno: swojemu ojcu, Argentynie i wszystkim Latynosom.

Na tym na szczęście nie skończyły się latynoskie wyróżnienia. Poszczęściło się, i to bardzo, Labiryntowi fauna w reżyserii Guillermo del Toro. Ten meksykańsko-hiszpański film zdobył 3 z 6 Oskarów do których był mianowany. Nagrodę otrzymał za scenografię, zdjęcia i charakteryzację.

Poległ natomiast zupełnie - tematycznie latynoamerykański - Apocalypto Mela Gibsona. Trzy nominacje - i to w dodatku w bardzo technicznych kategoriach - i... żadnej satuetki.


>Technorati tags: , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , , .
poniedziałek, 26 lutego 2007, tierralatina

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/02/27 09:49:03
"Babel" mi szkoda. Warty był Oskara.
A "faun" jeszcze przede mną.
-
2007/02/27 15:15:22
Babel widzialam pare dni temu, rewelacyjny obraz, szczegolnie meksykanski epizod. Najbardziej mi sie podobaly miny tych jasnowlosych dzieciakow, kiedy "stryjek Santiago" ukrecil kurze leb:) Tez bym miala taka mine;-)