BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Boliwijczycy strzelają sobie w nogę

Boliwijska dyplomacja strzeliła sobie kolejnego samobója. Właśnie, niemal z dnia na dzień, wprowadzono wizy dla obywateli amerykańskich chcących odwiedzić ten kraj. Odpowiedni rządowy dekret wydano w Nowy Rok i zacznie on obowiązywać od przyszłego poniedziałku...

Nie za bardzo sobie wyobrażam jak ta decyzja ma przyczynić się do, także zapowiadanej przez boliwijski rząd, „dynamizacji turystyki” w tym kraju. Zwłaszcza, że Amerykanie stanowili do tej pory zdecydowanie największą grupę zagranicznych turystów! I tą, która wydawała najwięcej pieniędzy! Szef boliwijskiej dyplomacji, David Choquehuanca, zapewnia wprawdzie, że decyzja nie będzie miała negatywnego wpływu na turystykę, ale raczej trudno w to uwierzyć... Tym bardziej, że Boliwia ma w USA tylko dwa konsulaty – w Nowym Jorku i Miami, które oczywiście nie są jeszcze przystosowane do masowego (w ubieglym roku Boliwię odwiedziło blisko 80 tysięcy Amerykanów) wydawania wiz od przyszłego poniedziałku. Co więcej USA trafiło od razu na tzw. trzecią listę wizową, co oznacza że wizy nie będą wydawane od ręki, lecz wydanie każdej z nich będzie musiało być konsultowane z „centralą” w La Paz. Jest to – zdaniem boliwijskiego MSZ – usprawiedliwione działaniami terrorystycznymi obywateli ametykańskich na terytorium Boliwii! O co dokładnie chodzi? O amerykańskiego wariata, który w marcu ubiegłego roku podłożył bomby w dwóch hotelach w La Paz zabijając dwie osoby i raniąc 7. W tym grupę... amerykańskich turystów.

Mówiąc krótko cyrk, populizm i niepotrzebna urzędnicza głupota... Która oczywiście sprawi, że wielu amerykańskich turystów nie będzie chciało tracić czasu na załatwianie wizy i pojedzie wydawać swe pieniądze gdzie indziej... Prezydent Boliwii Evo Morales tłumaczy decyzję rządu powszechną w dyplomacji zasadą wzajemności – skoro Boliwijczycy muszą starać się o wizę i płacić za złożenie podania 100 dolarów, to to samo będzie obowiązywać obywateli Stanów Zjednoczonych. Oni za boliwijską wizę zapłacą teraz tyle samo! Wszystko to ładnie, ale chyba Boliwia znacznie bardziej potrzebuje wydawanych przez Amerykanów dolarów, niż Amerykanie dewiz pozostawianych przez nielicznych boliwijskich turystów.

I żeby było jasne – ja także uważam, że zasada wzajemności powinna być w dyplomacji stosowana. Ale nie należy strzelać sobie przy tym w nogę! Boliwijczycy mogli wziąć przykład ze swoich sąsiadów... Do takiego Chile Amerykanie jeżdżą bez wiz, ale na granicy muszą zapłacić 100 dolarów specjalnej taksy, która odpowiada opłacie jaką Chilijczycy muszą wnosić starając się o amerykańską wizę. Logiczne i trwa tylko 5 minut. Wilk syty i owca cała.

Obawiam się, że na wizach dla obywateli USA się w Boliwii nie skończy. Tamtejszy rząd już zapowiedział „gruntowne przejrzenie polityki wizowej”. I już, wraz z wizami dla Amerykanów, 1 stycznia wprowadził także wizy dla obywateli Cypru, oraz Serbii i Montenegro. Morales tłumaczy: „Jesteśmy małym państwem, nazywanym przez niektórych niedorozwiniętym, ale swoją godność mamy. I mam nadzieję że nasi obywatele będą z tego zadowoleni”... Tak. Szczególnie ci – a jest ich sporo – którzy żyją z turystyki!

Polacy – póki co – do Boliwii mogą jeszcze jeździć bez wiz.


>Technorati tags: , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , .
środa, 03 stycznia 2007, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Argentyńska opłata wzajemności z Podróż na Południe
Wprawdzie wątpię aby wśród czytelników tego bloga byli jacykolwiek obywatele Arabii Saudyjskiej, Kenii, czy Nigerii, ale wiem że na pewno są posiadacze paszportów kanadyjskich , amerykańskich i australijskich , i ich nowa decyzja argentyńskiego rządu ... »
Wysłany 2008/10/12 23:43:37
Komentarze
2007/01/04 11:15:51
Drogi T, czy nie zechciałbyś jeszcze raz, niekoniecznie gruntownie, przejrzeć jeszcze raz swojego (skądinąd słusznego!) tekstu...
-
2007/01/04 11:18:17
jestem pewna, że wystarczy tylko raz :-)
-
2007/01/04 13:43:02
Wielkie dzieki!!! Jest mi wstyd!!! :)
-
2007/01/04 14:23:04
zdarza się najlepszym, nawet wychowankom prof Dobrowolskiej ;-)
czekam na kolejne relacje i wszystkiego dobrego w 2007...