BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Płać, bo nie polecisz!

Ci którzy regularnie podróżują po Ameryce Łacińskiej wiedzą o tym bardzo dobrze. Dla tych, którzy ten region odwiedzają po raz pierwszy bywa to bardzo niemiłą niespodzianką. O co chodzi? O opłaty lotniskowe!

W Europie przyzwyczailiśmy się, że wszystkie podatki i opłaty wliczone są w cenę biletu. I jedyne za co musimy zapłacić na lotnisku to zakupy w sklepie wolnocłowym, albo wypite przed wejściem do samolotu piwo. W Ameryce Łacińskiej bywa inaczej. A raczej – jest inaczej, bowiem sciąganie haraczu z odlatujących pasażerów jest regułą, od której wyjątków jest niewiele. Szczerze mówiąc poza lotniskiem w Santiago de Chile żaden nie przychodzi mi w tej chwili do głowy... Na wszystkich innych znanych mi lotniskach bez uiszczenia specjalnej opłaty do samolotu się nie wsiądzie. Na nic zdają się płacze i tłumaczenia spłukanych do szczętu plecakowiczów, czy innach trampingowców: nie zapłacisz – nie lecisz! I fakt, że już nadałeś bagaż i masz ważny bilet nie stanowi tu żadnych okoliczności łagodzących. Cerberzy są nieubłagani. Co więcej płacić trzeba zawsze gotówką - karty kredytowe czy inne alternatywne środki płatności nigdy nie są honorowane. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Tak samo jak nie mam pojęcia dlaczego tych uciążliwych opłat zawrzeć w cenie biletu. Jak w reszcie cywilizowanego świata... Ot, jedna z kolejnych latynoamerykańskich tajemnic.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo właśnie dowiedziałem się, że port lotniczy w Quito, który i tak już należał do najdroższych, najmniej wygodnych i najmniej nowoczesnych na kontynencie, postanowił podnieść swe opłaty. Od 10 grudnia przyjemność wylotu ze stolicy Ekwadoru kosztować będzie 37,60 dolarów. O sześć dolarów więcej niż obecnie. Zgadzam się – nie jest to fortuna. Ale gdy ktoś podróżuje w dwójkę, to jest to już niebagatelny wydatek niemal 80 dolców. Nie mówiąc już o lecącej rodzinie! I gdy podróż obejmuje więcej niż jeden kraj na tym kontynencie to pozycja „opłaty lotniskowe” stać się może niebagatelną i często początkowo zapomnianą pozycją budżetu. Bo płacić trzeba niemal wszędzie. I za loty krajowe także, choć zazwyczaj trochę mniej.

Czy są jakieś sposoby na ograniczenie tych kosztów? Niewielkie. W przypadku Ekwadoru można wylatywać z Guayaquil, gdzie nie dość ze jest o wiele bardziej nowoczesne lotnisko, to w dodatku opłata wynosi tylko (?) 25 dolarów. Osobiście muszę jednak przyznać, że uwielbiam lotnisko w Quito. Zwłaszcza na nim lądować. Nie dość że jest to darmowe (nawet Latynosi nie wymyślili jeszcze opłaty przylotowej!), to w dodatku niesamowicie widowiskowe. Być może nawet najbardziej spektakularne na całym kontynencie. Port lotniczy w Quito znajduje się bowiem w centrum miasta! Oczywiście nie w ścisłym centrum, ale naprawdę wewnątrz miasta. Wokół pasa startowego stoją mieszkalne domy, a tuż przy jego progu znajduje się piłkarskie boisko. Lądując ma się naprawdę wrażenie, że grający na nim chłopcy, gdyby chcieli, mogliby spokojnie strzelić piłką w okienko. Samolotu!

Quito, niemal dwumilionowa metropolia, położone jest w górskiej dolinie i jest jak spaghetti - ma ponad 60 kilometrów długości. Lądując najczęściej przelatujemy nad znaczącą częścią tego tasiemca. A Przy dobrej pogodzie wrażenie potęgują otaczające miasto wulkany. Po lądowaniu nie należy się dziwić, że nasz bagaż stał się jakby nagle cięższy – nie, nikt nam do niego niczego nie dołożył. To po prostu wpływ wysokości na naszą kondycję. Quito leży na wysokości ok. 2900 metrów. Trzeba się do tego przyzwyczaić!

Wrcając do opłat lotniskowych. W Limie za wylot międzynarodowy zapłacić trzeba 30,25 dolarów, za lot krajowy 6,05. W Buenos Aires przyjemność opuszczenia kraju kosztuje minimum 18 dolarów. W Bogocie 26 dolarów… Znacie inne ceny? Wpisujcie, proszę, w komentarze!

lotnisko w Quito

Airbus A-340 Iberii, którym ostatnim razem przyleciałem do Quito.


>Technorati tags: , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , .
niedziela, 12 listopada 2006, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Nowe lotnisko w Quito z Aeroplan
Na cytowanym już tu kilka razy blogu Podróż na południe kilka dni temu ukazała się ciekawa notka o opłatach jakie trzeba płacić na południowoamerykańskich lotniskach . Muszę przyznać, że ja też nigdy nie słyszałem żadnego przekonującego argumentu ... »
Wysłany 2006/11/14 13:10:59
Zdzierstwo na lotnisku w Caracas z Podróż na Południe
Zła wiadomość dla wszystkich wylatujących z Caracas, a zwłaszcza dla tych którzy już są w tym kraju, podróżują po nim i mają odłożone w paszporcie 115 boliwarów na opłatę lotniskową pobieraną przy odlocie . Otóż to 115 boliwarów może nie ... »
Wysłany 2008/12/11 23:06:20
Komentarze
2006/11/13 09:23:15
nie, cen nie znam, tylko chciałam się zapytać czy przy wypłynięciu statkiem też są tego typu opłaty wyjazdowe?
-
Gość: rudziel, bxlproxyb.europarl.eu.int
2006/11/13 09:52:26
W Asuncion było to kiedyś (2002 rok) 18 usd, obecnie nie wiem...
-
2006/11/14 05:51:01
W Azji tez tak jest - moze to Europa jest wyjatkiem, a nie regula...
-
2006/11/14 11:06:17
Chaobella: W Azji to kiedys bylo regula, obecnie staje sie coraz rzadsze. Nawet Colombo, ktore nie jest szczytem nowoczesnosci i postepu, zaskoczylo mnie ostatnio zniesieniem taksy odlotowej!
-
2006/11/17 03:55:19
I mnie Colombo zaskoczylo! Ale Tajlandia, Wietnam, Kambodza,Filipiny, Indie i Inodonezja ciagle zatruwaja taksami zycie.